Wyższe diety dla radnych Wołomina!

96

Jak informowaliśmy w poprzednich numerach Wieści, na wniosek burmistrz Wołomina w 2020 r. radni zaserwowali mieszkańcom kilka podwyżek opłat lokalnych (śmieciowych i podatków). Jednak przy okazji również sobie zafundowali podwyżki… tyle że własnych diet!

– Jestem zaskoczona kwotą, która w grudniu wpłynęła na moje konto, ponieważ było to prawie 200 zł więcej niż w ubiegłych miesiącach i chciałabym zapytać skąd taka zmiana? W momencie omawiania uchwały zmieniającej wysokość diet zapewniono nas, że nie ma mowy o żadnych podwyżkach – przypomniała na grudniowej sesji radna gm. Wołomin Agnieszka Koza. (…)

(…) Na jej pytania nie padła jednak żadna konkretna odpowiedź, a reszta radnych nie zabrała w tej sprawie głosu. Przewodniczący Rady, wydając się zaskoczony pytaniem stwierdził, że „nie pamięta kwot” i musi poprosić naczelnik o wyjaśnienie. Głosu nie zabrała także obecna na sesji burmistrz ani skarbnik.

Czy ktoś w ogóle czuwa nad wydatkami gminy Wołomin?

Więcej na łamach Wieści

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

96 KOMENTARZE

  1. Potrzebują wyższych diet, żeby zapłacic za uchwalony przez siebie droższy odbiór śmieci. A wy mieszkańcy co? Nie możecie dać sobie podwyżek w związku z podwyżkami?

  2. Trzeba przyznać, że standard życia naszym radnym się poprawił. Pamiętam jak łazili w podartych spodniach, a teraz garnitury i garsonki A gdyby tak następnym razem wybrać takich dla których dieta radnego nie będzie jedynym źródłem utrzymania?

  3. Lud wybrał gówienko zawinięte w piękny fioletowy napis „pozytywny klocek”. Tymczasem to najgorsza Rada w Wołominie chyba od lat 90-tych. Typowe „urzędnicze” wsparcie. Ludzie którzy pracują jednostkach podległych pod UM Wołomin nie mogą być dobrymi Radnymi. I nie sa.

  4. To tak jak z cukierkami na choinkę. Kolorowy papierek, a w środku pustka. Masz nadzieję na coś dobrego, a tu rozczarowanie, tym większe, im nadzieja większa. Co za idiota jest odpowiedzialny za promocję? Taka metoda się sprawdza, jak „cukierek” jest inteligentny i zdolny do działania. Jak w srodku jest banda bezmyślnych elektronów to taka promocja to tylko gwóźdź do trumny.

  5. Czy to prawda, że radni albo ich najbliższa rodzina ze środowiska burmistrz są zatrudnieni w jej spółkach albo jednostkach gminy? chodzi o radnych Pazio. Sikorski, Bochenek, Plichta, Górski, Kocik? To wszyscy czy jeszcze kogoś pominąłem? Czy to jest etyczne? Czy wy to akceptujecie?

  6. Yoda ma racje.
    Wtedy ludzie wybrali mniejsze zło. Bo co mieli wybrać? Ryśka, co z kartki zdania nie potrafił przeczytać bez jąkania i wsiokowego akcentu??- jest w necie- w szóstej klasie lepiej na głos czytałem jak on po studiach….
    Dawno mówie- niech młodzi sie organizują. Mają spore szanse- jeżeli nie będą rodzinnie ani firmowo czy finansowo umoczeni w obecne układy elki ryśka czy kozła z cieplarni…

  7. Niesamowite są te kompleksy (w skali krajowej i lokalnej). Człowiek „nie umie czytać bez jąkania” (ryli?) i ma „wsiokowy akcent” (ryli2?) i dlatego w efekcie cała gmina jest chędożona w kakao przez bandę cwanych bajerantów, ale za to czytających płynnie i z wielkomiejskim akcentem (koniecznie w dziesiątym pokoleniu true mieszczan).

    Ciężko zliczyć nieszczęścia spowodowane wyborami, o których decydują takie kompleksy. Jak ktoś liczył, że zmiana na tą panią będzie czymś lepszym to tylko pogratulować. I zastanowić się nad bezsensem samorządności i systemem powszechnego głosowania.

  8. Jak jadę do Grodziska Maz. to jakby inna cywilizacja, inny świat, inny kraj a zaledwie 40km. Tam burmistrz jest już 25 lat ten sam. Mieli szczęście.

  9. W Legionowie wiele lat temu był podobny układ. Banda kolesi, którym wydawało się, że jak stworzą układ krewnych i znajomych króliczka to będą mogli nic nie robić, tylko brać kasę. Przyszedł Smogorzewski, obstawił się ludźmi ogarnietymi, ktorzy znali się na rzeczy i na efekty nie trzeba było długo czekać. Tak jest w wielu miastach, tylko do Wołomina wjeżdża się jak do skansenu, w którym klepie jak w murzyńskiej wiosce i nikt nie wie co z tym zrobić. Podobnie jak nie wie, co zrobić z nieuchwalonym budżetem, wspólnym biletem i wieloma innymi rzeczami. Tu czas się zatrzymał.

  10. Oczywiście to, że tu się czas zatrzymał jest problemem, ale jeszcze większym problemem jest to, że bardzo wielu mieszkańcom to nie przeszkadza, a z siurpryz w postaci dzwonów i ławeczek niezmiernie się cieszą. Problemem jest „kult swojaka”, sprowadzający się do tego, że nie jest ważne, czy jest dobry czy zły, ale jest stąd, czyli swój, co oznacza, że wszystko co robi, robi również dla siebie, czyli z domniemania – dobrze albo nawet lepiej. Hymnem zadowolonych mieszkańców Wołomina powinna być piosenka pod tytułem „Ja to się cieszę byle czym”, a pozytywni radni i zwolennicy obecnego obozu władzy od odśpiewania tej frazy powinni zaczynać każdy dzień. Tyle w temacie.

  11. I to jest racja, wystarczy rzucić trochę żarcia na imprezę miejską i jak na Białorusi większość uhahana. A to, że im śmierdzi z wysypiska, dziury w drodze, kanalizacja stala się dobrem wyższego rzędu….detal, to pewnie PiS nie zrobił. Z czasem zaczyna się człowiek zastanawiać po co są samorządy? Żeby wywalać kupę kasy na utrzymanie całej urzędniczej machiny, a w zamian otrzymać dzwon?

