spot_img
Strona główna Blog Strona 11

Inwestycja za 66 milionów

0

8 kwietnia w Wołominie podpisano umowę na budowę kogeneracji. ZEC Wołomin wyłonił wykonawcę robót budowlanych – konsorcjum liderów branży, Metrolog Sp. z o.o. (lider) oraz Ferox-Energy-System Sp. z o.o. – Podpisanie tej umowy to ważny moment dla przyszłości naszej gminy. Kończymy etap przygotowań i przechodzimy do realizacji jednej z największych inwestycji w historii Zakładu Energetyki Cieplnej w Wołominie. To projekt, który realnie wpisuje się w proces transformacji energetycznej gminy i wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne naszych mieszkańców. Gratuluję wszystkim zaangażowanym w przygotowanie i realizację projektu i dziękuję za konsekwentną pracę na rzecz rozwoju Wołomina – podsumowała iwestycję Elżbieta Radwan, burmistrz Wołomina.

Zapytaliśmy prezesa Zarządu ZEC w Wołominie Karola Ciepielewskiego dlaczego zdecydowano się na wybór tej technologii. – Głównym walorem jest możliwość połączenia wytwarzania energii elektrycznej z energią cieplną. Dotąd powszechnie się mówiło o nas: Elektrociepłownia, ale nie wyprodukowano tu przecież ani grama prądu. Teraz ta energia już będzie produkowana i jest to ogromny walor finansowy, dlatego że energia elektryczna jest droga, więc będziemy mogli ją sprzedawać. Zaś środki pozyskane ze sprzedaży przeznaczać na dalsze inwestycje i to jest nasze główne zamierzenie. Poza tym ograniczymy emisyjność. Praktycznie pół roku ZEC będzie w ogóle poza ETS-em, ze względu na to, że te instalacje są rozproszone, więc poza sezonem grzewczym w zasadzie będziemy pracować tylko z wykorzystaniem kogeneracji. To pierwszy krok. Następnym logicznym ruchem będą pompy ciepła, co też się nawet funkcjonalnie wiąże, dlatego że możliwość używania własnej energii pozwala nam dokonywać autokonsumpcji, czyli zasilać te pompy ciepła z własnego źródła – wyjaśnił Karol Ciepielewski. (…)

Więcej na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Będzie audyt

0

Po ostatnim wypadku na ul. Piłsudskiego w Markach Starostwo (zarządca tej drogi) podjęło decyzję o pilnym przeprowadzeniu audytu bezpieczeństwa drogowego. – Niedawno ogłosiliśmy przetarg na opracowanie projektu przebudowy al. Piłsudskiego. Wyniki audytu będą ważnym elementem tego procesu i pozwolą nam zaprojektować rozwiązania, które w najwyższym stopniu zwiększą bezpieczeństwo. Podobne działania obejmą również drogę powiatową nr 4312W na trasie Helenów – Zagościniec – Duczki – zapowiedział starosta Arkadiusz Werelich.

Przypomnijmy, że powiat przejął w zarząd aleję Piłsudskiego ok. 1,5 roku temu. Jak deklaruje starosta, natychmiast zajął się poprawą jej bezpieczeństwa: – Już niebawem ruszy przebudowa odcinka S8/Szpitalna, który wspólnie z miastem przy wsparciu środków UE zrealizujemy. Przebudowywane jest skrzyżowanie Piłsudskiego/Fabryczna (sekundniki); prace powinny zakończyć się w ciągu maks. 3 tygodni. Aleja Piłsudskiego wymaga kompleksowej przebudowy. Zlecony audyt ma wskazać możliwie najlepsze rozwiązania i będzie on wkładem do projektu. Ogłosiliśmy przetarg na projektowanie (…)

Więcej na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Informacje z Mazowsza

0

Nie wywiozą odpadów

0
default

W Wołominie na terenie przy ul. Łukasiewicza 11 nadal będą zalegać tony niebezpiecznych odpadów. W ubiegłym roku Województwo Mazowieckie uruchomiło przetarg na zastępcze usunięcie tych problematycznych odpadów, jednak termin składania ofert przesuwano aż kilkukrotnie. W końcu sporządzono zawiadomienie o unieważnieniu przetargu, informując, że środki publiczne, które miały sfinansować całość zamówienia, nie zostały przyznane.

Jak czytamy w piśmie datowanym na 26 marca br.: „Zamawiający, działając na podstawie art. 260 ust. 1 ustawy z dnia 11 września 2019 roku – Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1320, z późn. zm.), zwanej dalej „ustawą”, zawiadamia o unieważnieniu postępowania, którego przedmiotem jest wykonanie zastępcze usunięcia odpadów niebezpiecznych oraz innych niż niebezpieczne z terenu nieruchomości przy ul. Łukasiewicza 11 w Wołominie oraz poddanie ich ostatecznemu procesowi odzysku bądź ostatecznemu procesowi unieszkodliwienia. Postępowanie podlega unieważnieniu na podstawie art. 257 ustawy, zgodnie z którym Zamawiający może unieważnić postępowanie o udzielenie zamówienia, jeżeli środki publiczne, które zamawiający zamierzał przeznaczyć na sfinansowanie całości lub części zamówienia, nie zostały mu przyznane, a możliwość unieważnienia postępowania na tej podstawie została przewidziana w ogłoszeniu o zamówieniu. Uzasadnienie: (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Więcej miejsca pod plac zabaw

0

Gmina Wołomina zmierza nabyć część nieruchomości położonej przy ulicy Wiejskiej o powierzchni około 450 m². Działka bezpośrednio przylega do funkcjonującego od kilku lat przedszkola, dlatego jej nabycie umożliwiłoby lepsze zagospodarowanie terenu placówki, w tym powiększenie przestrzeni zielonej lub rozbudowę placu zabaw.

Jak wyjaśnili podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej przedstawiciele Gminy Wołomin, negocjacje z właścicielami nieruchomości trwały z przerwami od kilku lat i obejmowały różne propozycje, w tym zamianę nieruchomości czy wypłatę odszkodowania. Ostatecznie gmina złożyła wniosek o wywłaszczenie, jednak starosta dał czas na dalsze rozmowy. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

160 pacjentów na dobę

0

Prawie 15 milionów złotych przekaże Starostwo Szpitalowi Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Wołominie. Środki pochodzić będą z budżetu Powiatu i przeznaczone zostaną na wyposażenie Zakładu Diagnostyki Obrazowej. Przekazanie nastąpi szybciej niż pierwotnie planowano. O tym, że pieniądze zostaną wykorzystane dla ratowania życia i zdrowia, przekonywał na przedświątecznej sesji Rady Powiatu dyrektor szpitala Piotr Gołaszewski. – Nie umiemy inaczej zajrzeć do pacjenta niż przy użyciu USG, TK, MRI, mammografii, która szczególnie będzie cennym elementem naszego nowego zakładu. Przypomnę mapę trwającej inwestycji: obok szpitalnego oddziału ratunkowego, w bezpośrednim sąsiedztwie, będzie zakład diagnostyki. Warto podkreślić, że to nie jest kwestia nowego pomysłu, czegoś, co nagle stworzyliśmy, tylko jest to konsekwencja zaplanowanej inwestycji, a moją osobistą intencją jest, by to zrobić szybko. Chcieliśmy przyspieszyć planowane działania, żeby szybciej uruchomić nową część szpitala w pełni, czyli SOR i Zakład Diagnostyki Obrazowej – niewiele później, ale docelowo prawie w jednym momencie. Ten zakład będzie służył całemu szpitalowi. Tak jest przewidziana komunikacja, żeby zabezpieczała także poszczególne oddziały, które wymagają takiego typu diagnostyki. Proszę państwa, dzisiaj ta diagnostyka zarówno na poziomie TK, jak MRI, rezonans, tomografia, to tempo, to życie. My tak naprawdę mamy godzinę od rozpoznania udaru, żeby pacjentowi pomóc. I mogę z dumą, naprawdę z wielką dumą z tego zespołu powiedzieć, że z miesiąca na miesiąc schodzimy z tym czasem. My już osiągamy czas rzędu 40 minut, kiedy ten człowiek ma podane leki lub jest przekierowany na trombektomię, na przykład do Szpitala Bródnowskiego, z którą tę ścieżkę ułożyliśmy i działa to bardzo sprawnie. Proszę państwa, 40 minut – zaznaczył dyrektor, podkreślając: (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Nie ma mocnych na ten smród

0

Czy tej wiosny i lata powtórzy się zjawisko nieustającego odoru z wołomińskiego wysypiska odpadów, który uniemożliwia mieszkańcom przebywanie na zewnątrz domów? Odpowiedź z pewnością nie uspokaja.

Z pytaniem o smród wydobywający się ze zwałki/składowiska odpadów zlokalizowanego na terenie gminy Wołomin zapytał burmistrz Elżbietę Radwan w swojej interpelacji radny powiatowy Adam Lubiak. Do interpelacji odniósł się starosta powiatu wołomińskiego.

„Szanowna Pani Burmistrz, w ostatnim czasie do mnie, jako radnego powiatowego, docierają liczne sygnały od mieszkańców miasta i gminy Wołomin, dotyczące bardzo uciążliwego zapachu. Mieszkańcy wskazują, że odczuwalny jest intensywny odór, który znacząco pogarsza komfort życia oraz możliwość korzystania z terenów przydomowych.

W związku z powyższym zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

1. Czy do Urzędu Miejskiego w Wołominie wpływały w ostatnim czasie zgłoszenia mieszkańców dotyczące uciążliwości zapachowych związanych ze składowiskiem odpadów? Jeśli tak – ile takich zgłoszeń odnotowano w ciągu ostatnich 12 miesięcy?

2. Czy w związku z powyższymi zgłoszeniami były prowadzone kontrole instalacji lub składowiska odpadów przez gminę, służby miejskie lub inne instytucje (np. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska)? Jeśli tak – jakie były wyniki tych kontroli?

3. Czy operator składowiska stosuje rozwiązania ograniczające emisję odorów, takie jak:

• system odgazowania składowiska,

• neutralizatory zapachów,

• biofiltry,

• przykrywanie odpadów warstwą izolacyjną lub innymi metodami ograniczającymi emisję zapachów? (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Nowa droga dla Zielonki?

0

– Jakiś czas temu była złożona interpelacja radnego w sprawie przedłużenia drogi w Zielonce, która miałaby biec śladem wzdłuż torów kolejowych. Taka droga obecnie jest w Wołominie, taka droga jest w Kobyłce i taka droga również mogłaby być w Zielonce – przypomniał na sesji rady powiatu radny Adam Pietrzak, dodając: – Propozycja też jest taka, żeby projektowanie wziąć na Starostwo, bo ono dotyczy trzech gmin: Zielonki, Kobyłki i Wołomina. Przede wszystkim dałoby to odciążenie drogi 634.

Jak dodał radny, za poprzedniej kadencji PKP obiecało wybudować nowy dworzec w Zielonce. Z obietnic nic nie wyszło, ale przynajmniej miasto wzbogaciło się o parking. Jeśli powstałaby droga przy torach łącząca Kobyłkę z Zielonką, może wówczas także zyskałby na randze pomysł budowy dworca.

Do tej propozycji odniósł się starosta: – Każda koncepcja i każdy pomysł, który może się przełożyć na życie mieszkańców pod kątem zwiększenia infrastruktury, jeżeli chodzi o kwestie drogowe czy dla rowerzystów, jest nam potrzebna. Ja zobowiązałem się do tego, że spotkamy się w gronie burmistrzów Zielonki, Kobyłki i Wołomina i po prostu pochylimy się nad tym, być może w jakimś partnerstwie, może uda się pozyskać jakieś środki zewnętrzne. Dzisiaj nie jestem w stanie udzielić konkretnej informacji w tym zakresie, ale zrobimy to, zorganizujemy takie spotkanie i po prostu o tym porozmawiamy, zobaczymy, jakie są możliwości w tym zakresie.

Głos zabrał także radny Kazimierz Rakowski. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Wieczór panieński PLUS

0

Wieczór panieński zdarza się raz… na jakiś czas. Trzy przyjaciółki po przejściach z przytupem wkraczają na nowe drogi życia. Irena przyjmuje oświadczyny bogatego biznesmena, a choć daty ślubu jeszcze nie wyznaczono, trzeba wydarzenie uczcić. Jak? Oczywiście organizując wystrzałowy, szalony wieczór panieński. Pech w tym, że panienki nie są już panienkami, termin imprezy trudno wcisnąć w napięte grafiki pracujących uczestniczek, zamówione atrakcje jedna po drugiej biorą w łeb. Okazuje się, że to, czego sobie życzymy nie zawsze jest tym, czego potrzebujemy, a serce i rozum najczęściej stoją po różnych stronach barykady. W dniu 09 maja 2026 roku w spektaklu WIECZÓR PANIEŃSKI PLUS wystąpią: Katarzyna SKRZYNECKA, Anna IBERSZER, Monika MAZUR, Tomasz BEDNAREK, Paweł GÓRAL.

Autorem tekstu jest Marcin Szczygielski. Spektakl wyreżyserowała: Maria Seweryn.

Spektakl otrzymał główną nagrodę za najlepszy spektakl na Festiwalu Teatralnym Sztuka plus Komercja, a Katarzyna Skrzynecka wyróżniona została jako najlepsza aktorka.

Wszelkie informacje o spektaklu, jej twórcach i aktorach znajdziecie Państwo na stronie internetowej

www.wieczorpanienskiplus.pl

Mazowiecka Wielkanoc: regionalne zwyczaje i tradycje

0
Fot. archiwum UMWM

Czym się różni kraszanka od pisanki? Na czym polega „straszenie Judasza”? Jakie jeszcze wielkanocne zwyczaje są charakterystyczne dla Mazowsza?

Tradycje związane z Wielkanocą i Triduum Paschalnym są częścią polskiej kultury i tradycji. Wiele regionów posiada własne, unikalne zwyczaje związane z obchodami. Nie inaczej jest w przypadku Mazowsza. Święta to czas kultywowania tradycji, ale też wykazywania się własną inwencją w sposobach przygotowywania wielkanocnych ozdób czy smakołyków.

Wielki Tydzień: przygotowania do świąt

Święta Wielkanocne od zawsze wiązały się z długimi przygotowaniami. Jednak przygotowania to nie tylko wiosenne porządki. Kiedyś przygotowania do świąt kojarzyły się z wielkim sprzątaniem – zarówno w sensie fizycznym, jak i duchowym.

Bieliło się wtedy ściany, a izby ozdabiano kolorowymi wycinankami. Wraz z nadejściem Wielkiego Tygodnia starannie porządkowano domy i szykowano rozmaite potrawy na święta.

Obchody Triduum

Gdy nadchodził Wielki Czwartek, ludzie łączyli codzienne obowiązki z udziałem w kościelnych obrzędach. Po wieczornym nabożeństwie młodzi chłopcy głośno potrząsali drewnianymi kołatkami, co na Kurpiach znano jako „straszenie Judasza”. Kościelne dzwony i dzwonki przestawały bić aż do niedzieli zmartwychwstania, a ich funkcję przejmowały ręcznie wykonane kołatki i terkotki. W tym okresie tworzono również Grób Pański.

Wielki Piątek był dniem wyciszenia i powagi. Nadal słychać było jedynie kołatki, a ludzie odwiedzali kościół, aby modlić się przy Grobie Pańskim. W niektórych regionach straże, dawniej zwane „turkami”, pilnowały symbolicznego grobu przez cały dzień i noc.

Wielka Sobota to czas święcenia ognia i wody oraz przygotowywania „święconki”. Na wsiach do kościoła zanoszono całe kosze jedzenia. W koszykach musiały znaleźć się pisanki, sól, mięso, chrzan, kawałek ciasta i figurka baranka. Po południu lub wieczorem zaczynało się „chodzenie po Alleluja”. Grupy chłopców chodziły po domach, składały życzenia, śpiewały pieśni o Zmartwychwstaniu i otrzymywały w zamian jedzenie lub słodkości.

Wielka Niedziela, czyli Wielkanoc, przynosiła radość i początek świętowania. Po porannej mszy mieszkańcy wracali do domów, by wspólnie zasiąść do stołu i dzielić się święconym pokarmem.

W Poniedziałek Wielkanocny tradycją było polewanie dziewcząt wodą przez chłopców. Na Mazowszu zwyczaj ten przyjmował różne formy, na przykład „chodzenie z pasją” albo „chodzenie z kurkiem”, czyli wożenie na małym wózku drewnianego kogutka. Były to przede wszystkim zabawy towarzyskie – okazja do żartów, zalotów i sprawdzenia, kto we wsi jest najbardziej lubiany. Woda miała symboliczne znaczenie: kojarzono ją z siłą życiową i odnową.

Kuchnia i symbolika

Wielkanocny stół pełen jest symboliki. Chrzan oznaczał trud i ostrość życia, które dzięki świątecznej radości miały przemieniać się w coś łagodniejszego i przyjemniejszego. Sól kojarzono z ochroną i oczyszczeniem, a także z zabezpieczeniem przed zepsuciem. Jajko natomiast oznaczało jedność i odradzanie się życia.

Pisanki uznawano za „życie zamknięte w skorupce”. Na Mazowszu najczęściej przygotowywano kraszanki, czyli jajka barwione jednolicie, na przykład w wywarze z cebuli, a także pisanki wyklejane sitowiem lub rdzeniem bzu – charakterystyczne dla okolic Warszawy i Kurpiów.

Wierzono, że ozdoby mają moc chronienia gospodarstwa przed nieszczęściami. Z tego powodu skorupki zakopywano w ziemi, by zapewnić sobie urodzaj. To piękny przykład bliskiej więzi człowieka z naturą i przekonania, że świat przyrody wspiera ludzkie życie.