Czy syreny alarmowe wyją w gminach zbyt często, co w konsekwencji prowadzi do coraz większego zobojętnienia na nie mieszkańców? Taki pytanie zadano podczas ostatniego posiedzenia rady miejskiej w Wołominie.
Ten temat pojawił się przy okazji odbywających się testów Systemu Wczesnego Ostrzegania, w ramach których przeprowadzano na terenie m.in. powiatu wołomińskiego głośne testy syren, polegające na emitowaniu krótkich sygnałów dźwiękowych. O testach poszczególne urzędy gmin informowały swoich mieszkańców z wyprzedzeniem. Radny Marek Górski zwrócił jednak uwagę, że nie każdy otrzymał chociażby sms z tego typu informacją. Zasugerował również, że tego typu testy ostrzegania powinny się odbywać w ustalonych wcześniej konkretnych dniach, aby mieszkańcy słysząc sygnały alarmowe wiedzieli od razu, że są to ćwiczenia a nie ostrzeżenie przed faktycznym zagrożeniem. – Wiem, że możemy przyzwyczaić się do pewnych rzeczy i później nie reagować jeśli coś się będzie powtarzało, bo dojdziemy do wniosku, że skoro wyje taka syrena, to pewnie jest to kolejna próba. Gdyby można było ustalić, że takie próby sygnałów dźwiękowych w naszej gminie będą np. pierwszego i ostatniego dnia miesiąca, to każdy inny dzień będzie powodował to, że mieszkańcy będą trochę inaczej reagować. Bo gdyby coś się wydarzyło, a ta syrena zawyje, to najpierw będziemy się zastanawiali czy to próba syren czy coś rzeczywiście się dzieje – stwierdził radny Górski. Jak się jednak okazało, gmina nie ma w tym temacie zbyt wiele do powiedzenia, ponieważ wszystkie próby syren organizuje województwo albo powiat. Władze poszczególnych gmin mogą jedynie informować swoich mieszkańców wcześniej o planowanych testach sygnałów alarmowych. (…)
Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563



Jeżeli obywatel nie dostał powiadomienia to każda sytuacja w której usłyszał 3 minutowy sygnał modulowany powinna skłonić go do zainteresowania, co się dzieje, a źródeł jest naprawdę dużo i są łatwo dostępne. Co więcej pan radny potrzebuje edukacji, bo gdyby wykazał nieco zainteresowania dowiedziałby się, że emitowany 3 minutowy sygnał ciągły jest odwołaniem alarmu, a 3 minutowy sygnał modulowany, to jego ogłoszenie i zgodnie z ostatnią nowelizacja prawa są to sygnały zunifikowane, obowiązujące na terenie całej europy.
Obywatel w obecnej sytuacji powinni nieco dążyć do samoedukacji i szukać informacji choćby o tych sygnałach alarmowych, żeby wiedzieć, że wspomniane wcześniej formaty są czym innym, niż jednominutowy sygnał ciągły z krótka przerwą, powtarzany trzykrotnie, który jest sygnałem wzywającym Druhów z OSP.
A pomysł z ustaleniem ćwiczeń na pierwszy lub ostatni dzień miesiąca jest conajmniej niedorzeczny, gdyż w przypadku prawdziwego zagrożenia w tym dniu ludzie sygnał zbagatelizują.
Także jeszcze raz edukacja, edukacja i odrobinę zainteresowania, a nie wieczna krytyka.
Zgodnie z starą maksymą „si vis pacem parabellum – chcesz pokoju szykuj się na wojnę”.