spot_img

Miliony na działania organizacji pozarządowych w regionach

0

Na aktywizację ludzi młodych i wzmacnianie odporności społecznej. Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (NIW-CRSO) uruchomił nabory wniosków w ramach dwóch rządowych programów: Funduszu Młodzieżowego i Mocy Małych Społeczności. Do podziału są w sumie ponad 53 mln zł.

Tego nie można przegapić. NIW-CRSO – rządowa agencja zajmująca się wsparciem organizacji pozarządowych – przygotował specjalną ofertę dla organizacji pozarządowych z całej Polski. Coś dla siebie znajdą zarówno młodzi działacze społeczni, jak i organizacje zaangażowane we wsparcie lokalnych społeczności i budowanie odporności społecznej.

Już dziś można składać wnioski w ramach Rządowego Programu Fundusz Młodzieżowy. – To program szczególny, bo wspiera aktywność młodych ludzi.  To ważne, aby ich głos był słyszalny, aby młode pokolenie brało odpowiedzialność za to, co dzieje się w jego otoczeniu. Cieszę się, że możemy wzmacniać potencjał młodzieżowych organizacji – podkreśla Michał Braun, dyrektor NIW-CRSO.

Organizacje mogą starać się o wsparcie w ramach dwóch priorytetów. Są to: Priorytet 2 Organizacje młodzieżowe w życiu publicznym (wspiera działania zwiększające udział młodych w życiu publicznym) oraz Priorytet 3 Wzmocnienie kompetencji organizacji młodzieżowych (doskonalenie ich umiejętności, zasobów i sposobu działania. Chodzi m.in. o lepsze zarządzanie, tworzenie strategii, rozwój fundraisingu, budowanie wizerunku i dobre kierowanie zespołem). Dzięki poprzednim edycjom FM udało się m.in. wesprzeć aktywność samorządu uczniowskiego ze Święcicy (woj. lubelskie), zrealizować projekty „Młodzieżowe Wulkany Partycypacji” w Przybyszewie (woj. wielkopolskie), „Takie będą Rzeczpospolite, jakie ich młodzieży chowanie” w Miękini (woj. małopolskie) czy „Cyber Uczniowie” w Jarosławiu (woj. podkarpackie), a także rozwinąć działalność Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w Ciechanowcu (woj. podlaskie) oraz Młodzieżową Akademię Kompetencji w Gliwicach. Takich przykładów jest bardzo dużo, a będzie jeszcze więcej. Budżet tegorocznej edycji Funduszu Młodzieżowego to 24,4 mln zł.  Nabór wniosków potrwa do 6 lipca, do godz. 16:00. Wszystkie szczegóły dostępne są na stronie niw.gov.pl

Można tam znaleźć także o rozpoczętym niedawno naborze w ramach II edycji Rządowego Programu Wsparcia Organizacji Pozarządowych Moc Małych Społeczności. Odporność społeczna zaczyna się blisko ludzi: w sąsiedzkim zaufaniu, lokalnej współpracy i organizacjach, które najlepiej znają potrzeby swoich społeczności. Małe miejscowości i wsie mają ogromną siłę, którą warto wzmacniać, bo to właśnie tam widać, jak wiele można zrobić razem – podkreśla Adriana Porowska, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Wiceprzewodnicząca Komitetu do spraw Pożytku Publicznego.

Budżet tegorocznej edycji MMS wynosi 28,8 mln zł. To środki, które trafią do organizacji działających na terenach wiejskich oraz w małych i średnich miejscowościach. W ramach programu wyodrębnione zostały dwa priorytety: Priorytet 1 Odporne, zintegrowane społeczności lokalne (projekty realizowane w jego ramach mają wzmacniać małe i średnie lokalne organizacje pozarządowe, aby były lepiej przygotowane do działania w sytuacjach kryzysowych i mogły zwiększać odporność swoich społeczności.) oraz Priorytet 2 Małe inicjatywy (kierowany do najmniejszych lokalnych organizacji i grup nieformalnych).

