Apel radnych w sprawie odpadów

1

W ubiegłym tygodniu podjęto projekt uchwały wyrażającej stanowisko Rady Miejskiej w Wołominie w sprawie potrzeby skoordynowania działań dotyczących zabezpieczenia nieruchomości i całkowitego usunięcia odpadów niebezpiecznych zalegających przy ul. Łukasiewicza 11 w Wołominie.

Jak czytamy w treści tego dokumentu: „Rada Miejska w Wołominie stwierdza istnienie poważnego, udokumentowanego zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców Wołomina oraz dla środowiska, wynikającego z obecności ok. 20 422 Mg odpadów niebezpiecznych, zawierających m.in. ksylen, chloroform, glikol etylenowy i acetonitryl, zgromadzonych w bezpośrednim sąsiedztwie zakładu dużego ryzyka wystąpienia poważnej awarii przemysłowej DJ CHEM CHEMICALS S.A. oraz zlewni rzeki Czarnej, pozostającej w systemie hydrologicznym prowadzącym do Zalewu Zegrzyńskiego, z którego pobierana jest woda na potrzeby części aglomeracji warszawskiej.

Rada Miejska wyraża szczególne zaniepokojenie kumulacją czynników ryzyka wynikających z pogarszającego się stanu pojemników, występujących rozszczelnień, braku stałej ochrony fizycznej nieruchomości i stałej kontroli wejść i wjazdów, a także prowadzonej na jej terenie działalności gospodarczej oraz ruchu pojazdów. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest bezpośrednie sąsiedztwo zakładu dużego ryzyka wystąpienia poważnej awarii przemysłowej. Okoliczności te wymagają uwzględnienia możliwości wystąpienia pożaru, wycieku, emisji substancji niebezpiecznych oraz efektu domina, którego skutki mogą wykraczać poza teren Gminy Wołomin.

Rada Miejska w Wołominie stoi na stanowisku, że sytuacja związana z odpadami niebezpiecznymi zgromadzonymi przy ul. Łukasiewicza 11 (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Spór o aptekę

0

Jaki los czeka aptekę znajdującą się przy ulicy Żymirskiego w Kobyłce? Kierownik apteki, która mieści się w budynku Miejskiego Samodzielnego Zakładu Opieki Zdrowotnej, zwróciła się do radnych z prośbą o pozytywne rozpatrzenie wniosku o przedłużenie umowy najmu lokalu. Ostateczną decyzję w tej sprawie trzeba było jednak odłożyć na później, ponieważ radni zwrócili uwagę na to, że stawka najmu jest bardzo niska w porównaniu z warunkami rynkowymi i z czynszami płaconymi przez innych najemców.

– Zwracam się do państwa jako kierownik apteki, ale także jako farmaceuta i członek lokalnej społeczności, z prośbą o pozytywne rozpatrzenie wniosku o przedłużenie najmu lokalu, w którym od blisko 30 lat funkcjonuje nasza apteka. Nie jest to dla nas wyłącznie kwestia przedłużenia umowy najmu. To decyzja, która będzie miała bardzo konkretne znaczenie dla mieszkańców korzystających z przychodni i dla całej lokalnej społeczności. Nasza apteka każdego miesiąca obsługuje ponad 7 tys. pacjentów. To tysiące osób, które przychodzą do nas bezpośrednio po wizycie u lekarza, ale również mieszkańcy, którzy potrzebują szybkiej porady, wsparcia w prawidłowym stosowaniu leków czy pomocy w rozwiązaniu problemu zdrowotnego. Są to osoby starsze, przewlekle chore, często wymagające szczególnej uwagi i cierpliwości. To również ich rodziny, opiekunowie i mieszkańcy, którzy każdego dnia obdarzają nas zaufaniem. Dlatego trudno nam sobie wyobrazić sytuację, w której ta lokalna społeczność pozostanie bez apteki w tym miejscu. Prawo farmaceutyczne dokładnie określa, gdzie może powstać apteka. Licencja prowadzenia apteki jest ściśle związana z adresem. Dlatego my swojej działalności nie możemy przenieść na choćby drugą stronę ulicy. Jeżeli nie dostaniemy przedłużenia umowy najmu, apteki w tym miejscu nie będzie, ani naszej, ani żadnej innej, również w promieniu kilometra. Dla młodej osoby przejście do innej apteki może być tylko niedogodnością. Natomiast dla pacjenta starszego (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Kobyłka przygotowuje się na zagrożenia

0

Czy miasto Kobyłka jest przygotowane na sytuacje kryzysowe i ewentualne zagrożenia mogące mieć wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców? Tego typu pytania pojawiły się podczas ostatniej sesji Rady Miasta Kobyłka.

W odpowiedzi wiceburmistrz Paulina Tlaga poinformowała, że Kobyłka systematycznie pozyskuje środki zewnętrzne na zadania związane z ochroną ludności i obroną cywilną. W ubiegłym roku miasto pozyskało środki na przygotowanie miejsca ukrycia w budynku strażnicy OSP. W bieżącym roku pozyskano 615 tys. zł na wykonanie dokumentacji projektowej i uzyskanie pozwolenia na budowę. Dokumentacja ma zostać przygotowana i rozliczona do końca roku, a w kolejnym roku, w przypadku kontynuacji programu, miasto zamierza ubiegać się o środki na realizację samego obiektu. Miasto pozyskało również środki na przygotowanie miejsca ukrycia poprzez rozbudowę Urzędu Miasta i wykonanie garażu podziemnego w części rozbudowywanego obiektu. Trwają również działania związane z zakupem mobilnej stacji uzdatniania wody, która ma zostać przekazana Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Z ulicy na komisariat

0

Tylko w dniach 19 sierpnia – 16 września Straż Miejska w Ząbkach przeprowadziła 16 interwencji dotyczących hulajnóg elektrycznych. Część została zakończona rozmowami z popełniającymi wykroczenie oraz ich rodzicami. W przypadku 8 interwencji wystawiono mandaty karne. Natomiast 27 sierpnia podczas patrolu miasta strażnicy zauważyli trzech nieletnich bez kasków na hulajnodze elektrycznej. Zatrzymano dzieci i przewieziono do Komisariatu Policji, skąd odebrali ich rodzice. To tylko niektóre z przykładów jak Miasto Ząbki radzi sobie z hulajnogistami, którzy coraz częściej wywołują lęk przechodniów i irytację kierowców.

O możliwości działania miasta w tej sprawie zapytała niedawno na sesji rady miasta radna Agnieszka Ignaczak, rozpoczynając prawdziwą burzę mózgów.

– Chciałabym zapytać w kwestii bezpieczeństwa na hulajnogach. Czy my jako Rada Miasta możemy podjąć jakąś uchwałę, która by ograniczała na przykład prędkość na tych hulajnogach? Wiele miast w Polsce w ostatnim czasie podejmuje uchwały, gdzie muszą być w tych hulajnogach zamontowane blokady z ograniczeniem, chodzi o te elektryczne z ograniczeniem na przykład do 25 km/h. Czy to jest możliwe, żebyśmy my mogli podjąć taką uchwałę?

Odpowiedziała jej burmistrz Małgorzata Zyśk: (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Wielka, miejska petycja

0

Zielonka zredagowała apel dotyczący podjęcia pilnych prac legislacyjnych ws. przeciwdziałania bytowaniu dzików na terenie zamieszkałym. Dodatkowo prosi mieszkańców o podpisanie miejskiej petycji w tej sprawie.

Petycja dotycząca podjęcia działań legislacyjnych, dających gminie skuteczne uprawnienia do przeciwdziałania obecności dzików na terenie zamieszkałym, ma być wspólnym działaniem Rady Miasta, burmistrza oraz mieszkańców Miasta Zielonka. Ma być wyrazem oddolnego apelu o zmiany w prawie dające samorządowi gminnemu skuteczne narzędzia, instrumenty i uprawnienia do podejmowania działań w celu przeciwdziałania występującym zagrożeniom wywoływanym przez stada dzików coraz częściej bytujące na terenach miejskich.

Jak przyznał na ostatniej sesji rady miasta burmistrz Kamil Iwandowski: – Miasto Zielonka znajduje się rzeczywiście w czołówce miast w kraju z największym procentowym udziałem terenów zielonych o leśnej charakterystyce biologiczno-roślinnej. To fakt, jesteśmy też jednym z miast pod Warszawą z największymi terenami bytowania zwierzyny dzikiej i leśnej. Tereny zamknięte są świetnym miejscem i wspaniałym miejscem do bytowania, rozmnażania się i życia fauny dzikiej zwierzyny leśnej.

Nie jest jednak normalnością, jeżeli rodzice, nasi mieszkańcy, drżą w obawach o swoje dzieci, które wychodzą do szkoły i spotykają się nie z jednym dzikiem, tylko ze stadami takich dzików. Zdiagnozowaliśmy sytuację, ponieważ w ostatnim czasie dosyć często na ten temat dyskutowaliśmy, szukając różnorodnych rozwiązań. Oczywiście część znaleźliśmy, niestety nie są one skuteczne. (…) Szanowni państwo, radni i również nasi mieszkańcy codziennie wychodzą ze swoich domów i widzą to, z czym mamy do czynienia. To znaczy nasze parki, skwery, klomby są zdewastowane. Inaczej tego nazwać nie można. One są rozryte do takiego stanu, iż sama ich poprawa generuje zarówno koszty, jak i czas i zaangażowanie oczywiście pracowników. To jest jeden aspekt. Drugi aspekt to jest niszczenie również infrastruktury sportowej, infrastruktury wypoczynkowej, nawierzchni placów zabaw. No drodzy państwo, wychodzimy w przestrzeń publiczną i widzimy, że wszystko to, o co tak pieczołowicie dbaliśmy, jest degradowane, niszczone. Nie są to incydenty. (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

Z sentymentu do Zielonki. BIMAST Construction Group wspiera Bankówkę

0

BIMAST Construction Group został Głównym Partnerem UKS Bankówka Zielonka. Dla prezesa firmy to coś więcej niż współpraca z klubem sportowym.

W Zielonce dorastał, chodził do szkoły i po raz pierwszy spróbował swoich sił w unihokeju.

Pierwsze treningi odbywały się w Szkole Podstawowej nr 3. Prowadził je osobiście Pan Stanisław Głowienka, którego prezes BIMAST zapamiętał jako człowieka o ogromnym doświadczeniu i jeszcze większej wiedzy. Zajęcia były wymagające, a poziom zawodników wysoki. Unihokej cieszył się w Zielonce dużą popularnością, więc — jak wielu chłopaków w mieście — postanowił spróbować.

– Po pewnym czasie zobaczyłem, że odstaję poziomem od pozostałych zawodników. Wiedziałem już, że wielkiej kariery w unihokeju nie zrobię, ale treningi wspominam bardzo dobrze. Do dziś mam swój kij – mówi prezes BIMAST.

Z Zielonką łączą go nie tylko wspomnienia z sali gimnastycznej. Tu chodził do szkoły podstawowej i gimnazjum, zawierał pierwsze przyjaźnie i przeżywał pierwsze młodzieńcze miłości. Choć dziś mieszka gdzie indziej, miasto wciąż zajmuje ważne miejsce w jego życiu. Wielu znajomych ze szkolnych lat nadal gra w Bankówce i odnosi sukcesy w unihokeju.

– Wybór Bankówki był dla mnie naturalny. Mam ogromny sentyment do klubu i do Zielonki. Cieszę się, że mogę dziś wesprzeć ludzi, których znam od lat, oraz zawodników, którzy dopiero zaczynają swoją sportową drogę – podkreśla.

Jako Główny Partner BIMAST będzie wspierać działalność klubu. Firma ufunduje również nagrody dla MVP meczu derbowego z Łochowem przed własną publicznością, MVP sezonu oraz młodego talentu. Prezes BIMAST liczy, że współpraca pomoże Bankówce się rozwijać i przyciągnie uwagę do dyscypliny, która zasługuje na większą popularność.

Na co dzień BIMAST Construction Group prowadzi inwestycje budowlane. Budowa lub modernizacja obiektu wymaga połączenia wielu decyzji: projektowych, technicznych, finansowych i organizacyjnych. BIMAST łączy projektowanie wielobranżowe z generalnym wykonawstwem, realizacją instalacji HVAC i serwisem. Dzięki temu projektanci i wykonawcy współpracują od początku, a inwestor ma jeden zespół koordynujący kolejne etapy prac.

Firma buduje i modernizuje budynki mieszkalne, biura, obiekty przemysłowe, placówki medyczne oraz obiekty użyteczności publicznej. Podejmuje się również przebudów w budynkach, które muszą działać podczas remontu. W takich miejscach równie ważne jak wykonanie robót są harmonogram, koordynacja branż i ograniczenie utrudnień dla użytkowników.

BIMAST ma siedzibę w Warszawie i realizuje projekty w całej Polsce. Choć marka jest młoda, tworzą ją specjaliści z ponad 20-letnim doświadczeniem w budownictwie. Hasło firmy — „Silny zespół – Solidny partner” — dobrze oddaje zarówno jej sposób pracy, jak i charakter współpracy z Bankówką.

– Życzę Bankówce dalszych sukcesów. Ludzie związani z klubem wykonują świetną pracę i zasługują na możliwości dalszego rozwoju. Jestem dumny, że mogę im w tym pomóc. Wierzę, że razem możemy zrobić jeszcze więcej – mówi prezes BIMAST.

– Dzięki zaangażowaniu i życzliwości naszych Partnerów możemy konsekwentnie realizować sportowe cele, rozwijać drużynę oraz z jeszcze większą determinacją reprezentować Zielonkę na unihokejowych parkietach. Cieszymy się, że BIMAST Construction Group jest częścią naszej sportowej drogi. Takie wsparcie daje nam nie tylko większe możliwości organizacyjne, ale również poczucie, że za zespołem stoją ludzie i firmy, które wierzą w jego rozwój i ambicje. Dziękujemy za zaufanie, wsparcie i grę w jednej drużynie! – mówi z uśmiechem Jakub Rydzewski członek zarządu UKS Bankówka Zielonka.

500 lat Mazowsza w Koronie

0

Przez blisko trzy stulecia Mazowsze rozwijało się jako odrębne księstwo mające własnych władców, prawo i silną tożsamość regionalną. W 500. rocznicę włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego warto przypomnieć historię książąt mazowieckich, których decyzje wpłynęły na rozwój regionu i pozostawiły trwały ślad w jego krajobrazie kulturowym.

Historycy przyjmują 1526 rok jako datę inkorporacji Mazowsza do Korony – w marcu tego roku wygasła linia Piastów mazowieckich. Kilka miesięcy później król Zygmunt I Stary odebrał przysięgę wierności od szlachty mazowieckiej. Jednak cały proces trwał jeszcze 3 lata, ponieważ nasi przodkowie chcieli zachować choć resztki dawnej samodzielności. Ostatecznie w 1529 roku Sejm zatwierdził wcielenie Księstwa Mazowieckiego do Korony, a szlachta mazowiecka do końca istnienia I RP cieszyła się pewną odrębnością prawną zwaną exceptami mazowieckimi.

 – 500. rocznica tego wydarzenia jest doskonałą okazją, by przypomnieć dzieje Księstwa Mazowieckiego i ukazać dziedzictwo potomków Konrada I, którzy – sprawując rządy przez trzy stulecia – zakładali miasta, wznosili zamki, fundowali kościoły, kodyfikowali prawo, wydawali przywileje umożliwiające społeczno-gospodarczy rozwój regionu – podkreśla Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego.

Mazowsze dla Korony

Jubileuszowi towarzyszy bogaty program wydarzeń organizowanych przez samorząd województwa mazowieckiego pod hasłem „Mazowsze dla Korony. 500-lecie włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego”. Realizatorem projektu jest Muzeum Mazowieckie w Płocku.

W całym regionie odbywają się wystawy, turnieje i festyny historyczne. Program obejmuje także konferencje naukowe, działania edukacyjne, debaty dla młodzieży czy projekty popularyzujące historię regionu. Powstał również film „Biały rycerz. Porwanie księcia Janusza”, a zwieńczeniem obchodów będą publikacje poświęcone dziejom Mazowsza.

Wystawa, jakiej jeszcze nie było

Jednym z najważniejszych punktów jubileuszowego programu jest wystawa przygotowana przez Muzeum Mazowieckie w Płocku. To największa od lat ekspozycja poświęcona średniowiecznym dziejom Mazowsza. Zwiedzający mogą zobaczyć wyjątkowe zabytki związane z książętami mazowieckimi, w tym m.in. hermę św. Zygmunta z piastowskim diademem, miecz sprawiedliwości Zygmunta I Starego, kielich i patenę Konrada Mazowieckiego, Graduał Bolesława II czy słynną Biblię Płocką. W przygotowanie ekspozycji zaangażowały się najważniejsze polskie muzea i archiwa. Wystawę można oglądać do 10 grudnia.

Historia Mazowsza wychodzi z podręczników 

Obchody jubileuszu mają również wymiar edukacyjny. W szkołach na terenie całego województwa są prowadzone lekcje żywej historii, podczas których uczniowie poznają dzieje Mazowsza nie tylko z książek.

Młodzi uczestnicy wcielają się w role dawnych książąt, rozwiązują historyczne zagadki, a także biorą udział w rycerskich konkurencjach i zajęciach inspirowanych średniowieczem. Do tej pory zajęcia edukacyjne o historii Mazowsza odbyły się już w ponad 200 szkołach.

Dla nauczycieli przygotowano specjalną ofertę edukacyjną. Obejmuje ona warsztaty oraz gotowe pakiety dydaktyczne, które umożliwiają samodzielne przeprowadzenie zajęć poświęconych historii Mazowsza i mazowieckich Piastów.

Śladami mazowieckich Piastów

Historia Mazowsza i jego władców wciąż jest obecna w wielu miejscach regionu. Ich ślady można odnaleźć m.in. w zamkach, muzeach i nekropoliach rozsianych po całym Mazowszu. Zachęcamy do wypraw Szlakiem Książąt Mazowieckich. Warto odwiedzić m.in.:

  • Ciechanów: Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie, więcej informacji na stronie muzeum,
  • Ostrów Mazowiecką: pomnik Anny z Radziwiłłów, więcej informacji na stronie miasta, 
  • Warszawę: miejsce spoczynku książąt mazowieckich: Janusza I i Bolesława IV oraz Stanisława i Janusza III. Bazylika Archikatedralna w Warszawie pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela, więcej informacji na stronie katedry,
  • Liw: Muzeum Zbrojownia na Zamku w Liwie, więcej informacji na stronie zamku, 
  • Czersk: Zamek, więcej informacji na stronie zamku,
  • Płock: Nekropolia książąt mazowieckich Bazylika Katedralna pw. Wniebowzięcia NMP, więcej informacji na stronie katedry; Muzeum Mazowieckie w Płocku, więcej informacji na stronie muzeum,
  • Opinogórę: Nagrobek pamiątkowy Bolesława IV Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, więcej informacji na stronie muzeum.

Z losami książąt mazowieckich są związane też m.in. Gostynin, Grójec, Radziejowice czy Warka.

Więcej informacji na: https://mazovia.pl/pl/pismo-samorzadu-wojewodztwa-mazowieckiego/msp-nr-8-100-2026-wydanie-specjalne-20260817/

Informacje z Mazowsza

0

Najlepsze wyjście tej jesieni? Startuje RestaurantWeek®!Poznaj top adresy w Warszawie, które warto odwiedzić

1

Co zrobić, kiedy jesień prosi się o coś więcej niż kolejny wieczór pod kocem? Zarezerwować stolik! RestaurantWeek® w Warszawie wraca, a wraz z nim świetny pretekst, by ruszyć w miasto, odkrywać nowe miejsca, sezonowe smaki i popisowe menu przygotowane specjalnie na Festiwal. To okazja, by sprawdzić, co serwują najciekawsze restauracje, zaprosić Bliskich na kolację i zmienić zwykły wieczór w małe kulinarne wydarzenie. Rezerwacje trwają na RestaurantWeek.pl.

Centrum Praskie Koneser na spacer i coś dobrego

Jesienią warszawska Praga ma wyjątkowy klimat, dlatego warto wybrać się tam na spacer i przy okazji odwiedzić Centrum Praskie Koneser. W dawnej XIX-wiecznej fabryce polskiego trunku ze zbóż, zabytkowa czerwona cegła i industrialna architektura tworzą dziś tętniący życiem punkt na kulinarnej oraz kulturalnej mapie Warszawy. To doskonały scenariusz na długi wieczór z Bliskimi, szczególnie podczas nadchodzącego Festiwalu. Na początek Koneser Grill (wyróżniony już kilkukrotnie Bib Gourmand Michelin) – idealny dla tych, którzy lubią wyraziste smaki i dania przygotowywane na żywym ogniu. W festiwalowym menu czekają m.in. grillowana polędwiczka wieprzowa serwowana z purée z brukwi, aromatyczną pigwą i kapustą z dodatkiem miso oraz raviolo z łososiem, podane z ziemniakiem z ogniska i crème fraîche. Jeśli bliżej Wam do miejsca przeplatającego nowoczesność z klimatem przeszłości, krok dalej czeka Spółdzielnia Koneser. Przy stole można tam spróbować rozgrzewającego kremu z boczniaków z prażoną kaszą gryczaną albo delikatnych wołowych short ribs z purée chrzanowym i burakiem. Poza festiwalowym menu warto zajrzeć także do nowej, stałej karty – jednym z jej hitów jest Kebab Gemüse. Spółdzielnia działa również jako sports bar, więc można tu połączyć dobre jedzenie z oglądaniem meczu. A wieczór w bardziej włoskim klimacie? W menu restauracji L’Osteria popisowa, chrupiąca Pizza Romana o średnicy 45 cm. Jest ona dostępna w wielu wariantach smakowych: Margherita, Caprese, Rucola, Funghi Freschi, Braccio di Ferro, Rustica, Parmigiana czy Quattro Formaggi. W festiwalowej propozycji znajdziemy też m.in. Insalata Campagnola, czyli mieszankę sałat ze smażonym kozim serem, marynowanym burakiem, jabłkiem, orzechami włoskimi i miodem i domowym winegretem oraz Orecchiette di Manzo al Limone, czyli makaron z kawałkami polędwicy wołowej, słodką papryką, rukolą, cebulą i czosnkiem, w sosie z mascarpone i cytryny z rozmarynem. Niebo w gębie!

Como – Włoska Lombardia, znad jeziora Como po truflowe gnocchi

Dla poszukiwaczy włoskiej elegancji i autentycznych smaków północy obowiązkowym przystankiem w Warszawie jest restauracja Como. Miejsce to powstało z inspiracji niezwykłym klimatem oraz specjałami Lombardii i malowniczego jeziora Como. W karcie królują tradycyjne dania kuchni włoskiej – od ręcznie robionych makaronów, przez świeże owoce morza, po kultowe, klasyczne desery. Podczas Festiwalu zachwyca popisowe Gnocchi con funghi z boczniakami i cebulą, serwowane w aksamitnym, aromatycznym sosie śmietanowo-truflowym z serem Parmigiano Reggiano DOP. Eleganckie, a zarazem niezwykle przytulne wnętrze sprawia, że Como jest idealnym wyborem zarówno na romantyczną kolację, biznesowy lunch, jak i wieczorne spotkanie w gronie przyjaciół.

The Slavic Social – Słowiańska gościnność w miejskim wydaniu i ragout z kiszonych ogórków

W tętniącym życiem sercu stolicy działa The Slavic Social – nowoczesny koncept, który odważnie redefiniuje słowiańską tradycję kulinarną i słynną gościnność w nowoczesnym, miejskim wydaniu. W festiwalowym menu dominują autorskie interpretacje klasycznych dań Europy Środkowo-Wschodniej. Na szczególną uwagę zasługują pierogi z cielęciną oraz polskim ragout z wędzonego boczku i kiszonych ogórków, stanowiące niebanalną i wyrazistą odsłonę jednego z najbardziej kultowych dań polskiej kuchni. Doświadczenie dopełnia luźny, klimatyczny wystrój łączący elementy nawiązujące do lasu i morza, tworząc idealne tło na swobodne, wieczorne wyjście ze znajomymi.

Yuzu Warsaw – Japońska izakaya, cytrusowa świeżość i czarne lody z polską śliwką

Miłośnicy azjatyckiej fuzji i minimalistycznej estetyki powinni skierować kroki do Yuzu Warsaw. Lokal przynosi do stolicy energię współczesnej Japonii, łącząc kulinarną tradycję z nowatorskim podejściem. W karcie znajdziesz dopracowane sushi, wyraziste przystawki inspirowane stylem izakaya oraz autorskie desery, w których kluczową rolę gra orzeźwiający, cytrusowy akcent owocu yuzu. Prawdziwym hitem festiwalowego menu są niezwykłe czarne lody z kruszonką i karmelizowaną śliwką, które zachwycają zarówno niecodziennym wyglądem, jak i mistrzowskim połączeniem tradycyjnego polskiego owocu z nowoczesną formą. Kameralny nastrój i minimalistyczny design tworzą perfekcyjną oprawę dla niezapomnianej uczty.

Warszawska mapa gastronomiczna zachwyca różnorodnością smaków – wśród tegorocznych propozycji znajdziesz m.in. restaurację Tulipe & Patio w Hotelu Golden Tulip, serwującą gołąbka z biodrówki jagnięcej z sosem z pieczonej papryki, pieczonym żółtym burakiem i rozmarynem, a także The Brunchery – Bread & Bar, które zaprasza na policzki wołowe duszone w czerwonym winie, podawane z purée ziemniaczanym z truflą i orzechem włoskim oraz glazurowaną marchewką. Z kolei Ask For Alonzo zachwyca gnocchi z kurkami, boczkiem i szałwią w sosie maślanym.

RestaurantWeek® w Warszawie potrwa od 7 października do 25 listopada – to doskonała okazja, by tej jesieni odkrywać top restauracje, wracać do dobrze znanych adresów i po prostu spotkać się przy stole. Na Gości czekają autorskie, 3-daniowe menu oraz festiwalowy prezent, a ceny zaczynają się od 69,99 zł za osobę (+ opłata rezerwacyjna 12,99 zł/Gość; min. rezerwacja 2 Gości). Rezerwacje trwają na RestaurantWeek.pl.

Wygrywaj nagrody!

Masz swój niezawodny przepis na jesień? Teraz może dać Ci coś więcej niż pochwały przy stole. Puścić wodze kulinarnej fantazji i zgarnij nagrody od Whirlpool, które odmienią Twoją kuchnię! Do wygrania jest matowa płyta indukcyjna Whirlpool MattProtect oraz 3 zestawy garnków przeznaczonych do gotowania na indukcji. Zasady są proste: dołącz do festiwalowego newslettera, zajrzyj na Instagram @restaurantweek_pl i odpowiedz na pytanie w komentarzu pod postem konkursowym. Szczegóły znajdziesz w regulaminie. Czas na Twój kulinarny popis!

Rezerwuj dzień dobry z BreakfastWeek!

Równolegle z RestaurantWeek® trwa BreakfastWeek! Festiwal śniadań na mieście wraca, by zmienić zwykły poranek w najlepszy moment dnia. Bo dzień zaczęty dobrym śniadaniem po prostu smakuje lepiej. Od 7 października do 25 listopada topowe restauracje i śniadaniownie w całej Polsce przygotują popisowe menu stworzone specjalnie na Festiwal. To wspaniała okazja, by odkrywać nowe miejsca lub wracać do sprawdzonych adresów i celebrować poranki przy iście królewskim śniadaniu, które dodaje energii na cały dzień.

W tej edycji o roślinny start dnia zadba marka Alpro, oferując specjalne kawowe propozycje na bazie napojów roślinnych. Goście będą mogli wybierać spośród festiwalowych menu śniadaniowych oraz kaw przygotowanych na napojach Alpro Barista. Cena takiego zestawu to 35 zł (+ opłata rezerwacyjna 9,99 zł/Gość; min. rezerwacja 2 Gości). Wśród propozycji znajdą się subtelne alproccino na Alpro Barista Owsiane oraz alprolatte Cinnamon Roll z puszystą pianką na Alpro Barista Cinnamon Roll.

Festiwalowe top śniadania czekają w Krakowie, Poznaniu, Trójmieście, Warszawie, Szczecinie, we Wrocławiu i na Śląsku. Rezerwacje trwają nawww.BreakfastWeek.pl.

Najlepsze stoliki szybko znikają – do zobaczenia przy stole!

Rezerwacje: https://RestaurantWeek.pl/ oraz https://app.rclb.pl

Termin Festiwalu: 7 października – 25 listopada

Komunia 2027 w Wołominie i okolicach: kiedy rezerwować salę, jakie menu, jaki budżet

0
sala na komunię w Wołominie

Pierwsza Komunia Święta w 2027 roku wydaje się odległa, ale rodzice, którzy szukają sali na komunię w Wołominie i okolicznych miejscowościach, co roku przekonują się o tym samym: najlepsze majowe terminy znikają jako pierwsze. Parafie podają daty uroczystości z wyprzedzeniem i od tego momentu zaczyna się wyścig o lokale. Podpowiadamy, jak zaplanować przyjęcie krok po kroku, od rezerwacji i listy gości, przez menu, po drobiazgi, o które warto zapytać przed podpisaniem umowy.

Kiedy rezerwować salę na komunię 2027

Kolejność jest prosta: najpierw data z parafii, potem sala. Uroczystości komunijne odbywają się zwykle w maju, w kolejne niedziele, a w wielu parafiach powiatu wołomińskiego przypadają na te same dni. W jeden weekend o te same lokale stara się więc wiele rodzin naraz.

Dlatego rezerwację najlepiej zrobić zaraz po ogłoszeniu terminu przez parafię. Przy pierwszej rozmowie z lokalem zapytajcie o trzy rzeczy: wysokość zadatku, do kiedy można zmienić liczbę gości i co się dzieje w razie rezygnacji. Odpowiedzi na te pytania powiedzą Wam o sali więcej niż zdjęcia w internecie.

Godzina przyjęcia a godzina mszy

Przyjęcie zaczyna się po mszy, więc godzina w kościele wyznacza plan całego dnia. Doliczcie czas na pamiątkowe zdjęcia przed świątynią i dojazd gości. Jeśli sala leży niedaleko kościoła, obiad nie czeka, a starsi goście nie spędzają popołudnia w samochodzie.

Ilu gości zaprosić i jak dobrać wielkość sali

Komunia to przyjęcie rodzinne: rodzice chrzestni, dziadkowie, rodzeństwo z rodzinami. Najczęściej mówimy o kilkudziesięciu osobach, dlatego duża sala weselna rzadko jest dobrym wyborem. W zbyt dużym wnętrzu goście gubią się przy stołach, a atmosfera robi się oficjalna. Sale na komunię w okolicy Wołomina różnią się przede wszystkim skalą, więc warto szukać takiej, która pasuje do Waszej listy, a nie odwrotnie.

Zanim zarezerwujecie lokal, spiszcie wstępną listę gości i dodajcie kilka miejsc zapasu. Dopiero z tą liczbą pytajcie o układ stołów i o to, czy wszyscy usiądą tak, by widzieć bohatera dnia.

Dzieci przy stole

Na komunii zawsze jest sporo dzieci: kuzynostwo, młodsze rodzeństwo. Zapytajcie, czy lokal przygotowuje porcje dziecięce, czy można ustawić osobny stolik dla najmłodszych i czy jest miejsce, w którym dzieci zajmą się sobą, kiedy dorośli zostaną przy kawie.

Menu na komunię: co sprawdza się przy rodzinnym stole

Klasyczny układ to obiad złożony z przystawki lub zupy, dania głównego i deseru, potem kawa z ciastem i tortem, a przy dłuższym przyjęciu zimne przekąski i ciepła kolacja. W menu komunijnym lepiej sprawdzają się dania, które smakują trzem pokoleniom, niż kulinarne eksperymenty.

Ustalając menu, zapytajcie o:

  • możliwość degustacji przed podpisaniem umowy,
  • dania dla osób na diecie bezglutenowej, wegetariańskiej lub z alergiami,
  • porcje i menu dla dzieci,
  • zasady dotyczące własnego tortu, ciast i alkoholu,
  • to, co lokal robi z jedzeniem, które zostanie po przyjęciu.

Budżet przyjęcia komunijnego: z czego się składa

Największą pozycją jest zwykle menu liczone od osoby, pomnożone przez liczbę gości. Do tego dochodzą napoje, tort, dekoracje, fotograf, strój komunijny i pamiątki dla gości. Porównując oferty, nie patrzcie wyłącznie na cenę talerzyka. Sprawdźcie, co jest w niej wliczone: obsługa kelnerska, nakrycia i dekoracja stołów, wynajem sali na określoną liczbę godzin. Oferta, która na pierwszy rzut oka wygląda na droższą, może w praktyce zawierać to, za co gdzie indziej zapłacicie osobno.

Dojazd i lokalizacja

Na przyjęcie komunijne często przyjeżdżają dziadkowie i rodzina z Warszawy, Kobyłki, Radzymina czy Zielonki. Sala przy jednej z głównych ulic miasta ułatwia życie wszystkim: łatwiej ją znaleźć i łatwiej do niej dojechać. Zapytajcie też o parking, bo kilkanaście samochodów przyjeżdżających w tym samym czasie to realne wyzwanie.

Na co uważać przy wyborze sali na komunię

  • Umowa na piśmie. Zadatek, termin podania ostatecznej liczby gości, warunki rezygnacji i zakres usług powinny być zapisane, a nie tylko ustalone przez telefon.
  • Inne przyjęcia tego samego dnia. Jeśli w lokalu odbywa się kilka imprez, dopytajcie, jak są od siebie oddzielone.
  • Godziny wynajmu. Sprawdźcie, do której możecie zostać i ile kosztuje każda dodatkowa godzina.
  • Wygoda starszych gości. Schody, dostęp do toalety, miejsce przy stole z dala od głośnika.
  • Opinie w Google. Przeczytajcie najnowsze, z ostatniego sezonu komunijnego, i zwróćcie uwagę, jak lokal odpowiada na uwagi klientów.

Przykład z Wołomina: kameralna sala na rodzinne przyjęcia

Dobrym przykładem lokalu dopasowanego do skali komunii jest Sala Pod Skrzydłami przy Al. Niepodległości 54H w Wołominie. To sala na przyjęcia do 75 osób, w której odbywają się chrzciny, komunie, konsolacje i wesela, a kuchnia przygotowuje także catering. Taka wielkość pozwala posadzić całą rodzinę przy wspólnych stołach bez wrażenia pustej sali.

Jeśli planujecie przyjęcie w maju 2027 roku, sprawdźcie, jak wygląda sala na komunię w Wołominie, i zapytajcie o wolne terminy pod numerem 518 118 511, zanim zrobią to inne rodziny z Waszej parafii.