Pilne!

SOR w Wołominie: Cudów nie obiecuję

SOR w Wołominie: Cudów nie obiecuję

Szpitalny Oddział Ratunkowy w każdym ze szpitali uważany jest za jeden z najtrudniejszych oddziałów w kierowaniu. Być może dlatego chętnych do jego prowadzenia jest „jak na lekarstwo”, a ci którzy podejmą się wyzwania muszą cechować się mocnym charakterem. Po latach trudności Szpitala Powiatowego w Wołominie wydaje się, że nareszcie nadchodzi chwila, gdy mocny charakter stanie na czele SOR. Od kwietnia br. kierownikiem został bowiem chirurg, w trakcie specjalizacji z medycyny ratunkowej, Zbigniew Ostrówka.

– Nie zakładam cudów, chcę usprawnić pracę tego oddziału. Nie będę robił rewolucji SOR, bo tu najlepszym rozwiązaniem jest raczej ewolucja. I taką przewiduję, zarówno w strukturze zatrudnienia, liczę na większe zatrudnienie lekarzy specjalistów, zmiany w sposobie podejścia do pacjenta. Pragnę by pacjenci opuszczający wołomiński SOR wychodzili usatysfakcjonowani z udzielonej pomocy. By zamiast grymasu bólu na ich twarzach, pojawił się uśmiech i zadowolenie – mówił lekarz.

O personelu z tego oddziału w Wołominie i okolicach mówiło się dużo i nie zawsze dobrze. Od teraz ma się to zmienić. SOR wzorem innych oddziałów ma stać się przykładem. – Dysponuję skromnym stanem osobowym: 16 -18 lekarzy, 19 pielęgniarek, 14 ratowników medycznych – wszyscy pracują w systemie zmianowym. Całodobowo dyżur pełni dwóch lekarzy – chirurg i internista, dodatkowo lekarz z oddziału urazowo-ortopedycznego konsultujący pacjentów, trzy pielęgniarki, ratownik medyczny i dwóch opiekunów medycznych. To mały skład jak tak wielki powiat, ale w pełni go zabezpieczający. Chcę jednak zaszczepić w tych ludziach konieczność zmian w podejściu do pacjenta. Czasem napiętą atmosferę uspokoi zwyczajny uśmiech pielęgniarki lub lekarza. Czasem „nerwową bombę” rozbroi krótka rozmowa. Pacjent i jego rodzina muszą mieć informację na bieżąco: co z nim robimy, na jakie badania czekamy, jakie badania musimy jeszcze wykonać bądź powtórzyć. To są zmiany, które nie wymagają żadnych nakładów, są możliwe do wprowadzenia od już i zależą od moich współpracowników. Podobnie jest z kolejnymi, chciałbym by pacjent urazowy miał szybko wykonane i prawidłowo zinterpretowane badanie USG. To nie rewolucja a konieczność. Takie badanie uważam za obowiązkowe, a zatem będę dążył do tego, by na każdym dyżurze była możliwość jego wykonania. Innym pomysłem jest to by postawić na kadrę lekarzy i ratowników na stałe związanych z wołomińskim szpitalem. Ograniczymy się w zatrudnianiu lekarzy pracujących dorywczo na dyżurach – opowiada o planach Zbigniew Ostrówka z wołomińskiego SOR.

Więcej na łamach Wieści.

(5) Comments

  1. Anika

    Z innej , istotnej "beczki" była dyrektor MOK Kobyłka od 8 czerwca br objęła funkccję prezesa Fundacji PKO BP .

  2. Smefredka

    Usuneli bo prawda jest niewygodna albo doktorkowi przeszkadza ze skandal obyczajowy wyszedl na wierzch.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>