spot_img
Strona główna Blog Strona 244

Awantura na pogrzebie

261

21 stycznia w małej miejscowości pod Radzyminem doszło do wypadku drogowego. Kierujący osobowym autem (1,76 promila alkoholu) potrącił 15- latka, który zmarł mimo natychmiastowej reanimacji. Po dwóch dniach od tamtych wydarzeń okazało się, że nie tylko tragiczna śmieć chłopca zszokowała lokalne społeczeństwo, ale również to, co „wokół” niej później się działo. Niemała w tym zasługa miejscowego proboszcza, który podczas obrządku użył słów, które stały się przyczyną awantury nad trumną dziecka. (…)

– To nie jest msza żałobna. Jak wiecie, stała się wielka tragedia. On nie chodził na religię, czym doprowadził do publicznego zgorszenia. Co gorsza, namawiał innych by tak postępowali. Skoro wypisał się z wiary, to nie jest naszym parafianinem – grzmiał nad trumną chłopca proboszcz groźnym głosem do blisko 800 zgromadzonych w kościele, w tym grupy uczniów miejscowej szkoły.

– Powinienem zacząć dzisiejszy obrządek nie w kościele a na cmentarzu, ale na prośbę rodzica zmieniłem postanowienie. To nie będzie jednak msza żałobna – zapowiedział proboszcz, wzbudzając tłum w zakłopotanie, zaskoczenie i szok.

Po tych słowach część zebranych opuściła Dom Boży, a pozostali wdali się w ostrą dyskusję z proboszczem. Zareagowali członkowie rodziny i przypadkowi ludzie. Nikt nie krył zakłopotania, nie tylko sytuacją, ale i tym, co dzieje się w świątyni. Ktoś wyszedł, ktoś zasłabł, ktoś ocierał łzy, inny krzyczał skandal, ktoś pytał o „wypity alkohol”, inny wykrzykiwał –„ilu wśród Was jest pedofilami?”

Uczestnicy mszy, w tym niektórzy członkowie rodziny chłopca, włączyli się do dyskusji. Doszło do pyskówki, aż ktoś zaproponował, aby dalszą część uroczystości poprowadził obecny w kościele wikary. I ten dokończył. Na szczęście wywiązał się z zadania doskonale. Błyskawicznie zakończył mszę, dokonał godnego pochówku na miejscowym cmentarzu, słowem sprawdził się jako duchowny w zaistniałej sytuacji. I niby wszystko dalej działo się już spontanicznie i zwyczajowo, gdyby nie to, że od zajścia ciągnie się niesmak, choć od tego czasu minęło więcej niż 2 tygodnie. (…)

– Pisząc cokolwiek w tym temacie należy powiedzieć, że trzeba poznać cały kontekst wypowiedzi. Sprawa zaczęła się jakiś czas temu, gdy dotarła do mnie informacja ze szkoły, że chłopak wypisał się z lekcji religii. Nie on sam, zrobiła to jego mama – mówi ksiądz i zasiada przy dużym stole, ustawionym w skromnie urządzonym pokoju. – Dla kapłana taka informacja jest trudna do przyjęcia, nie mówiąc o zrozumieniu jej sensu. Co więcej, docierająca do mnie wiedza o tym, iż chłopak namawia innych do pójścia w jego ślady dodatkowo martwiła, nie rozumiałem tych działań. Zastanawiałem się, dlaczego zamiast dawać świadectwo wiary, po przyjęciu dopiero co aktu bierzmowania, chce od wiary odstąpić? Nijak nie mogłem pojąć, jaki ma sens odciąganie kolegów od katechezy, to przecież nic innego jak sianie zgorszenia – mówi z rozmowie z nami ksiądz proboszcz.

– Nie mogąc zrozumieć postawy chłopca, na jakiś czas przestałem o tym myśleć, przyjmując za dobrą monetę powiedzenie, czas pokaże co z tego wyjdzie. Nigdy nie zakładałem, że dojdzie do takiej tragedii – dodaje duchowny rozkładając ręce.

Co do samego przebiegu pamiętnej mszy ma wyrobioną teorię. Chciał dobrze, ale niedane mu było w całości zaprezentować tego, co zaplanował. Chciał powiedzieć znacznie więcej, ale zgromadzeni w kościele ludzie po prostu do tego nie dopuścili. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Szkolny skandal

5

Od dawna z wielką uwagą i zainteresowaniem przyglądamy się budowom, a raczej modernizacjom obiektów na powiatowej działce w Radzyminie przy ulicy Komunalnej 8. Tej samej, na którą od niedawna przeniesiono Zespół Szkół Specjalnych z Marek, a w przygotowaniu jest uruchomienie filii Powiatowych Wydziałów Komunikacji i Budownictwa. Obiekt już odebrany, ale nie szybko (mimo zapewnień starostwa) zacznie przyjmować interesantów. Co innego szkoła, ta działa w takich warunkach od września. Wszystko za sprawą fuszerki dziejącej się na naszych oczach i za nasze pieniądze -fuszerki, nad którą nikt nie panuje. (…)

Dziś, podjeżdżając pod obiekt, jego widok optymistycznie nie nastraja. Ani obraz olbrzymiej kałuży od miesięcy zalegającej, przed wjazdem do budynku szkoły, kałuż na znacznej części jej parkingu czy drogi dojazdowej. Nie lepsze wrażenie robi zalana z tyłu działka stanowiąca integralną część obiektu szkolnego, jak również ta, na której posadowiono budynek administracyjny i jego parkingi.

Wszędzie, nic innego, tylko wszechobecne błoto, glina i woda. Pamiętać trzeba, że w tym samym czasie w szkole uczy się prawie setka chorych dzieci, a lada dzień (wedle zapewnień starostwa) do nowo otwartych filii wydziałów mają podjechać pierwsi petenci.

Co najmniej dziwne w tej sytuacji jest wydanie pozwolenia na uruchomienie szkoły i to szkoły specjalnej. W ocenie osób znających temat dogłębniej, już pojawiają się informacje, że zarówno w nowym budynku jak i w szkole, głównie w dolnych kondygnacjach, są zawilgocenia i wykwity na ścianach. Potwierdzają to też ci, którzy jeszcze w tym kwartale mają zacząć pracę w budynku administracyjnym. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Wojna rozpoczęta

7

Marki, Zielonka, Kobyłka i Radzymin jednoczą się by stanąć w jednym szeregu naprzeciw zbyt niskich ekranów, zamontowanych przy obwodnicy S8. Jak zgodnie przyznają bezpośredni sąsiedzi nowej trasy, normy hałasu są znacznie przekroczone, a nieustanny szum przypomina mieszkanie przy dużym lotnisku.

Ponieważ problem dotyczy kilku tysięcy mieszkańców wielu gmin, władze Marek, Zielonki, Kobyłki i Radzymina spotkały się kilka dni temu, by uzgodnić rozpoczęcie skoordynowanych działań w tej sprawie, w myśl: razem możemy więcej. W akcję chcą włączyć też gminę Wołomin, ale ta na razie nie opowiedziała się w tym temacie. Pierwszym krokiem wspólnych działań było podjęcie uchwał w tej sprawie przez poszczególne rady gmin. Póki co, trwają spotkania z sąsiadami trasy, pisane są też społeczne petycje i indywidualne listy do inwestora S8 – Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie. (…)

Jak twierdzą mieszkańcy, po uruchomieniu trasy S8 nie mogą nawet przewietrzyć mieszkania.

– Zwariować można, jakby przez cały dzień obok mojego domu jechał rozpędzony pociąg – opisuje młoda mieszkanka.

– Tu się nie da mieszkać, ale sprzedać domu też nie ma możliwości – dodaje siedzący obok mężczyzna.

– Drgania i szum dają wrażenie, jakby się mieszkało przy samym asfalcie tej trasy.

– Ja mieszkam przy wiadukcie, gdzie nie ma ekranów w ogóle. Nad drogą stale unosi się pył, który wdychamy!

– Najgorzej jest po 20.00, kiedy trasą ruszają tiry.

– Nie, najgorzej jest kiedy nawierzchnia jest śliska.

– Miał być cichy asfalt, a jadąc samochodem dostawczym wyraźnie czuję drgania i hałas kiedy wjeżdżam na nowy odcinek obwodnicy – relacjonuje kierowca.

Jak mówią mieszkańcy, są zdeterminowani. Teraz zebrali kilkaset podpisów pod wnioskiem o przebudowę ekranów i budowę tam, gdzie ich nie ma. Zamierzają dostarczyć je do GDDKiA. Wystąpienia w zakresie uciążliwości związanej z hałasem i wnioski o zwiększenie ekranów można wysyłać też osobiście na adres: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Warszawie, ul. Mińska 25, 03-808 Warszawa lub mailem: sekretariat_warszawa@gddkia.gov.pl

Podpisy pod wspólnym wnioskiem do inwestora zbierają też samorządowcy Marek, Kobyłki, Zielonki i Radzymina. Następnym krokiem, jaki zapowiedzieli obecni w urzędzie mieszkańcy, ma być protest i wyjście na obwodnicę.

W czwartek 8 lutego 2018 r. o godz. 18.00 do budynku Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Powstańców w Zielonce odbędzie się spotkanie, w którym uczestniczyć będą przedstawiciele oddziału warszawskiego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Władze miasta zapraszają na nie wszystkich zainteresowanych. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Gdzie są nagrania?

30

Bardzo burzliwy przebieg miała ostatnia wizyta prezesa Miejskiego Zakładu Oczyszczania w Wołominie na styczniowej sesji Rady Miejskiej. Jak się bowiem okazało, wiceburmistrz Wołomina  przyznał, że kopie nagrań z okresu, kiedy na wysypisko mogły wjeżdżać po zmroku ciężarówki z odpadami, z pominięciem wagi, a filmy są w prokuraturze. Prezes natomiast poinformował, że przekazał prokuratorom nagranie tylko z jednego dnia… Kto więc mówi prawdę i gdzie się podziały nagrania z monitoringu?

Zacznijmy jednak od początku. Na środową sesję przybył prezes MZO w Wołominie, by odpowiedzieć na pytania radnych. W swoim wystąpieniu wielokrotnie powtarzał, że nagrany w grudniu przypadek, ukazujący wjeżdżającą na wysypisko wieczorem ciężarówkę z odpadami, to tylko „jeden rozdmuchany do sensacji incydent”. Jednocześnie przyznał, że to on jako prezes ponosi odpowiedzialność i jest tego świadom, dlatego podjął działania by sytuacja się nie powtórzyła i sprawdza swoich pracowników. Zamierza też uruchomić kamery, by każdy mógł zobaczyć co aktualnie dzieje się na składowisku. – Wprowadzamy stały monitoring, tak by można było wejść na stronę internetową i zobaczyć co się dzieje na składowisku, o każdej porze dnia i nocy. Też chcę mieć święty spokój i pewność, że tam po godzinach pracy nic złego się nie dzieje – poinformował prezes Kubała.

– Czy zapewni nas pan tutaj, że to był jeden, incydentalny przypadek w tym danym dniu od momentu podpisania umowy na zwożenie stabilizatu? Miał pan czas by to sprawdzić. Daje Pan głowę? -dopytywał przewodniczący Rady Miejskiej Leszek Czarzasty, powołując się na nagrania.

– Podtrzymuję to co powiedziałem, ale ja nie mam aż tyle czasu by to przeglądać. Bo proszę pana tyle się odtwarza co się nagrywa. To 24 godziny z 6 tygodni. Zapraszam, panowie mają na pewno dużo więcej czasu ode mnie, zapraszam, a jeśli udowodnicie takie rzeczy, będziemy to ścigać. Nie będę głowy panu dawał, bo niestety nie mogę liczyć, jak się okazuje, na mojego pracownika, który zawalił sprawę -przyznał prezes MZO.

– Jeśli pan przez tyle tygodni nie był w stanie sprawdzić czy były inne takie przypadki i pan każe to sprawdzać radnym, to tylko świadczy o poziomie zarządzania spółką- zauważył zdziwiony przewodniczący.

Prezes powtórzył więc, że według jego wiedzy nie było takich przypadków, ale nie sprawdził wszystkich dni, kiedy trwało zwożenie odpadów.

Kiedy radni zapytali o zabezpieczone nagrania, okazało się, że nagrań nie ma, bo miasto oddało całość do prokuratury. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Drożeje ciepło!

11

Jak informuje Zakład Energetyki Cieplnej w Wołominie, odbiorcy będą musieli zapłacić za ciepło 4 procent więcej niż dotychczas. Nowa stawka będzie obowiązywała do maja 2019 roku.

W związku ze wzrostem cen nowy prezes ZEC w Wołominie Paweł Królak znalazł się w krzyżowym ogniu pytań radnych. Na sesji tłumaczył, że podwyżka jest wynikiem wzrostu cen węgla, które urosły na rynku o 10 proc. Jak mówił, ze względów biznesowych podwyżka powinna być wyższa, ale ustalono że 4 proc. wystarczy ZEC na przetrwanie biznesowe w tym roku. Wzrost zatwierdzony przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki spowodował powrót do cen z 2016r. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Urząd Skarbowy w Wołominie informuje:

0

JPK_VAT

Urząd Skarbowy w Wołominie informuje:

Termin złożenia JPK_VAT za styczeń, również przez mikroprzedsiębiorców, którzy są czynnymi podatnikami VAT, mija 26 lutego 2018 r

Od 1 stycznia 2018 r. wszyscy podatnicy VAT, którzy składają deklaracje VAT-7 lub VAT-7K prowadzą elektroniczną ewidencję VAT (rejestr sprzedaży i zakupów VAT) i przesyłają ją jako Jednolity Plik Kontrolny dla potrzeb VAT (JPK_VAT). Informacje te składa się za okresy miesięczne bez wezwania do 25. dnia po zakończeniu danego miesiąca (chyba że 25. dzień miesiąca wypada w niedzielę, wtedy jest na to czas do 26. dnia).

Szczegółowe informacje dotyczące JPK oraz Profilu Zaufanego dostępne są na stronach internetowych:

www.jpk.mf.gov.pl oraz www.pz.gov.pl

WIĘCEJ INFORMACJI:

Wsparcie administracji w zakresie JPK_VAT dla mikroprzedsiębiorców (kliknij tu)

Mikroprzedsiębiorco, od 1 lutego 2018 również ty złożysz JPK_VAT za styczeń 2018 r.

(kliknij tu)

Załóż już teraz bezpłatny profil zaufany i bądź gotowy na JPK_VAT (kliknij tu)

Wysyłanie JPK_VAT – wyjaśnienie (brak możliwości wysyłania JPK przez ePUAP)

(kliknij tu)

Nowy wiceburmistrz w Kobyłce!

4

Wojciech Reutt został dziś powołany na stanowisko drugiego zastępcy burmistrza miasta Kobyłka. Nowy wiceburmistrz był już pracownikiem kobyłkowskiego urzędu.

Nowy ranking szkół: Jak wypadliśmy?

23

Od ubiegłego roku szkoły powiatu wołomińskiego nie zrobiły kroku wprzód, i w ogólnopolskim rankingu tradycyjnie znalazło się tylko Technikum Ekonomiczne w Wołominie.

Licea Ogólnokształcące

W rankingu liceów w pierwszej dziesiątce w kraju znalazły się cztery warszawskie szkoły:

3 miejsce – XIV Liceum Ogólnokształcące im. St. Staszica              Warszawa

8 miejsce -II LO z Oddz. Dwujęzycznymi im. Stefana Batorego, Warszawa

9 miejsce – VIII Liceum Ogólnokształcące im. Władysława IV, Warszawa

10 miejsce – LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Warszawa

Ranking złotej dziesiątki na Mazowszu zapełniają prawie same warszawskie placówki:

1 miejsce – XIV Liceum Ogólnokształcące im. St. Staszica, Warszawa

2 miejsce – II LO z Oddz. Dwujęzycznymi im. Stefana Batorego, Warszawa

3 miejsce – VIII Liceum Ogólnokształcące im. Władysława IV, Warszawa

4 miejsce – LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Warszawa

5 miejsce – XXVII LO im. Tadeusza Czackiego, Warszawa

6 miejsce – VI LO z Oddz. Dwujęzyczne im. Jana Kochanowskiego, Radom

7 miejsce – 2 Społeczne LO STO im. Pawła Jasienicy, Warszawa

8 miejsce – LXIV LO im. Stanisława Ignacego Witkiewicza, Warszawa

9 miejsce – IX LO im. Klementyny Hoffmanowej, Warszawa

10 miejsce – XXXIII LO Dwujęzyczne im. Mikołaja Kopernika, Warszawa

Na 129  miejscu (na 150 miejsc klasyfikowanych) znalazło się jedynie wołomińskie III Liceum Ogólnokształcące im. Jana Pawła II. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Wołomin: Burmistrz pod lupą radnych

15

Wołomińscy radni jednogłośnie zdecydowali, by najszybciej jak to możliwe zająć się sprawą pozwu sądowego, wytoczonemu przez burmistrz Wołomina tygodnikowi Wieści Podwarszawskie. Koszty przegranej sprawy burmistrz opłaciła pieniędzmi z kasy miasta. Zdaniem radnych w tej sprawie mogło dojść do naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

Podczas poniedziałkowych obrad przyjęto plan pracy Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Wołominie na 2018 rok. Najpilniejszym, zdaniem radnych, jego punktem jest kontrola sprawy pozwu, wytoczonego tygodnikowi Wieści Podwarszawskie przez burmistrz Wołomina. – Na jednej z wcześniejszych komisji sprawa ta była częściowo omawiana. Pomiędzy komisjami burmistrz Wołomina skierowała też odwołanie od niekorzystnego dla siebie wyroku pierwszej instancji, ale jak zauważył sąd, zrobiła to po terminie. Co najważniejsze, za całą sprawę zapłacono z budżetu Gminy Wołomin kilkaset złotych (kosztów sądowych), sąd nakazał też zwrot kosztów pracy prawnika gazety Wieści, ponadto temat pilotował mecenas zatrudniony w Urzędzie Miejskim w Wołominie. Prowadzony spór, tak naprawdę, nie dotyczył interesu mieszkańców tylko prywatnego – Burmistrz Wołomina. Dlatego część radnych uważa, że pozew w tej sytuacji powinna złożyć Elżbieta Radwan i sfinansować go z własnych, prywatnych pieniędzy. Dlatego w tym przypadku możemy mieć do czynienia z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych. Zostanie to zbadane na jednej z najbliższych komisji rewizyjnych – zapowiada w rozmowie z Wieściami przewodniczący komisji rewizyjnej Dominik Kozaczka. (…)

Więcej na łamach Wieści.

MZO na zakręcie

3

Sytuacja spółki Miejski Zakład Oczyszczania, która zajmuje się m.in. odbiorem śmieci od mieszkańców gminy Wołomin od wielu tygodni budzi wielkie emocje. Od kiedy władze miasta zdecydowały, by uruchomić nową kwaterę wysypiska w Lipinach Starych, zwożone odpady z Warszawy znalazły się pod lupą radnych i okolicznych mieszkańców. Przypomnijmy, że nagrano jak ciężarówki z odpadami przywożą je nawet po godzinach zamknięcia składowiska, bez ważenia, co skończyło się tymczasowym zaprzestaniem świadczenia tego typu usług. Pod koniec roku spółka nie przystąpiła do podpisania ostatecznych umów z Zielonką i Ząbkami na odbiór odpadów. Skąd więc znajdują się pieniądze na spłatę wielomilionowego zadłużenia? O te i inne kwestie zapytaliśmy prezesa MZO Jarosława Kubałę oraz właściciela spółki – władze gminy Wołomin.

Na pytania odpowiada prezes Jarosław Kubała:

Z jakimi gminami spółka ma obecnie podpisaną umowę na świadczenie usług w ramach swojej działalności?

– Gmina Wołomin ul. Ogrodowa 4, 05-200 Wołomin – odbiór i transport odpadów komunalnych zebranych od właścicieli nieruchomości zamieszkanych i niezamieszkanych oraz działek rekreacyjnych z terenu Gminy Wołomin; Umowa nr 3/WOŚ/1/2018 ( umowa nr 3/2018 – rejestr MZO) zawarta w dniu 02.01.2018r. na okres od 02.01.2018r. do 31.12.2018r.

Miasto Zielonka ul. Lipowa 5, 05-230 Zielonka – odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych z Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych przy ul. Krzywej 18 w Zielonce pochodzących od właścicieli nieruchomości zamieszkałych na terenie Miasta Zielonka; Umowa nr WOŚ.032.572.2017 (umowa nr 77/2017 – rejestr MZO) zawarta w dniu 19.12.2017r. na okres od 01.01.2018r. do 31.12.2019r.

Miasto Zielonka ul. Lipowa 5, 05-230 Zielonka – zamówienie uzupełniające na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości w Mieście Zielonka, na których zamieszkują mieszkańcy – Aneks nr WOŚ.032.571.2017 do umowy WOŚ.032.305.2016 zawarty w dniu 27.12.2017r. na okres od 01.01.2018r. do 31.03.2018r.

Wszystkie umowy są dostępne w rejestrze umów MZO na stronie BIP. Spółka stale współpracuje w tym zakresie ze Społecznym Komitetem Monitorującym, który ma stały dostęp do informacji nt. działalności Spółki.

Czy obecnie spółka przyjmuje na wysypisko w Lipinach St. jakiekolwiek odpady, inne niż zielone i gruz?

– Spółka przyjmuje tylko odpady nieuciążliwe dla okolicznych mieszkańców – gruz, odpady zielone, odpady z cmentarzy. Nie przyjmuje odpadów nieoczyszczonych biologicznie, które mogłyby powodować niedogodności. Każdy transport odpadów jest ewidencjonowany oraz monitorowany.

Czy w najbliższych tygodniach/miesiącach spółka ma zamiar rozpocząć współpracę z jakąkolwiek firmą, która skutkować będzie zwożeniem odpadów na nową kwaterę wysypiska w Lipinach? (…)

Więcej na łamach Wieści.