Co ma być, to będzie

9

Ci, którzy z uwagą przyglądają się poczynaniom władz Lokalnej Grupy Działania Równiny Wołomińskiej, mogą uznać, że to struktura niezwykle upolityczniona. Ci, którzy czynnie uczestniczą lub współtworzą projekty LGD mówią, że to doskonale działająca struktura, przynosząca powiatowi same korzyści. Jak zwykle, prawda leży gdzieś pośrodku. Tyle tylko, że ów środek może wyznaczyć ktoś całkowicie spoza naszego terenu. Być może będzie to marszałek Sejmiku Adam Struzik, bowiem nie wiadomo jak zareaguje słysząc, że prezes wołomińskiego LGD jest skazany prawomocnym wyrokiem sądowym za sfałszowanie podpisu. Na ile zdziwi go informacja, że owo skazanie nastąpiło równo rok temu…

 

Dla jednych 33-letni prezes Rafał Rozpara to kryształowo czysty, uczynny i wrażliwy człowiek, który w życiu kieruje się zasadą pomocy innym. Dla innych, jako członek PiS jest ponoć „uwikłany w polityczne działania, popieranie swoich i sprzyjanie nieco dziwnym konstrukcjom finansowym”.

Z zawodu bibliotekarz, 8 lat temu praktycznie z dnia na dzień „wypłynął na wysokie fale” i tak płynie niczym „boja” po dzień dzisiejszy. O jego względy i przychylne spojrzenie zabiegają niemal wszyscy i nie można się temu zbytnio dziwić. Dzięki kierowanemu przez niego LGD do powiatu wołomińskiego przyszło ponad 22 milionów złotych w setkach projektów współfinansowanych przez Unię Europejską.

Dziś ten człowiek ma kłopoty, ale któż z nas ich nie ma, choć nie każdy kryje jak on, informacje o wyroku. Zresztą w tej kwestii jest jeszcze kilka niejasności.

Sprawa o sfałszowanie podpisu ciągnęła się w wołomińskim sądzie 4 lata. W tym czasie interweniował były wicestarosta, domagając się od sądu wyjaśnień i szybkiego wyroku, na niemożność uzyskania pełnej informacji, z Urzędu Gminy Jadów skarżono się u wojewody. Działacze PiS interweniowali u posła Sasina, również bez rezultatu.

A radny, przewodniczący i prezes wciąż milczał, zarówno przed wyrokiem, jak i po jego zapadnięciu. Milczał do ubiegłego tygodnia, gdy zapytany przez nas po chwili namysłu odparł: – Co ma być to będzie. Poniosę wszystkie konsekwencje, które mnie spotkają – nie mówił więcej, za to my czytaliśmy wyrok w imieniu RP: „Sąd Rejonowy w Wołominie V Wydział Karny syg. akt. VK 319/11

„26 października w miejscowości Urle gm. Jadów w celu użycia za autentyczny podrobił podpis na dokumencie. „Wzór zgłoszenia kandydata na członka obwodowej komisji wyborczej, którym to następnie posłużył się, jako autentycznym przedkładając go w UG Jadów” – czytamy głośno, wywołując u zainteresowanego lekki grymas. – Za przestępstwo to został skazany w sądzie karnym z art. 270 par.2a kk na karę grzywny”- dodajemy, przy znikającym już grymasie zainteresowanego. (…)

Być może to część owej składki stanowi ułamek miesięcznego uposażenia prezesa. Ten, mówi, że nie są to wielkie pieniądze, choć odpowiednie do wykonywanej pracy, ryzyka i odpowiedzialności, która się z nią wiąże, zresztą wszystkie są co roku ujawniane w oświadczeniu majątkowym. My, to sprawdziliśmy i rzeczywiście. Wielkie nie są: raczej horrendalne.

Ze złożonego oświadczenia majątkowego prezesa wynika, że w roku 2012 zarobił w LGD 63. 283, 50 zł, w roku 2013 -83.727,66 zaś w roku 2014 – 94. 610,16. Do tego można dodać jeszcze uposażenie bibliotekarza, plus diety przewodniczącego rady w UG Jadów. W sumie rzeczywiście „grosze”, ale i odpowiedzialność wielka, bowiem z chwilą przyjęcia tego „stołka” trzeba zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa podpisać weksel in blanco na znaczną kwotę, będący swoistym zabezpieczeniem. (…)

Więcej na łamach Wieści.

 

SPROSTOWANIE

Zgodnie z wyrokiem roku Sądu Okręgowego  Warszawa-  Praga w Warszawie III Wydział Cywilny, Sygn. akt III C 1212/15  z  dnia 27 marca 2018

„- Nieprawdziwa jest informacja, że „Dzięki kierowanemu przez niego LGD do powiatu wołomińskiego przeszło ponad 22 milionów złotych”, albowiem kwota ta dotyczy także powiatu wyszkowskiego i węgrowskiego.

9 KOMENTARZE

  1. Liczy Pan człowiekowi ile zarabia? Zazdrości mu Pan zarobków? powołuje się na anonimowe źródła które insynuują „dziwne konstrukcie finansowe” Czy Pan jest poważny? Obrzuca błotem człowieka i myśli, że nikt nie zauważy poziomu argumentacji, nie jest Pan dziennikarzem.

  2. Nie wiem do końca o co chodzi z tym podpisem ale wiem na pewno że dzięki LGD i panu Rafałowi Rozpara gmina Jadów oraz cały obszar działania LGD bardzo wiele zyskały.

  3. Nareszcie! W końcu ktoś zajął się tym człowiekiem, który rozdaje „komunię” w kościele, bo taki czysty jest!

  4. Wicestarosta interweniowal w sadzie? Wow, to tak mozna, w demokracji? I co sad zrobil, zlekl sie? A co to znaczy „byc moze to czesc owej skladki…”, „ponoc”, „byc moze” – albo tak, albo nie! Co to za wypowiedz? To insynuacja, nie sztuka dziennikarska, masakra publikacja. I pisze sie „do dzis”, a nie „dzien dzisiejszy”.

  5. Faktycznie, jak już nie ma o czym pisać to trzeba się przyczepić do normalnych ludzi którzy chcą coś zmienić w naszym powiecie. Pan Rafał może i popełnił błąd ale kto tego nie robi. Za dużo dobrego dla naszego powiatu zrobił aby go teraz tak obrzucać błotem ! A Pan dziennikarz najpierw niech pójdzie na jakiś kurs dziennikarski i dopiero potem pisze artykuły, bo jego poziom raczej nie zalicza się do wysokich….

  6. Najlepiej nie przyczepiać się!!!! Nie pisać że karany, nie pisać że takie działania są dwuznaczne.Przecież te unijne pieniądze można naprawdę dobrze spożytkować.A tak jeden drugiemu ocenia wniosek a wszyscy w strukturach LGD. To jest normalne?
    Ale wiadomo że komentarze piszą zainteresowani ķtórym to wszystko poprostu nie na rękę.Pisać panie Redaktorze pisać i nie patrzeć na krytykę. Może coś w końcu będzie normalnie. Popatrzcie na oświadczenia majątkowe w bip to sami przejrzycie na oczy kto i za co bierze.

  7. A co do kursów dziennikarskich to myślę źe naleźy najpierw popatrzeć na swój sposób mówienia i pisania a nie krytykować aby odwrócić uwagę.

  8. I tylko ciekawi dlaczego sprawa (chyba z 2011 roku) ujrzała światło dzienne teraz? Czyżby wybory w zarządzie LGD się szykowały? Ktoś naostrza pazurki? Nawet takie małe wioseczki zaczynają plotkować o tym. A o jaki podpis chodziło? A kto złożył doniesienie do prokuratury? Właściciel podpisu, czy Gmina Jadów? Czy wlaściciel podpisu nie chał być w komisji i miał pretensje, że go powołano do komisji? Czy zrobiona badania grafologiczne? Dużo pytań, mało odpowiedzi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj