artMA wyjaśnia: dlaczego warto personalizować zaproszenia ślubne i jak ten szczegół wpływa na wrażenie gości weselnych?

0

Zaproszenie ślubne z imionami gości, w kolorach wesela i z datą wypisaną czcionką, którą sami wybraliście? To nie fanaberia, tylko personalizacja. Coraz więcej par młodych decyduje się na zaproszenia szyte na miarę zamiast gotowych szablonów. Czy to ma sens i na co zwracać uwagę? Między innymi o tym w dalszej części tekstu.

Co to jest personalizacja zaproszenia ślubnego?

W skrócie: to dopasowanie zaproszenia do Was, a nie na odwrót. Zamiast kupować gotowy wzór i liczyć, że jakoś pasuje, możecie wpływać na każdy element: od tekstu i czcionki, przez kolorystykę, aż po rodzaj papieru i ozdobniki.

Wyobraź sobie, że planujecie wesele w stylu botanicznym – z eukaliptusem, zielenią i naturalnym drewnem. Gotowe zaproszenie z katalogu może być ładne, ale raczej nie będzie dokładnie oddawać tego klimatu. Personalizowane? Owszem. Możecie wybrać papier ekologiczny, dodać motyw liści, dopasować odcień zieleni do dekoracji sali i wpisać własny tekst zaproszenia zamiast sztampowego „Mamy zaszczyt zaprosić”.

W personalizowanych zaproszeniach ślubnych od artMA możecie nie tylko zmienić formułkę zaproszenia, ale również dodać np. ulubiony cytat

Personalizacja to też takie detale jak wydrukowanie imion gości na każdym zaproszeniu. Niby drobiazg, ale ciocia Halina, która zobaczy swoje imię na kopercie, od razu poczuje, że nie jest „jedną z wielu”, tylko ważnym gościem.

Dlaczego warto zdecydować się na personalizację zaproszenia ślubnego?

Powodów jest kilka i żaden z nich nie sprowadza się do „bo tak wypada”. Najważniejszym z nich jest spójność. Zaproszenie to pierwszy element, z którym Wasi goście stykają się w kontekście ślubu. Jeśli nawiązuje do wystroju sali, kolorów bukietu i stylu całej uroczystości, od razu widać, że każdy detal został przemyślany od A do Z.

Drugi powód to kontrola. Przy gotowych zaproszeniach jesteście zdani na to, co jest w ofercie. Przy personalizacji sami decydujecie o treści, układzie informacji, a nawet o tym, czy dodajecie mapkę dojazdu, kod QR z potwierdzeniem obecności albo krótki wierszyk.

Na karcie można też zaznaczyć, jakie prezenty będą mile (lub niemile) widziane 

Jest jeszcze kwestia wrażenia. Personalizowane zaproszenie to taki cichy komunikat dla gości: „to będzie wyjątkowy dzień, a Ty jesteś dla nas ważny”. Goście często traktują takie zaproszenia jak pamiątkę – chowają je, zamiast wyrzucać po weselu. A to chyba najlepsza recenzja, jaką może dostać kartka papieru.

Które elementy można spersonalizować w artMA?

W pracowni artMA, której projekty możecie podejrzeć na stronie https://artma-zaproszenia.pl/, personalizacja nie jest dodatkiem, ale podstawą procesu. Po złożeniu zamówienia wypełniacie formularz z danymi, a grafik przygotowuje projekt w ciągu dwóch dni roboczych. Dostajecie wizualizację mailem, sprawdzacie, ewentualnie nanosicie korekty (bezpłatnie) i dopiero po Waszej akceptacji rusza druk.

Co dokładnie można dostosować? Praktycznie wszystko, co widzicie na zaproszeniu:

  • tekst zaproszenia – własne słowa zamiast szablonowych formułek;
  • czcionkę i układ graficzny;
  • kolorystykę – dopasowaną do motywu przewodniego wesela;
  • rodzaj papieru – matowy, perłowy, fakturowany, brokatowy, lustrzany, kalka;
  • dane gości – bezpłatny wydruk imion i nazwisk na każdym zaproszeniu.

Pracownia oferuje ponad tysiąc wzorów, ale każdy z nich traktuje jako punkt wyjścia, a nie gotowy produkt. To podejście sprawia, że nawet pary z zupełnie różnymi wizjami – od minimalistycznego glamour po rustykalną stodołę z lampionami – znajdą coś, co naprawdę do nich pasuje i opowiada ich własną historię.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj