Czy mieszkańcy Wołomina wreszcie doczekają się chwili, w której z terenu znajdującego się przy ul. Łukasiewicza 11 rozpocznie się wywóz mauzerów wypełnionych niebezpiecznymi substancjami? Kilka dni temu kurator spółki Foreko zapowiedział, że proces usuwania odpadów niebezpiecznych z ul. Łukasiewicza może rozpocząć się lada moment.
Jak informują przedstawiciel UM w Wołominie: „Już cztery firmy zgłosiły gotowość odebrania swoich odpadów z tego terenu. Wierzymy, że nic nie stanie na przeszkodzie i wywóz odpadów z Wołomina wreszcie się rozpocznie. Tak jak od początku chcieliśmy – beczka po beczce, mauzer po mauzerze. Dopiero kiedy pierwsze odpady rzeczywiście wyjadą z Łukasiewicza 11, będziemy mogli powiedzieć, że proces naprawdę ruszył.” (…)
Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.



No ale to nie jest koniec. Co to znaczy że odpady wyjadą?????
Wyjadą i co??? Trafią do resteuracji??? Do recyclingu? Może do zoo ???? A może na góre śmieci przy smentarzu???
Kto pytam, kto jest gwarantem tego , że jako odpady które wykajuzją toksyczniśc o najwyższym stopniu- nie trafią na góre śmieci, gdzieś do malowniczego lasu albo do kolejnego wynajmowanego blaszaka czy pustostanu- gdziekolwiek. Kto da gwarancje- że te beczki nie zostaną wylane doczarnej bugu narwi czy cokolwiek innego.
Bo według mnie- powinny być wyworzone pod nadzorem policji do spalarni zaewidencjonowane w tej firmie a policja z kopią przejęcia przez utylizatora- powinna zdać protokół przejęcia i domagać sie protokołu z utylizacji – każdej beczki. Albo też wydział ekologii niech sie odniesie do sprawy.
Co to znaczy wyjadą??? To nie jest prowiant na wakacje.
Ktoś myśli co pisze, co podaje do wiadomości i jak ta sprawa zostanie doprowadzina do skutecznego końca???
To jest jakaś parodia dla dzieci !
Wyjadą……to stwierdzenie nic nie znaczy- ani formalnie ani zdrowotnie ani pod względem ochrony bezpieczeństwa i ekologii.
Jak zwykle- słabo . A kto przywróci teren do stanu pierwotnego – z przed składowaniem?? My mamy płacić za popekane beczki i utylizacje tej ziemi?? Gmina? Naszymi pieniedzmi???
Bo te beczki- teraz stoją. Ale jak widlak zacznie je ruszać- ile z nich popęka?? Nikt nie wie. To cześć napewno trzeba przelać przed ruszeniem całości- do innych beczek czy mauzerów- bo substancje mogły doprowadzić do utleniania, osłabiania struktury plastiku- w których siedzą. Myślał ktoś o takich kosztach? O takij ewentualniści????
Słabe , panie. Słabe- wołmin.
Jak zwykle- myśl za pustaki.
https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice/wolomin-odpady-z-likwidowanego-skladowiska-na-slasku-odnalezione-pod-warszawa-st8969802