Dzik zaatakował mieszkankę Wołomina

0

Do tego groźnego zdarzenia doszło 25 marca. Między godziną 12:00 a 13:00, w okolicy polany znajdującej się w pobliżu ZUS przy ul. Reja w Wołominie. Poszkodowana kobieta wyszła na spacer z psem. W pewnym momencie niespodziewanie wprost na nią wybiegł dzik, atakując ją z dużą siłą.

„On chyba chciał zaatakować psa, ale ja stałam na jego drodze. Uderzył mnie w prawy bok, rozrywając mi skórę. Wszystko działo się bardzo szybko, a ja byłam przerażona. Przewróciłam się na mojego psa, a dzik wtedy ugryzł mnie w lewą rękę. Próbowałam kopać dzikie zwierzę, jak się przewróciłam i w końcu odszedł ode mnie. Później zauważyłam, że mam też ślad na twarzy” – relacjonowała zaatakowana kobieta. O tym groźnym zdarzeniu zaalarmował naszą redakcję wnuk poszkodowanej. „Dzik poważnie poranił babci nogę. Jest cała poturbowana i posiniaczona. Od razu pojechaliśmy do szpitala, na SOR. Babcia straciła dużo krwi. Zgłosiłem to zdarzenie już na policję, do urzędów, gdzie się da. Jak sobie pomyślę, że równie dobrze ten dzik mógł zaatakować moją córkę… Przecież dziecko w starciu z tym zwierzęciem nie ma szans. A tam jest niedaleko szkoła i boisko, na którym ciągle przebywają dzieci. To jest po prostu przegięcie, żeby w mieście takim jak Wołomin dziki po placu zabaw wieczorami sobie biegały” – mówił nam, nie kryjąc przy tym ogromnego wzburzenia i dodając, że kilka lat wcześniej przytrafiła mu się podobna sytuacja. Wówczas to on i jego pies zostali zaatakowani przez dzika, podczas spaceru w okolicy jednego z wołomińskich osiedli. Zwierzę wtedy poraniło psa.

Tym razem „padło” na babcię mężczyzny. (…)

Cały tekst przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj