„Składam rezygnację z pełnienia funkcji Sołtysa (Jednostki Pomocniczej Gminy) we wsi Mostówka Powyższą decyzję podjęłam z powodu braku chęci ze strony Pani Burmistrz, do jakiejkolwiek współpracy ze mną, jako przedstawiciela wszystkich mieszkańców oraz z powodu niewypełniania podstawowych obowiązków jako Gospodarza Gminy, wobec naszej miejscowości” – napisała w oficjalnym piśmie do burmistrz Wołomina Elżbiety Radwan, sołtys wsi Mostówka Balbina Pokrzywnicka. O tej niezwykle aktywnej sołtys pisaliśmy na łamach Wieści wielokrotnie, głównie w kontekście walki o chodnik we wsi oraz protestów przeciwko smrodowi z wysypiska w Lipinach Starych. Z sołtys Balbiną Pokrzywnicką rozmawiamy o motywach podjęcia tej niespodziewanej decyzji.
Skąd pomysł by pożegnać się ze swoją funkcją? Była Pani przecież jednym z najbardziej rozpoznawalnych sołtysów w regionie.
– Pani redaktor, przelała się czara goryczy. Ileż można prosić i błagać o wywiązywanie się gminy z podstawowych obowiązków wobec mieszkańców gminy? Ile razy trzeba prosić o tak podstawowe sprawy jak wykoszenie rowów melioracyjnych czy załatanie dziur w drodze? Zrezygnowałam z pełnienia funkcji sołtysa, bo nie podoba mi się sposób zarządzania finansami gminy Wołomin. Mieszkańcy tak małej wsi jak Mostówka, mimo że płacą niemałe podatki, są traktowani po macoszemu – zawsze jesteśmy gorsi. A my nie jesteśmy gorsi! Myślę, że dużo dałam z siebie mieszkańcom i wiele nam się udało. Cieszę się, że twierdzi Pani, że jestem rozpoznawalna jako sołtys – to świadczy, że byłam energiczna w dążeniu do poprawy życia mieszkańców naszej wsi. Teraz będę miała czas na skierowanie mojej energii w innym kierunku, ale od pracy dla mieszkańców Mostówki się nie odżegnuję. Nadal będę współpracowała z nowym sołtysem.
Czy powodem rezygnacji jest wieloletnia walka o chodnik w Mostówce? (…)

Więcej na łamach Wieści.
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html










