Coś ruszyło

Coś ruszyło

Czy lada moment podpisana zostanie umowa na wykonanie przejazdu bezkolizyjnego w Kobyłce Ossów? Można tak wywnioskować po informacji jaką tydzień temu otrzymał od PKP PLK radny Wojciech Reutt.

W piśmie datowanym na dzień 20 września przedstawiciele PKP PLK napisali, że planowany termin podpisania umowy dotyczącej inwestycji kolejowej w Kobyłce Ossów to przełom września i października br.: „Przedmiotowe postępowanie jest stale procedowane. W dniu 27 sierpnia 2021 r. odbyła się aukcja elektroniczna. Obecnie trwa weryfikacja złożonych ofert. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

(10) Comments

  1. mieszkaniec Piotrówka

    Każda inwestycja drogowa w Kobyłce czy Wołominie cieszy. Usprawnia to nam komunikację i poprawia estetykę. Jednak to co ułatwia życie jednym, demoluje życie drugim. Tak się stało mieszkańcom Piotrówka w Kobyłce po wykonaniu ulicy Czarna Kawka. Cały ruch wlał się w nieprzystosowane do tego ulice wokół zabudowy jednorodzinnej. Ulice Czarna Kawka, część Dojazdowej, Pionierska, Ustronie, Wiesławska stały się dogodnym połączeniem z ulicą Krechowiecką. Wszelkiego rodzaju pojazdy omijają światła na ul. Załuskiego. Ruch pojazdów powoduje nieprawdopodobny hałas od godziny 5:00 do 24:00. Niemożliwe jest otwarcie okien, a przy zamkniętych jest niewiele lepiej. Nie da się po prostu żyć. Interwencje w Urzędzie Miasta u Pani burmistrz Zbieć nie przynoszą żadnego skutku. Dodać należy, że problem się nasilił do niespotykanych rozmiarów teraz przez budowę ronda na ul. Sasina w Wołominie. Sytuacja powtórzy się i pewnie spotęguje w momencie ruszenia modernizacji drogi dojazdowej 634 do Warszawy , gdy zamknięty zostanie na niej ruch Niedopuszczalne jest wprowadzanie ruchu samochodowego między zabudowę jednorodzinną. Ludzie budowali tam swoje domy by być z dala od hałasu, zgiełku, by po pracy odpocząć po pracy w spokoju. Tworzenie arterii komunikacyjnych z wąskich uliczek bez chodników jest niedopuszczalne. Nie wiemy już kto może nam pomóc.

  2. Pik

    Mieszkancu Piotrówka, przed skutkami cywilizacji nie schowasz się nawet w mysiej dziurze. Też ubolewam bo "moja" ulica w Wołominie z miłej i spokojnej stała się jedna z najbardziej ruchliwych w mieście i nie mam na to wpływu... C'est la vie.

  3. korneliusz

    Trochę dziwne te utyskiwania bo jak się człowiek pobudował przy drodze publicznej to nie zakładał że do końca jego życia będą się tam poruszać tylko furmanki, piesi i rowerzyści. A tu pretensje że drogą publiczna poruszają się samochody. Może trzeba było pobudować się w lesie albo na dalekiej wsi wśród łąk i pól. To tak jakby pobudować się w sąsiedztwie lotniska i narzekać że samoloty latają.

  4. Istvan

    Inwestycje drogowe cieszą umiarkowanie, bo nie w nich leży problem, a w całokształcie (bez)ładu architektonicznego, na którym swoje brzydkie piętno odciskają badylarze zwani żartobliwie deweloperami. Jakość inwestycji jest sprawą dyskusyjną, ale gdyby nawet wszystko było super, to jest już za późno na stworzenie z tego miasta(?) miejsca przyjaznego do życia. Bezład architektoniczny raz spowodowany jest trwały. Nikt nie zrówna z ziemią tego co zbudowano bez sensu, ze zwykłęj cwaniackiej chciwości, na bazie działek i dróżek wytyczanych w czasach upraw rolnych wykonywanych koniem.

    1. Roman z wołominskiego błota

      Bzdury waść pier....lisz... 1. działki, każdy podział działek był zatwierzany przez geodezje - więc urząd też ma za uszami. Inny urząd wydał pozwolenie na budowę 2. To że deweloperzy robia szajs to wynik tego że ludzie to kupuja. Ludzie nie kupowaliby badziewia - to by drweloper nie budował. A że ludziom podobają się np. szeregowce w "KL Kobyłka" w cenie mieszkania na Białołece. To chciwy deweloper to robi. Więc ludzi którzy mieszkają w tym syfie - spłacając przez 30 lat nawet mi nie zal...

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *