Szewc, zdun i czapnik znów na topie. Mazowieckie rzemiosło wraca do łask

0

Jeszcze niedawno wydawało się, że to zawody, które lada moment przejdą do historii. Dzieje się jednak coś zupełnie odwrotnego. Dzięki połączeniu tradycyjnego rzemiosła z nowymi technologiami te profesje nie tylko przetrwały, ale wręcz odżyły. W tym procesie ważną rolę odgrywa także wsparcie samorządu województwa.

Marek Sterkowski fot. Sterkowski.pl

Zawody rzemieślnicze są dziś nie tylko przydatne, ale przede wszystkim potrzebne na rynku pracy. Dlatego tak ważne jest, aby młodzi ludzie mogli uczyć się ich w nowoczesnych i dobrze wyposażonych pracowniach. Dlatego staramy się pomagać umożliwić odpowiednie warunki do nauki i rozwoju. Dobry fach to dziś większe szanse na zatrudnienie, a w przyszłości także prowadzenia własnej działalności – zauważa marszałek Adam Struzik.

W poprzednim roku szkolnym aż 468 uczniów szkół zawodowych otrzymało stypendia przyznawane w ramach projektu dofinansowanego ze środków unijnych w wysokości 6980 zł na osobę. Wsparcie pochodzi także z projektu „Zawodowe Mazowsze Przyszłości – innowacyjne kształcenie zawodowe” realizowanego dzięki Funduszom Europejskim dla Mazowsza 2021–2027.

W Mazowieckiej Izbie Rzemiosła i Przedsiębiorczości działa ponad 300 zakładów szkolących uczniów, a naukę zawodu pobiera w nich obecnie prawie 1000 osób. Co roku Izba wydaje kilkaset dyplomów czeladniczych i mistrzowskich, które potwierdzają kwalifikacje zawodowe i są uznawane w całej Unii Europejskiej.

Rzemiosło nie znika. Ono zmienia się razem z rynkiem. Tradycyjne umiejętności coraz częściej łączą się z mediami społecznościowymi i nowymi specjalizacjami. A część zawodów nadal ma charakter deficytowy, co oznacza jedno: fachowcy są potrzebni.

100 lat tradycji i klienci z USA

Jednym z najlepszych przykładów tej przemiany jest zakład czapniczy Sterkowski z podwarszawskiego Józefowa, który obchodzi w tym roku 100-lecie działalności. Jeszcze kilkanaście lat temu jego przyszłość nie wyglądała optymistycznie.

W latach 90. polski rynek zalały tanie produkty z importu. Rodzime zakłady nie były w stanie konkurować ceną, a Polacy coraz rzadziej sięgali po tradycyjne nakrycia głowy. Przez długi czas Marek Sterkowski prowadził zakład praktycznie sam. Przełom przyniosło wejście do firmy młodszego pokolenia. Postawiono na internet, nowoczesny marketing i sprzedaż zagraniczną. Dziś w zakładzie pracuje ponad 30 osób, a czapki z Józefowa trafiają do klientów na całym świecie. Szczególną popularność zdobyły w Stanach Zjednoczonych, gdzie dla części odbiorców stały się wręcz przedmiotami kolekcjonerskimi.

Szewc, który podbił social media

Dariusz Niedźwiedź, właściciel Sneaker Boyz, pokazał z kolei, że usługi szewskie nie muszą kojarzyć się wyłącznie z wymianą obcasa czy klejeniem podeszwy. Jego specjalnością stały się sneakersy, czyli buty sportowe – ich renowacja, naprawa i personalizacja.

Połączenie tradycyjnego fachu z kulturą streetwearu okazało się strzałem w dziesiątkę. Filmy pokazujące odnawianie butów osiągają milionowe wyświetlenia, a profil marki zgromadził setki tysięcy odbiorców. Do pracowni trafiają też wyjątkowo cenne egzemplarze. Najdroższa para butów, przy której pracował Dariusz Niedźwiedź, była warta około 80 tys. zł. Z jego usług korzystali również znani piłkarze.

Piece kaflowe? Klienci czekają na nie półtora roku

Jeszcze bardziej zaskakująca może być historia Dariusza Krupy, zduna z Wołomina. Gdy tradycyjne piece kaflowe zaczęły przegrywać z kominkami, zawód zduna wydawał się skazany na powolne wymieranie. Krupie udało się jednak połączyć tradycję z nowoczesnością. W wykonywanych przez siebie piecach zaczął montować szyby pozwalające obserwować ogień, zastosował rozwiązania spełniające współczesne normy emisji spalin i rozszerzył ofertę o nowoczesne piece akumulacyjne.

Do tego zaczął pokazywać swoją pracę w internecie. Dziś jego profil obserwują dziesiątki tysięcy osób, a zainteresowanie usługami jest tak duże, że na wolny termin trzeba czekać nawet półtora roku.

Stare zawody, nowe wyzwania

Renesans rzemiosła nie oznacza jednak, że branża nie ma problemów. Jednym z największych jest brak następców. W wielu miejscach zniknęły szkoły uczące tradycyjnych zawodów, a wraz z odchodzącymi na emeryturę fachowcami może znikać wiedza gromadzona przez dziesięciolecia.

Dziś dobry fach może być bardzo mocnym atutem na rynku pracy, dlatego warto inwestować w kształcenie zawodowe. Samorząd województwa mazowieckiego prowadzi pięć centrów kształcenia zawodowego i ustawicznego, w których w ramach kwalifikacyjnych kursów zawodowych można uczyć się także profesji rzemieślniczych. Nauka jest bezpłatna, a oferta kierowana jest do wszystkich osób. To możliwość zdobycia nowych kwalifikacji albo całkowitej zmiany ścieżki zawodowej. – zauważa członkini zarządu województwa mazowieckiego Anna Brzezińska.

Dlatego tak duże znaczenie ma dziś kształcenie nowych rzemieślników – zarówno młodzieży, jak i dorosłych, którzy chcą się przekwalifikować. Bo współczesny rzemieślnik coraz częściej nie tylko szyje, naprawia czy buduje. Prowadzi sklep internetowy, nagrywa filmy, buduje markę w mediach społecznościowych i sprzedaje swoje produkty klientom z drugiego końca świata.

Cały materiał dostępny w najnowszym numerze miesięcznika „Mazowsze. Serce Polski” oraz na stronie mazovia.pl.

Koniec śledztwa w sprawie zabójstwa dwóch nastolatek z Radzymina

0

Ciężka praca i determinacja policjantów z Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji, działających w ścisłej współpracy i pod nadzorem Prokuratury Krajowej, pozwoliły poznać prawdę. Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 2 podejrzanym o zabójstwo dwóch nastolatek z Radzymina. Tomasz T. i Krzysztof R. staną przed sądem. Mogą usłyszeć wyroki nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Wieści informowały na bieżąco o tej sprawie od 2000 roku.

To koniec śledztwa w sprawie zabójstwa dwóch nastolatek z Radzymina. Skierowany akt oskarżenia przeciwko podejrzanym o zabójstwo dwóch nastolatek w 2000 roku, to dowód, że dla policjantów stołecznego „Archiwum X” przestępstwa nie ulegają zapomnieniu. Pomimo że od wydarzeń w Radzyminie minęło ponad 20 lat, śledczy nie rezygnowali z poszukiwania odpowiedzi na pytanie, kto odpowiada za tę zbrodnię.
Sprawa dotyczy zabójstwa dwóch uczennic szkoły średniej, do którego doszło 6 sierpnia 2000 roku w Radzyminie. Anna K. i Marta Sz. bawiły się wówczas ze znajomymi z okolicznych miejscowości na festynie i były umówione na powrót do domu około godziny 23.

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

O obronności w Ossowie 

0

13 sierpnia wicepremier i szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zainaugurował w Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Ossowie, tegoroczne obchody Święta Wojska Polskiego oraz 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Podczas uroczystości minister wręczył medale, odznaczenia i wyróżnienia żołnierzom oraz pracownikom Wojska Polskiego.

Władysław Kosiniak-Kamysz zainaugurował obchody Święta Wojska Polskiego w Ossowie, prezentując tam również nowe hasło polskiej obronności – „Polska SAFE”. – Niezwykły program SAFE, czyli przyspieszenie modernizacji polskiej armii. 120 mld zł w ciągu kilku dni zakontraktowanych zostało już w polskich zakładach zbrojeniowych. Do tego dochodzą środki, za które będziemy wspólnie z sojusznikami kupować najlepsze możliwe sprzęty. Wczoraj odbyła się wielka uroczystość – wodowanie i chrzest ORP Wicher, który służyć będzie polskiej marynarce wojennej.  Ten rok jest dobry dla marynarki wojennej. Podpisaliśmy wyczekiwany przez 30 lat kontrakt na okręty podwodne. Transformacja dotyczy w głównym mierze oczywiście wojsk lądowych. W ostatnim roku Borsuki trafiły do 16. Dywizji na Warmii i Mazurach. Trafiają też kolejne Kraby, Abramsy, armatohaubice K9, czołgi K2. Trafia do żołnierzy to wszystko, co jesteśmy w stanie jak najszybciej realizować w polskim przemyśle i u naszych sojuszników – mówił szef MON.

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Zapowiadają wywóz odpadów

1

Czy mieszkańcy Wołomina wreszcie doczekają się chwili, w której z terenu znajdującego się przy ul. Łukasiewicza 11 rozpocznie się wywóz mauzerów wypełnionych niebezpiecznymi substancjami? Kilka dni temu kurator spółki Foreko zapowiedział, że proces usuwania odpadów niebezpiecznych z ul. Łukasiewicza może rozpocząć się lada moment.

Jak informują przedstawiciel UM w Wołominie: „Już cztery firmy zgłosiły gotowość odebrania swoich odpadów z tego terenu. Wierzymy, że nic nie stanie na przeszkodzie i wywóz odpadów z Wołomina wreszcie się rozpocznie. Tak jak od początku chcieliśmy – beczka po beczce, mauzer po mauzerze. Dopiero kiedy pierwsze odpady rzeczywiście wyjadą z Łukasiewicza 11, będziemy mogli powiedzieć, że proces naprawdę ruszył.” (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.htmlhttp://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Ciemność w Czarnej 

0
default

Na fakt niedziałającego oświetlenia na węźle drogi ekspresowej S8 – na zjeździe Wołomin w Czarnej zwrócił niedawno uwagę władz powiatu radny Adam Lubiak.

„Od dłuższego czasu oświetlenie w rejonie węzła nie funkcjonuje, co w godzinach wieczornych i nocnych znacząco pogarsza widoczność oraz stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. Z węzła tego każdego dnia korzystają tysiące kierowców, a brak odpowiedniego oświetlenia utrudnia bezpieczne włączanie się do ruchu, zjazd z drogi ekspresowej oraz poruszanie się po drogach dojazdowych. Należy podkreślić, że awaria oświetlenia ma charakter powtarzający się. Już wcześniej interweniowałem w tej sprawie, jednak problem nie został rozwiązany na trwałe. Mając na uwadze bezpieczeństwo mieszkańców Powiatu Wołomińskiego oraz wszystkich użytkowników drogi ekspresowej S8, liczę na szybkie podjęcie działań i pozytywne rozpatrzenie niniejszej interwencji” – zaapelował radny. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Finisz do końca września

0

Widać postęp prac na ulicy Legionów w Wołominie. Niedawno wykonano nowe nasadzenia zieleni wzdłuż tej drogi, a teraz zakończono układanie warstwy wiążącej. 

Przypomnijmy, że po rozwiązaniu umowy z poprzednim wykonawcą z powodu jego zaniedbań, podpisano nową umowę na dokończenie prac budowlanych. Dotyczy ona odcinka od skrzyżowania z ul. 1 Maja do skrzyżowania z ul. Partyzantów. Wszystkie prace na tym odcinku ul. Legionów mają być zakończone do 30 września br. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Władze miasta odkrywają karty

0

Choć projektowanie ząbkowskiej Kulturoteki jeszcze się nie zakończyło, władze miasta ujawniają swoją wizję tego obiektu. Jak mówi burmistrz Małgorzata Zyśk, będzie to miejsce do nauki, rozwijania pasji, twórczego spędzania czasu i wspólnych spotkań.

Kulturoteka zostanie wybudowana na rogu ul. Piłsudskiego i ul. Powstańców przy filii Urzędu Miasta Ząbki, w której mieści się między innymi filia Wydziału Komunikacji.

Co będzie się mieścić w ząbkowskiej Kulturotece? Oczywiście Biblioteka Miejska z przestronną wypożyczalnią i czytelnią. Na powierzchni 580 m² będzie można swobodnie korzystać z całego księgozbioru naszej biblioteki. Drugim ważnym miejscem będzie Miejski Ośrodek Kultury. Tutaj do dyspozycji będziemy mieli powierzchnię 2080 m² i będzie tam przepiękna sala widowiskowa, sala widowiskowa ze sceną dla 300 osób. Wszystkiego rodzaju sale do prowadzenia zajęć przez Miejski Ośrodek Kultury, czyli na zajęcia teatralne, na zajęcia taneczne, na warsztaty choćby rzeźbiarskie i malarskie, i inne, które oczekiwane są od wielu, wielu lat. A państwo, czekając na swoje dzieci, na naszych najmłodszych mieszkańców, będziecie mogli skorzystać ze strefy relaksu i gastronomii. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Informacje z Mazowsza

0

Jest przełom w sprawie odpadów?

0

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska odniósł się do tematu odpadów niebezpiecznych, zalegających przy ul. Łukasiewicza 11 w Wołominie. W piśmie z 30 lipca ocenił, że „stan pojemników jest krytyczny”, a zgromadzone na terenie nielegalnego składowiska przy ul. Łukasiewicza odpady stanowią zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi lub środowiska.

„(…)W wyniku przeprowadzonej przez inspektorów WIOŚ wizji stanu pozostałych nagromadzonych pojemników, w dalszej części nieruchomości ujawniono niewielki wyciek z dwóch pojemników typu mauzer. Obecni na miejscu funkcjonariusze KP PSP dokonali jego zabezpieczenia poprzez zebranie uwolnionej substancji do stojącego obok pojemnika oraz obwałowanie ziemią okolic wycieków aby uniemożliwić dalsze rozprzestrzenianie substancji. W dniu 16 lipca 2026 r. w trakcie monitoringu prowadzonego w tym dniu inspektorzy WIOŚ zaobserwowali wydobywający się z przewróconych plastikowych beczek siwy dym o zapachu przypominającym palone tworzywa sztuczne, w związku czym niezwłocznie wezwano służby. Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wołominie, po przybyciu na miejsce zabezpieczyli wywrócone pojemniki oraz przystąpili do ich schładzania poprzez polewanie wodą. W wyniku podjętych czynności rozpoznawczych wstępnie ustalili, że wewnątrz pojemników może znajdować substancja o silnie zasadowym odczynie, która na skutek zachodzącej reakcji egzotermicznej generuje znaczną ilość ciepła oraz emituje dym.(…)”

Aktualnie, jak poinformowali 7 sierpnia przedstawiciele urzędu miejskiego w Wołominie, pojawił się pierwszy przełom w sprawie nielegalnego składowiska odpadów. „Po raz pierwszy pojawiła się realna szansa, że część odpadów zostanie wywieziona z Wołomina. Jedna ze spółek, która przed laty przekazała swoje odpady do zagospodarowania, wystąpiła do spółki FOREKO o natychmiastowe udostępnienie terenu i umożliwienie odbioru odpadów, które można zidentyfikować jako pochodzące od niej, a które nie zostały poddane odzyskowi ani unieszkodliwieniu. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Falstart Wichru, mocny Huragan

0

Pierwsza kolejka nowego sezonu przyniosła sporo emocji. Wicher Kobyłka przegrał u siebie z Naprzodem Zielonki 0:2, Huragan Wołomin efektownie pokonał Kasztelana Sierpc 3:0, Marcovia wyrwała jeden punkt z Gladiatorem Słoszewo, a Mazur Radzymin urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki, rozbijając Świt II Nowy Dwór Mazowiecki aż 7:0. Bez punktów z Rembertowa wróciły Orły Zielonka. (…)

Nie tak gospodarze wyobrażali sobie początek rozgrywek Decathlon V Ligi. Wicher Kobyłka przegrał na własnym boisku z Naprzodem Zielonki 0:2. O ile pierwsze minuty dawały kibicom powody do optymizmu, o tyle po przerwie inicjatywę zdecydowanie przejęli goście. (…)- Byli zdecydowanie bardziej dojrzałym zespołem i zasłużenie wygrali. Plotki o tym, że Naprzód to w tym sezonie jeden z faworytów do awansu, na pewno się potwierdziły – powiedział trener Wichru Aleksander Cieślak.

Szkoleniowiec nie zamierza jednak wyciągać daleko idących wniosków po jednej kolejce.

– To dopiero pierwszy mecz, wyciągniemy z niego wnioski i na pewno podniesiemy się po tej porażce. Poprzedni sezon zaczęliśmy podobnie, od porażki z Nadnarwianką Pułtusk, a na koniec rundy byliśmy na czwartym miejscu i później wymieniano nas w gronie faworytów ligi – przypomina Cieślak. (…)

Znacznie lepiej sezon rozpoczął Huragan Wołomin. Zespół Damiana Falkowskiego wywiózł z Sierpca komplet punktów, pokonując Kasztelana 3:0.

Wołominianie od początku prowadzili grę, choć długo nie potrafili znaleźć sposobu na defensywę gospodarzy. W 24. minucie dobrze interweniował nowy bramkarz Huraganu Aleksander Ledóchowski, który obronił groźne uderzenie Mateusza Tomczyka.

W 38. minucie padła pierwsza bramka. Przemysław Przychodzeń uderzył w słupek, a odbita piłka przekroczyła linię bramkową.

Po przerwie Huragan musiał radzić sobie w dziesiątkę. W 52. minucie drugą żółtą kartkę obejrzał Grzegorz Trzonkowski. Gospodarze nie wykorzystali jednak przewagi liczebnej.

W 60. minucie Huragan otrzymał rzut karny, który na gola zamienił Marek Kwiatkowski. Wynik ustalił w 90. minucie Kamil Żmuda, również skutecznie wykonując jedenastkę. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.htmlhttp://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563