Chirurgia Dziecięca dla Wołomina

Chirurgia Dziecięca dla Wołomina

Mieszkańcy powiatu wołomińskiego postanowili przypomnieć o potrzebie stworzenia w Powiatowym Szpitalu w Wołominie oddziału chirurgii dziecięcej. W serwisie społecznościowym facebook założono stronę „Chirurgia Dziecięca dla Wołomina”.

Jak przekonują pomysłodawcy tego projektu, jest on inicjatywą społeczną zapoczątkowaną przez rodziców małych pacjentów, którzy osobiście zderzyli się z problemem braku chirurgii dziecięcej lub chociażby punktu pierwszej pomocy i wstępnej diagnostyki w wołomińskim szpitalu dziecka, które doznało urazu.

Na stronie czytamy chociażby, że: „W chwili obecnej, gdy dziecko spadnie z łóżka, przewróci się, uderzy itp. i mamy podejrzenie doznanego urazu (złamana ręka, poparzenie itp.) lub po prostu potrzebna jest konsultacja chirurga, RTG kontrolne, to pomoc uzyskamy w najbliższym szpitalu przy ul. Niekłańskiej w Warszawie. Powiat wołomiński jest jednym z największych powiatów na Mazowszu, dosyć rozległym, dlatego też taki punkt w naszym szpitalu jest jak najbardziej potrzebny po to, aby szybko i jak najbliżej nasze pociechy uzyskały pierwszą pomoc.

ED. Więcej na łamach gazety.

 

(3) Comments

  1. SN

    Mojego dziecka to już nie dotyczy, ale jestem za. Jeśli nie oddział, to chociaż doraźna pomoc przy urazach. W odróżnieniu od kilku osób wypowiadających się negatywnie o naszym szpitalu, moje skromne z nim doświadczenia są pozytywne. I mam nadzieję, że takie pozostaną.

  2. gallus anonimus

    W Wołominie był kiedyś bardzo dobry oddział chirurgii dziecięcej. Był to oddział na bradzo dobrym poziomie, leczono tu oparzenia co w latach 70-tych było wielkim osiągnięciem. Zlikwidowano ten oddział nie wiadomo dlaczego. Czyli mamy powrót do dawnej tradycji. Dobrze, nawet bardzo dobrze.

  3. Mariusz Florkiewicz

    Pomysł sam w sobie jest ciekawy, aczkolwiek nie mam zaufania do tej placówki. 3 razy korzystałem z sor i mam mieszane uczucia. Jak byłem nastolatkiem i była rejonizacja szpitali, to miałem przyjemność korzystać ze szpitala na Działdowskiej (rodzice zameldowali mnie u siebie na Bemowie, choć całe życie mieszkałem z dziadkami w Wołominie, tu się też urodzilem) - nie ma nawet co porównywać. A brak zaufania wynika z błędów medycznych wobec babci i cioci, co skutkowało ich śmiercią.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *