spot_img

500-lecie włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego – Trojden

0
Fot. Ryc. plansza 2 z wydawnictwa „Album Jana Matejki z tekstem objaśniającym przez Kazimierza Władysława Wójcickiego”, Warszawa 1873-1876, nr sygn. Gr.Pol.22669/2 MNW, arch. Muzeum Narodowe w Warszawie, domena publiczna.

W tym roku mija 500 lat od włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego. Rocznica jest doskonałą okazję do przypomnienia historii regionu. Samorząd województwa mazowieckiego we współpracy z instytucjami badawczymi i edukacyjnymi stworzył program obchodów. Wśród zaplanowanych wydarzeń znajdują się wystawy, warsztaty walk rycerskich w szkołach i liczne publikacje i projekt badawczy na temat historii Księstwa Mazowieckiego.

Trojden – imię po dziadku

Pierwszy raz przełamano schemat nadawania klasycznego, piastowskiego imienia. Trojden wyróżniał się w całym gąszczu Bolesławów i Siemowitów.

Bolesław II miał dwie żony: pierwsza – Zofia – była córką wielkiego księcia Litwy, Trojdena. Druga – Kunegunda – to córka Przemysła Ottokara II, króla Czech. Księżniczka i królewna, czyli najwyższe progi. Z pierwszego małżeństwa przyszła na świat trójka dzieci: Siemowit, Trojden i nieznana z imienia córka. Owocami drugiego byli Eufrozyna i Wacław.

Trojden, dziadek Trojdena

Dziadek-imiennik naszego księcia w 1268 roku stanął na czele buntu przeciwko Szwarnie, prawowitemu władcy litewskiego tronu, z ruskiej dynastii Rurykowiczów. Oficjalną przyczyną buntu była obawa przed utratą suwerenności Wielkiego Księstwa Litewskiego. Po krwawych walkach, w których zginęli trzej bracia Trojdena, Szwarno został odparty i wkrótce zmarł w Chełmie. Rok później, po zakończeniu rebelii, Trojden stał się władcą Litwy. Niedługo potem zjednoczył wszystkie ziemie litewskie i skierował siły na łupienie sąsiadów. Miał wielkie zdolności przywódcze – dwukrotnie pokonał Zakon Kawalerów Mieczowych, zatrzymał też najazd Tatarów w 1275 roku.

Pomimo że przeprowadził kilka udanych kampanii łupieżczych na terytorium Polski, ślubem swojej córki Zofii Gaudemundy z księciem mazowieckim Bolesławem II, zapoczątkował historię sojuszy polsko-litewskich. I tak imię Trojden pojawiło się w piastowskich annałach. „Bolesław II, nadając imię pogańskie na cześć władcy litewskiego swojemu synowi, brał pod uwagę ewentualne roszczenia syna (…) do spadku po księciu Trojdenie”.

Ulubiona rezydencja

„Temu księciu Warszawa zawdzięcza początek swojej świetności i znaczenia. Upodobawszy sobie tę mało znaną wcześniej miejscowość zbudował w niej zamek i sam chętnie w nim przebywał”.

W latach 1336–1340 Trojden I pełnił funkcję regenta w Płocku: sprawował rządy opiekuńcze w imieniu małoletnich bratanków, synów Wacława płockiego. W tym czasie ponownie rozpoczął bliską współpracę z Polską, wówczas pod panowaniem Kazimierza III Wielkiego. Dlatego, jako teren neutralny, Warszawę wybrano na miejsce procesu polsko-krzyżackiego, w sprawie ziem zagarniętych przez Zakon w 1339 roku.

„Warszawa była ulubionym miejscem rezydencjalnym Trojdena I i stałą siedzibą terminowych sądów książęcych; dostęp do tego miejsca był otwarty i bezpieczny, ponieważ było otoczone murem i zaopatrzone w towary do sprzedaży. Były tu domy i zajazdy dość przyzwoite i bezpieczne”.

Batalia na sali sądowej

„15 września 1339 r. w kościele św. Jana w Warszawie, w obecności licznie zgromadzonych ludzi, sędziowie papiescy ogłosili wyrok. Uznali w nim winę Krzyżaków. Orzekli, iż zakon ma zwrócić Królestwu Polskiemu wszystkie zagarnięte ziemie (Ziemię Chełmińską, Ziemię Michałowską, Ziemię Dobrzyńską, Kujawy i Pomorze), ma też wypłacić odszkodowanie w wysokości 194,5 tys. grzywien (kwota praktycznie nierealna do uiszczenia). Krzyżacy natychmiast wnieśli apelację i dzięki zabiegom dyplomatycznym nie dopuścili do uprawomocnienia się warszawskiego wyroku. Papież Benedykt XII wyroku nie zatwierdził i w 1341 roku wyznaczył komisję, która miała ponownie rozpatrzyć spór polsko-krzyżacki i zaproponować kompromisowe rozwiązanie”. Kazimierz Wielki wykorzystał jednak proces warszawski do gry politycznej, którego ostatecznym rezultatem było zawarcie pokoju kaliskiego w 1343 roku.

Wieczny spoczynek

Zmarły w 1341 roku książę został pochowany, w nieistniejącym już dziś, klasztorze oo. dominikanów. W 1859 r., z inicjatywy Piotra Wysockiego, szczątki księcia przeniesiono do krypty pod kościołem MB. Szkaplerznej w Warce, gdzie spoczywają do dzisiaj.

Cały materiał dostępny jest na stronie mazovia.pl oraz w marcowym numerze miesięcznika „Mazowsze. Serce Polski”. Więcej o wydarzeniach związanych z 500-leciem włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego na stronie muzeumplock.eu.

Informacje z Mazowsza

0

Farma fotowoltaiczna jednak powstanie?

0

Powrócił temat planowanej budowy dużej farmy fotowoltaicznej w Zagościńcu, na którą nie zgadza się wielu mieszkańców tego obszaru gminy Wołomin. O tej sprawie pisaliśmy już wielokrotnie na łamach Wieści.

Lokalna społeczność sprzeciwiała się tej inwestycji, akcentując m.in. swoje obawy w kwestii wpływu farm fotowoltaicznych na bezpieczeństwo i komfort – strach przed hałasem, ryzykiem pożaru oraz toksycznymi oparami w razie awarii. Mieszkańcy Zagościńca obawiają się również, że bliskość tak dużej instalacji przemysłowej wpłynie na obniżenie cen ich działek i domów oraz zakłóci lokalny ekosystem. Ta sprawa była wielokrotnie podejmowana zarówno podczas obrad Rady Miejskiej w Wołominie, jak i w trakcie spotkań z mieszkańcami Zagościńca.

Wygląda jednak na to, że sprawa jest już przesądzona, ponieważ w ubiegłym tygodniu obwieszczona została decyzja burmistrza Wołomina w sprawie ustalenia warunków zabudowy dla budowy budzącej kontrowersje instalacji fotowoltaicznej o mocy do 10 MW. (…)

Więcej na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Radzymin w budowie

0

Basen, żłobek, nowe szkoły, rozbudowa szpitala i budowa domu komunalnego. To tylko część z inwestycji przewidzianych do realizacji do końca obecnej kadencji w Radzyminie. Wszystkie one są już w trakcie projektowania albo ich budowa minęła półmetek. O najważniejszych opowiedział w czasie ubiegłotygodniowego spotkania z mieszkańcami burmistrz Krzysztof Chaciński.

(…)

Pływalnia miejska

Tuż obok, także na ul. Witosa, miałaby powstać pływalnia. Od kilku tygodni burmistrz odwiedza tego typu obiekty na Mazowszu, aby, jak mówi: czerpiąc z doświadczeń innych samorządów, stworzyć miejsce nowoczesne, ale ekonomiczne w utrzymaniu. – Nie chcemy popełnić błędów innych samorządów, dlatego przez ostatnie kilka tygodni wspólnie z referatem inwestycji odwiedzałem te głównie zlokalizowane w okolicy i nieco dalej, żeby podpatrywać dobre rozwiązania, no i uniknąć błędów. Podejrzeliśmy, popytaliśmy, wiemy mniej więcej, co chcemy projektować, dlatego w najbliższym czasie będę zlecał przygotowanie koncepcji projektowej, która pozwoli nam na stworzenie w Radzyminie bardzo ciekawego obiektu. Jeśli chodzi o samą pływalnię, wszyscy mówią to samo: sześć torów to jest zdecydowanie za mało dla gminy 30-40 tysięcznej, dlatego będę celował w osiem torów, tak aby unikać czy zminimalizować tłok. Bardzo ważna jest także niecka dla początkujących, zwłaszcza dla dzieci. One potrzebują zupełnie innych warunków do nauki. To też pozwala minimalizować zajęcia torów.

Wiele osób i wielu zarządców basenów wskazuje na to, że coraz większą popularnością cieszą się (…)

Nowy, większy szpital

– Nasze centrum medyczne pęka w szwach. Dlatego potrzebna jest nowa przestrzeń, żeby można było zatrudnić nowych, dodatkowych lekarzy. W minionym tygodniu podpisaliśmy umowę na projektowanie nowej części centrum medycznego, w której znajdzie się zakład opiekuńczo-leczniczy, w której znajdą się godne warunki do rehabilitacji, ale także uwolni to przestrzenie dla specjalistów, których będzie mogło być w naszym centrum więcej. Opieka zdrowotna jest bardzo ważną częścią naszego życia, dlatego rozbudowa jest dla mnie priorytetem i pomimo tego, że prace projektowe kosztują ponad milion złotych, a sama rozbudowa z pewnością pochłonie ich kilkadziesiąt, to musimy te środki na to przeznaczyć po to, żeby możliwość dostania się do lekarza była krótsza. (…)

Więcej na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Problemy z ulicą Legionów

0
default

Remont krótkiego odcinka ul. Legionów w Wołominie trwa już od grudnia 2024 r. i wygląda na to, że mieszkańcy nieprędko doczekają się ukończenia prac. W ramach tej inwestycji przewidziano modernizację infrastruktury podziemnej oraz drogowej. Prace budowlane, po czasowych wstrzymaniach, wznawiano, ale jak się teraz okazuje, znowu napotkano na problemy ze strony wykonawcy. Przypomnijmy, że zakończenie robót na tym odcinku planowane było na maj 2026 r. Teraz wiadomo, że ten termin się znacznie wydłuży, ponieważ Gmina Wołomin odstąpiła od umowy z wykonawcą.

„W ostatnich dniach marca zostaliśmy zmuszeni do odstąpienia od umowy z wykonawcą przebudowy ul. Legionów. Była to decyzja ostateczna, podjęta po wyczerpaniu wszelkich możliwości kontynuowania współpracy oraz wcześniejszych ustaleń mających na celu uratowanie tej inwestycji. Pomimo wielokrotnych wezwań i podejmowanych działań naprawczych wykonawca nie był w stanie wywiązać się z umowy i doprowadzić zadania do końca. W trakcie realizacji robiliśmy wszystko, aby prace były kontynuowane – zgodziliśmy się m.in. na zaangażowanie podwykonawcy, który wykonał dużą część robót i realnie posunął inwestycję do przodu. Niestety, z uwagi na problemy wykonawcy głównego, podwykonawca nie mógł dalej prowadzić prac ani zakończyć zadania. Co dalej? (…)

Więcej na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Marki rozważają prohibicję

0
Closeup of female shopper with trolley at supermarket

Czy nocna sprzedaż alkoholu powinna być ograniczona w naszej gminie? Czy takie rozwiązanie sprawdzi się u nas? – pytają mieszkańców władze Marek, zachęcając do wzięcia udziału w specjalnie przygotowanej ankiecie. Przypomnijmy, że decyzję o zakazie nocnej sprzedaży alkoholu podjęły już Ząbki, Zielonka, Kobyłka i częściowo Radzymin. Marki boją się, że po wprowadzeniu prohibicji także w Warszawie mogą stać się celem turystyki alkoholowej.

– Państwa odpowiedzi i opinie pomogą lepiej zrozumieć potrzeby i oczekiwania społeczności lokalnej oraz będą stanowić ważną wskazówkę przy podejmowaniu decyzji dotyczących ewentualnych zmian w lokalnych przepisach. Dziękujemy za poświęcony czas i zaangażowanie w sprawy naszej lokalnej społeczności. Dlaczego to ważne? Doświadczenia wielu miast w całej Polsce jednoznacznie pokazują, że takie rozwiązanie realnie zmniejsza liczbę zakłóceń porządku nocnego oraz interwencji służb. To narzędzie dbające o porządek publiczny i zdrowie mieszkańców, z którego korzysta już blisko 180 gmin w kraju. Nie możemy zostać w tyle! Wszystkie sąsiednie gminy wprowadziły już lub właśnie wprowadzają podobne ograniczenia. Za chwilę na taki krok zdecyduje się również Warszawa. (…)

Więcej na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Więcej miejsc przy cmentarzu

0

Przy okazji zmiany organizacji dla ulicy Polskiej Organizacji Wojskowej w Radzyminie narysowano przy cmentarzu tymczasowe niby-rondo, które znakomicie ułatwiło ruch w tej problematycznej części miasta. Miejmy nadzieję, że budowa tego właściwego ronda może stać się jednym z punktów przyszłorocznego budżetu gminy. Jak zapowiedział na spotkaniu z mieszkańcami burmistrz Radzymina, zmieniając organizację ruchu dla ulicy POW na odcinku od Kilińskiego do tymczasowego ronda przy cmentarzu, zaplanowano szereg innych zmian, w tym dodatkowe przejście dla pieszych.

– Zalegalizujemy też możliwość parkowania w tym miejscu. Tam jest bardzo szeroki pas drogowy i możemy spokojnie, przy utrzymaniu dwukierunkowości, dopuścić parkowanie (…)

Więcej na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Informacje z Mazowsza

0

Czy deweloper dostanie zielone światło?

0
default

W ubiegłym tygodniu odbyło się wspólne posiedzenie wszystkich komisji Rady Miasta Kobyłka, którego tematem był plan ogólny miasta i wniosek o zmianę przeznaczenia dla nieruchomości znajdującej się przy ul. Orląt Lwowskich. Chodzi o działkę o powierzchni ponad 4,5 ha. Aktualnie, zgodnie z zapisami zawartymi w planach, jest to teren przeznaczony pod usługi, jednak inwestor wnioskuje o przekształcenie go na funkcję mieszkaniową-wielorodzinną.

Ponieważ ten temat budzi wiele kontrowersji, zarówno wśród radnych, jak i mieszkańców Kobyłki, nie dziwi fakt, że dyskusja trwała około 5 godzin. Na początku trochę podstawowych informacji w tej sprawie przekazała wiceburmistrz Paulina Tlaga, wyjaśniając, że obecnie trwa etap rozpatrywania uwag zgłoszonych po konsultacjach społecznych. Większość z nich została już rozpatrzona, a nierozstrzygnięta pozostaje jedna, dotycząca obszaru przy ulicach Orląt Lwowskich i Nadarzyńskiej. – Wniosek dotyczy zmiany przeznaczenia terenu ze strefy usługowej (SU) na strefę wielofunkcyjną (SW), która dopuszcza również zabudowę mieszkaniową-wielorodzinną. Rozważamy, czy tę strefę rozszerzyć i wpisać tam w plan ogólny tę strefę SW. Ale tak jak mówię, nie określamy na razie parametrów zabudowy, układów dróg, linii zabudowy czy rozmieszczenia funkcji usług, bo to nie jest jeszcze etap planu ogólnego. To dopiero potem będzie określane ewentualnie w planie miejscowym – oznajmiła wiceburmistrz Kobyłki.

Plany dewelopera

Następnie swoją prezentację zaprezentowali przedstawiciele dewelopera, który wnioskuje o zmianę przeznaczenia przedmiotowego terenu. Głos zabierali zarówno właściciel firmy BS Developer Artur Boguszewski, jak i zaproszony na posiedzenie komisji Michał Kubicki – przewodniczący Komitetu ds. Nieruchomości Krajowej Izby Gospodarczej, będący również przedstawicielem dewelopera.

– To, co spółka chce zaproponować, to układ prawie 650 mieszkań z garażami podziemnymi. (…)

Więcej na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Wnioskują o inne warianty

2
default

Mieszkańcy Duczek, Zagościńca, Nowego Grabia i Nowych Lipin wyrazili swój sprzeciw wobec koncepcji budowy nowego odcinka drogi wojewódzkiej nr 635 wzdłuż rzeki Czarna. Pismo w tej sprawie skierowano do włodarzy Województwa Mazowieckiego, Gminy Wołomin oraz MZDW.

Mieszkańcy krytycznie odnieśli się do koncepcji przebiegu drogi 635, która zaprezentowana została na początku marca podczas spotkania w szkole w Duczkach. Jak zaznaczają autorzy pisma, które poparli podpisami około 1000 osób:

„Mieszkańcy zwracają uwagę na:

Wieloletni sprzeciw społeczny – od wielu lat mieszkańcy zgłaszali do województwa i gminy swoje uwagi dotyczące wyznaczonego 40 lat temu śladu drogi przez gminę Wołomin. (…) koncepcja przebiegu nowego śladu drogi nr 635 została wyznaczona 40 lat temu, w zupełnie innych realiach przestrzennych i urbanistycznych. Obecnie obszary te są w dużej mierze intensywnie zagospodarowane zabudową jednorodzinną, a wiele działek posiada już wydane decyzje o warunkach zabudowy. Na części terenu, gdzie województwo zaplanowało trasę, jest uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (MPZP) przeznaczający teren wzdłuż trasy jako mieszkaniowy, a nie przemysłowy/usługowy. Na pozostałym terenie gminy Wołomin – przy planowanej trasie – nie ma MPZP, który przeznaczałby ten teren pod teren np. inwestycyjny.

Ryzyko przekształcenia drogi w trasę tranzytową – planowana droga wojewódzka nr 635 będzie w praktyce pełnić funkcję Wschodniej Obwodnicy Warszawy. (…)

Więcej na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563