Uciążliwy smród przypominający siarkowodór, unoszący się przez kilka kolejnych wieczorów po całym Wołominie i okolicznych wsiach, nie dawał spokoju zaniepokojonym mieszkańcom, którzy interweniowali w straży miejskiej. Jak się okazało, odór, który popsuł nastroje mieszkańcom Wołomina to skutek działań pewnego przedsiębiorcy z ul. 1 Maja…
– Straż Miejska w dniu 29 lipca odebrała liczne telefony od mieszkańców, zaniepokojonych panującym smrodem. Był on wyczuwalny na terenie osiedli mieszkaniowych, a szczególnie na osiedlu Niepodległości w Wołominie. Interweniujący strażnicy miejscy szybko ustalili miejsce wydobywania się nieprzyjemnego zapachu tj. przedsiębiorcy, który mieszał ziemię z obornikiem – informuje komendant Straży Miejskiej w Wołominie Jarosław Przybiński – Czynności te wykonywał częściowo na podstawie zezwolenia na przewóz i pozyskiwanie odpadów. Czy faktycznie może przedsiębiorca wykonywać tak uciążliwe dla mieszkańców zabiegi w otwartej przestrzeni, przylegającej do dużego osiedla mieszkaniowego, ustalą odpowiednie służby państwowe i samorządowe z zakresu ochrony środowiska i bezpieczeństwa sanitarnego, do których zwróciliśmy się o podjęcie stosownych działań – dodaje komendant.
Z naszych informacji wynika, że prośby o zajęcie się śmierdzącym problemem strażnicy kierowali do urzędników już w pierwszym kwartale roku. Niestety, problem jak był, tak jest.
Zapytaliśmy więc urzędników z wydziału ochrony środowiska jakie działania podjęto do tej pory, by przeciwdziałać smrodowi unoszącemu się po Wołominie.(…)
Więcej na łamach Wieści.












