Komisja Ochrony Środowiska Rady Miejskiej w Wołominie podczas wyjazdowego posiedzenia, które zorganizowano w siedzibie Miejskiego Zakładu Oczyszczania w Starych Lipinach, chciała zapoznać się z dokumentacją dotyczącą przebudowy i hermetyzacji kompostowni. Jak jednak relacjonuje przewodnicząca tej komisji, przedstawiciele MZO odmówili przedstawienia wnioskowanych dokumentów zasłaniając się tajemnicą przedsiębiorstwa czyli w tym przypadku spółki prawa handlowego. – W trakcie posiedzenia komisji doszło do sytuacji skandalicznej, gdy pani mecenas zasugerowała, że po udostępnieniu dokumentów radnym, mogą one pojawić się w przestrzeni publicznej oraz trafić do, cytuję „firm wrogo nastawionych do MZO”. To bezprecedensowe i nieakceptowalne insynuacje, że osoby sprawujące w imieniu mieszkańców funkcję publiczną, mogą działać na szkodę spółki MZO – podsumowała zaistniałą sytuację radna Monika Dubow, która pełni funkcję przewodniczącej Komisji Ochrony Środowiska.
Podczas odbywającej się tydzień temu sesji Rady Miejskiej to niecodzienne zdarzenie zostało dość szeroko omówione tuż po tym, jak Monika Dubow odczytała sprawozdanie z feralnego posiedzenia kierowanej przez nią komisji w siedzibie MZO. (…)
Komisja wnioskowała do MZO o udostępnienie takich dokumentów jak: pozwolenie na budowę, decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach, umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska, a także mapę, która obrazuje obszar oddziaływania planowanej inwestycji. Część radnych zaczęła się więc zastanawiać dlaczego przekazanie tej w zasadzie podstawowej dokumentacji sprawiło aż tyle kłopotu. – Komisja chciała się tylko zapoznać z inwestycją, która odbywa się w Lipinach Starych, a do tego potrzebny był, oprócz samej wizyty na miejscu, również wgląd w dokumenty – uściślił radny Robert Kobus.
Tę sytuację z perspektywy MZO przedstawiła zaś Hanna Marliere, specjalistka ds. ochrony środowiska i gospodarki odpadami. – Doceniamy, że ta komisja odbywała się w godzinach pracy zakładu, ponieważ dla potrzeb obsłużenia i przeprowadzenia wyjaśnień ze strony MZO byłam ja, była pani dyrektor do spraw inwestycji, pan prezes, zespół który obsługuje komunikacyjnie tę inwestycję, a także kierownicy budowy i firma wykonująca prace budowlane. Spółka była przygotowana (…)
Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563