Niedzielę cudów, w której triumfować miało dobro i hojność mieszkańców Ząbek, wspomagających leczenie ciężko chorego 3-letniego Jasia, ktoś zakłócił strzelając z wiatrówki. Niewyobrażalne, jak potraktowano osoby, które przyjechały by nieść dziecku bezinteresowną pomoc…
Sprawę nagłośnił jeden z organizatorów wydarzenia, ząbkowski radny Jacek Małecki: „Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jeden incydent, który się wydarzył podczas całej imprezy. Mianowicie nie wiem czy słyszeliście, ale te amerykańskie samochody, które przyjechały wspierać zbiórkę i robiły przejażdżki, zostały obstrzelane przez kogoś z wiatrówki! Nie rozumiem tego. Szczytny cel, przyjechali pomóc za własne paliwo, mieli pootwierane szyby żeby był efekt tego silnika, żeby ludzie to słyszeli… Wozili dzieci i dorosłych, gdyby ktoś tak dostał… Ja nie wiem o czym ten ktoś myślał, nie chcę tego nawet komentować. (…)
Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563