Chcą zacząć od koncepcji parkingu

46

Niedawno informowaliśmy o pomyśle burmistrz Wołomina, polegającym na tym aby wybudować podziemny parking pomiędzy Urzędem Miasta a Starostwem. Zdaniem włodarzy Wołomina, na sfinansowanie tej inwestycji powinny się zrzucić wszystkie instytucje, które mają swoje siedziby w tym obrębie, tj. gmina, powiat, Sąd Rejonowy i Prokuratura. Wołomin na początek deklaruje, że opłaci wykonanie koncepcji budowy parkingu.

Temat niewystarczającej ilości miejsc parkingowych w centrum Wołomina rozgorzał tuż po informacji o tym, że na terenie należącym do PSS Społem przy ul. Wileńskiej niebawem nie będzie można już zostawiać aut. Teraz wołomińscy urzędnicy deklarują, że zamierzają wykonać koncepcję dotyczącą programowo-przestrzennej budowy parkingu podziemnego. Koszt tego zadania ma wynieść około 80 tys. zł. W ubiegłym tygodniu podczas sesji Rady Miejskiej w Wołominie zastanawiano się więc nad tym, czy aktualnie jest to dla gminy najkorzystniejsze rozwiązanie problemu niedoboru miejsc parkingowych. (…)

– Czy nie należałoby zacząć od koncepcji geologicznej, a nie koncepcji dotyczącej programowo-przestrzennej budowy parkingu? Ta koncepcja geologiczna da nam odpowiedź czy możemy, jak możemy i ile możemy wybudować. Planując teraz koncepcję programowo-przestrzenną praktycznie idziemy w taki zabieg PR-owy, że coś robimy na ten temat, żeby już opinia publiczna wiedziała, że idziemy w tym kierunku. A może się okazać, że geologia nam powie coś innego i co wtedy? – dopytywał dalej w sprawie pomysłu budowy parkingu radny Fuśnik. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści Podwarszawskich

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

46 KOMENTARZE

  1. Przecież żeby wykonać tam parking podziemny trzeba będzie na czas budowy zlikwidować obecny parking między starostwem a urzędem. To już w ogóle liczba miejsc parkingowych w tym zakichanym mieście będzie wynosiła zero. Czy tam w tym urzędzie ktoś myśli?

  2. Zwykła wrzuta, szutka, pozory, drwiny z mieszkańców moim zdaniem. Nie zrobiła Pani Ela wraz ze swoimi wice nic do tej pory a teraz pokazuje Pani Ela, że niby coś robi i będzie próbowała zwalić winę na starostwo, sąd i prokuraturę. I jeszcze samych mieszkańców bo przecież po co im samochody… Ona jest „dobra” w takich koncepcjach i wizualizacjach z których nic nie wychodzi. Zresztą , skąd niby miasto Wołomin, tak ogromnie zadłużone miało by mieć kasę na tak kosztowną inwestycje ?

  3. Lpie już niech nic nie robią. Każde dzialanie jest nie przmyślanym, nerwowym, krotkowzrocznym ruchem. Plscu 3 Maja tez niech lepiej nie zacxynają. Wystarczy.

  4. Elka jak zwykle nie ma na nic pieniędzy i chce żeby wszyscy się zrzucali. Generalnie ta kadencja to jest jakiś żart.

  5. Jakby nawet doszło do realizacji budowy parkingu podziemnego między Urzędem Miasta a Starostwem, to korzyść miałaby tylko określona grupa urzędników. Wydane miliony wszystkich podatników uszczęśliwiłyby wąski krąg kierowców z pobliskich urzędów. Nie rozwiązuje to sytuacji kierowców dojeżdżających do stacji PKP. Takie podejście Pani Burmistrz do problemu w oczywisty sposób pokazuje, że nie działa dla wszystkich mieszkańców Wołomina tylko dla swojego, najbliższego kręgu.

  6. Wy po prostu się nie znacie. A tu taka Elżbieta, która nie potrafi kilku milionów z unii wyrwać i partoli wszystko jak leci nagle prowadzi wykłady na UW dla studentów z pozyskiwania środków.
    Albo miasto społecznie rozwalone, a nasza gwiazda błyszczy jako lider w angażowaniu społeczeństwa w życie miasta.
    Po co się tak stresować. Te wszystkie rankingi, przemówienia, zjazdy to ustawki, sowicie opłacone przez partie polityczne, a Trzaskowski (czytaj: Warszawa) kasę ma, więc może sobie kupić każdego kogo zechce, a że cały Wołomin i okolice tracą wiarę w uczciwe intencje KO i PSL, jakieś straty muszą być. Dzięki takim matołom PiS w Polsce rządzi i za chwile wróci do Wołomina.

    • Mieszkam w Warszawie i muszę stwierdzić, że Trzaskowski to dla Warszawy katastrofa. Człowiek, którego jedyną zasługą jest to, że nie jest w PiS. Miasto rozgrzebane, inwestycje ruszające we wrześniu – akurat po wakacjach, kładka pieszo-rowerowa przez Wisłę za 120 mln. zaraz obok mostu Świętokrzyskiego, gdzie jest po obu stronach szeroki ciąg pieszo-rowerowy, a na Wawrze w wielu miejscach nie ma nawet kanalizacji. Konsultacje społeczne to zupełna fikcja. Wszechobecne zwężanie najważniejszych ulic, likwidacja miejsc parkingowych, rozrastająca się strefa płatnego parkowania, podwyżka opłat za parkowanie a za chwilę Warszawa będzie objęta strefą 30km/h. Inwestycje drogowe wyglądają tak, że ulice i chodniki są pozamykane, pogrodzone, nawierzchnia zerwana i dalej nic się nie dzieje, maszyny stoją, robotnik jeden na pół kilometra (mieszkam obok budowy tramwaju na Wilanów i widzę codziennie, co się tam dzieje – nic). Główne zadanie straży miejskiej to wlepianie kar za brak opłaconego parkowania. Przekroczyłeś opłacony czas parkowania? 300 zł. Wycinka wielkich drzew sięgających piątego piętra a zamiast nich sadzone jakieś karłowate drzewka. Bo po co dbać o miasto, gdy się prowadzi kampanię ogólnokrajową i szykuje na urząd premiera? Kto narzekał na Gronkiewicz teraz witałby ją z pocałowaniem ręki.

      • Główa arteria Puławska jest od wielu miesięcy wielkim placem budowy. Po co ten tramwaj jak każdy jedzie samochodem i metrem

  7. Mistrzyni pozorów… dzwon, miniparki, sprzątanie lasu, gdy jednocześnie tnie drzewa w mieście na potęgę, lodówka spoleczna tuż przed wyborami, ocieplanie wizerunku przy sportowcach, dzieciach, durne odezwy do Jarka zeby punkty w peło zbierać. I słitfocie można a jakże czemu nie. Najlepiej przy lodówce z wielką torbą żeby widać było że pomagamy. Najlepiej przy drzewach żeby widzieli że chronimy. Przy mapach z paluchem pokazującym – tu wam robimy sanfransisko.

  8. Ja to myśle ze 1 parking poddziemny to pikuś.. 40 czy 50 takich.. Ot to.. W tym 20 w Berlinie to jest to… Blisko .. Hasło parking podziemny prawem a nie opcjom nie jak za pis. Elaaa Elaaa Elaa sama sama sanah stani czy coś

    • Miliony miliony milionów …. Zaparkują i pójdą pod miniteznie po drodze oddając hołd psu dzwoniąc se dzwonem … 🙂
      Toć to po drugiej stronie torów… Ech.. Najlepiej zaparkowac przy słonecznej, żeby byla jasność to nie parking miasta Eluni tylko starostwa, i wtedy dymać pieszo do tzw. Śródmieścia. Podkreślam tzw bo czegoś takiego tu niet. 🙂