  12. Podobno w styczniu wszyscy nauczyciele, którzy dostawali motywacyjny – tym razem nie dostali. Zero złotych.
    Bo budżet nie uchwalony?

  13. A na kim najchętniej nasze wladze oszczedzają? Właśnie na pracownikach oświaty. Kiedy tylko trafi się okazja to albo nie płacą za pracę, albo obcinają co się da.

  14. Ryli
    To poszukaj w necie jego wystupanja z czasów władania gminą. Akcentów nie potrafił rozłożyć- bo nie wiedział- co czyta.

    A o tym że wołmin to zakiździajec- to 5 lat temu wszystkim Wam mówiłem.
    Elle- wyborcą nie chodzi nawet czy on swój czy nie swój- zagłosuje na tego- u kogo dłuższą kiełbase obciągne- taka jest filozofia! I dosłownie i w przenośni- też tak niestety wychodzi

  15. Mark, dla wyborców starszego pokolenia miejsce urodzenia i wychowania ma znaczenie, dla młodych – liczy się kiełbasa, nawet ta od kosmitów jest akceptowalna.

  16. A czy dla kogoś ważne jest myślenie? Rozumiem, że 10% mieszkanców nie myśli i bije brawa, bo im fioletowy papierek pokażą. Ale tyle, żeby wygrać? Wołomin jest blisko Wawy, większość ma wyższe wykształcenie, a zachowuje się gorzej niż naiwne przedszkolaki. Serio, karmnik z pomarańczy dla sikorek zaspokaja bardziej ich potrzeby niż utwardzona droga do ich domu? Ryli? Chociaż, z drugiej strony, wystarczy popatrzyć kto co lajkuje. Wystarczy zdjęcie na fejsbuniu miłościwie nam panujących i banda klakierów serduszkuje, nawet gdyby pod tym zdjęciem był podpis: mam was wszystkich w d… i ci sami ludzie 5 minut później publikują post, że wyborcy PiSu to ciemnota. Gorsza ciemnota to wyborcy Elżuni. Po prostu ściana.

  17. Tom- przecież oni wszyscy po jednych piniendzach- to ten sam układ. Zobacz: elka zaczynała u kozła z cieplarni co przez 3 kadencje nic we wołminie nie zrobił. Riczi- za kozłem stał jak gminą ttząsł. To jest jeden układ jedne piniendze. A to jaki to kolor….. – to właśnie dla wyborców- niech sie bawią w kolorowanki- a układ- ma sie dobrze.

    Dlatego pisze: gnój tu jest i tylko młodzi , w miare inteligentni- nie umoczeni- mogą ( choć nie muszą ) ten układzik ropiżyć.

  18. Zgoda, musi przyjść ktoś z zewnątrz, musi być inteligentny, a przede wszystkim musi potrafić pościągać specjalistów, którzy będą w stanie posprzątać bałagan zrobiony przez poprzednie ekipy, „przyspieszyć” prace w urzędzie, itp. Tylko, że nawet jeśli ktoś się zdecyduje za te marne grosze zostać bohatetem, to długo nie wytrzyma, chyba, że wymieni połowę pracowników (tylko na kogo? Za 2-3 tys na rękę chętnych jakoś brak). Jak ktoś jest średnio rozgarnięty to zarobi w Warszawie dwa trzy razy więcej i nie będzie się musiał taplać w wołomińskim bagienku. Ale nadal liczę na cud.

  19. Nikt nie będzie chciał? Nie byłbym taki pewny tego co mówisz. Zrób nabór otwarty, jasny – ogłoś go na platformie dostępnej ogólnie- a sie zdziwisz.
    Liczy sie chajs na czysto. Zarób 3 koło w wołminie to tak jak byś w wawie musiał zarobić 3.7tys. Dlaczego? Policz dojazdy koszty eksploatacji auta albo bilety ciuchy- od pensji miesięcznie odleci min 500. A pracując na miejscu- oszczędzasz też czas- coś niepoliczalnego.
    Krewni i znajomi królika – to wiedzą. Dlatego nabór jest tylko formalnością. Nawet jeśli prowadzi to zewnętrzna firma HR- to bez znaczenja- za którymś podejściem- i tak wygra ten- co ma wygrać. A za obsługe hr- zapłacą ludzie- podatnicy. Ale oni nawet tego nie robią w ten sposób. To o czym mowa.

  20. Ok, ale są dwie grupy – wyższego szczebla, do których należą krewni i znajomi i króliczka, dla których często tworzy się stanowiska i gdzie wiadomo kto wygra jeszcze przed naborem. I tu prawdziwie obiektywy nabór, w którym liczą się kompetencje, a nie koligacje ma sens i od tego pewnie trzeba zacząć. Ale jest też cała grupa zwykłych pracowników bez układów, część z nich kompetencjami i doświadczeniem bije na głowę szefów. Najczęsciej odchodza po miesiącu, jak się zorientuja, że i tak licza się układy albo jakoś tam się ustawią, siedza cicho i wykorzystują swoje umiejętności na 10% możliwości. Ale jest też trzecia grupa, największa, która świata poza wołomińskim urzędem nie widziała i równa do dołu, albo od 30 lat robi wszystko w ten sam sposób, bo nie wie, że inaczej można. Potrzebny jest ktoś, kto rozwali górę, pozwoli wykazać się drugiej grupie i pogoni do roboty trzecią. Biorąc pod uwagę zależności i to, że jest to jednak mala gmina to naprawdę potrzebny jest ktoś dobry. Ja na razie widzę dwie kandydatury wśród obecnych, które by się sprawdziły w tej roli.

  21. Tom masz rację. Ci z urzędu w większości nigdy nie pracowali dalej niż w Wołominie. Nawet nie mają świadomości jak świat odjechał, siedzą w kokonie rutyny by odbembnić swoje 8 godzin, 10 minut spacerkiem i sa w domku.

  22. Pik, i to jest prawdziwy problem, zarządzanie kadrami jak za czasów głębokiego PRLu. Do tego polityka władz gminy, która większy wysiłek w swoja pracę włożyła podczas ostatnich wyborów, a teraz probują dojechać do następnych jak najmniejszym kosztem, zniekształcajac obraz tego, co się naprawdę dzieje promocją. I teraz pytanie: przychodzi ktoś z doświadczeniem i wiedzą do urzędu i co dalej? Jak potrafi siedzieć cicho i godzi się na bylejakosć, bo nie ma innego wyjścia i musi na miejscu pracować, to sie nie wychyla i ma nadzieję na lepsze czasy. A jak chce zrobić wiecej i próbuje coś zmienić i wykorzystać swoje możliwości, to władza zaczyna go niszczyć, bo się boi i prędzej czy później i tak odchodzi. Takich historii urzad miasta widzial już wiele. Jaki jest finalny efekt takiej polityki zaczyna być widać coraz bardziej. Mamy styczeń, a gmina juz sie zachowuje tak, jakby nie miała płynnosci finansowej i nie była w stanie opłacić zaciągniętych zobowiązań. W trudnych czasach potrzebni są mądrzy ludzie.

  23. Nie zapomne tego nigdy, 20 lat temu znajoma, absolwentka zarządzania na SGH miała chore serce, chciała pracować w Wołomine by nie męczyć sie z dojazdami. Prosto w twarz ją wyśmiano, że nie ma tu czego szukać, wolnych miejśc nie ma, nawet nie poproszono by to cv zostawiła. Dziś dziewczyna jest dyr w NBP. Wtedy ją bardzo upokorzono, dzisiaj wie, że jej to tylko wyszło na dobre.

  24. Też znam kilka takich historii i w większości przypadkow podczas rozmowy kwalifikacyjnej kandydat słyszał pytanie czy po to przyszedł do urzędu, żeby zostać burmistrzem, bo przecież każdy marzy o tym, zeby zostać burmistrzem pipidówka, zaniedbanego od lat, gdzie świat się zatrzymał 50 lat temu. A z drugiej strony, awans w urzędzie to często bilet w jedną stronę. Jesteś bliżej burmistrza po to, żeby ta mogła przy każdej sytuacji osuwania się gruntu spod nóg zwalić winę na kogoś z otoczenia, zwolnić i zrobić czarny pijar w okolicy. Ile osób już tak oberwało? Zastępca burmistrza, skarbniczka, dyrektor Zeas, kto następny? Co miało znaczyć ostatnie pismo skarbnika do RIO? O czym świadczy? O braku wiedzy skarbnik (nie sądzę) czy raczej chęci zrzucenia odpowiedzialności za nieodpowiedzialne chlapanie językiem burmistrz i jej sztabu promocyjnego?

  25. Tom, Pik, Mark, jeszcze kilka lat temu nie byłoby wielkim problemem znalezienie młodych i dobrze wykształconych chętnych do pracy na rzecz gminy, ale z doniesień prasowych wynika, że obecna sytuacja finansowa gminy stanowić może wiadro lodowatej wody dla potencjalnych chętnych. Słyszeliście o pociągnięciu do odpowiedzialności winnych w sprawie internetu dla firm czy niegospodarności związanej z budową wiaty na wysypisku? Ławeczka, dzwon, park na obrzeżach miasta – czy to były i są odpowiedzi na najbardziej palące potrzeby mieszkańców? Jeśli tzw. przeciętny mieszkaniec gminy nie odzyska świadomości ograniczenia środków na finansowanie funkcjonowania gminy i konieczności zaciskania pasa, racjonalny nowy z racjonalnym programem działania i zrównoważonym finansowania, nie będzie mieć tu spokojnego życia. Skutków działania beztroskich poprzedników nie wytrze się gumką myszką, w żadnym obszarze.

  26. Słowa piosenki Młynarskiego, który w Kobylce odwiedzał rodzinę wciąż na czasie:
    (…) Chcę bardzo, by piosenka moja Zawarla jeszcze taką myśl: Że kalarepa z Wołomina, Która stanowi czasu znak, Choć strasznie mnożyć się zaczyna, Wspominać tak się nie da jak Truskawki w Milanówku, Martwa natura, żywy dowód (…) albo… też Młynarskiego (…) tylko urżnąć się na chrzcinach i pojechać do Wołomina, taka gmina… Smutne to…

  27. Swoją drogą to trzeba mieć talent, żeby utrzymać taki skansen 30 km od Warszawy. To nie jest jakaś mała popgrowska wioska, gdzie wrony zawracają, a internet w kubłach się donosi. Tu większośc pracuje w Warszawie i ma nieco szersze horyzonty niż cztery ulice wokół urzędu. Jeśli chodzi o świadomość mieszkańców, to w pierwszej kolejności trzeba obalić skrót myślowy, że każdy kto walczy z absurdami partii rządzącej jest dobry, a przekładając na Wołomin: burmistrz musi być super, bo walczy z PiS. Nieważne, że doprowadziła miasto do skraju przepaści finansowej, nie lubi tego, czego ja nie lubię, więc nie może być zła. To też przedpole do tego, żeby jak juz wszystko pierdol….,zwalić winę na rząd, tak jak teraz się zwala na radnych opozycji. Szczegół, że w opozycji są już wszyscy pozapozytywni radni, także i ci spoza pis (czemu?). Tylko mało kto widzi, że polaczenie polityki rzadu walczącego z samorządami z beznadziejną polityką samorządu to prosty przepis na katastrofę. A co do zaspakajania potrzeb, mamy niezły program rewitalizacji, tylko realizujemy z niego jakies gówniane granciki za kilka tys. Ile ze wskaźnikow zostało zrealizowanych? Jak gmina wyglada na tle innych podobnego typu jeśli chodzi o kanalizację, nakłady na remonty dróg, nakłady na oświatę, zapewnienie opieki żlłobkowej, emisję smogu, pozyskiwanie środków zewnętrznuch (czemu się z tego nie korzysta), itp., bo domyślam sìę, że jeśli chodzi o murale na walących się kamienicach i tworzenie nikomu niepotrzebnych ławeczek i dzwonów jesteśmy number 1.

  28. Tom, Elle czy widzicie jakieś sensowne wyjście z tego noworocznego klinczu? Przyznam, że pracując teraz w domu zdalnie bez codziennych dojazdów do Warszawy mam więcej czasu by przejść się po mieście. Jest potwornie przygnębiająco…

  29. Pytanie nr 1, w jakim stanie tak naprawdę są finanse gminy. Biorąc pod uwagę, że w ubiegłym roku był problem ze spłatą długu, nie wypłacono nadgodzin nauczycielom, nowych inwestycji jest drastycznie mało, a to co publikuje ostatnio oficjalny profil gminy może sugerować brak płynności, problem obecnej władzy sam się rozwiąże. Nie wiem co się dzieje jak gmina staje się niewypłacalna? Wchodzi zarząd komisaryczny czy RIO? Tak czy siak to pewnie będzie PiS. Wybory więc będziemy mieć najpoźniej za niecałe 3 lata, a może wcześniej? Mamy więc perspektywę czasu niepewną, a kandydatów niewielu, a ci, którzy się ujawnili idą chyba dokladnie tą samą drogà promocji co przed ubiegłymi wyborami. To nie zadziała, wyciągając wnioski z poprzedniej kampanii pozytywnego i kampanii PiS. Trzeba dostosować kampanię do odbiorcy i to jest kwestia do dyskusji. Wychodzę z zalożenia, że z obecnym układem nie da się nic zrobić. Pytanie też, czemu nie było kolejnej sesji? I czy sprawy z budżetem posunęły się do przodu czy nikt nawet ręki nie wyciągnął do drugiej strony?

  30. Mieszkańcy o kryzysie swojego miasta nie mają pojęcia od 3-4 kadencji.
    Pisałem Wam dawno: Wołmin tapla sie w gnoju i stacza po równi pochyłej. Pińć lat temu widziałem już mega przerażające różnice w inwestycjach budowie infrastruktury i podejmowanych decyzjach.
    Oczywiście władza – nie tylko ta – całą odpowiedzialnością obarcza każdego wojewode i marszałka- nie widząc błędu w podejmowanych przez siebie decyzjach.
    Dawno pisałem : co z mpzp, co ze strefamu inwestycyjnymi przy trasie , co z ko.unikachą? Dla nich ważniejszy był aniołek park dzwonek i ławeczka oraz malowanie zagrzybiałych ścian i sprzątnięcie czołgu. A do dziś idzie sie do tego parku po krzywym ciemnym wąskim chodniku i trzeba uważać żeby cie bus nie ochlapał.
    Do dziś przechodzenie do macka po pasach- to loteria dla pieszych i kierowców- i dobrze jest.
    Reasumując- ten układ nie zna kierunków prawdziwego rozwoju i nie wie na czym on ma polegać.
    Wszyscy którzy w tym siedzą- są do zmiany. Wszyscy- bi zostawienie jednego – to rak dla samorządności. Nie sprawdzili sie.

  31. Znać może i zna, tylko po co się wysilać? Kiedyś na jednym z forów była ciekawa dyskusja. Ktoś zapytał czemu Wołomin nie dba o inwestorów, czemu nie tworzy się środowiska przyjaznego dla przedsiębiorców? Jaka była odpowiedź? My nie chcemy tu kominów fabryk….i ludzie lajkowali. Jeśli na takim poziomie oczekiwań mamy wyborców to dziwisz się, że władza nie musi się wysilać, tylko poprzestaje na ławeczkach i dzwonach? Jeszcze asfalt zerwać i tramwaj konny Koscielną puścić i wszyscy będą happy. Nikt nawet nie wspomniał, że mamy XXI w., a nie XIX i że inwestycje to nie kominy fabryk, że każda wieksza inwestycja to rozwój dróg, rozwój nowych kierunków w szkołach, miejsca pracy, wpływy z podatków… Inna rzecz to strategie, jakimi dysponuje gmina, robione przez licealistę na kolanie albo przez firmę, ktorej sie nawet danych zmienić nie chciało i Wołomin nad morzem wylądował. Nikt nawet tego nie sczytuje to kto uwierzy w to, że gmina powaznie je traktuje? Są, bo muszą być. Gmina z papieru.

  32. Najpierw trzeba wyborcom pokazać, że mogą chcieć więcej. Przedstawić obowiązki gminy. Pokazać ile rzeczy robią inne gminy, mające ten sam rząd i taką samą pandemię, porównać do naszej gminy. Porównać zadłużenie, nakłady na oświatę, nakłady na inwestycje, wpływy z podatkow, km wyremontowanych dróg, pozyskane środki zewnętrzne, itp. Założę się, że sporo osób mocno się zdziwi tymi danymi. Łatwy, prosty i krótki przekaz z wiarygodnymi źródłami.

  33. Tu potrzeba naprawdę dobrych specjalistów z różnych dziedzin, żeby ten bałagan posprzątać. Myślenie strategiczne też nie jest bez znaczenia. Musi powstać spójna wizja rozwoju miasta i nie chodzi tutaj o wizjonerstwo, a raczej o wyznaczenie kierunkow rozwoju, priorytetów, zaczynając od zaspokojania najbardziej elementarnych potrzeb mieszkańców w ramach zadań gminy. Inaczej nadal będzie roztrwaniana kasa na pierdoły, a ludzie będą w gumowcach z domow wychodzić, wdychać syf i wywalać kupę kasy na wywóz nieczystości, bo gminę stać na dzwon, ale na realizację zadań, które powinna robić już nie. Czemu mają służyć np.te minigranciki, które ostatnio opublikowane były na profilu urzędu? Kilkanascie tysięcy na dzialania na rzecz rodzin, dzieci, seniorów, itp.na cały rok? Co ma za to być zrealizowane i co spowoduje opóźnienie działań o miesiąc? Że 800 zł zostanie wydanych w lutym, a nie w styczniu? Na co, jak to realnie wpłynie na sytuację osób, do których jest kierowane? To jest roztrwanianie kasy. Zamiast budować klimat dla rozwoju organizacji pozarządowych wywala się kasę na niewiele mogące zmienić działania.

  34. Wizja rozwoju jest potrzebna tylko pod warunkiem posiadania środków na realizację wizji. W sytuacji wołomińskich finansów potrzebni są ludzie, którzy będą w stanie opanować ten stan i zapewnić funkcjonowanie miasta i gminy z jednoczesnym odrabianiem zaległości cywilizacyjnych. Priorytetem jest zachowanie zdrowego rozsądku, a to jest bardzo deficytowe dobro w Wołominie.

  35. Elle, to co napisałes to też wizja, wyjścia z kryzysu 😉 No ok, może bardziej strategia. Zresztą, jak zwał tak zwał, musi być ktoś, kto nie działa chaotycznie i nie przygasza pożarów promocją, tylko wie co robi i rozumie, jakie jego działania będą mialy konsekwencje za rok, dwa.

  36. Napisałam o pierwszych potrzebach gminy. O racjonalnym działaniu i gaszeniu pożarów i eliminowaniu okoliczności sprzyjających ich pojawianiu się. Bez unormowania sytuacji finansowej wszelkie wizje będą tylko mrzonkami. O wizji, programach rozwoju gminy będzie można mówić dopiero po osiągnięciu równowagi i zabezpieczeniu wykonania podstawowych, przewidzianych w ustawach, obowiązków. Trudnym zadaniem będzie odcięcie ludzi od radosnego widowiska propagandy sukcesu, nieustającego sukcesu lokalnej władzy, od działań pozornych i kosztotwórczych. To nie przyniesie popularności…

  37. Jeśli górę nad rozumem bierze nienawiść i chce się kogoś zaj***ć zamiast wybierać, jest jak jest. Z klaką rządzą aferzyści, łgarze i uzależnieni. Nie ma znaczenia czy jest to zioło, siwucha czy martell.

  38. To będzie trudne, to fakt, ale z drugiej strony, poziom wkurw…wśród mieszańców rośnie i z czasem pewnie będzie rósł jeszcze bardziej. Im bardziej promocja gminna będzie rzygała skitelsami, tym bardziej ludzie będą mieli wrażenie, że kpi sobie z nich. Taka linia promocji ma krótkie nózki i szybko moze się obrócić przeciwko. A nic spektakularnego raczej do zaprezentowania nie ma, bo za co.kasy pozyskać nie potrafią, a własna gospodarować tez nie.

  39. Najlepszą promocją dla wołmina będzie dać mieszkańcowi bilet dobowy ztm.
    Niech pojedzie i zobaczy inne miasta wokół Warszawy.
    Jak wróci – poziom jego wk…..nia będzie tak wysoki- że z lubością urwie łeb każdemu urzędasowi napotkanemu u fryzjera w sklepie w markecie- w czasie jego godzin pracy.
    Sttategia? Tylko dobra komunikacja , tylko dobre drogi i zintegrowane środki komunikacji. Żadne toro. Tylko dobre media w drodze .od kanalizacji po światłowód.
    I strefy ekonomiczne dka przedsiębiorców przy S 8.
    Kto wie co to magazyny panatoni? Niewielu wie co to. Dobra komunikacja to dobra szybka logistyka i impuls do inwestycji – a to z kokeji- wpływy do budżetu. I można se z tego budżetu budować dalej. Ale oni za 9 lat tego nie pojmą.

    • Magazyny firmy której nazwy nawet nie jesteś w stanie poprawnie przepisać to wyznacznik tego jakimi murzynami jesteśmy a nie rozwoju. (Co w PL nie ma komu takich magazynów na najem budować? Co „zbyt innowacyjny” biznes?)
      Wołomin stracił swoja strefę ekonomiczną – czyli tereny stolarki – na własne życzenie…
      Dobrej komunikacji te nie będzie -bo Wołomin lezy poza szlakami komunikacyjnymi i tego gmina nie zmieni.

      Nigdy nie będzie dobrze skoro byle buraczek może zablokować jaka inwestycje – bo mu kapitalista nie bedzie budował zakładu pod oknem!

  40. Już słyszę odpowiedź gminy. „Uprzejmie informujemy, że gmina nie posiada terenów przy trasie S8, gdyż są one zarządzane przez powiat. Nie ma równieź możliwości wyznaczania SSE, gdyż robi to Rada Ministrów, a wszystkie drogi, które macie na myśli na pewno są drogami wojewódzkimi, krajowymi, międzyplanetarnymi lub galaktycznymi, a to, że przebiegają przez teren naszej gminy to totalny przypadek. Wszelkie żale proszę kierować do starosty, wojewody, prezydenta i Pana Boga. My tu tylko sikorki karmimy”. A swoja drogą, gmina chcąc ratować finanse, pozbywa się terenów, a i ze sprzedażą ich jest spory kłopot. I jakoś się nie dziwię, skoro u nas walczy się z przedsiębiorcami, a plan zagospodarowania przestrzennego to jedna wielka loteria zmienna w czasie. Może trzeba na Ogrodową Monopol wysłaś?

  41. Pik- czemu na marsa? Ta dla Ciebie jakieś nierealne? No to jest realne- zajrzyj jaak to działa na linii Ożarów – Babice – Sekocin. Jak to działa w Grodzisku… a za chwile zobaczysz jak to będzie działać na linii Józefów Otwock Zakręt.
    Pik- to ta sama Polska.
    Dla mie wyznacznikiem rozwoju jest deweloperka. To inwestycyjne hieny.Ale z dobrym nosem- bo inwestują tylko w pewnik- w to co im zejdzie. I to widać w Ożarowie Michałowicach Ursusie Grodzisku….
    We wołminie deweloperka ledwie sie czołga- co oznacza że o takich osiedlach jak na Chylicach czy Bobrowcu( gdzie w błocie gniło żyto i kartofle ) albo na Zielonkach Parceli- to możemy se pomarzyć za 30 lat. Jak poprawimy infrastrkture.
    To deweloperka daje znać- tu przyjdą ludzie i będzie rozwój- bo są podstawy by żyć. Ale nie o wołminie mowa.

    • Mark – z Ożarowa czy Grodziska można dojechać nie tylko do Warszawy…

      A z Wołomina gdzie „prócz prawobrzeżnej Warszawy” dojedziesz?

      Nigdy nie dogonimy centralnej Polski

  42. Ożaerów czy Miachałowice- to nie cenyralna Polska. Ochłoń. Tam do 2003 roku śmierdziało cebulą i zgniłą kapuchą na 10km. Podczas gdy we wołminie rozwijał sie przemysł. Nasi samorządowcy doprowadzili do tego- że we wołminie śmierdzi cebulą zgniłą kapustą i buractwem- szczególnie z ogrodowej – a tam – gospodarka zaczęła kwitnąć. To nie jest centralna Polska.

    • Swoją starą możesz oszukać – ale mapy nie oszukać – jesteśmy po tej złej stronie Wisły po której niczego nie ma

      Jaki przemysł rozwijał się w Wołominku w 2003 – chyba kryminalny. Bo wszystko inne zwijało się.
      Skończyła się wyprowadzanie kasy ze stolarki czy huty to i skończył sie żywot zakładów.
      Nie ma zakładów – nie ma pracy – nie ma pracy – nie ma miejsca na handel i usługi.

  43. EeeeEtam gadanie, jest ktoś dziś co by cos dobrego chcialby zrobić? KOMU ZALEŻy na tym mieście ? Kto jest? Taki najlepszy. Kto zainicjuje referendum za zdjeciem natychmiast, jeszcze przed emerytura, i udanie to zrobi. Powie szeroko wszystko wszystkim.Wszystko. Dotrze do kazdego. Do kazdych drzwi i przekona, zeby przekonywac innych. . Kto poprowardzi nowoczesna kampanie a nie takie cós w stylu lat 90 niezapomnuanegi Kononowicza. Kto będzie współpracowal i z kim dla dobra ogółu (nje mówię o dzsiejszej ekipie glosujacej raczej tylko miarowo i masowo) a nie tragicznie pijarowo, niedookreślone to było, od czarnych parasolek po protest sądowy w 5 osób, po wspieranie Kościoła i nagle tez wosp..ok ale jaki zysk dla wołomina? Jaki? Ze fryzjera mamy? Co niejakiego trzaskowskiego strzyże????? Suoer. Brawo dka fryzjera.
    Bez żadnych efektów, nieumiejętnie raczej to wszystko. Zero planów. Tylko hocki klocki. Kto doradza to ? To tylko opinia. Ale Kto politykowal i grał tylko na siebie? A teraz, w tej tragisytuacji? Kto sie nada. Już. Nie gadac farmazonów tylko fo roboty jak kti umie i może .. Nie program mętny ale konkrety, wyliczenia, jakie koszty tej zabawy, ile inwestycji nie ma… Itp itd długo by pisac

  44. 1-9
    Tak- masz całkowitą racje. Ale przypomnij mi bi nie pamiętam- kiedy skończył sie komunizm i zaczęły samorządy- a u nas- układ?? Mikul z Ryciem mieli 9 lat by zmienić nasze położenie, zadbać o droge- poszerzenie remont albo wieloletnią budowe.
    Co zrobili?!- NIC ! A za to dostał stołek w cieplarni. No brawo! Od kogo- od swojej asystentki. Masz racje- 200%- kto otworzy zakład w miejscu gdzie dojazd do wawy w godzinach szczytu zajmuje prawie 2h?? – jakiś debil! Duży zakład- wymaga dobrej komunikacji-dojazdów a madzia nie dość że nie umiał zadbać o przejścia i dojścia do peronów to jeszcze zlikwidował teren przemysłowy i bocznice dla stolarki.
    Reasumując- od 20 lat układ działa na szkode naszego miasta pogłębiając patologie, zwięks’ając bezrobocie , zastuj marazm typowy dla popegerowskich wjoch- jaką stał sie wołmin

  45. A co ma piernik do wiatraka?
    Kto głosował na Struzika – ja? Nie!
    A to Struzik odpowiada za newralgiczne dla Wołomińskiego zadupia arterie….

    To co można faktycznie zarzucić samorządowi to kwestia zmarnowania terenów po stolarce oraz brak MPZP

  46. Jak by wołmińskie samorządowce zabiegały o modernizacje- tak jak to robią inne samorządy- to droga by była. A jak oni w dupie mają- bo 50 000 mieszkańców starcza na utrzymanie ich diet- no to sorry- jaki remont, jaki struzik?? Teraz- jak pis jest przy misce- nawet do Saszki mogliby sie odwołać- że do Struzika 150x pisali o modernizacje drogi- ale tego nie zrobią- bo ani razu nie pisali.
    Struzik- struzikiem- piękne drogi nawet pod Nasielskiem porobił- gdzie furmanki mają kwadratowe koła- no bo i owszem- tam psl- ale samorządy poprostu o to zabiegają. A jak Ryciowi zależało na zastoju- żeby mu działki nie orżneli- bo przy szosie miał- no to sam Struzik powiedział: sami z sobą sie dogadajcie. Nie z ludźmi- ze sobą. Wołmiński samorząd-= hamulcowi rozwoju.

    • Jakby pospólstwo wołomińskie głosowało na innego wojewodę to byśmy mieli – innego wojewodę…

      W wołominku rządziły różne szyldy partyjne i co to zmieni, gdy wojewoda ten sam….

  47. Mark, dokładnie. Tu nic się nie robi, bo jest na kogo winę zwalić. Droga wojewódzka, więc rzucimy na fejsbuniu info, ze żale proszę kierować do zarzadcy drogi i na tym koniec. Prawdziwy gospodarz tak nie postępuje. Już nawet do takiej Lipki można było przedsiębiorców ściągnąć, a do Wołomina nie można, bo co? Wymyśla się coraz bardzoej absurdalne wytłumaczenia, żeby nic nie robić. Ile osób poszukuje ziemi/domu na obrzeżach Wołomina? Ilu z nich kupi? Niewielu. Bo wysypisko śmierdzi, bo na wiosnę się utopić można na wlasnej ulicy, bo kanalizację to może za 20 lat podłączą, bo do szkoly daleko, bo tory na poł gminę podzieliły, bo gmina nie umie sobie z paleniem śmieci poradzić ..,okoliczne gminy odjechały o lata świetlne, a nasza za chwile finansowo padnie nic nie robiąc. To też sztuka.

    • Jedynie co Wołomin może zrobić a czego nie zrobił to MPZP + rozbudowa infrastruktury samorządowej (wysypisko, sice wodociogowa i kanalizacyjna)
      Ale miasta nie przeniosą…

      Co ma gmina sobie poradzić z paleniem śmieci? – co mandaty nałożyć? To jest to „rozwiązanie” Co myślisz, że ci co palą śmieciami w komunalkach przejmują się mandatami?
      Lol – jesteście żałośni!
      Nawet nie rozumiecie co należy do samorządu, a co nie.
      O braku wyobraźni nie wspomnę…
      Co jest problemem krajowym a co lokalnym

  48. Wołomin nie zmienił swojego położenia na mapie. A chyba warto wspomnieć o tym, że przez wiele lat z Wołomina wyjeżdżały opakowania na wyroby przemysłu spirytusowego, szkło laboratoryjne i żaroodporne, dalej niż poza granice gminy i powiatu. Wyjeżdżały też stąd drzwi i okna. W takim samych, jak obecnie, uwarunkowaniach geograficznych.

    • Tiaa – to jest właśnie wasz poziom intelektualny.

      W tamtych czasach towary szły na wschód od Wisły, a dziś idą na zachód od Wisły.

      Inwestorem i właścicielem zakłaów było państwo, które w ramach gospodarki centralnei i ideologi robiło takie absurdy jak huta w Warszawie – czyli miejscu gdzie nie ma surowców (ale co to za socjalistyczne państwo w którym stolica nie ma huty)

      Wołomin został sztucznie napompowany by przyćmić Radzymin – miasto które z uwagi na położenie na głównej magistrali drogowej było naturalnym centrum mikroregionu.

      Zobaczycie – jeśli Gddkia zrealizuje swoje palny to Radzymin za 20-30 lat będzie 50 tyś miastem.
      A Wołominek zostanie zredukowany do 20 tyś sypialni

  49. 1234567890, Bzdury piszesz człowieku i tyle powiem. Jak ma sobie poradzić z paleniem śmieci? Nałożyć mandaty? To właśnie pokazalo granice twoich możliwości intelektualnych. Zaskoczę cie, gminy mają program walki ze smogiem, nie tylko na papierze i składa się on z większej ilosci punktow niż nałożenie mamdatów. WOW!!! Nigdy nie wyjdziemy poza granice pipidówka jeśli urzędnicy gminni będą mieli tak ograniczone horyzonty.

    • Właśnie ciołku o te „super programu chodzi”
      PIC NA WODĘ FOOTOMONTAŻ – a nie realna walka ze smogiem
      Ale duraki się cieszą – jak samorządy palą pieniądze podatników.

      Realne rozwiązanie problemu smogu leży wyłącznie w rękach władz centralnych – bo to one odpowiadają za energetykę – to one odpowiadają za
      – drogi prąd
      – wyprowadzanie kasy z polskiej spółki gazownictwa (przez co nie ma kasy na rozbudowę sieci dystrybucyjnej)
      – nieatrakcyjna politykę ws prosumentów i OZE.

  50. Co do mandatów i paleniem śmieciami:
    Budowa gazociągów- leży w gestii gminy panie 1-9. Wykonawcą gminnego projektu- możw być PSG lub inna firma.
    Jaki jest stopień gazyfikacji gminy? Wydaje ci sie , że duży?? Niekoniecznie. Na wsiach prawie wszyscy walą śmiecie w komin- bo gazu nie ma. Nie ma alternatywy!! Wiesz o co chodzi? Wołmin wali ludziom mandaty- ale gazociągu nie pobuduje- bo to koszty . Ale pare lat temu- obywatel dostał pozwolenie na budowe i możliwość eksploatacji kotła na paliwo stałe. A teraz gmina mówi – mieszkaj- ale nie pal- to paranoja.
    Nie- ogrodowe ćfoki najpierw powinny stworzyć możliwość wyboru paliwa- a dopiero jak sie nie dostosujesz – to ewenthalne konsekwencje

    • Władza na walkę z covid i … na wybory prezydenckie wydoiła z kasy polska spółkę gazowictwa…
      Ja to wiem – a ty mark nie – bo w gazecie o tym nie na piszą…

      I to jest ta różnica – bo ja wiem jak to działa – a wam się tylko wydaje.
      By rozwiąząć problem smogu trzeba po prostu taniej energii – a tą może zapewnić tylko władza centralna np. budując nie jedna a dwie elektrownie atomowe
      Ale władza centralna boi się lobby węglowego (taka tradycja – już Gierek miał słabość do „hanysów” – stąd budowa w żarnowcu się ociągała)- a przy okazji sama kręci lody z importu ruskiego węgla…

  51. 70 baniek – to poszło z Poczty Polskiej 1-9 – a nie z PSG. Saszkinowi sie to do dziś odbija- nawet prezesa tam zmienił- na swojego- żeby szczekania nie było.Coś ci sie pomieszało. Zmień leki – albo bierz po pół.
    Poza tym- nie mowa tu o krajówkach tylko drogach wojewódzkich- końpetencje ci sie pomieszały- zmień koks albo bierz po pół…mówiłem.
    Problem smogu- z kominów- to problem braku alternatywy- mówiłem- wołmin nie buduje nowych gazociągów jak ’91 – nie buduje żadnych mediów- wodociągowych kanalizy gazu co. To jest dno infrastrukturalne.
    Brak infrastruktury= brak rozwoju. Kojarz fakty. Samorząd do tego doprowadził.

  52. To po co są samorządy, skoro wszystko zależy od rządu? Zlikwidować, kupa zaoszczędzonej kasy. Co by się stało, gdyby w Wolominie zabrakło szczebla gminy? Co będzie w tym słynnym programie adaptacji gminy do zmian klimatu, na ktory tyle kasy idzie? Kupcie maski przeciwsmogowe i baniaki z wodą, bo gmina nic zrobić nie może, żeby ograniczyć negatywne skutki oddziaływania na środowisko? Wiceburmistrz kolejną zabawkę sobie znalazł po Gminnym Programie Rewitalizacji? Ile wskaźników z GPR zostało zrealizowanych? Co w ogóle zostało zrobione? Powstał Komitet ds rewitalizacji czy jak to się zwie, czyli klub dyskusyjny, z którego nic nie wynika i na nic nie ma wpływu. Gmina z papieru.

  53. Mark – wiedze z TVN to sobie wsadź – w buty…
    Polska spółka gazownictwa zawiesiła inwestycje w rozbudowę infrastruktury przesyłowej. Zawiesiło bo nie ma kasy, nie ma kasy bo mateuszek kazał „oddać środki” do budżetu centralnego.
    I nie chodzi tu o śmieszne 70 milionów – z których niedojdy z opozycji robią aferę. (W sytuacji gdy przemilczane są sprawy za setki milionów )
    Tak, jak mówiłem – skąd ty to możesz wiedzieć – twoje źródło wiedzy o świecie o tym nie pisze.
    Ale są jeszcze ludzie którzy np. zawodowo kontaktują się z takimi czy owakimi instytucjami.

    Z resztą sama rozbudowa sieci dystrybucyjnej gazu nie załatwi problemu smogu
    Wiesz ile osób po 2000 roku wymieniło piec gazowy na kopciucha?
    Dlaczego? Co nagle zapragnęli bawić się w codzienne czyszczenie pieca – przez 8 miesięcy w roku…

    Wiesz jaki % budynków to stare energochłonne obiekty?
    Jaki masz „genialny pomysł” który może zrealizować gmina

    I sam weź coś – na pamięć boś to ty notorycznie pitolisz o tym ze Wołomin coś powinien zdziałać w kwestii wojewódzkich dróg.
    Otóż może – obiecać ci że i tak nic nie wskóra.
    Mamy wojewodę od tego – wojewodę którego min . Wołomin wybrał.
    Trzeba było nie głosować…

    Tom – ta jasne – co Wołomin ma elektrownie atomową pobudowąć? Czy może z Gazpromem negocjować umowy na dostawy gazu? A może to samorządowcy handlują limitami emisji CO2 i podpisują takie czy inne zobwiązania klimatyczne?

    Gmina może np. zmodernizować swoje komunalne mieszkania – które jak w większość miast są obiektami starymi, energochłonnymi i ogrzewanymi piecami na paliwo stałe. Gmina może rozbudować możliwości swojej sieci ciepłowniczej.
    Ale to globalnie i tak nie załatwi problemu smogu.

    Co to tego po co jest gmina – otóż nikt nie wie – więc się nie bój że ktoś zapyta…
    Dlatego tak bardzo samorządowcy z dużych miast bawią się w wielką politykę i chcą „więcej samodzielności”
    Podczas gdy są równie bezradni jak wołomińscy impotencji. Tak samo jak oni tworza stanowiska dla swoich i tak samo rozbudowują aparat – bo to samorządowcy, urżędnicy i ich rodziny ostatecznie zadecydują w wyborach o tym że zostaną na stołkach.

    Wiesz ile urzędasów zatrudnia powiat/ gmina? Z rodzinami to jaki % uprawnionych do głosowania?
    A po odliczeniu tych co nie głosują to jaki to % (a urzędasy i pociotki w 100% chodzą na wybory – wiadomo ich interes,)

  54. W warszawskiej wyborczej teraz piszą o jakimś podobno wysokim urzędniku z wolomina i jego dzialaniach na gruncie podobno prywatnym? Znajdzcie, poczytajcie, takie tam, wyróbcie może sobie opinię, czy jak. Co sądzicie? Pewno jednak wszystko ok a aferę robią jak zwykle

  55. Nie wiem czy prawda czy nie. Dla mnie to jedyny myślący wśród wołomińskiej góry. Obawiam się scenariusza, w którym usłyszymy, że Elcia zwiodła się na swoim współpracowniku, któremu tak przecież ufała, ale i z wołomińskimi inwestycjami ostatnio źle się działo, więc dla dobra ogółu zwolni chłopa zwalając na niego winy za wszelkie zło, które gminę spotkało. A później powoła kogoś innego, który nie będzie miał przecież łatwego życia, bo poprzednik mu kilka bombek podłożył i przez kolejny rok będzie wszystko tłumaczyła sprzataniem po poprzedniku. A może ten artykuł był jej inicjatywą…ją na wszystko stać.

  56. O domniemanym wykorzystywaniu chyba fejk newsow do walki politycznej pisze dziś ogolnopolski portal. Miasto znów znane inaczej, niestety.

  57. Ten co głosy na Elkę podkładał? No zajefajnie. Wyjdzie na jaw afera z głosowaniem i poleci większość kierownictwa. Ale jak się bawić to na całego. Wchodźcie do jednego statku, razem pójdziecie na dno.

  58. Sprawę wykończenia ptaka powinno się nagłosić i zgłosić odpowiednim organom. Historia o tym, jak zabić człowieka, bo boyfriend chciał zostać naczelnikiem, a przypadkiem mama boyfrienda to znana w Wołominie położna, którą wielbią tłumy, a szczury lubią sobie fotki ze znanymi ludźmi cykać, ich wielbia tłumy, to i nas będą.

  59. Był sobie naczelnik jednego z wydziałów um o ptasim nazwisku i był pracownik tego wydziału, który bardzo chciał zostać naczelnikiem. Wiedzę i doświadczenie pracownik miał słabe, ale za to miał kumpla wiceburmistrza i znanà mamusię. A że naczelnikowi zdarzało się na kacu do pracy przychodzić, więc obmyślilo towarzystwo plan. Najpierw wzięli gościa na przetrzymanie, pisemka imienne ze złośliwymi komentarzami. Im więcej złośliwości, tym facet coraz bardziej znerwicowany chodził. Aż któregoś dnia wyczuli moment, ktoś doniósł (zgadnijcie kto), wezwała burmistrz policję, która przy wszystkich pracownikach i klientach urzędu przyszła do naczelnika, wykazali jakieś graniczne promile i go zwolnili. Zrobili mu czarny pijar w okolicy. Facet się załamał do reszty, w grudniu zmarł.

  60. W każdych kolejnych wyborach w Wołominie startują te same osoby – względnie niektórzy z nich rezygnują po pewnym czasie. Podniesienie radnym diet z 1.100 zł do 1.300 zł niewiele w tej kwestii zmieni. Na listach wyborczych raczej dzięki temu nie pojawią się nowe nazwiska, chyba że jedyną motywacją do startu nowych osób w wyborach będą problemy zawodowe spowodowane przez trwającą obecnie pandemię. Mimo to wołomiński elektorat zdecyduje się zapewne na wybór osób, których nazwiska są mu już znane – na ogół tak bywało dotychczas. Na stanowisko burmistrza też zazwyczaj kandydują te same osoby, spośród których 2 przeważnie przechodzą do drugiej tury, w której zwykle głosuje się przeciwko komuś a nie za kimś.
    Również bliskość Warszawy i dość łatwy dostęp do tamtejszego rynku pracy z jego poziomem zarobków nie pozostaje bez wpływu na motywację potencjalnie nowych kandydatów do startu w wołomińskich wyborach.

  61. Relatywizm moralny, jedni piją i szkodza tym społeczeństwu, a inni, żeby się odstresować po ciężkim dniu pracy. I dlatego nikt uczciwy w tym bagnie się nie odnajdzie. Psie zarobki to jedno, a zasady etyczne to drugie. I potem mamy artykuły „dodaj pan jedno zero”, fejki, nasyłanie policji na pracowników, hejt i tym podobne akcje grubo poniżej przyzwoitości. Jeśli nie przyjdzie ktoś nowy, silny, z zapleczem, kto rozwali ten burdel to nie ma szans nic zmienić. Jedna, dwie osoby nic nie zmienią. Trzeba wymienić połowę Ogrodowej i podległych jednostek.

  62. Czyli- doszedłeś do konkluzji- o której mówiłem Ci od samego początku. Wszyscy są pomoczeni i gryzą sie po kostkach – czasem wyżej. Do wy…nia wszyscy- jak tam stoją

  63. ciepielewski to książę korporacyjny, wzeniony w wołomin, jeżdzi cabrio aby być widoczny , to on rozpierdolił miejskei spólki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj