Coś tu nie gra

Coś tu nie gra

Byli zawsze tam, gdzie upamiętniano ważne rocznice, albo kiedy trzeba było dostarczyć trochę rozrywki mieszkańcom. Maszerowali w paradach miejskich, stali pod pomnikami, grali w sali koncertowej. W czasie kiedy ich dyrygent postanowił powalczyć o fotel burmistrza, do orkiestrantów Miejskiej Orkiestry w Wołominie dotarła szokująca wiadomość – po 50 latach działalności nie zostali umieszczeni w ofercie edukacyjnej Miejskiego Domu Kultury w Wołominie. Podejrzewają, że dotknęły ich lokalne, polityczne rozgrywki.

Z informacji MDKu wynika, że orkiestra została rozwiązana za obopólnym porozumieniem: dyrektora MDK i dyrygenta – kandydata na burmistrza. Orkiestranci przyznają jednak, że nie mieli wiedzy o takim zdarzeniu i nie wiedzą co było przyczyną tak drastycznej decyzji. „Jako członkowie Orkiestry Miejskiej z Wołomina jesteśmy głęboko poruszeni zaistniałą sytuacją i brakiem reakcji ze strony władz miasta. Wygląda na to, że Miejski Dom Kultury w Wołominie ma władzę absolutną i może podejmować tak drastyczne decyzje bez konsultacji z kimkolwiek. (…) Jako orkiestranci jesteśmy gotowi podjąć merytoryczny dialog w tej sprawie. Równocześnie liczymy na to, że osoby które tak skrzywdziły zespół zostaną pociągnięte do odpowiedzialności.” – czytamy w publicznym oświadczeniu członków orkiestry.

Co na to władze miasta i MDK? Wystosowano w tej sprawie pismo odpowiadające na pytania orkiestrantów, ale wygląda tak, jakby nikt z imienia i nazwiska nie miał odwagi się pod nim podpisać. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html