Strata czasu i pieniędzy?

Strata czasu i pieniędzy?

Kobyłka zabezpieczyła już środki finansowe na dalsze funkcjonowanie Wspólnego Biletu. 5 grudnia uchwałę w tej sprawie podjęli radni. Teraz kolej na Wołomin, Zielonkę i Powiat. (…)

– Czy będzie tu dziś pani burmistrz, na wniosek której odbywa się ta nadzwyczajna, ale nie wiem czy potrzebna, sesja? Czy nas ogląda? Może by przyszła i wyjaśniła pewne sprawy, ponieważ na komisji wspólnej wyszły pewne rzeczy, których nie wiemy i trudno nam się domyślać – pytał radny Robert Denis.

– Nie wiem czy ogląda, niestety nie będzie pani burmistrz – odparła sekretarz miasta Małgorzata Murawska.

– Kiedy te stawki były ustalone i kiedy przeprowadzono rokowania, spotkania związane z ZTM i powiatem ustalające warunki finansowania oraz wielkości tego finansowania? – pytał dalej radny Robert Denis.

– Nie było takich spotkań. Dostaliśmy tylko pisma od Starostwa Powiatowego w Wołominie – powiedziała Elżbieta Szymanowska.

– Z którego roku są ustalone te stawki? – zapytał radny Zbigniew Kropiewnicki.

– Z 2015 r. – oznajmiła kierownik wydziału infrastruktury.

– Chciałam zapytać panią burmistrz jak wyglądały te negocjacje, ale ponieważ nie zaszczyciła nas swoją obecnością, to chyba się nie dowiemy – dodał radny Bartłomiej Jabłoński.

– Na komisji poprzedzającej tę sesję wspominałem, że nie mamy informacji podstawowych dotyczących tego czy inne gminy podpisały porozumienia. Prosiłem żebyście państwo sprawdzili jak wygląda ta sytuacja w sąsiednich gminach, bo tych podmiotów, które podpisują jest aż 3. Dowiedzieliśmy się teraz, że w Zielonce nie ma przesuniętej tej kwoty do 2024 r. Czy Zielonka jest na jakiś preferencyjnych zasadach, skoro my musimy dziś podjąć tę uchwałę, a oni nie? Czy mamy jeszcze czas na podjęcie decyzji, bo interesuje mnie to dlaczego wydajemy ponad 12 tys. zł na zorganizowanie sesji nadzwyczajnej na wniosek pani burmistrz, a Zielonka nie musi tego robić. Tym bardziej, że za kilka dni mamy sesję zwykłą i moglibyśmy to dodać jako punkt tej sesji – zastanawiał się radny Paweł Majkowski.

– Telefonicznie uzyskaliśmy informację z powiatu, że powinno to się odbyć do 10 grudnia, dlatego też tę sesję zwołaliśmy. Kiedy Zielonka ma sesję? Trudno mi powiedzieć – powiedziała sekretarz Małgorzata Murawska.

– Właśnie dlatego chciałem żeby wyjaśniła nam to pani burmistrz, która kolejny raz zwołuje zbędnie sesję. Z mojej informacji wynika, że Rada Powiatu będzie zatwierdzała budżet 19 grudnia i do tego dnia wymaga żeby podpisać porozumienie z ZTM odnośnie Wspólnego Biletu. Żeby do tego dnia gminy, które w tym bilecie uczestniczą podjęły stosowne uchwały. Przypominam, że na 16 grudnia mamy planowaną sesję rady i nie byłoby problemu umieścić ten punkt w porządku tej właśnie sesji i byśmy ze wszystkim zdążyli. Już wcześniej, w przypadku jednej zwołanej niepotrzebnie przez panią burmistrz sesji, dżentelmeńsko zrezygnowaliśmy z diet. To żadna współpraca ze strony pani burmistrz. To lekceważenie nas i mieszkańców – ocenił radny Robert Denis. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

(3) Comments

  1. Mariusz Florkiewicz

    Ludziom się kończą bilety miesięczne, nie wiedzą czy mogą kupić kolejne, bo Wspólny Bilet jest do końca roku. A tymczasem - jak widać powyżej - w Wołominie dopiero się zaczynają kłótnie o to, czy ten bilet dalej będzie... Takie mamy standardy życia w tym mieście... Jak ja zazdroszczę znajomym z Legionowa, Otwocka czy Pruszkowa, że nie mają takich problemów. Czuję się przy nich jak wsiur...

  2. MJ

    Do końca roku bilet można kupić, bo umowa trwa nadal. I bilet po nowym roku do końca terminu jego ważności będzie obowiązywał. A dalej to się zobaczy, co radni miejscy zdecydują.. 17 grudnia się okaże. Swoją drogą, gdyby dla Wołomina oferta biletu metropolitalnego przestała obowiązywać, warto do końca roku doładować sobie jeszcze jeden bilet na kartę. Wtedy na tańszym bilecie będzie można pojeździć jeszcze do maja-czerwca.

  3. Mariusz Florkiewicz

    Dokładnie. Można iść jeszcze dalej - załatwić sobie meldunek w Warszawie, tam rozliczać się z podatków i mieć Kartę Warszawiaka. Główka pracuje ;-) Tylko, że jak wszyscy w Wołominie by tak zrobili, to zabrakłoby kasy na wszystko, w tym i na diety naszych bezradnych :D

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *