spot_img
Strona główna Blog Strona 224

Wojnę czas zacząć

26

Doświadczeni samorządowcy zwykli mawiać, że to właśnie w czasie gorącego okresu przedwyborczego wychodzi z ludzi to, co w nich najgorsze. Rozpadają się koalicje, zaczyna się walka „na dwa fronty”, ustają przyjaźnie, wymyślane są plotki, a chęć zdobycia najpierw dobrego miejsca na liście, a potem upragnionego „stołka”, powoduje wręcz chwilowe zaćmienie umysłu. Dlatego tylko ten, kto czas kampanii przejdzie z podniesionym czołem i po ustaniu walki wyborczej nadal spokojnie spogląda ludziom w oczy, tak naprawdę może czuć się prawdziwym wygranym.

Do wyborów miesiąc, a na wołomińskim poletku już obserwujemy zgrzyty, rozstania i niecodzienne koalicje – jak co cztery lata o tej porze. Wiceburmistrz i część urzędników dzielnie walczą o fotel burmistrza sąsiedniego miasta, a sama burmistrz notuje wzmożoną aktywność w działalności, z której znamy ją od dawna. Czy skutecznej? To zależy od odwagi i sprytu konkurencji.

W partii, która notuje największą popularność, również niespodzianki. Jak się bowiem okazuje, niepewnych swojej pozycji radnych czekało przed zamknięciem list wyborczych spore rozczarowanie. Swoich nazwisk w okręgach nie odnaleźli bowiem ci, którzy dotąd wydawali się czołowymi postaciami partii. Na szczęście dla nich są w gminie jeszcze inne komitety, które w ostatniej chwili przyjęły rozbitków z otwartymi ramionami.

Jednak największe emocje i rozłam notuje się w organizacji samorządowej, która deklaruje, że nie służy partiom. Tu dochodzi bowiem do niesmacznych i przykrych zjawisk. Jak się okazuje, koło wołomińskie tej organizacji jest oburzone i zaskoczone, ponieważ jak mówi, zarząd próbuje im narzucić popieranie kandydatki na burmistrza, która zdaniem członków, burmistrzem być już nie powinna. Członkowie koła i jego sympatycy obwołali więc swoim kandydatem na burmistrza lidera tej organizacji w Wołominie – radnego miejskiego ostatniej kadencji.

W miniony piątek odbyło się nadzwyczajne zebranie członków Koła Wołomin MWS, zwołane przez przewodniczącego Koła po ukazaniu się artykułu w lokalnej gazecie i wypowiedzi w „telewizji” internetowej przewodniczącego Oddziału Powiatowego MWS Adama Kopczyńskiego. Jedną z tez była ta, odnośnie bezprawnego używania na plakatach wyborczych lidera Wspólnoty znaku tej organizacji. Oto wypowiedzi oburzonych członków Koła Wołomin MWS, które dotarły do naszej redakcji. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Prawie milion za 10 pracowników

26

Miejski Zakład Oczyszczania w Wołominie podpisał umowę z firmą wynajmującą pracowników na blisko milion złotych. Za tę kwotę firma zobowiązała się przez rok dostarczać do zakładu dziesięciu pracowników.

O umowę MZO z firmą outsourcingową zapytał na sesji prezesa MZO radny Robert Kobus. Prezes przyznał, że 27 sierpnia podpisano umowę z firmą zewnętrzną na udostępnianie pracowników do prac przy odpadach. Pracownicy to obcokrajowcy. Wartość umowy wynosi 974 tys. zł. – Od ubiegłego roku nie mogliśmy znaleźć ludzi do pracy aby stworzyć drugą zmianę, by móc sortować odpady w większym wymiarze godzin. Jest to firma zewnętrzna, która świadczy nam usługę sortowania produktów ze zbiórki selektywnej – poinformował prezes Jarosław Kubała. Jak mówił, chodzi o 10 osób zatrudnionych na drugą zmianę, od 14.00. (…)

– Nie odpowiedział mi pan na pytanie, bo 970 tys. zł na 10 pracowników to prawie 8 tys. zł na pracownika miesięcznie. To jeżeli za 8 tysięcy złotych nie mogliśmy znaleźć pracownika na drugą zmianę? Naprawdę gratuluję – podsumował przewodniczący. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Palcem po wodzie?

3

Na wrześniowej sesji wołomińskiej rady miasta podano kolejne informacje na temat obiecanej budowy ścieżki pieszo-rowerowej wzdłuż torów, po północnej stronie miasta. Chodzi o budowę ciągu w ul. Kolejowej w Wołominie, na odcinku od ul. Sasina do przejścia podziemnego przy ul. Sikorskiego.

Jak poinformowały władze miasta, zgłoszono budowę ciągu pieszo-rowerowego w ul. Kolejowej do Starosty Wołomińskiego – bez sprzeciwu, na części działek należących do Gminy Wołomin (odcinek ok. 450 m). Dla celów zgłoszenia budowy do Wojewody Mazowieckiego odcinka zlokalizowanego na działkach należących do PKP, niezbędne jest uzyskanie odstępstwa od warunków technicznych z uwagi na lokalizację ciągu pieszo-rowerowego w odległości mniejszej niż 20 m od osi skrajnego toru kolejowego, wydanego przez Starostę Wołomińskiego oraz przez Wojewodę Mazowieckiego. Wnioski o odstępstwa zostały złożone w maju br. Po uzyskaniu odstępstw (przewidywany termin – wrzesień 2018 r.) od warunków technicznych (wydanych przez Wojewodę Mazowieckiego i Starostę Wołomińskiego) będzie możliwe dokonanie zgłoszenia robót na terenie należącym do PKP.

Informacja zaskoczyła zwłaszcza radnego Dominika Kozaczkę, który na prawie każdej sesji dopytuje o postępy w negocjacjach z Koleją dotyczących terenów przy torach w tej części miasta. – Wcześniej, od półtora roku na każdej sesji pojawiało się pytanie i informacja, że nic się w tym temacie nie da zrobić, bo nie mamy części gruntów, należących do Kolei i nie można tego ciągu pieszo-rowerowego zrobić. Natomiast tutaj widzę, że jednak można to obejść. Czy udało się podpisać z Koleją jakieś porozumienie czy wybrano inną drogę? – zapytał radny Kozaczka.

Odpowiedziała mu naczelnik inwestycji: (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Co wstrzymuje budowę chodnika?

6

Mieszkańcy Majdanu i Mostówki nie mogą doczekać się nowego chodnika, a wytłumaczenie powodu opóźnień jest dla nich całkowicie niezrozumiałe. Jak mówią przedstawiciele Mostówki, urzędnicy gminy wskazują na fakty, których prawdziwości nie potwierdza inna samorządowa jednostka – starostwo!

Chodzi o opóźnienia przy wykonywanej dokumentacji zastępczej (projektu naprawczego), dotyczącej budowy chodnika w Mostówce, do której wykonania gmina zobowiązała się w styczniu 2018 r. O sprawie informowaliśmy niejednokrotnie.

Jak przypominają mieszkańcy obecni na lipcowym spotkaniu w urzędzie miejskim, władze miasta poinformowały że opóźnienie w inwestycji spowodowane jest niedokończoną modernizacją gruntów w Mostówce, którą wykonuje Starostwo. Kłopot w tym, że tych informacji nie potwierdza Starostwo. W piśmie z sierpnia br. naczelnik wydziału geodezji, na pytanie czy wykonywana modernizacja gruntów faktycznie uniemożliwiała korzystanie z map w celu wykonaniu podziałów (a tym samym zakończenia projektowania) i kiedy zostanie ukończona, naczelnik geodezji odpowiedział, że prowadzenie prac modernizacji ewidencji gruntów nie ma wpływu na wykonywanie przez jednostki wykonawstwa geodezyjnego indywidualnych opracowań geodezyjnych, w tym opracowań prawnych: podziałów nieruchomości i innych. Prace indywidualnych wykonawców na obiekcie, na którym prowadzone są prace modernizacyjne nie są w żaden sposób ograniczane lub wstrzymane przez tutejszy organ.

Temat poruszono na ostatniej sesji rady miasta. Bulwersującą dla mieszkańców sprawę niejednoznacznych odpowiedzi poruszył radny Tomasz Kowalczyk i sołtys Mostówki Balbina Pokrzywnicka. – Państwo twierdzą, że trzeba było czekać aż Starostwo zakończy modernizację rejestru gruntów, a my swoją drogą wiemy, że takich przeszkód Starostwo nie robiło i nie trzeba było czekać na zakończenie rejestru – zwrócił się do wiceburmistrz Wołomina radny Tomasz Kowalczyk. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Premier Morawiecki w Kobyłce

11

W minioną niedzielę Kobyłkę odwiedził premier Mateusz Morawiecki. W czasie konwencji udzielił oficjalnego poparcia kandydatom z PiS na burmistrzów i wójtów w powiecie wołomińskim.

Zdjęcie z premierem to niewątpliwie dla kandydata wielka pomoc w kampanii, nic więc dziwnego, że pojawienie się na sali hotelu Gregory Mateusza Morawieckiego przyjęte zostało z prawdziwą ulgą. Tym bardziej, że wizyta premiera w Kobyłce do końca nie była pewna. Kiedy rozpoczynała się konwencja, szef rządu startował właśnie z lotniska z Szczecinie i nie wiadomo było czy zdąży dotrzeć na czas do Kobyłki. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Kierowca MZO miał 2,2 promila!

15

To, co na stronach internetowych prezes Miejskiego Zakładu Oczyszczania w Wołominie nazywa „niegroźnym incydentem”, w rzeczywistości mogło skończyć się tragicznie. Czyżby fakt, że kierowca koparki, który osunął się ze szczytu wysypiska, mając 2,2 promila alkoholu w organizmie, był codziennością? (…)

W południe, w miejskiej spółce pijany kierowca zabiera sprzęt, jeździ sobie po wysokiej zwałce i kompletnie nikt tego nie widzi? Trzy dni po wypadku prezes MZO w Wołominie Jarosław Kubała poinformował nas, że zarząd spółki wystąpił do policji o udostępnienie protokołu wraz z rezultatem badania na obecność alkoholu w organizmie pracownika uczestniczącego w zdarzeniu. Oficjalnie więc nie wie nic o ponad dwóch promilach u swojego podwładnego.

Kilka godzin przed odpowiedzią przekazaną przez prezesa MZO dociera do nas informacja z policji: (…)

Więcej na łamach Wieści.

Kto chce przenieść papieża

34

Na środowej sesji wołomińskiej rady miejskiej po raz kolejny powrócił temat sensu ustawienia pomnika papieża Jana Pawła II na placu 3 Maja. Przypomniano pytania, które krążą po mieście już od wielu lat: czy to pomnik wstrzymuje rozwój tego miejsca i jak daleko od postumentu można postawić pierwszy punkt sprzedający alkohol? (…)

I właśnie to ostatnie, przytoczone określenie wzbudziło krótką, ale ożywioną dyskusję. Rozpoczął ją radny Maciej Łoś, który zapytał czy na placu 3 Maja można sprzedawać alkohol czy też nie. – Jakby ktoś chciał postawić kawiarenkę z dobrem jakości alkoholem to można? – pytał kolegów radnych.

– Przecież już kiedyś była i zlikwidowali – przypomniał mu radny Eugeniusz Dembiński. Rzeczywiście, ok. 6 lat temu, z powodu sprzeciwu księdza proboszcza i niektórych parafian odmówiono lokalnemu przedsiębiorcy prawa sprzedaży alkoholu na wołomińskiej „patelni”, w wyniku czego pobliska kawiarenka została zlikwidowana.

– W planach budowlanych, z tego co czytam, jako obiekty małej architektury zdefiniowano niewielkie obiekty, w tym obiekty kultu religijnego, takie jak kapliczki, krzyże przydrożne oraz figury…- wyliczał radny Tomasz Kowalczyk.

– Obiektem kultu nie jest pomnik, tylko jest krzyż, kaplica – zastanawiał się przewodniczący Rady Leszek Czarzasty.

– …oraz figury. A tam jest figura – przypomniał radny Kowalczyk.

– Oczywiście, i krzyż na niej również – dopowiedział radny Dembiński. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Wołomin: Urzędnicze bezprawie

30

To już kolejny przykład, który może wskazywać na brak znajomości prawa przez burmistrz Wołomina i jej doradców, albo też – na celowe wprowadzanie w błąd mieszkańców. Niedawno cytowaliśmy treść pisma, jakie przesłała mieszkańcowi Wołomina wiceburmistrz Edyta Zbieć. Informuje w nim, że stronami przy tworzeniu planu zagospodarowania przestrzennego dla danego terenu są gmina i organ uzgadniający, a nie właściciele nieruchomości objętych sporządzanym planem czy studium, cyt.: „Przystąpienie do sporządzenia planu podobnie jak uchwalenie planu, jest decyzją władczą organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego”. Słowem: mieszkańcu, to my decydujemy co wybudujemy pod twoim oknem. Dziś na światło dzienne wychodzą kolejne bulwersujące fakty. Pismo wiceburmistrz Wołomina zawiera bowiem oczywistą nieprawdę!

Dlaczego plan zagospodarowania dla centrum handlowego został stworzony z pominięciem nakazu zachowania bezpiecznej odległości od zakładu chemicznego, narażając mieszkańców na niebezpieczeństwo? Dlaczego pomimo wyroków Wojewódzkiego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, od którego nie ma odwołania, władze miasta nie zdecydowały się przystąpić do działania, by zmienić ten stan rzeczy? Wiceburmistrz Edyta Zbieć w urzędowym piśmie, wypowiadając się na temat przeciągniętego w czasie tworzenia planów mpzp dla terenów przy Centrum Handlowym pisze do właścicieli: „Wskazuję iż przyczyny długotrwałego sporządzania ww. planu miejscowego są w dużej mierze niezależne od organów Gminy Wołomin, należy do nich przede wszystkim nie wydanie przez ministra właściwego ds. środowiska rozporządzenia w sprawie ustalania bezpiecznej odległości od zakładów stwarzających ryzyko wystąpienia poważnej awarii przemysłowej.” Burmistrz sugeruje więc, że w tej sprawie ma „związane ręce”. Jak się jednak okazuje, to zwyczajne kłamstwo!

W nadesłanej w sierpniu odpowiedzi, na pytanie o rzekomy brak skutecznych mechanizmów administracyjno-prawnych, przeciwdziałających w planowaniu przestrzennym niezachowaniu bezpiecznej odległości od istniejących zakładów o zwiększonym ryzyku wystąpienia poważnej awarii przemysłowej, Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju w Warszawie informuje, że istnieje droga prawna, która należałoby w tej sytuacji podjąć.

Jak poinformowało zakład DJCHEM Chemicals Poland S.A w Wołominie ministerstwo inwestycji, w obecnym stanie prawnym obowiązek zachowania bezpiecznej odległości jest zawarty w ustawie z 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony Środowiska (Dz. U. z 2018, poz. 799, z późn. zm.). Ponadto w 2007 r. na zlecenie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska zostało wykonane pracowanie pt. „Metodologia ustalania bezpiecznych lokalizacji zakładów mogących powodować poważne awarie”. Jak pisze ministerstwo, obserwuje tendencje zbliżania się różnych form zabudowy nieprzemysłowej do istniejących zakładów o dużym i zwiększonym ryzyku wystąpienia poważnej awarii przemysłowej. „Problem ten został dostrzeżony przez Ministerstwo Środowiska, które podjęło działania mające na celu opracowanie projektu rozporządzenia w sprawie sposobu ustalania bezpiecznej odległości”- czytamy w sierpniowym piśmie, które jasno wskazuje drogę prawną dla gminy: „Do czasu wydania i wejścia w życie ww. rozporządzenia wykonawczego, zgodnie ze wskazaniem Wojewódzkiego sądu Administracyjnego w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 września 2016 r. (…) ustalenie bezpiecznej odległości od zakładu (…) powinno polegać na wykorzystaniu istniejących ekspertyz odnoszących się do tego zagadnienia, albo jeśli nie są one przekonujące bądź dostatecznie wiarygodne, na zamówieniu nowych ekspertyz (…) Drugim ważnym kontekstem interpretacyjnym dla ustalenia znaczenia wyrażenia „bezpieczna odległość” w przypadku zakładu (…) jest prawo Unii Europejskiej.” Odpowiedź została podpisana przez dyrektor Departamentu Polityki Przestrzennej Marię Szwałko.

Ile warte są więc pisma z wołomińskiego urzędu? Dlaczego nie podejmowane są działania w tak ważnych kwestiach jak bezpieczeństwo mieszkańców? Tego możemy się jedynie domyśleć.

– Działania z pominięciem zachowania bezpiecznej odległości od zakładu chemicznego miały na celu skutecznie umożliwić budowę centrum handlowego zachodnim koncernom. Zasłanianie  się zaś obecnych władz miasta brakiem rozporządzenia wykonawczego przy procedowaniu miejscowego planu – wydłużyć czas w celu umożliwienia odbioru i legalizacji wybudowanych obiektów handlowych. To może świadczyć tylko o stronniczości, bezprawiu, samowoli urzędniczej i niechęci do rodzimych inwestorów – podsumowuje właściciel wołomińskiego zakładu chemicznego.

Prokuratura wznowiła sprawę zwożenia odpadów po zmroku!

5

Jak dowiedziały się Wieści, prokuratura okręgowa wznowiła postępowanie dotyczące zwożenia odpadów po zmroku, z pominięciem wagi, do siedziby Miejskiego Zakładu Oczyszczania w Wołominie. Wniosek wołomińskich radnych (Roberta Kobusa, Tomasza Kowalczyka i Zbigniewa Paziewskiego) w tej sprawie został wsparty interwencją posła Andrzeja Melaka. Przypomnijmy, że wcześniej sprawa zwożenia odpadów poza godzinami pracy składowiska w Lipinach St. została umorzona przez Sąd Rejonowy w Wołominie.

O sprawie pisaliśmy w grudniu ubiegłego roku. Wówczas to wołomiński radny Tomasz Kowalczyk nagrał moment wjazdu ciężarówki z odpadami na wysypisko w Lipinach Starych. Sfilmowana przez niego ciężarówka wieczorem zostawiła odpady na kwaterze, z pominięciem ważenia i kontroli zawartości. Jak mówił, takich ciężarówek było tego wieczoru więcej. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Sami swoi

3

III Kongres Forum Gospodarczego Powiatu Wołomińskiego za nami. Trudno jednoznacznie ocenić wkład tegoż ciała w rozwój regionu, jeszcze trudniej wykazać sukcesy czy zasługi. Trudno doszukać się wypracowanych ułatwień dla przedsiębiorców i biznesmenów z naszego regionu, choć to było chyba powodem powołania FGPW.

W trakcie III Kongresu, odbywającego się w tłuszczańskim hotelu „Batory” można było dopatrzyć się głównie samorządowców – przedstawicieli jednego, ponad powiatowego stowarzyszenia samorządowego oraz kilku biznesmenów z naszego rejonu. (…)

Więcej na łamach Wieści.