A na co konkretnie można otrzymać wsparcie? M.in. na: zakup defibrylatorów, plecaków ewakuacyjnych oraz urządzeń przydatnych podczas sytuacji kryzysowych, np. powodzi czy suszy, szkolenia z pierwszej pomocy, ćwiczenia ewakuacyjne, inicjatywy związane z zapewnieniem bezpieczeństwa w sieci itd. Pierwsza edycja programu pokazała, jak wielką siłę mają lokalne społeczności – wsparcie otrzymało ponad 2 tys. projektów w całej Polsce. Wśród nich m.in. spotkania z pierwszej pomocy ze strażakami z OSP Zawada Uszewska (woj. małopolskie), „Ogień, woda, powietrze – Mała społeczność, wielka gotowość” w Woli Wiśniowskiej (świętokrzyskie), „FakeSTOP – szkoła krytycznego myślenia” w Brzozowie ( woj. podkarpackie), „Dobry klimat w sieci – walka z dezinformacją klimatyczną wśród młodzieży i dzieci” w Smolniku (woj. dolnośląskie), „SOS – Społeczność, Odporność, Solidarność” w Świecie nad Osą (woj. kujawsko-pomorskie), „Rozmawiamy o przyszłości – wspólnie tworzymy strategię Gminy Biała Podlaska” (lubelskie), „Bezpieczna praca – lokalne szkolenia i rozwój na rzecz odporności społecznej w środowisku pracy” w Szczawinie (łódzkie) itd.

Teraz czas na kolejne działania i nowe inicjatywy. Nabór wniosków potrwa do 8 lipca 2026 r., do godz. 14:00. Szczegóły na niw.gov.pl

Czarne punkty wodne oznaczone.

0
Fot. M. Słaby

Czarne punkty wodne stoją w miejscach szczególnie niebezpiecznych. Ostrzegają i studzą zapał – zauważają WOPR-owcy. Dzięki współpracy samorządu województwa mazowieckiego z policją wiemy, które miejsca w Warszawie i podwarszawskich powiatach omijać.

Za każdym z tych punktów stoi ludzka tragedia. To miejsca, gdzie w przeszłości doszło do utonięcia lub innego tragicznego wypadku. Według danych policji w ubiegłym roku na terenie województwa mazowieckiego utonęło 30 osób. Ponad jedna trzecia tych tragedii wydarzyła się podczas wakacji. Ofiarami najczęściej są dorośli mężczyźni, a do zdarzeń dochodzi przede wszystkim w rzekach oraz innych niestrzeżonych akwenach. Za tragedią stoją często te same przyczyny. Nadmierna pewność siebie, przecenianie własnych umiejętności i lekceważenie zagrożenia.

– Początek wakacji to moment, w którym szczególnie przypominamy o bezpieczeństwie nad wodą. Wspólnie z mazowiecką policją sprawdzamy miejsca najczęściej wybierane przez mieszkańców oraz oznaczamy te, które mogą stwarzać zagrożenie. Program czarnych punktów wodnych prowadzimy od lat i widzimy, że takie działania mają sens. Coraz większa świadomość zagrożeń, edukacja oraz obecność służb przynoszą efekty. Dlatego konsekwentnie inwestujemy zarówno w profilaktykę, jak i wyposażenie ratowników. Bezpieczeństwo Mazowszan jest dla nas jednym z najważniejszych priorytetów – mówi marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik.

Lepiej zapobiegać niż ratować

Samorząd województwa mazowieckiego wspiera organizacje zajmujące się ratownictwem wodnym. Od 2016 roku na ten cel przeznaczył łącznie 7,6 mln zł. To środki, które umożliwiają zakup specjalistycznego sprzętu wykorzystywanego podczas akcji ratowniczych, ale nie tylko. Wsparcie pomaga także w utrzymaniu gotowości bojowej ratowników, organizacji patroli wodnych oraz prowadzeniu profilaktycznych działań, co umożliwia szybszą reakcję służb w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia.

Także w tym roku samorząd przeznaczył znaczące środki na poprawę bezpieczeństwa nad wodą. W ramach działania „Ratownictwo i ochrona ludności” do 15 organizacji z całego Mazowsza trafi blisko 1,4 mln zł. Wśród planowanych zakupów znalazły się między innymi drony, skutery wodne, silniki zaburtowe, radiotelefony, defibrylatory AED, przyczepy ewakuacyjne oraz inny specjalistyczny sprzęt wykorzystywany podczas akcji ratunkowych.

Od lat współpracujemy z policją i WOPR-ami na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa nad wodą. Bardzo dziękujemy wszystkim ratownikom za ich służbę. Każdy z was jest bohaterem. Jako samorząd chcemy zadbać o wasze bezpieczeństwo, zarówno o sprzęt osobisty, jak i sprzęt do ratowania ludzi. Do organizacji zajmujących się ratownictwem wodnym z Warszawy oraz podwarszawskich powiatów trafiło wsparcie o łącznej wysokości ponad 559 tys. zł. – mówi Anna Brzezińska, członkini zarządu województwa mazowieckiego.

ABC bezpiecznego wypoczynku nad wodą

Na co jeszcze powinniśmy zwracać uwagę przebywając nad wodą? Z pewnością na kolor flagi, która wskaże czy woda, nad którą wypoczywamy jest zdatna do kąpieli. Szczególnie niebezpieczne jest wchodzenie do wody przy wywieszonej czerwonej fladze, która pojawia się wtedy, gdy temperatura wody jest niższa niż 14 st. C lub jest skażona np. przez sinice. Wywiesza się ją także podczas burz, zagrożenia pogodowego oraz w trakcie trwania akcji ratunkowej. O ochronie przed słońcem pamiętajmy nie tylko nad wodą. Dobry krem z wysokim filtrem, nakrycie głowy, picie wody, przewiewne ubranie
w jasnych kolorach pomogą przetrwać wysokie temperatury. A między godziną 12 a 15 podczas największych upałów najlepiej skryjmy się w cieniu.

Nie wszystko widać z brzegu

Charakterystyczne czarne tablice są już dobrze znanym elementem krajobrazu. Na mapie Warszawy i podwarszawskich powiatów widnieją 32 takie punkty. Są to:

  • Rzeka Wisła w Wólce Górskiej
  • Rzeka Wisła w Sadach
  • Rzeka Wisła w Nowym Dworze Mazowieckim
  • Rzeka Wisła w Górze Kalwarii
  • Zbiornik wodny w Zalesiu Górnym
  • 500 km rzeki Wisły w Warszawie
  • 501 km rzeki Wisły w Warszawie
  • 510,5 km rzeki Wisły w Warszawie
  • 512 km rzeki Wisły w Warszawie
  • 515 km rzeki Wisły w Warszawie
  • Jezioro Balaton w Warszawie
  • Jezioro Czerniakowskie w Warszawie
  • Jezioro Gocławskie w Warszawie
  • Jezioro Kamionkowskie w Warszawie od ul. Grochowskiej
  • Jezioro Kamionkowskie w Warszawie od Al. Zielenieckiej
  • Jezioro Szczęśliwickie w Warszawie od ul. Bielskiej
  • Jezioro Szczęśliwickie w Warszawie od ul. Dickensa
  • Jezioro Szczęśliwickie w Warszawie od ul. Usypiskowa
  • Jezioro Szczęśliwickie w Warszawie od ul. Włodarzewskiej – od strony kościoła
  • Jezioro Szczęśliwickie w Warszawie od ul. Włodarzewskiej – przy pomoście
  • Glinianki Sznajdra w Warszawie
  • Jeziorko na osiedlu Aleksandrów w Warszawie
  • 516 km rzeki Wisły w Warszawie
  • Staw Cietrzewia od ul. Cietrzewia w Warszawie
  • Staw Cietrzewia od ul. Dukatowej w Warszawie
  • Staw Cietrzewia od ul. Konewki w Warszawie
  • Staw Cietrzewia od ul. Zbocze/Pana Tadeusza w Warszawie
  • Zbiornik wodny przy ul. Dudziarskiej w Warszawei
  • Glinianki w Błoniu
  • Jezioro Kiełpińskie
  • Staw „Kruczek” w Markach
  • Kąpielisko w Zielonce

Bardziej zielono wokół szpitala

0
default

Czy naprawdę trzeba było postawić w mini-parku przy szpitalu stację uzdatniania wody? Z takim pytaniem zwróciła się do dyrektora szpitala w Wołominie radna powiatowa Izabela Dziewiątkowska. Przy okazji poruszono też temat nasadzeń, które mają upiększyć teren wokół placówki.

– Czy ta stacja uzdatniania była wcześniej zaplanowana w tym miejscu, czy tam było jedyne miejsce? Bo zniszczony jest ten park, który był takim miejscem, gdzie sobie pacjenci wychodzili, siadali na ławeczkach. Trochę miejsca zajęło, trochę zepsuło ogólny wygląd. W moim odczuciu ta stacja uzdatniania powinna być schowana gdzieś dalej – oceniła radna, zwracając się w stronę dyrektora szpitala.

– Mam takie poczucie, że część rzeczy jest taka trochę odziedziczona, więc tak bardzo nie miałem wpływu na to, czy stacja jest trochę w lewo, czy trochę w prawo, nawet nie znam do końca historii, dlaczego akurat tam. Z tego co wiem, nawet jeżeli, to były jakieś drzewa pojedyncze tam wycięte… To stacja uzdatniania wody, na którą nikt nie patrzy, dopóki ta woda w kranie jest w takim kolorze, jakiego byśmy oczekiwali. A szpital musimy zabezpieczyć także w zasoby wody, które wystarczą przynajmniej na kilkanaście godzin, na kilka dni takiej indywidualnej pracy w zależności od zużycia. Większość tego typu instalacji w tamtym obszarze wynika z tego faktu, że mamy heliport. I heliport jest bardzo istotną częścią, jeżeli chodzi o jakiekolwiek budowle, jakiekolwiek zabudowania w okolicy. Jeszcze z ciekawości zobaczę, z czego dokładnie wynikała lokalizacja stacji uzdatniania wody, ale moim zdaniem heliport plus podłączenia, to musiało być stosunkowo blisko poprzedniej starej stacji – wyjaśnił dyr. Gołaszewski, dodając: (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Burmistrz wycofuje się ze swojej decyzji

0

„W piątek, 12 czerwca, opublikowałem informacje dotyczące wyników postępowań konkursowych na stanowiska dyrektorów w szkołach, Centrum Usług Wspólnych (CUW) oraz w nowo powstającym żłobku nr 1 w Markach. Po upublicznieniu tych danych, zarówno w przestrzeni publicznej (w komentarzach), jak i w informacjach kierowanych bezpośrednio do mnie pojawiły się liczne sygnały dotyczące przeszłości zawodowej osoby wybranej na stanowisko dyrektora żłobka. Jako Burmistrz Miasta Marki nie posiadam formalnych narzędzi, aby jednoznacznie zweryfikować, potwierdzić lub zaprzeczyć tym doniesieniom. Staję jednak na stanowisku, że nowa placówka, która docelowo ma otoczyć opieką najmłodszych mieszkańców naszego miasta, nie może rozpoczynać działalności w atmosferze jakichkolwiek kontrowersji, niejasności czy wątpliwości natury formalno-wizerunkowej. W związku z powyższym podjąłem decyzję o niepodpisywaniu umowy o pracę z osobą, która wygrała wyżej wymieniony konkurs. Jednocześnie informuję, że postępowanie konkursowe na stanowisko dyrektora żłobka nr 1 w Markach zostanie ogłoszone ponownie” – zdecydował kilka dni temu burmistrz Marek Jacek Orych.

Dyrektorem nowego żłobka z oddziałami przedszkolnymi przy ul. Zygmuntowskiej miała zostać osoba (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Zielonce potrzebny nowy dom kultury

0

Zielonkowska rada miasta przychyliła się do argumentów burmistrza, podejmując uchwałę o rozpoczęciu przygotowań do budowy nowej, samodzielnej siedziby miejskiej instytucji kultury. Najpierw jednak trzeba wskazać najwłaściwszą lokalizację i opracować koncepcję nowej jednostki, pytając o nią mieszkańców.

Działania zmierzające do budowy nowego ośrodka kultury będą wieloetapowe. Jego siedziba ma odpowiadać cyt.: „potrzebom, z odpowiednią przestrzenią do realizacji oferty, odrębnej od placówki edukacyjnej, wyróżniającej się pod względem architektonicznym, funkcji społecznych i przede wszystkim wpisującej się w przestrzeń publiczną i krajobraz Miasta Zielonka”. W przypadku posiadania wymaganej dokumentacji technicznej miasto ma zamiar skorzystać z możliwości ubiegania się o środki zewnętrzne, przeznaczone na ten cel.

– W naszym mieście wiodącą instytucją kultury jest ośrodek kultury i sportu, który realizuje liczne działania i bardzo szeroką ofertę skierowaną do naszych mieszkańców. Jak państwo wiedzą, doskonale dzieli swoją macierzystą siedzibę z instytucją oświatową, co oczywiście przynosi różnego rodzaju wyzwania. Niemniej jednak ta uchwała intencyjna inicjuje cały proces, który ma zakończyć się w bliżej nieokreślonej przyszłości gotową dokumentacją do tego, by móc pozyskiwać środki na budowę właśnie takiej siedziby – mówiła na sesji sekretarz miasta. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Dofinansują remonty obiektów sportowych

0

Remont hal sportowych, budowa obiektu street workout czy modernizacja boisk sportowych – to tylko część zadań, na jakie samorządy lokalne z regionu warszawskiego wschodniego otrzymały wsparcie z programu „Mazowsze dla sportu”. Radni województwa zdecydowali o dofinansowaniu 23 inwestycji, w tym także z naszego powiatu.

Gminy i powiaty mogły złożyć maksymalnie jeden wniosek.

Na liście beneficjentów programu „Mazowsze dla sportu” znalazły się m.in.: (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Przychodnia cały czas się rozwija

0

Dyrektor Miejskiego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Kobyłce przedstawiła ostatnio główne kierunki rozwoju placówki na bieżący rok, podkreślając, że mimo trudniejszej sytuacji finansowej związanej z ograniczonymi możliwościami rozliczania nadwykonań, przychodnia konsekwentnie realizuje strategię wzrostu i inwestycji. Jak zaznaczyła, fundamentem dalszego rozwoju pozostaje kadra medyczna. Obecnie w placówce pracuje siedmiu lekarzy rezydentów, a dzięki uzyskaniu zgody na zwiększenie liczby miejsc rezydenckich do dziewięciu, jesienią planowane jest przyjęcie kolejnych dwóch lekarzy.

– Rok 2026 jest bardzo podobny do roku 2025. Może tylko z tą różnicą, że już pewnych złudzeń nie mamy, jeśli chodzi o możliwości zarobkowania na nadwykonaniach.Myślę, że to też łączy się ze skrojonym na miarę planem finansowym, jaki przedstawiłam pod koniec zeszłego roku.Niemniej nie tracimy impetu w zakresie rozwoju i pozyskiwania środków. Stawiam ogromny nacisk na rozwój personelu i to jest to koło zamachowe instytucji. W tej chwili mamy zatrudnionych 7 rezydentów, to już jest bardzo duża liczba osób. Miesięczny budżet związany z rezydentami to naprawdę bardzo poważna kwota, którą dodatkowo otrzymujemy z Ministerstwa Zdrowia – zaznacza dyrektor MSPZOZ Urszula Starużyk. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Informacje z Mazowsza

0

Informacje z Mazowsza

0

Zobaczyli skalę problemu

0

12 czerwca w Wołominie odbyło się posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska Sejmiku Województwa Mazowieckiego, poświęcone tematowi odpadów niebezpiecznych, zalegających przy ul. Łukasiewicza 11. Zorganizowano również wizję lokalną na terenie składowiska.

Spotkanie rozpoczęto prezentacją, jaką przedstawił Marcin Podgórski – dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami, Emisji i Pozwoleń Zintegrowanych Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Według szacunków, jakie pokazał, na terenie Mazowsza zidentyfikowano około 100 miejsc nielegalnego składowania odpadów, z czego ponad 60 stanowią lokalizacje szczególnie problematyczne. Dokładne dane są stale aktualizowane przez Inspekcję Ochrony Środowiska, ponieważ w części miejsc prowadzone są już działania związane z usuwaniem odpadów. Marszałek Województwa Mazowieckiego posiada kompetencje w zakresie sześciu lokalizacji, w których łącznie zgromadzono ponad 45,5 tys. ton odpadów. Miejsca te stanowią szczególne zagrożenie ze względu na lokalizację w pobliżu zabudowy mieszkaniowej, infrastruktury transportowej oraz cennych przyrodniczo terenów. Spośród tych lokalizacji trzy wyróżniają się szczególnie dużą ilością zgromadzonych odpadów oraz poziomem ryzyka. Jedna z nich znajduje się niestety w Wołominie, gdzie jest około 20 tys. ton odpadów niebezpiecznych. Podkreślono, że choć w Polsce istnieją większe magazyny odpadów niebezpiecznych, lokalizacja wołomińskiego składowiska sprawia, że jest ono miejscem wymagającym pilnej interwencji.

Dyrektor omówił procedurę usuwania nielegalnie zgromadzonych odpadów. Zwrócił uwagę, że największym problemem nie jest wydawanie decyzji administracyjnych ani samo usuwanie odpadów, lecz zapewnienie środków finansowych. Bez odpowiedniego finansowania nawet najlepiej przygotowane procedury i decyzje nie mogą zostać skutecznie zrealizowane. Usuwanie odpadów wymaga przeprowadzenia wielu działań, takich jak identyfikacja rodzaju odpadów, zabezpieczenie miejsca, organizacja specjalistycznego transportu oraz zagospodarowanie lub unieszkodliwienie odpadów. Wszystkie te czynności generują bardzo wysokie koszty. Dodatkowo konieczne jest przeprowadzanie skomplikowanych postępowań przetargowych, które mogą się wydłużać wskutek odwołań i sporów formalnych. Wskazano również na problemy związane z egzekwowaniem obowiązków wobec podmiotów odpowiedzialnych za zgromadzenie odpadów. W praktyce bardzo często nie udaje się skutecznie odzyskać kosztów od sprawców, zwłaszcza gdy działalność prowadzona była przez podmioty działające nielegalnie, podstawione osoby lub firmy nieposiadające majątku. Zdarzają się również sytuacje, gdy właściciele nieruchomości nie kontrolują działalności prowadzonej przez najemców, co dodatkowo komplikuje dochodzenie odpowiedzialności. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563