W ubiegłym tygodniu włodarze Wołomina pochwalili się pozyskaniem ponad 12 mln zł dofinansowania na rewitalizację Placu 3 Maja i kamienicy przy ul. Kościelnej 34 w Wołominie.
– Jako jedyni z listy otrzymaliśmy dofinansowanie, zdobywając najwyższą liczbę punktów. To ogromny sukces i kolejny dowód na to, że dobrze przygotowana praca przynosi konkretne efekty – cieszyła się burmistrz Elżbieta Radwan. Środki pochodzą z programu Fundusze Europejskie dla Mazowsza 2021-2027, w ramach priorytetu „Mazowsze bliższe obywatelom dzięki Funduszom Europejskim”. Wartość projektu wynosi 14 210 940,89 zł, z czego dofinansowanie to 12 079 299,74 zł.
O planach na rewitalizację Placu 3 Maja w Wołominie mówi się już od dawna. Przeprowadzono w tej sprawie konsultacje społeczne i zapowiedziano rozbetonowanie placu, który zgodnie z zatwierdzoną koncepcją ma być bardziej zielony. (…)
Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563



Poprostu…. Strategiczna inwestycja- no…gratulacje!
To będzie przełom dla tego zaścianka !
Tam- gdzie kończy sie logika- tam zaczyna sie … Wołomin.
Plac 70 lat od wojny leżał- każdy był zadowolony a teraz- co 10 lat- 12 mln, 20 mln- a co- trza nieć rozmach.. i ze 3 fontanny działające tydzień ( tą na moniuszki ktoś rozliczył?) – aco!!!
No teraz jeszcze nową kostke położyć na piachu – na Kościenej- co było dla riczjego przełomowym osiągnięciem na skale galaktyki- i wybory w kieszeni.
No bo ta- już zharcowana przez smochody. Wogóle to wszystkie ulice w tej wsi powinny być budowane na piachu i z kostki bauma. Idealne podczas przechodzenia temperatury – przez zero.
No i nakłady na remonty – nie do przerobienia!!!
Dziki będą miały gdzie spać, kuny i łasice beda miały gdzie walczyć z lokalnymi kotami, gołąb grzywacz uwije sobie gniazdka i obfajda patelnię. Lisy wpadną na wyżerkę ze śmietnika, może nawet łoś przyjdzie popatrzyć. Wiejska sielanka w środku miasta aglomeracji warszawskiej, największego powiatu w mazowieckiem. Tak to jest jak dostaje się za dużo kapusty z UE i nie można jej wydac na potrzebne/rozsądne rzeczy tylko na takie eko- głupoty. Czemu nie ma dotacji z UE na rozwiązanie problemu smrodu i dzikich zwierząt w naszym mieście…? Czekam na zdjęcia gdzie pani burmistrz i Karol dokarmiają dzikie zwierzęta na patelni.
Wydaje się, że ten plac nie jest pilnym problemem tego miasta. Lepiej, gdyby ten zapał urzędników był skierowany na pozyskiwanie funduszy na remonty obskurnych kamienic w centrum Wołomina. Zabudowa centrum ma potencjał, ale nie ma właściciela.