Największe bolączki powiatowego samorządu

0

17 marca wołomińska „Fabryczka” gościła wójtów i burmistrzów z terenu całego powiatu, którzy stawili się na spotkanie zorganizowane z inicjatywy wiceminister Bożeny Żelazowskiej w ramach cyklu „Porozmawiajmy o Polsce”. Oprócz niej, naprzeciwko samorządowców usiadł także wiceminister cyfryzacji Rafał Rosiński i radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego Grzegorz Benedykciński, który przez 30 lat sprawował funkcję burmistrza Grodziska Mazowieckiego.

– Cykl spotkań „Porozmawiajmy o Polsce”, jaki proponujemy, bardzo się sprawdza, bo jest to taka możliwość wymiany informacji, doświadczeń i to jest właściwie taki czas, kiedy to wy, Państwo, możecie nam zadawać pytania – rozpoczęła dyskusję wiceminister Bożena Żelazowska.

Na spotkaniu poruszano wiele tematów, wśród których znalazły się kwestie m.in. związane z bezpieczeństwem (wiceminister cyfryzacji mówił m.in. o cyberatakach na systemy informatyczne w Polsce oraz programach ich przeciwdziałania – np. dla bezpieczeństwa ciągłości pracy lokalnych zakładów wodociągowych), poruszono zagadnienia konieczności dofinansowania przez gminy prywatnych przedszkoli, czipowania psów, dwukadencyjności, kłopotów z tworzeniem planów miejscowych, czy jeden z najważniejszych – nierozwiązanego wciąż problemu ze zwiezionymi do Wołomina tonami toksycznych odpadów, zalegających przy ul. Łukasiewicza.

Największe składowisko w Polsce

Jako pierwszy nawiązał do tego tematu współgospodarz spotkania Sylwester Jagodziński (były wiceburmistrz Wołomina). – Jesteśmy na ziemi dość szczególnej, z tego powodu również, że od kilku lat mamy tutaj największe w Polsce nielegalne składowisko odpadów chemicznych. 20-25 000 ton dziwnych substancji zjeżdżało tutaj przez kilka lat. No i teraz mamy rzeczywiście ten problem. W zeszłym roku generał profesor Ryszard Grosset w mediach powiedział, że to jest problem, który może dotyczyć również zasobów wody pitnej dla Warszawy, ponieważ ten teren jest blisko, bardzo blisko rzeki. Tam rzeka praktycznie sąsiaduje z tym terenem, a w jej dolnym biegu ujściem jest Zalew Zegrzyński. To jest problem też dotyczący skuteczności państwa polskiego. Stąd cieszę się, że mogę zabrać tutaj głos przed przedstawicielami rządu, przed panią minister, panem ministrem, jak również przez przed przedstawicielem samorządu województwa mazowieckiego. Ja wiem, że to jest kwestia, która dotyczy 200, 250 czy 300 milionów złotych.

Jedna kwestia to jest ukaranie tych, którzy to zrobili, to też jest skuteczność państwa, a druga, która jeszcze bardziej nas interesuje niż to ukaranie, to jest pozbycie się tego problemu, ponieważ jeśli dojdzie do jakiegoś sabotażu, a słyszeliśmy tutaj od pana ministra o tym, że Polska jest teraz, jeśli chodzi o cyberbezpieczeństwo, najbardziej dotknięta sabotażami, to wyobraźcie sobie państwo, że tam jest taki teren, który prawdopodobnie nawet nie jest chroniony, i myślę, że już ta wiedza do naszych wrogów dotarła, że jeśli trzeba będzie zrobić porządny sabotaż dla Warszawy, to wystarczy przekłuć czy podpalić te pojemniki. I będziemy mieli taką sytuację, że w całej Polsce będzie o nas głośno i będzie też głośno o polskim rządzie, o naszych samorządach, że żeśmy tutaj nic z tym nie zrobili, a sprawa czekała. I sprawa niestety, ale nadal czeka, i rozwiązania póki co nie widać.

Fakt, że sytuacja jest poważna, potwierdził radny Sejmiku Grzegorz Benedykciński: (…)

Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj