Radzymin otrzymał ponad półtora miliona złotych na zaprojektowanie miejsc ukrycia. Dotacja obejmuje projekt takiego obiektu pod drugim etapem rozbudowy SP2, pod planowaną rozbudową centrum medycznego, miejsc ukrycia w obiekcie basenu na ul. Witosa oraz miejsc ukrycia wraz z magazynem OC i centrum bezpieczeństwa na działce przy Ogrodowej/Wyszkowskiej w Radzyminie. Opozycja ma jednak wiele pytań.
Na ostatniej sesji głos w tej sprawie zabrała m.in. radna Hanna Skrzypczak. Jak mówi, jej wątpliwość wzbudziła lokalizacja tych miejsc, które nie były konsultowane z radnymi: – W planach do projektowania ujęte były miejsca i obiekty, które jeszcze nawet nie powstały, jak na przykład basen. Więc ja mam kilka pytań do pana burmistrza: Po pierwsze, czy mogliśmy wykorzystać te środki na adaptację na przykład innych pomieszczeń, na zakup wyposażenia do pomieszczeń, typu agregaty prądotwórcze, inne urządzenia, które w przypadku konfliktu bądź zagrożenia mogą być wykorzystywane. Czy dysponujemy listą, gdzie już takie miejsca schronienia są wyznaczone na naszym terenie i czy miejsca, które były wskazywane do projektu, czyli do wnioskowania o te środki, były konsultowane na przykład z komisją bezpieczeństwa lub inną komisją?
Odpowiedział burmistrz Krzysztof Chaciński: (…)
Więcej na łamach Wieści.
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563



Dotacje były podzielona na te dotyczące miejsc ukryć i oddzielna pula na te dotyczące zakupów. Co do lokalizacji myślę że to specjaliści do spraw bezpieczeństwa określają miejsca lokalizacji po dokonaniu analizy zagrożenia a radni niech się lepiej w te sprawy nie wtrącają. Co więcej od 1 stycznia 2026 r nowelizowane prawo budowlane nakazuje aby nowopowstałą obiekty z infrastrukturą podziemna np. Parkingi miały posadowienie funkcje.
A cały problem który nie został poruszony w artykule dotyczy tego kto i w jaki sposób będzie finansował utrzymanie i konserwację takiej infrastruktury po jej wybudowaniu. Bo wybudować to jedno a utrzymać w sprawności to drugie i wcale nie mniej kosztowne z czego przeciętny Kowalski będący nawet radnym nie zdaje sobie sprawy. A obecnie obowiązująca ustawa o OL i OC. będąca poniekąd bublem prawnym obecnie w nowelizacji nie przewidziała tej sytuacji, co wiąże się z przerzuceniem odpowiedzialności i kosztów na gminy.