  9. 12 lat temu pisałem wam że w tym mieście od 6 kadencji rządzą same niedojdy niemoty i bezmślniuki. Osraliście mnie wtedy- a teraz płaczecie że macie nie ręce a łby w nocniku.
    Jak długo jeszcze drogi wołeminie niedołężna władza która wysysa wasze podatki i suto wynagradza sie co miesiąc, będzie wam srać na łby a wy będziecie mówić , że deszcz pada?????
    – całuskiiii

  10. Tak tylko wspomnę, że przy stacji PKP Legionowo jest parking wielopoziomowy, i nie jest on tam od wczoraj, ani od roku, ale od dobrych kilku lat, bo w roku 2017 już tam był. Wydaje mi się, że na tym należy wszelką dyskusję o koncepcji parkingu dla dojeżdżających samochodami do stacji PKP Wołomin zakończyć. Przecież to, co jest w mieście, jest wynikiem naszych wyborów – wyborów wolnych ludzi w wolnym mieście.

  11. Elle, parking w Legionowie stoji dłużej niż od 2017 roku. Ale ci tu gadać- Płochocin- miejscowość na wysokości Święcic na trasie poznańskiej , mająca 5 ulic na krzyż- i stacje PKP – już 15 lat temu- widząc taką potrzebe- wybudowała parking przy torowisku dla ludzi chcących z przystanku PKP korzystać.
    Wołominiacy rozbijają sie na parkingach w Sulejówku Woli Grzybowskiej i Wesołej- od 10 lat. Wystarczy podjechać i sprawdzić !! Dlaczego tak jest??? Bo uznali że na płytkach po megasamie w oticzeniu grasującej patologii kradnącej z aut co sie da u wyciągającej blachy rej- nie będą stawiać swoich aut.
    Oczywiście gmina problemu nie widzi- bo jak postawiłeś skorupe na prywatnym terenie- to twoja sprawa że ci auto porysowali i ukradli. A skoro auta nie zapychają patelni i nie stoją pod torami- to też probkemu nie ma.
    To si nazywa krypto mega hipokryzja…
    Kiedyś postawiłem auto na parkingu pod sądem: pan ogrodnik od koszenia trawy osrał mi to auto trawą ta że na myjni tej poprzylepianej surówki nie mogłem odmyć- chyba specjalnie ze 2 kosze przyniósł, wysypał i skierował kosiarke tak, by obrzygała mi samochód .Na końcu jekiś prostak wyrysował mi na masce piękny uśmiech- a musiał sie nagimnastykować- bo maska auta była duża- sporo większa niz w oplu astrze.
    Widać stanąłem na miejscu parkingowym jakiejś szacownej kwoki pudrnicy czy blachary z urzędu albo sądu.
    Ale ale…. oglądałem właśnie o dziwo na tvp- rano program : miejsca przyjemne do życia- czy coś takiego. Pokazywali piękne ogrody w miejscowościach. Kraków – planty- no – OK. Ale pokazali również…SULEJÓWEK !!! TAK !!!
    A czemu nie wołmin oczywiście- pytanie do rady miasta i burmistrza- czemu nie wołmin?????
    Pszeciesz tu je tak pjęknieeeeee….

    • Pytanie nie do burmistrza, ani do rady miasta, ale do elektoratu, który w większości nie ma żadnych oczekiwań i cieszy się ze wszystkiego, co mu władza zafunduje. A jeśli niczego nie zafunduje, to i tak się będzie cieszyć, że władza jest. I który zagdacze każdego, kto ośmieli się zwrócić uwagę na bezczynność władz, działania pozorne i zaniechanie działań. Dla nich tu jest pięknie, a że o gustach się nie dyskutuje, to kwestię tę pomińmy. Tu nie ma kultury bytowania w przestrzeni wspólnej, o czym świadczy chociażby fakt, iż trawniki przy parkingach okołourzędowych koszone są w godzinach pracy urzędów. A wracając do rankingu – z jakich powodów Wołomin miałby pojawić się w tym rankingu, nie mam na myśli czołówki, ale ogon rankingu? Z powodu wielkich dziur w jezdni, np. w ulicy Polnej, na całej jej długości, z powodu parku, znajdującego się na obrzeżach miasta, z powodu braku kawałka terenu zielonego z ławeczkami w ścisłym centrum miasta, na tzw. patelni, z powodu braku parkingu przy stacji PKP, z powodu braku normalnej drogi do Warszawy i sezonowo działającego basenu, braku parkingów w mieście, wszechobecnego brudu i smrodu w centrum, bo tam kanalizacji nie ma. Nie było mnie w centrum Wołomina kilka lat, ale po powrocie stwierdzam, że miasto wygląda jak pod zarządem dekoratora wystaw sklepowych w czasach PRL. Ale przecież jest tak pięknie…

  12. W Legionowie na kanalizację czekaliśmy 3 lata od wybudowania domu, tu przez 40 lat się doczekać nie możemy, choć tam były to obrzeża Legionowa, a tu centrum Wołomina. W Legionowie, jak mieszkańcy zwrócili się do urzędu miasta o wybudowanie kładki nad torami to ten, pomimo trwałości projektu, dogadał się z PKP i kładkę wciągu trzech lat wybudował. W Wołominie już z osiem lat minęło i mamy wielkie nic. W Wołominie na początku pandemii szpital był zamknięty na cztery spusty, wszystko załatwialiśmy w Mediqu w Legionowie, tam jakoś się dało, jedynie maseczki i dystans obowiązywały. W ogóle jak mamy coś załatwiać to wybieramy Legionowo, tam nikt z niczego nie robi problemów.
    Podczas gdy Sulejówek z Funduszu Dróg Samorządowych dostał 21 milionów, Wołomin otrzymał w tym samym roku okrągłe 60 tys. zł.
    U nas nic się nie da, tam da się wszystko i nikt nie widzi problemu dokładnie we wszystkim.
    Ile lat się tłukło do głowy elicie z Ogrodowej, że jak sami nie potrafią rozwiązać problemu, np. z mobilnością miejską, to niech poproszą o pomoc tych, co się na tym znają. I wreszcie, eureka, po kilku lat poszli po rozum do głowy i poprosili o pomoc. Pytanie co z nią zrobią dalej. Czy była to tylko jednorazowa pokazówka, że coś robią, czy początek realnej zmiany.

  13. No to dawno pisałem do tych ogrodowych młotów- no bo to jest ta sama ekipa- te same pustaki tylko inną farbą paciane co kadencje: nic nie planujcie co macie robić- tylko patrzcie, co robią w innych gminach z poza powiatu wołomińskiego. Nie myślcie czy to sie opłaca- tylko róbcie to samo co gminy z powiatów legionowskiego mińskiego pruszkowskiego otwockiego żyrardowskiego….. z kądkolwiek. Róbcie to co oni.
    I żaden zarząd nie potrzebny i myśliciele wołemyńskie.

  14. No ale żenada jest: polska tv- niby pisowska… Sulejówek pokazali , fajny park przy gdańskiej na tyłach mosiru…. fajnie z głową urządzony w centrum miasta- i wcale nie powiatowego a poprostu miasta 4x mniejszego jak woemin.. a o powjatowym cudzie mikuli rycha i eli- zapomnieli….
    – kurcze!!! – jak mogło do tego dojść???! Dlaczego !!??? Kto na to pozwolił????
    Żeby nie zauważyć tytanicznej pracy naszych wielokadencyjnych samorządasów… jak można….

  15. Chwale sie ???? pisze – bo WIDZE- że tu wieje …niczym. A Sulejówek to nie jest Polska 700km dalej. Również o dworcu w Dobczynie pisałem- z rok temu już – że wybudowali piękny i stał- nie podłączony do prądu. Ale wybudowali dworzec- nie wiate w powiatowym mieście- to zasługa Ryśka że zezwolił na te zniewage miasta- powiatowego!!! Ale on sie w powiatowym nie urodził- jak reszta tych drewnianych słojów. A teraz dworzec podłączyli i dobczyniaki z głupiego wołemina sie śmieją.
    Ekipe??? – musiałbym wziąć połowe swojej klasy ze szkoły podstawowej nr 4 – z rocznika niźej niż 93- ale na obrzucanie błotem by sie nie zgodzili. Więc – odpada.

  16. Wieloletnia praca wielu ekip i mamy degradację miasta. Czemu się dziwicie?

    Może komuś się wydawało, że miastem można rządzić nie mając o tym zielonego pojęcia? Może trzeba mieć jednak jakieś kompetencje? Może poprzednie ekipy nie postawiły zbyt wysoko poprzeczki i może komuś się wydawało, że nikt nie zauważy jak się przewegetuje kolejne kadencje?

    Osobiście uważam, że trzeba mieć cholerny talent, żeby doprowadzić do takiego stanu miasto powiatowe 20 km od stolicy. Grupa harcerzy, którym dano za trudne zadanie. Nie udźwignęli ciężaru, tak po prostu. Tylko czemu, za naszą kasę? Za to powinna grozić jakas odpowiedzialność co najmniej finansowa.

  17. Odpowiedzialność finansową i jakąkolwiek inną społeczną, prawną stanowiskową- zniosła pani premier Suchocka- późniejsza ambasador Watykanu. To tak dla dzieci- które nie mają o tym pojęcia.Dlatego małpy z brzytwą- robią co chcą. Tym bardziej, że jak Elle napisała- ta społeczność ma mierną wiedze o tym co dzieje sie za miedzą i myśli że wszędzie wokół wawy mamy taki chlew- jak tu. I przeciwko takiej ” normalności” nie myślą w żaden sposób protestować. A prawda jest taka, że i sławek hibnera czy lipiny albo wołmińska- dawno powinny zaprotestować stając wspólnie przed drzwiami gminy przeciwko nieróbstwu i marnotrawstwu pieniędzy . To samo i wsie- gdzie kompletnie NIC sie nie zmienia.
    A czwórka – to była piękna szkoła z wspaniałymi ludźmi i nauczycielami kształtującymi charakter.

    • Mark, to nie jest tak, że nie wiedzą, bo przecież jeżdżą i widzą, czyli muszą wiedzieć. Co innego widzieć i wiedzieć, a co innego tego samego chcieć, mieć oczekiwania, mieć świadomość obowiązków tych, którzy najpewniej świadomie decydują się na podjęcie działań na rzecz lokalnej społeczności. Problem nie jest w postrzeganiu otoczenia, ale w formułowaniu oczekiwań, odwadze, bo taki oczekujący działań mieszkaniec nie jest rozpoznawany jako świadomy obowiązków samorządu, ale jako awanturnik, a awanturnictwo wymaga potępienia, co ma tu miejsce. Jest tu jeszcze jeden problem – kreowanie lokalnych bohaterów, pustych autorytetów. Problem miasta ma swoje źródło w głowach elektoratu, większości elektoratu. Nie licz na protesty – okoliczności ich wymagają, ale inicjatora – zagryzą. Taka gmina…

  18. I to niestety jest prawda. Każdy kto ma coś przeciwko jest traktowany jak buntownik, którego trzeba zniszczyć. Przykre jest to, że ludzie dają się nabrać na głupie chwyty Ogrodowej, ale to niestety świadczy tylko o ich intelekcie. Pomijam tu starsze babcie, które kochają wszystkich, bez względu na to kim są i co robią. Ilu jest mieszkańców, którym to pasuje, bo mama jest dyrektorem szkoły, bo siostra jest przyjaciółką wiceburmistrza, lepiej siedzieć cicho, bo się frukty skończą. Łatwo ludzie się sprzedają, a obecna władza jest mistrzem w wikłaniu ludzi w sieci układów. A że honor się przy tym traci, kogo to w dzisiejszych czasach obchodzi. Zmieni się władza to będziemy przyjaciółmi i krewnymi nowego króliczka.
    Co do pustych autorytetów i reaktywnej polityki Ogrodowej, szczytem manipulacji jest rozwiązywanie problemów i podbijanie wyborczych słupków wybieranymi spośród siebie zespołami (np. ds. zieleni) albo ambasadorami (kobiet). Szefowa MDKu mogła zrobić dla kobiet wiele zajmując stanowisko szefowej MDKu. Nie zrobiła i nic nie zmieni nadanie jej kolejnego tytułu. I jeszcze te puste fotki i sztuczne uśmiechy, uwłacza to niestety godności kobiet. Kilka osób na krzyż na szkoleniu czy spotkaniu i mikrofon (po co?).
    Albo spacery w obronie miejskiej zieleni, organizowane przez kumpelkę osoby odpowiedzialnej za podjęcie decyzji o wycince. Czemu to miało służyć? Uspokojeniu nastrojów. A kilka tygodni później wielkie oburzenie, bo przy pracach w Ossowie ucięto kilka korzeni tui.
    Wszystko pod publiczkę, trzeba być kompletnym idiotą, żeby tego nie widzieć, ewentualnie dać się kupić za kilka gadżetów na dniu kobiet czy kiełbasę na imprezie miejskiej.

  19. Domarka, elektorat się zmienia, a raczej wymienia, należy mieć nadzieję, że zmieni się również mentalność elektoratu. Musi nastąpić taki moment, kiedy nawet najbardziej zadowoleni dostrzegą, że ich zadowolenie z warunków życia w mieście jest nieusprawiedliwione. Problemem jest również to, że nie widać na rynku kandydata, który chciałby rozpoznać najpilniejsze potrzeby miasta i mieszkańców, i na tych najpilniejszych potrzebach budowałby swój program wyborczy. O radnych nie wspominam, bo głównym przedmiotem ich starań jest utrzymanie się na następną kadencję. Ale to chyba naturalne, biorąc pod uwagę to, co oni mają do zaoferowania?

    • Też nie widzę w tym momencie na rynku kandydata który byłby spolecznikiem z krwi i kości i na początek dał się unurzać w wołominskim błotku by potem wypłynąć z Wołominem na szersze wody. Potrzebny wizjoner, który potrafi dostrzec potencjał tam gdzie inni go nie widzą. Potrzebny człowiek który potrafi rozmawiać z każdym, przekonać, uzasadnić, krytyke przyjąć na klatę a nie kłócić się i strzelać focha. Mieszkam tutaj ponad 50 lat i tracę nadzieję, że będzie lepiej. W poprzednich wyborach nie było kandydata do poparcia i więc były bez mojego udziału. Nie mam więc do siebie żalu za zły wybór. Ale marzę by wreszcze z przyjemnością iść, zagłosować i mieć z tego satysfakcję i nie wstydzić się zapraszać znajomych do mojego miasta.

      • Staż życia w Wołominie mamy prawie taki sam. Też nie widzę kandydata, który byłby w stanie skupić się na działaniu na rzecz miasta, niezależnie od niezadowolenia z podjętych decyzji i kolejności ich realizacji. Nie widzę też społeczników do składu rady, może małą część da się zestawić, ale żeby wszystkie mandaty miały godziwą obsadę – to już jest, moim zdaniem, niewykonalne. Człowieka – wizjonera trudno będzie znaleźć, bo i kondycja finansowa, i oczekiwania, i coraz mniejsze środki zewnętrzne przekładać się będą na coraz większe problemy z realizacją koniecznych w mieście zmian.

  20. … my tu gadu gadu, narzekamy, że nie ma niczego, a przecie tak naprawdę Wołomin się nieustannie rozwija – czego świetnym dowodem jest całkowicie nowy kibelek plastikowy typu toi ustawiony w strategicznym miejscu przy pasażu na oś. niepodległości … no co teraz wszystkim łyso, nie 😉 jak do tego jeszcze dodać „sralnię” dla psów na huraganie to jasno widać kierunek rozwoju 🙂

  21. Jasne, zawsze jest gdzie kupę zrobić. szczególnie jak się będzie miało przedwyborcze rozwolnienie… . Czyli jak zwykle władza dla sobie przygotowała ujscie hs ha

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj