O szpitalu w trybie awaryjnym

O szpitalu w trybie awaryjnym

O Szpitalu powiatowym w Wołominie, podobnie jak o zmarłych, wypada mówić tylko dobrze albo wcale. Stosując się do tej niepisanej zasady przyznać należy, że informacje o największym na terenie powiatu zakładzie pracy na łamach naszego tygodnika są spontaniczne. Podobnie jest na sesjach Rady powiatu, bo tu, jak nigdzie indziej wszyscy znają sytuację podległej im placówki. Momentami chwalą, częściej ganią.

Osoby śledzące na co dzień życie tej placówki leczniczej wychodzą z założenia, że czasem lepiej wstrzymać się z oceną; nie mając wiedzy dać czas na przeprowadzenie stosownych zmian, niż dobijać coś, co ledwo dycha, a jest jak wiadomo niezbędne. O tym, że temat szpitala jest mało wdzięczny przekonaliśmy się kolejny raz na ostatniej sesji Rady powiatu. Nie tylko, że padły podczas niej zaskakujące zdania i deklaracje, ale jeszcze w wyniku burzy wyłączono prąd. Sesja toczyła się w trybie awaryjnym, przy wciąż alarmującym Up-sie, a co bardziej złośliwi podpowiadali, że stało się tak, by nikt nie słyszał!

Szpitalne zmiany w opinii wielu specjalistów i samego wyższego personelu trwają zbyt długo. Co gorsza, sens ich przeprowadzania wydaje się nieco miałki, sprowadzając się zasadniczo do tych personalnych. W ostatnich dniach o Szpitalu powiatowym ponownie zrobiło się głośno, gdyż pod obrady Rady trafiło doroczne Sprawozdanie Finansowe Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej.

– Całkowity dług szpitala pozostaje na poziomie przeszło 30 milionów złotych. Wysokość zobowiązania narastała od wielu, wielu lat. Jednak od roku 2013, utrzymuje się on na stałej pozycji – co cieszy, nie rośnie. Stąd nasza desperacka walka o odzyskanie środków za nadwykonania procedur medyczny, na niemałe pieniądze. Zadłużyć szpital bardzo łatwo, ale odrabiać straty, niezwykle trudno. Ważne by dług ustabilizować i dogadać się z wierzycielami, co pozwoli złapać oddech i kolejny kredyt – informował radnych dyrektor Andrzej Gruza. – Dziś koszty osobowe (umowy, umowy zlecenia, umowy kontraktowe) stanowią 2/3 kosztów ogólnych, to one są jednym z największych zagrożeń dla funkcjonowania szpitala. Tu się nie da nic zrobić, bo już teraz jedziemy po bandzie. Największe zagrożenie dla płynności finansowej szpitala stanowią jego pracownicy. Z trudem utrzymujemy kilka oddziałów, bo ludzie chcieli odejść. Nie wiem, gdzie można jeszcze oszczędzać. Naszym jedynym ratunkiem jest zwiększenie przychodów. Szansą jest lepszy kontrakt od jesieni, bycie w szpitalnej sieci. To, póki co wirtualne 8 milionów złotych rocznie więcej niż teraz – mówił dyrektor stonowanym głosem do poirytowanych radnych.

Więcej na łamach gazety…

(6) Comments

  1. Mecenas

    Dlaczego nie można pisać źle o szpitalu? Skoro jest to tak gigantyczny moloch, pożerający takie pieniądze, to chyba tym bardziej uwaga, szczególnie mediów, powinna być na nim skupiona. Bardzo chciałbym aby dociekliwi dziennikarze regularnie opisywali stan rzeczy i wyciągali na światło dzienne wszelkie nieprawidłowości. Ciekaw jestem np. ile co roku powiat dopłaca do szpitala? Powinien się on przecież utrzymywać sam - z NFZ i ewentualnych opłat pacjentów.

  2. zbig

    Podobno jest jakaś rada nadzorcza składajaca sie z Burmistrzów i Wójtów oraz Starosty. Zapewne maja baczenie nad tym szpitalem.

  3. korneliusz

    A ja się zapytam tak czy i ewentualnie jaki wpływ na generowanie kosztów ( zadłużenia) ma znajdująca się tam parafia?

  4. mark

    I właśnie - między innymi - po to nam była metropolia. Gdyby wołmin stał się gminą metropolitalną - szpitalem zarządzałaby warszawa - a nie nasi nieudacznicy z ogrodowej. Można by było z niego normalnie korzystać a tak - omija się ten przybytek szerokim łukiem. No chyba że ktoś ma w planach komuś zaszkodzić albo się go pozbyć - to wiadomo.....

  5. fakty

    Co z tego, że jest nowy po medycznego. Główny zatrudnił sobie kolegę z CZD żeby dalej prowadzić swoją politykę - oszczędności. Ręka rękę myje - jak mówi przysłowie. Nie liczą się pacjenci. O SOR już nudno się dopominać. dziwne, że władze powiatu nie chcą zmienić dyrektora - widać, że on szpitala nie zmieni, nie uzdrowi. Tu trzeba świeżej krwi i innego podejścia do tematu

Odpowiedz na „MecenasAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>