Wołomin: Wszędzie dziki!

Wołomin: Wszędzie dziki!

Wygląda na to, że temat dzików podchodzących pod domostwa gminy Wołomin i notorycznie straszących mieszkańców, jest nie do ogarnięcia dla władz miasta i jego służb. W poniedziałek telefony redakcyjne znów rozgrzane były do czerwoności, Czytelnicy przychodzili też osobiście, by opowiedzieć o swoich obawach i przygodach, związanych z panoszącymi się po ulicach rodzinami dzików. Wszyscy zwracali uwagę na urzędniczą niemoc, chaos informacyjny i brak jakiejkolwiek pomocy w tej sprawie.

Do naszej redakcji tylko jednego dnia dzwonili mieszkańcy rejonów Lipin B, Lipin Kątów i al. Niepodległości – okolice wysypiska. Wszyscy oni wcześniej szukali pomocy w urzędzie miasta, starostwie, straży miejskiej, w wydziale ochrony środowiska, Miejskim Zakładzie Dróg i Zieleni, a nawet w straży pożarnej i na policji. Nigdzie nie uzyskali jasnej odpowiedzi: do kogo zwrócić się o pomoc i co zrobić z dzikami, które chodzą po ulicach, a nawet czają się przy furtkach domów. (…)

Więcej na łamach Wieści.

 

(17) Comments

  1. Maciek

    Te dziki to dobry temat dla ekologów żeby zablokować budowę wysypiska śmieci w Wołominie!!!! bo w Polsce jest tak że bardziej się liczy ze zwierzętami niż ludźmi!

  2. Włodzimierz

    Ogarnięcie strony Wieści zajmuje coraz mniej czasu: artykuły dla gazety zaczyna ogarniać gimbaza, która ewidentnie nie ogarnia zadanych tematów. Może jakby dać im do ogarnięcia jakiś słownik synonimów byłoby lepiej, ale trudno powiedzieć czy Redakcja ogarnia zauważony problem. Ale, co tam. Jest fajnie.

  3. Aga

    Ludzie! Pchacie się coraz dalej w pobliże lasu, bo" to takie fajne działki", a potem przeszkadza wam dzik, lis, trujecie mrówki, ślimaki i wszystko co się rusza.

  4. Ja

    Dziki i inne zwierzęta były od zawsze, to ludzie budują się w lasach a później płacz, na terenach zalewowych też się budują. Do kogo żal do samego siebie.

    1. margo

      Co ty pitolisz, że dziki tu były zawsze. Nie sądzę, że pamiętasz czasy prehistoryczne. Mieszkam w tym samym miejscu już prawie 50 lat. I nigdy nie widziałam dzika. Do teraz. Łażą całymi stadami i niszczą wszystko wokół.

  5. Literat

    Budują się nie tylko w pobliżu lasów, rzek ale także skladowisk odpadów by później mieć pretensje do wszystkich

  6. Anka

    Szanowny Literacie składowiska odpadów miało nie być / poczytaj ulotki przedwyborcze panującego burmistrza / dlatego ludzie się tam budowali mądralo .

  7. gallus anonimus

    Padały propozycje pomocy w wybudowaniu ambon dla myśliwych by mogli polować na te dziki, ale oni nie są zainteresowani. Dziki niszczą wszystko na polach, tak że uprawianie czegokolwiek nie ma sensu bo dziki wszystko zniszczą. A władza ma nas w dupie i wszystkie nasze problemy. I tak sobie żyjemy : ludzie w poczuciu zagrożenia i tego że są lekceważeni, władza zaś w poczuciu wszechmocy i wszystkowiedzenia. To się nazywa symbioza PiS-owska.

  8. Ela

    Te tereny w planie zagospodarowania przestrzennego są przewidziane pod tzw. niską zabudowę. Nikt tam się nie pcha specjalnie tylko po to by być bliżej lasu. Środek miasta jest dla takiej zabudowy już raczej nieosiągalny. A to włodarze miasta zdecydowali w którymś momencie, że te obszary będą stanowić strefę miejską a nie wiejską. Dziki na fotografii chodzą przecież wyraźnie po ulicy z namalowanymi pasami. Ciekawa jestem, czy Aga, Literat lub ja mieliby takie samo zdanie gdyby wychodząc zza rogu ulicy natknęli się na taką dziczą rodzinkę.

  9. Anonim

    Uwaga! Stada dzików codziennie grasuja po ul. Wiosennej i przyleglych do niej uliczkach. Sa to lochy z malymi. Szkoda ze wlodziarze miasta nic z tym nie robia. Strach wyjsc wogole na miasto... dziki chodza nie tylko teraz o 22 ale takze w dzien np o 8 rano...

  10. Gosc

    Na Wiosennej nowo otwarty plac zabaw a niedaleko tego placu stado dzikow. Nie daj boze zeby te dziki tam grasowaly a potem dzieci bawily sie w tym piasku.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *