Protest w Wołominie: Za karę zapłacą po ogromne sumy?

Protest w Wołominie: Za karę zapłacą po ogromne sumy?

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie wystąpiło do Urzędu Miejskiego w Wołominie z wnioskiem o przesłanie akt sprawy dotyczących wydania decyzji środowiskowej dla rozbudowy Zakładu Zagospodarowania Odpadów MZO w Starych Lipinach. Skargę na działanie władz miasta złożyli mieszkańcy Wołomina, którzy nie zgadzają się na budowę w gminie Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych.(…)

W Wołominie spór o Regionalną Instalację Odpadów Komunalnych nie wygasł, a wręcz przeciwnie – nabiera rumieńców. Miejski Zakład Oczyszczania w Wołominie tłumaczy m.in., że stworzenie RIPOK to szansa na utrzymanie etatów w spółce, jednocześnie podając do sądu głównych przedstawicieli „Zielonego Wołomina” – organizacji skupiającej mieszkańców, niezgadzających się z budową instalacji w gminie. Najbardziej aktywni (według MZO) członkowie ZW Luiza Rawska i Katarzyna Okuniewska otrzymały pozew, wysłany przez Sąd Okręgowy Warszawa Praga III Wydz. Cywilny i mają 14 dni do ustosunkowania się do zarzutów postawionych im przez miejską spółkę.

Spółka zarzuca im wykorzystanie bez praw autorskich wizualizacji RIPOKa, przerobionego na stok narciarski, umieszczonej na stronie internetowej Zielonego Wołomina w ramach żartu z zapowiedzi przedwyborczych burmistrza (obrazek został skopiowany z innej strony i nie jest autorstwa żadnej z Pań) oraz za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, które godzą w dobre imię MZO. Chodzi głównie o treść ulotki, która zawierała opis możliwych zagrożeń dla mieszkańców. Zdaniem MZO kłamstwem są informacje, że w miejscu inwestycji przewidziana jest budowa spalarni i biogazowni. Jeśli chodzi o biogazownię – według działaczy pozwolenie na jej budowę zawarto w planach miejscowych dla tego terenu, a paliwo RDF produkowane z odpadów może być spalane w miejskiej ciepłowni. Co do informacji o spalani odpadów – przedstawicielka stowarzyszenia prostowała tę kwestię w mediach, ZW usunął też nieprecyzyjną informację z 14 tys. ulotek.

Karą za rzekome „kłamstwa” ma być zwrot kosztów poniesionych przez MZO za ich prostowanie w ulotkach i artykułach prasowych wielokrotnie zamieszczanych przez MZO w lokalnej prasie, zwrot kosztów sądowych – 6200 zł oraz kara 100 tysięcy zł (wpłata na Dom Dziecka). MZO żąda od obu mieszkanek także przeprosin za zamieszczane w prasie i ulotkach szkalujące treści, które naruszyły dobra osobiste powoda.(…)

Więcej o sprawie na łamach Wieści.

 

(39) Comments

  1. Lidka

    Moje zdziwienie nie ma granic, inicjatywa społeczna, ludzie walczą o swoją przyszłość w odwet-wybrane jednostki pozywane są do Sądu???? No to -Pielęgniarki, Górnicy, Kolejarze, Stoczniowcy - wszystkich wsadzić do ciupy!!! Bezwzględnie wsadzić całe społeczeństwo do więzienia żeby mu zamknąć usta!

    1. xyz

      Mnie to nie dziwi, wszak w Wołominie rządzą funkcjonariusze PiS-u, którzy rozumem nie grzeszą, ale w mściwości przodują. Jestem tylko ciekaw ile pieniędzy MZO (spółka komunalna kontrolowana przez Gminę Wołomin) kosztuje wynajęcie kancelarii prawnej, która gnębi mieszkańców Gminy Wołomin, który ośmielili się protestować przeciwko RIPOK w Starych Lipinach. Wygląda to trochę tak, że ci, którzy utrzymują tą wołomińską stajnię Augiasza (tj. Urząd Miejski i jego pracowników) z płaconych przez siebie podatków są w "nagrodę" gnębieni przez lokalną sitwę urzędniczą.

  2. SN

    Pieniądz nie śmierdzi, to prawda znana od starożytności, ale, jak się okazuje, Wołomin jest jedynym miejscem na świecie, w którym śmiecie nie śmierdzą, a ich przetwarzanie czy biodegradacja odbywać się ma bez jakiegokolwiek oddziaływania na środowisko naturalne i otoczenie. Co więcej - może się odbywać w bezpośrednim sąsiedztwie osiedli ludzkich. Chcesz komfortowo mieszkać - przenieś się na wysypisko odpadów komunalnych w Wołominie - to jedyna konkluzja po lekturze.

  3. czytelnik

    Złożeniem pozwu do Sądu w Warszawie i próba karania ludzi którzy nie chcą dożywać swoich dni tuż przy zwałce - to gwóźdź do politycznej trumny pana Madziara i jego desantu. Jak władza Prawa i Sprawiedliwości walczy w Wołominie z obywatelem , musi zobaczyć cała Polska. Należy powiadomić wszelkie środki masowego przekazu o tym wstrętnym działaniu rządzących.

  4. dora

    Jestem bezsilna, kiedy czytam o kolejnym dowodzie na zakłamanie tych ludzi (czy oni zasługują na to miano?). Mam nadzieję, że w razie potrzeby staniemy na wysokości zadania i pomożemy Paniom, które są dla mnie BOHATERKAMI. Zgadzam się, że należy nagłaśniać, nagłaśniać, zwłaszcza docierać do wielu starszych ludzi, niewiele rozumiejących, co się wokół dzieje, nie korzystających z internetu i nie mogących sobie pozwolić na kupno jakiejkolwiek gazety, a którzy czerpią wiedzę od zatwardziałych popleczników tej władzy.

  5. marek

    jeśli te panie zostaną ukarane - trzeba sie złożyć i zapłacić te kare - tak poprostu. Bo one swojego karku nadstawiają za nas i nasze dzieci - bo do miasta gdzie króluje śmieć - żaden inwestor nie przyjedzie. I sprawa sie zamyka - panie skazane, inwestycji brak a madzia se siedzi i doji miejską kase. A Wołomin będzie znany z bezrobocia śmieci brudu i braku dróg - bo kolej nam wyremontują. Tu - wolałbym sie mylić - z miejską sitwą - nie wygrają - będzie sie trzeba złożyć a madzi - podziękować. Niech sie buja na Węgrów. Razem z Saszką

  6. marek

    PS -ludzie pod Strzegomiem mają podobną sytuację - ale jakoś lepiej potrafią swoją sprawę nagłośnić. A Strzegom jest ze 400 km od ośrodków WOT, tvp tvn

  7. Luiza

    Bardzo dziękujemy za słowa wsparcia. Dzięki temu wiemy że to co robimy ma sens. A bohaterkami naprawdę się nie czujemy, my tylko chcemy żyć w czystym środowisku a nie w smrodzie. Bardzo dziękuję też tym którzy nam pomagają z "drugiego rzędu" same wiele byśmy nie zrobiły. DZIĘKUJEMY.

  8. Adam

    Panie Marku to proszę te media ruszyć , "Zielony" próbował był materiał w tvp info, tvn - przemarsz, ale media średnio zainteresowane ciekawe dlaczego ? Nikt nie chce zadrzeć przed wyborami z PIS-em ?

  9. kasia

    A od kiedy to w demokratycznym państwie nie wolno protestować? Utrzymanie etatów w spółce, kosztem zdrowia ludzi mieszkających w pobliżu RIPOK, ale mi argument ... chyba nam się ustroje pomyliły. Szkoda, że nikt takich argumentów nie wykorzystał jak likwidowano Stolarkę, tam źródło utrzymania straciły nagle całe rodziny. Okoliczne miasta szybko się rozwijają, a u nas nie dość, że nic się nie dzieje (dobrego), to jeszcze walczy się z mieszkańcami. Żenada. Dobrze, że wybory już blisko. Gratuluję odwagi obu Paniom

  10. luiza

    Może zrobiło się trochę ciszej ale ważniejsze są działania zakulisowe. Poszły ważne pisma do różnych instytucji i czekamy na odzew. Z całą pewnością ten pozew nas nie powstrzyma.

  11. czytelnik

    O tym że był protest wie wiele ludzi a to głównie dzięki banerom przy trasie na Poświętne i bardzo dobrze . Nagłośnić należy teraz inną sprawę , czyli próbę kneblowania wypowiedzi Zielonego Wołomina o skutkach zagrożenia zdrowia z powodu budowy RIPOK-u. poprzez złożenie do sądu warszawskiego przez MZO, skargi na członków Zielonego Wołomina. Niech kraj dowie się jak wygląda dialog PiS-u w Wołominie z mieszkańcami w żywotnych dla nich sprawach. Tak jak już ktoś pisał Zielony Wołomin winien zorganizować na ten temat wielką konferencję z udziałem ekspertów ochrony środowiska głównie jak i posłów i radnych wszystkich opcji politycznych. Na tej debacie pokazać wniosek do sądu na mieszkańców Wołomina i rozłożyć go podczas debaty na części pierwsze czyli obalić tezy MZO i władzy z burmistrzem Madziarem na czele. Zaproszenie na taka debatę do w/w osób winien wysłać właśnie prześladowany przez MZO Zielony Wołomin.

  12. gallus anonimus

    To są metody godne sowieckiej i putinowskiej Rosji. To jest skandal niebywały aby sądu używać do realizowania swojej polityki. Ja proponuję pozew wzajemny i oskarżenie o utratę dóbr osobistych polegającą na szkalowaniu, zastraszaniu - tu można użyć argumentu o groźbach karalnych, obrażaniu. Także o wprowadzanie w błąd wymiaru sprawiedliwości dla osiągnięcia efektów politycznych. Jeśli pozwolimy na takie zachowanie władz i ich przydupasów wtedy będzie to klęska. To jest sprawa dotycząca wolności zapisanych w konstytucji, to próba rodem z faszystowskiego podręcznika . Nie , nie możęmy na to pozwolić -- NON POSSUMUS, NON POSSUMUS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  13. czytelnik

    Pozew zbiorowy bardzo dobry wniosek. To co robi MZO to można swobodnie podciągnąć pod groźby karalne i zastraszanie.

  14. marek

    @Adam: ja już kontaktowalem sie z tvp info. A Pan ? Dzwonił pan gdzieś? Niech każdy zainteresowany tematem wykona 1 telefon 1 mail . Tyle i aż tyle. Pod Strzegomiem - maja podobny problem

  15. skner123

    Nałapią się pensyjek wypasionych, jak to desant przeniesą się gdzieś indziej "uszczęsliwiać" innych a my pozostaniemy ze smrodem - kukułczym jajem. Kto wierzy że to będa etaty dla mieszkańców naszej gminy to jest w dużym Błędzie. Niech Rysio sie pochwali ilu ma zatrudnionych procentowo ludzi z Wołomina . HAŃba i wstyd.

  16. eleol

    Pan Burmistrz nie będzie wąchał smrodu pewnie dlatego ma nas wszystkich w poważaniu i zrobi to na co ma ochotę..za co dostanie kasiorkę. To jego ostatnie podrygi, już niedługo wybory, niechcący je wygrał ale tego błędu ludzie już nie powtórzą. Brońmy swojego miasta. Mamy coś chyba do powiedzenia!!!

  17. marek

    Trzeba szuać ludzi z tąd a nie z jakiegoś wegrowa, wyszkowa, czy innego koszalina. I trzeba stawiać na młodych- nie koniecznie tych powiązanych ze starą sitwą która oplotła wołomin swoimi wpływami jak ośmiornica.

  18. gallus anonimus

    Ja z Koszalinem mam bardzo pozytywne skojarzenia, więc może nie wymieniajmy tego miasta w negatywnej relacji. Dziękuję.

  19. Ela

    Czytam i oczom nie wierzę. Zielony Wołomin i dwie z imienia i nazwiska wymienione panie szkalują "dobre imię MZO"? Ludzie protestując walczą o to by ich życie nie zostało zamienione w smrodliwy koszmar. Władza chce im zafundować RIPOK o którym sam ekspert firmowy powiedział, ze to nie perfumeria, bez ich wiedzy i zgody i nawet zaprotestować nie wolno?! Słusznie ktoś wcześniej zauważył, że likwidacja dużo większej ilości miejsc pracy w stolarce i hucie odbyła się jakoś bez tego świętego oburzenia. To ci, którzy na tym śmierdzącym jaju chcą zarobić swoje niemałe pieniądze powinni odpowiadać za napuszczanie pracowników na mieszkańców Lipin. Hochsztaplerka w sposobie uzyskiwania niezbędnych podpisów i pozwoleń najlepiej świadczy o świadomości władz, że nie jest to doskonałe dla mieszkańców rozwiązanie. I jakoś nie widać podejmowania przez władze miasta prób przekonania mieszkańców Lipin o tym że są w błędzie. Lepiej jak bezosobowa firma zaskarży protestujących i zażąda kosmicznych sum rekompensaty za wydumane szkody, tak by dwie konkretne osoby się wystraszyły, by się wycofały.Może się uda i sprawa ucichnie? Jeśli nie to najwyżej opłaty sądowe wliczy się w koszty. Potem pomyśli się o podwyżce stawek za śmieci i summa summarum i tak ludzie za to zapłacą. A w jaki sposób niby zasądzenie 100 tysięcy złotych na rzecz Domu Dziecka ma zrekompensować utratę tego dobrego imienia? Czy MZO liczy, że obdarowana w ten sposób placówka publicznie będzie wychwalać od tej pory tę instytucję? Wygląda na to, że w Wołominie protest mieszkańców, przez władze miasta i zarządców miejskich spółek, traktowany jest jak bunt na folwarku. Panowie i paniska nie mogą tego tolerować, trzeba to boleśnie ukrócić, najlepiej rękami sądu. Chyba niektórym te minione 25 lat tak szybko przeleciało, że nawet nie zauważyli, ze żyjemy już w innej rzeczywistości.

  20. marek

    No ale , nie rozumiem.... Nie chodzi do Wołomina żaden autobus ZTMu ( jak do Sulejówka Radzymina czy Złotokłosu) , nie chodzi SKMka jak do Pruszkowa czy Legionowa czy Otwocka...... No to ....po co TAM nasze przemożne władze??? Nam takie bzdury nie potrzebne. Trzeba obić miasto płotem, drut u góry powiesić , azora na łańcuchu krowiaku upalować - niech wiedzo że tu nasze - nie jich!

  21. gallus anonimus

    Jakieś buraki z MZO mówią , że za sprawą protestu utracili dobre imię. Ja pytam , napiszę to dużymi literami aby i ci w MZO mogli przeczytać : CZY MZO POSIADAŁO, TO RZEKOMO UTRACONE DOBRE IMIĘ, BY MOGŁO JE UTRACIĆ? Oczekuję odpowiedzi.

  22. SN

    Upraszczacie, nawet MZO może mieć dobre imię, jak się okazuje. I podlega ono bardzo surowej ochronie. MZO niczego nie musi udowodnić, ot, czuje uszczerbek na dobrym imieniu i tyle. Pewnie ktoś na mnie napadnie, ale to nie pierwszy raz, więc co mi tam... Jak firma zajmująca się wywozem odpadów komunalnych może utracić dobre imię? Bo przecież niezależnie od jej wizerunku i rzekomego uszczerbku każdy z nas odpady będzie produkować i będzie potrzebować, aby ktoś te odpady wywiózł jak najdalej od domu. A kto to będzie? Mnie tam wszystko jedno, byle robił to na czas. Dziwna ta nadwrażliwość miejskiej spółki.

  23. Mariusz Florkiewicz

    Faceci zarządzający MZO są widocznie bardzo wrażliwi, skoro sprawę o coś takiego skierowali do sądu. Do tego pewnie dochodzi nieśmiałość, skoro nie mają odwagi wyjść do ludzi. Takie jest pierwsze skojarzenie. Być może niesłuszne, ale na podstawie takiego skojarzenia można wyciągnąć wniosek: czy osoby z takim charakterem powinny piastować stanowiska kierownicze? P.S. A prostując moją wcześniejszą wypowiedź: w spotkaniu z ZTM uczestniczył Wiceburmistrz Sylwester Jagodziński i inni włodarze miast z naszej linii kolejowej, ale nie wymieniono ich w artykule. Na temat komunikacji z Warszawą wspomniałem w trakcie wywiadu ze mną, który jutro ma się ukazać w papierowych Wieściach.

  24. Ela

    Właściwie to nie wiem dlaczego do sądu zostały wezwane dwie panie na które wskazał powód czyli MZO. Akcja protestacyjna nie była skierowana przeciw MZO a przeciw władzom miasta, które całkowicie zignorowały mieszkańców Lipin. Jeśli MZO czuje się dotknięte zapisami z rozdawanych ulotek, to owe ulotki nie były osobiście firmowane przez owe panie tylko przez Zielony Wołomin. Jest to ewidentne zastraszanie osób działających na rzecz dobra wspólnego i aktywnie włączających się w życie publiczne.A może MZO powinno pozwać do sądu władze miasta za to, że z pominięciem zasad prawa poprowadziły sprawę i naraziły MZO na straty moralne.

  25. Ela

    Wiem i dlatego uważam, że pozew do sądu jest nękaniem osób przejętych sprawami publicznymi. A ponieważ protest był skierowany nie do MZO, to cała ta heca z pozwem sądowym wystosowanym właśnie przez MZO świadczy o tym, że władze miasta chcą się skryć za fasadą firmy.

  26. Małgosia

    Kto chce zachować stołek musi przytakiwać władzy więc, tę władzę należy zmienić, a za nią prezesów spółek wtedy może będzie z kim rozmawiać bo teraz to nie ma rozsądnych ludzi którym zależy na ekologii na mieszkańcach, a nie na kasie. Ufać nie należy nikomu a władza w MZO wstydziła by się nękać osoby którym zależy by dzieciom i ich rodzinom żyło się lepiej. No naprawdę to takie straszne że ten rysunek przemalowano - no tragedia niesłychana pewnie Sąd będzie to rozpatrywał w kategorii "zbrodnia w afekcie na rysunku papierowym".

  27. krzyhu

    Prezesik MZO z tego co wiem jest z Halinowa. Halinów leży w odległości 5 km od planowanej konkurencyjnej instalacji RIPOK na terenach byłego poligonu w Zielonce. Pewnie ma nadzieje że jak zrobi RIPOK w Wołominie to może nie wycofają się z budowy tego w Zielonce i nie będzie miał śmierdzącego problemu niedaleko swojego miejsca zamieszkania.

    1. Mona

      No co Ty @Krzyhu, przecież ten RIPOK będzie pachniał jak bez lub róża. Ten pan na pewno tam nie protestuje. Chce takich okoliczności blisko domu :)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *