spot_img

Bardziej zielono wokół szpitala

0
default

Czy naprawdę trzeba było postawić w mini-parku przy szpitalu stację uzdatniania wody? Z takim pytaniem zwróciła się do dyrektora szpitala w Wołominie radna powiatowa Izabela Dziewiątkowska. Przy okazji poruszono też temat nasadzeń, które mają upiększyć teren wokół placówki.

– Czy ta stacja uzdatniania była wcześniej zaplanowana w tym miejscu, czy tam było jedyne miejsce? Bo zniszczony jest ten park, który był takim miejscem, gdzie sobie pacjenci wychodzili, siadali na ławeczkach. Trochę miejsca zajęło, trochę zepsuło ogólny wygląd. W moim odczuciu ta stacja uzdatniania powinna być schowana gdzieś dalej – oceniła radna, zwracając się w stronę dyrektora szpitala.

– Mam takie poczucie, że część rzeczy jest taka trochę odziedziczona, więc tak bardzo nie miałem wpływu na to, czy stacja jest trochę w lewo, czy trochę w prawo, nawet nie znam do końca historii, dlaczego akurat tam. Z tego co wiem, nawet jeżeli, to były jakieś drzewa pojedyncze tam wycięte… To stacja uzdatniania wody, na którą nikt nie patrzy, dopóki ta woda w kranie jest w takim kolorze, jakiego byśmy oczekiwali. A szpital musimy zabezpieczyć także w zasoby wody, które wystarczą przynajmniej na kilkanaście godzin, na kilka dni takiej indywidualnej pracy w zależności od zużycia. Większość tego typu instalacji w tamtym obszarze wynika z tego faktu, że mamy heliport. I heliport jest bardzo istotną częścią, jeżeli chodzi o jakiekolwiek budowle, jakiekolwiek zabudowania w okolicy. Jeszcze z ciekawości zobaczę, z czego dokładnie wynikała lokalizacja stacji uzdatniania wody, ale moim zdaniem heliport plus podłączenia, to musiało być stosunkowo blisko poprzedniej starej stacji – wyjaśnił dyr. Gołaszewski, dodając: (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Burmistrz wycofuje się ze swojej decyzji

0

„W piątek, 12 czerwca, opublikowałem informacje dotyczące wyników postępowań konkursowych na stanowiska dyrektorów w szkołach, Centrum Usług Wspólnych (CUW) oraz w nowo powstającym żłobku nr 1 w Markach. Po upublicznieniu tych danych, zarówno w przestrzeni publicznej (w komentarzach), jak i w informacjach kierowanych bezpośrednio do mnie pojawiły się liczne sygnały dotyczące przeszłości zawodowej osoby wybranej na stanowisko dyrektora żłobka. Jako Burmistrz Miasta Marki nie posiadam formalnych narzędzi, aby jednoznacznie zweryfikować, potwierdzić lub zaprzeczyć tym doniesieniom. Staję jednak na stanowisku, że nowa placówka, która docelowo ma otoczyć opieką najmłodszych mieszkańców naszego miasta, nie może rozpoczynać działalności w atmosferze jakichkolwiek kontrowersji, niejasności czy wątpliwości natury formalno-wizerunkowej. W związku z powyższym podjąłem decyzję o niepodpisywaniu umowy o pracę z osobą, która wygrała wyżej wymieniony konkurs. Jednocześnie informuję, że postępowanie konkursowe na stanowisko dyrektora żłobka nr 1 w Markach zostanie ogłoszone ponownie” – zdecydował kilka dni temu burmistrz Marek Jacek Orych.

Dyrektorem nowego żłobka z oddziałami przedszkolnymi przy ul. Zygmuntowskiej miała zostać osoba (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Zielonce potrzebny nowy dom kultury

0

Zielonkowska rada miasta przychyliła się do argumentów burmistrza, podejmując uchwałę o rozpoczęciu przygotowań do budowy nowej, samodzielnej siedziby miejskiej instytucji kultury. Najpierw jednak trzeba wskazać najwłaściwszą lokalizację i opracować koncepcję nowej jednostki, pytając o nią mieszkańców.

Działania zmierzające do budowy nowego ośrodka kultury będą wieloetapowe. Jego siedziba ma odpowiadać cyt.: „potrzebom, z odpowiednią przestrzenią do realizacji oferty, odrębnej od placówki edukacyjnej, wyróżniającej się pod względem architektonicznym, funkcji społecznych i przede wszystkim wpisującej się w przestrzeń publiczną i krajobraz Miasta Zielonka”. W przypadku posiadania wymaganej dokumentacji technicznej miasto ma zamiar skorzystać z możliwości ubiegania się o środki zewnętrzne, przeznaczone na ten cel.

– W naszym mieście wiodącą instytucją kultury jest ośrodek kultury i sportu, który realizuje liczne działania i bardzo szeroką ofertę skierowaną do naszych mieszkańców. Jak państwo wiedzą, doskonale dzieli swoją macierzystą siedzibę z instytucją oświatową, co oczywiście przynosi różnego rodzaju wyzwania. Niemniej jednak ta uchwała intencyjna inicjuje cały proces, który ma zakończyć się w bliżej nieokreślonej przyszłości gotową dokumentacją do tego, by móc pozyskiwać środki na budowę właśnie takiej siedziby – mówiła na sesji sekretarz miasta. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Dofinansują remonty obiektów sportowych

0

Remont hal sportowych, budowa obiektu street workout czy modernizacja boisk sportowych – to tylko część zadań, na jakie samorządy lokalne z regionu warszawskiego wschodniego otrzymały wsparcie z programu „Mazowsze dla sportu”. Radni województwa zdecydowali o dofinansowaniu 23 inwestycji, w tym także z naszego powiatu.

Gminy i powiaty mogły złożyć maksymalnie jeden wniosek.

Na liście beneficjentów programu „Mazowsze dla sportu” znalazły się m.in.: (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Przychodnia cały czas się rozwija

0

Dyrektor Miejskiego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Kobyłce przedstawiła ostatnio główne kierunki rozwoju placówki na bieżący rok, podkreślając, że mimo trudniejszej sytuacji finansowej związanej z ograniczonymi możliwościami rozliczania nadwykonań, przychodnia konsekwentnie realizuje strategię wzrostu i inwestycji. Jak zaznaczyła, fundamentem dalszego rozwoju pozostaje kadra medyczna. Obecnie w placówce pracuje siedmiu lekarzy rezydentów, a dzięki uzyskaniu zgody na zwiększenie liczby miejsc rezydenckich do dziewięciu, jesienią planowane jest przyjęcie kolejnych dwóch lekarzy.

– Rok 2026 jest bardzo podobny do roku 2025. Może tylko z tą różnicą, że już pewnych złudzeń nie mamy, jeśli chodzi o możliwości zarobkowania na nadwykonaniach.Myślę, że to też łączy się ze skrojonym na miarę planem finansowym, jaki przedstawiłam pod koniec zeszłego roku.Niemniej nie tracimy impetu w zakresie rozwoju i pozyskiwania środków. Stawiam ogromny nacisk na rozwój personelu i to jest to koło zamachowe instytucji. W tej chwili mamy zatrudnionych 7 rezydentów, to już jest bardzo duża liczba osób. Miesięczny budżet związany z rezydentami to naprawdę bardzo poważna kwota, którą dodatkowo otrzymujemy z Ministerstwa Zdrowia – zaznacza dyrektor MSPZOZ Urszula Starużyk. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Informacje z Mazowsza

0

Informacje z Mazowsza

0

Zobaczyli skalę problemu

0

12 czerwca w Wołominie odbyło się posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska Sejmiku Województwa Mazowieckiego, poświęcone tematowi odpadów niebezpiecznych, zalegających przy ul. Łukasiewicza 11. Zorganizowano również wizję lokalną na terenie składowiska.

Spotkanie rozpoczęto prezentacją, jaką przedstawił Marcin Podgórski – dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami, Emisji i Pozwoleń Zintegrowanych Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Według szacunków, jakie pokazał, na terenie Mazowsza zidentyfikowano około 100 miejsc nielegalnego składowania odpadów, z czego ponad 60 stanowią lokalizacje szczególnie problematyczne. Dokładne dane są stale aktualizowane przez Inspekcję Ochrony Środowiska, ponieważ w części miejsc prowadzone są już działania związane z usuwaniem odpadów. Marszałek Województwa Mazowieckiego posiada kompetencje w zakresie sześciu lokalizacji, w których łącznie zgromadzono ponad 45,5 tys. ton odpadów. Miejsca te stanowią szczególne zagrożenie ze względu na lokalizację w pobliżu zabudowy mieszkaniowej, infrastruktury transportowej oraz cennych przyrodniczo terenów. Spośród tych lokalizacji trzy wyróżniają się szczególnie dużą ilością zgromadzonych odpadów oraz poziomem ryzyka. Jedna z nich znajduje się niestety w Wołominie, gdzie jest około 20 tys. ton odpadów niebezpiecznych. Podkreślono, że choć w Polsce istnieją większe magazyny odpadów niebezpiecznych, lokalizacja wołomińskiego składowiska sprawia, że jest ono miejscem wymagającym pilnej interwencji.

Dyrektor omówił procedurę usuwania nielegalnie zgromadzonych odpadów. Zwrócił uwagę, że największym problemem nie jest wydawanie decyzji administracyjnych ani samo usuwanie odpadów, lecz zapewnienie środków finansowych. Bez odpowiedniego finansowania nawet najlepiej przygotowane procedury i decyzje nie mogą zostać skutecznie zrealizowane. Usuwanie odpadów wymaga przeprowadzenia wielu działań, takich jak identyfikacja rodzaju odpadów, zabezpieczenie miejsca, organizacja specjalistycznego transportu oraz zagospodarowanie lub unieszkodliwienie odpadów. Wszystkie te czynności generują bardzo wysokie koszty. Dodatkowo konieczne jest przeprowadzanie skomplikowanych postępowań przetargowych, które mogą się wydłużać wskutek odwołań i sporów formalnych. Wskazano również na problemy związane z egzekwowaniem obowiązków wobec podmiotów odpowiedzialnych za zgromadzenie odpadów. W praktyce bardzo często nie udaje się skutecznie odzyskać kosztów od sprawców, zwłaszcza gdy działalność prowadzona była przez podmioty działające nielegalnie, podstawione osoby lub firmy nieposiadające majątku. Zdarzają się również sytuacje, gdy właściciele nieruchomości nie kontrolują działalności prowadzonej przez najemców, co dodatkowo komplikuje dochodzenie odpowiedzialności. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Zmieniają zasady w żłobku

0

Zielonka przychyliła się do głosów rodziców i zmienia zasady korzystania z nowo wybudowanego żłobka miejskiego. W statucie placówki wprowadzono zmiany dotyczące wieku przyjmowanych dzieci. Jeden z pierwszych punktów statutu zyskał nowe brzmienie: „Żłobek sprawuje funkcję opiekuńczą, wychowawczą i edukacyjną nad dziećmi od 12. miesiąca życia do końca roku szkolnego, w którym dziecko ukończy trzeci rok życia” (było 18 miesięcy).

– W aktualnie trwającej rekrutacji do Żłobka Miejskiego rodzice dzieci licznie apelowali o obniżenie wieku uprawniającego do przyjęcia dziecka do placówki. Rodzice zgłaszali zasadną potrzebę możliwości przyjmowania do żłobka dzieci w wieku od ukończenia 12. miesiąca życia. Potrzeba ta wynika z możliwości szybszego powrotu do aktywności zawodowej przy jednoczesnym zapewnieniu opieki ich dzieciom – tłumaczą swoją decyzję władze Zielonki. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Proszą o przejście

0

Mieszkańcy ul. Moniuszki w Kobyłce proszą włodarzy miasta o utworzenie przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Paschalisa i Moniuszki. Jak podkreślają, to miejsce szczególnie istotne ze względu na ruch mieszkańców oraz dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej nr 1. W rejonie tym krzyżuje się kilka ulic, znajduje się także dojście z osiedli mieszkaniowych oraz wyjazd z nowej zabudowy deweloperskiej.

W swojej petycji mieszkańcy wskazują, iż: „Skrzyżowanie ulic Moniuszki i Paschalisa w Kobyłce to fragment intensywnie użytkowanego, zwłaszcza przez dzieci, ciągu prowadzącego z południowej części miasta do szkoły podstawowej, przedszkoli, żłobka, przystanków autobusowych, kościoła, przychodni lekarskiej, parku. Odcinek ul. Paschalisa między ul. Moniuszki i Kościuszki nie ma chodników i jest oznaczony jako strefa zamieszkania. Dominuje tu ruch pieszy, rowerowy, hulajnóg, w warunkach narastającego ruchu samochodowego. Newralgicznym punktem jest skrzyżowanie z ul. Moniuszki. Znajduje się ona w strefie ograniczonej prędkości do 30 km/h, ale to ograniczenie jest powszechnie, niekiedy bardzo drastycznie nieprzestrzegane. Widoczność na skrzyżowaniu jest często bardzo ograniczona, ponieważ zatrzymuje się tu i manewruje wiele samochodów parkujących pod blokami mieszkalnymi i punktami usługowymi. Były tu już wypadki. (…) Najwyższy czas podjąć przebudowę tego skrzyżowania, tak aby skutecznie poprawić bezpieczeństwo mieszkańców, a szczególnie dzieci i osób starszych. Dlatego w imieniu grupy mieszkańców zaniepokojonych obecną sytuacją proponujemy wyniesienie tego skrzyżowania, co spowoduje znaczne zwolnienie ruchu i podniesie bezpieczeństwo. Żadne trudności inżynieryjne (wjazdy, kolizje instalacji, słupy itp.) nie powinny być podstawą zaniechania tak ważnej inwestycji. Proponuję też, aby przy wjeździe do strefy 30 km/h obok często niezauważanych przez kierowców znaków pionowych nanieść na jezdnię oznaczenie poziome „30 km/h”, przede wszystkim na wjeździe w ulicę Moniuszki z ul. Napoleona. Ponadto niewygodne i niebezpieczne, zwłaszcza dla rowerzystów oraz osób starszych i niepełnosprawnych, jest przejście przez osiedle Nasz Dom od ul. Kopernika do ul. Paschalisa. Ta część trasy powinna być przebudowana przy współpracy Miasta Kobyłka ze Spółdzielnią Mieszkaniową w Wołominie.”

Do tej sprawy odniósł się podczas sesji Rady Miasta burmistrz Kobyłki przyznając, że (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563