Wołomin: Budżet ostrych cięć

66

„Dogłębnie przeanalizowaliśmy tegoroczny budżet gminy i doszliśmy do wniosku, że nie może on pozostać w formie zaproponowanej przez mojego poprzednika. Generował zbyt duży dług – ja proponuję oszczędność na poziomie 4 milionów zł. Musimy oszczędzać z prostej przyczyny: otwiera się przed nami kolejna pespektywa unijna i jeśli miasto nie będzie się bilansować i nie będzie miało środków na wkłady własne, nie mamy szans na wzięcie udziału w unijnych projektach…” – zapowiada w rozmowie z Julitą Mazur burmistrz Wołomina Elżbieta Radwan.

Kiedy w listopadzie wzięła Pani do ręki projekt budżetu na 2015 r. w wersji zaproponowanej przez byłego burmistrza, jaka była Pani pierwsza myśl?

– Zacznijmy od rzeczy najważniejszej: projekt budżetu nie może istnieć bez Wieloletniej Prognozy Finansowej (WPF). W pierwszej wersji tegorocznego budżetu, przedstawionego przez mojego poprzednika, znalazły się inwestycje, które rzutują na stan finansów gminy w kolejnych latach. Spoglądając w Wieloletnią Prognozę Finansową widzimy, że kwota długu w 2015 r. drastycznie rośnie – z 57 mln zł w 2013 r. i 67 mln zł w 2014 r., aż do 80 mln w 2015 r. i nawet 92 mln zł w 2017 r.! To konsekwencje podjęcia budżetu właśnie w proponowanym przez poprzednie władze kształcie. Są w „starym projekcie budżetu” pozycje, które na rok 2015 oznaczają wydatek kilkuset tysięcy złotych, ale jak wynika z WPF w kolejnych latach to już miliony złotych do wydania z kasy miasta. Stąd to rosnące zadłużenie. Wiem, że trzeba zracjonalizować finanse gminy, abyśmy nie tonęli w długach na starcie nowej perspektywy środków unijnych, na które do pozyskania niezbędny jest tzw. wkład własny.

Nie stać nas na generowanie tak ogromnego długu, dlatego uznałam, że w ramach oszczędności budżet należy okroić. Mam nadzieję, że zgadzają się z tym także radni, z którymi w ostatnich dniach przeprowadziłam wiele rozmów. Każdy z klubów poprosiłam o zastanowienie się, co konkretnie „ciąć” w gminnym budżecie.

To naprawdę ważna i niezwykle trudna decyzja: bo na czym zaoszczędzić? Wiadomo, że nie na oświacie, i tak już mocno niedofinansowanej. W większości szkół nie ma nawet zajęć dodatkowych czy kół zainteresowań i zmiana tego stanu rzeczy należy do moich priorytetów.

Co więc „wypadnie” z budżetu na 2015 r.?

(…)

Więcej na łamach Wieści.

66 KOMENTARZE

  1. Na pierwszy rzut proponuję wyciąć ossowskie muzeum Bitwy Warszawskiej. Po co komu w tamtym miejscu tak ogromna inwestycja? Kto będzie odwiedzał to miejsce jeżeli dojazd do niego drogą 634 to prawdziwe utrapienie? Czy nie wystarczy nam wszystkim obecny stan, tj. kaplica z mogiłami poległych żołnierzy, czy nowo otwarty pawilon? Czy ktoś wierzy, że liczba przyszłych zwiedzających pozwoli utrzymać to muzeum? Gminę stać na coroczne wyłożenie kilkuset tysięcy czy 1-2 milionów złotych na utrzymanie tego miejsca? Nie niszczmy powagi tego miejsca tym muzeum.

  2. W sytuacji rosnącego zadłużenia proponuję jeszcze rezygnację z parku przy Muzeum Nałkowskiej. Coś takiego mogłoby powstać, gdyby była nadwyżka budżetowa. Duże koszty z pewnością generują też niektórzy pracownicy Urzędu, których wynagrodzenie nie jest proporcjonalne do wkładu ilości i czasu pracy na rzecz miasta.

  3. A komu potrzebny ten park na obrzeżach miasta? Klientom mc’domalda? Rozumie jakby to było centrum miasta a tam wystarczy trochę ogarnąć teren góra pół bańki a nie topić grube miliony jak sobie rysiu .Na muzeum niech Państwo da kasę a nie z naszej kasy robić tą inwestycje

  4. i tak oto 3 flagowe inwestycje Rynia – znalazły swe miejsce w błocie – i dobrze. Jestem za.
    Transport komunikacja i drogi – nic innego nie rozbuja tej wsi i oto należy zadbać by w powiecie pojawili sie piniendze.

  5. Cięcia??? A co z usunięciem starych „spadochroniarzy”?
    Kroner nadal w urzedzie, jest sekretarzem gminy. Pani Grabowska nadal skarbnikiem. Przeciez to smieszne.

  6. Oczywiście oprócz muzeum bitwy, do wycięcia proponuję jak osoby powyżej park przy Muzeum Nałkowskich. Ten park jeżeli już powinien sfinansować pobliski Mcdonalds, bo to jego klientela będzie jego głównym beneficjentem. Ludzie z Wołomina pójdą tam raz, z ciekawości, a później komu będzie chciało się tyle iść aby pooglądać krzewy i trawniki przykryte warstwą śmieci po mcdonaldsowych smakołykach.

  7. A kasa na utrzymanie parku i muzeum to kto da później? Mac albo pis. A swoją drogą to ten pan na G jeszcze dyrektoruje w Ossowie? bo wybory w Pruszkowie mu nie wyszły.

  8. Analizuje wypowiedzi czytelników i zgadzam się ze budżet należy poprawić ale nie tu gdzie Państwo piszecie. Zgadzam się z wycięciem pozycji park przy muzeum Nałkowskiech ale pozostałe pozycje włącznie z Muzeum Bitwy warszawskiej należy kontynuować poprzez głównie pozyskiwanie środków finansowych z zewnątrz. Oszczędności należy szukać w ewidentnie rozbudowanej administracji urzędu jak i po za czyli w spółkach. Ryba psuje się od głowy o czym Pani burmistrz o ekonomicznym wykształceniu powinna doskonale wiedzieć. Ale o czym ja tu piszę ! Jeżeli Pani burmistrz zaczynając swoją kadencję przyjmuje najwyższe uposażenie a za kilka tygodni udziela wypowiedzi że należy zaciskać pasa bo dług rośnie – to coś tu nie gra. Inwestycje zapisane w budżecie- to dobro wszystkich mieszkańców – to kolejne metry ulic , chodników i infrastruktury. Wycięcie z budżetu inwestycji to działanie na utrudnianie życia obywatelom- a na to PiS nie może się zgodzić i ten budżet jako okrojony i to znacznie powinien odrzucić. Jeżeli w tak znacznej formie zostanie on przedstawiony na sesji budżetowej to nie będzie budżetem PiS a obecnej władzy czyli ekipy Pani burmistrz Radwan. Myślę że radni PiS to rozumieją i zagłosują przeciw tak kombinowanemu budżetowi.

  9. @Mart tobie widać się marzy zamiast Muzeum Bitwy 1920, dokończyć pomnik bolszewików, najlepiej pobudowany przez ambasadę rosyjską. Mógł byś razem z Żelezikiem i Mikulskim składać w towarzystwie ambasadora rosyjskiego kwiaty. Powrócił by też czołg „wyzwoloicieli”. Czułbyś się wtedy wspaniale. Gratuluję.
    Komentarze nie są optymistyczne bo wybory nie potoczyły się tak jak planowano. To wszysto pokrzyżowała pani Radwan która jako bezpartyjna (okazało się, że jest z PSL-u) wygrała wybory. Okazało się, że główny przegrany to Mikulski, który składał ponoć nawet protest wyborczy (odrzucony). Na wigilijnej sesji przyklepano budżet sporządzony przez poprzednią Radę i pozamiatane. Wiadomo zatem jaka koalicja rządzi. Może to i dobrze?

  10. ZJK- nie pisz kłamstw. Kwiaty przed pomnikiem bolszewików w Ossowie składały władze Zielonki z Wołomina nikogo nie było. Czy Mikulski jest przegranym, tez bym polemizował wiceprzewodniczący Rady Powiatu to przegrana ? Kontrowersyjne Mikulskiego kilkanaście głosów mniej od pani Radwan jak sama dziś mówi popieranej przez PSL to zagadka. Błędem było bo Mikulski powinien oprotestować wyniki i przeliczenie głosów z wszystkich komisjach a tak kilkanaście głosów zaważyło.

  11. Spiskowa teoria dziejów ma się dobrze. Brednie o mogile bolszewików też.
    To wszystko pisza katolicy najwyższej próby. Oni wiedzą . Oni walczą z tymi
    bolszewikami prawie od stu lat. Im dalej od tej bitwy tym boj bardziej zacięty.
    Podobnego poziomu chamstwa i kołtuństwa można sie tylko spodziewać ze
    strony „prawdziwych polaków i Katolików”. Gratuluję wiary żarliwej i „patriotyzmu”.
    A co do tego muzeum to jakie tam będą eksponaty ? Nie słyszałem o jakichkolwiek.
    To co jest w Ossowie to wystarczy. Kto tam będzie przyjeżdzał i po co ? Czy ktoś
    sobie i innym zadał to pytanie ? Co tam jest tak atrakcyjnego ? Chyba największą
    atrakcją są te stawy rybne. Kto będzie płacił na utrzymanie tego „muzeum” ?

    • Dokładnie. Powinno się wygospodarować część pomieszczeń szkoły w Ossowie na potrzeby Muzeum i to wystarczy. Przecież nawet ci, którzy tam przyjadą na 15 sierpnia niekoniecznie to Muzeum odwiedzą. Zresztą proszę zauważyć, że z roku na rok liczba gości na 15 sierpnia maleje, a ci, którzy przyjeżdżają, związani są z jedynie słuszną partią. Reszta omija Ossów szerokim łukiem i udaje się do Radzymina. Utrzymanie takiego molocha kosztuje.

  12. Niestety radni pis nie chcą poprzeć propozycji pani burmistrz. Tak więc i wspólny bilet i inne propozycje szlag trafił . Radni pis chcą natomiast wszystkie ulice na nowych lipinach … Ciekawe dlaczego akurat tylko w tamtym rejonie ? Czyżby była wyprzedaż w ostatnich latach tam działek ? sasin i madziar cały czas maja na nich wpływ i cały czas muszą ich słuchać dlaczego możemy zapomnieć o naszym dobrze. Liczą się nadal muzea i parki ….

    • W Wołominie jest wiele do zrobienia, ale na pewno nie w tej kadencji. A przynajmniej dopóki PiS ma tak duże poparcie wśród mieszkańców. Perspektyw na Wspólny Bilet nie ma, rozbudowa drogi 634 zniknęła z Wieloletniej Prognozy Finansowej Województwa Mazowieckiego (pozostał jedynie dojazd do obwodnicy Marek S-8). Mieszkańcy Wołomina stawiają w wyborach „X” przy niewłaściwych nazwiskach.

  13. @magister kłamiesz to ty. Są zdjęcia jak Żelezik z kwiatami czekał na ambasadora rosyjskiego, który na szczęście nie przyjechał. Co do Mikulskiego wystarczy przejrzeć prasę archiwalną choćby Wieści czy Rzepę. Co do „sukcesu” wyborczego to celem było burmistrzowanie, a do rady powiatu miał wejść Lipski. Co do liczby głosów to tak wyszło. Kapciowy wszedł jednym głosem i też dobrze. Ppp. Pietrek,Florkiewicz i Ola chyba wasi rodzice uczęszczali na zajęcia WUML-u w Wołominie bo sądząc po waszych wpisach macie umysł nie skażony żadną wiedzą historyczną. Komunizm widać zrobił swoje?
    Ps. p. Florkiewicz jakiś czas temu pisał pan, że sprawy Wołomina go nie interesują, bo wyprowadza się pan do Warszawy. Cyżby Warszawa ni przyjęła?

    • Muzeum – tak, pod warunkiem otrzymania dotacji z Ministerstwa Kultury. Jeśli z własnych środków, to w pomieszczeniach szkoły. P.s. Spokojnie, cierpliwości… O Warszawie pisałem raptem 2 miesiące temu. Ślubu taj szybko się nie załatwi, skończyliśmy nauki przedmałżeńskie. Jeszcze trochę i nie będzie Pan musiał mnie w Wołominie oglądać 🙂

  14. ZJK. Jak nie wiesz to nie pisz. Nie ma i nie było zdjęć by władze Wołomina były tam z kwiatami , chyba że powtarzasz słowa szefa ZEC ale on klapie na lewo i prawo bzdury. Po drugie ambasador Rosji był i siedział w czarnym mercedesie z flagą z przyciemnianymi szybami a czekał na sygnał min. Kunerta który przy pomniku próbował przekonać protestujących by odstąpili od blokowania uroczystości. Nie odstąpili i po ponad godzinie przez telefon poinformował stojących przy ul. Matarewicza przedstawicieli ambasady jak i swoich, że uroczystości nie będzie . Dwie limuzyny w tym ambasady Federacji Rosyjskiej odjechały z piskiem opon. Przy ulicy pozostały dwa autobusy jeden policyjny do obstawy, drugi wojskowy z kompanią honorową Wojska Polskiego. A i tak wszystko psu na budę się rozleciało mimo próśb Kunerta. Przy pomniku stały z kwiatami tylko władze Zielonki a pan Wyszyński wszystko filmował ba nawet fotki doręczył do TVN i Wyborczej. Podobno w straży miała się odbyć bipka z ruskimi ale jak wszystko padło wyszynk skonsumowali strażacy. Tyle z tego syfu było tylko korzyści że ludziska trochę pojedli i popili.Reasumując ZJK najpierw bądż pewny , potem pisz.

  15. @magister, ostatnią osobą, której bym uwierzył to jest p. Wyszyński. Te jego filmy puszczane w tvn były chamskie i obrzydliwe. Jego rola sprowadzała się do włażenia w d….. ruskim , a ty się właśnie na niego powołujesz. Żelezik czekał nie przy pomniku, a w innym miejscu, bliżej samochodów, podobnie jak Mikulski. Może to potwierdzić Zych, ale z racji, że są teraz sojusznikami z Mikulskim to zapewne się wykręci. Sojusz ten będzie trwał krótko, bo Zych ma inne sprawy do załatwienia, a Mikulski inne. Tego czego chce Zych Mikulski mu nie załatwi. Pani Burmistrz na pewno nie załatwi tego czego chce Zych i także nie załatwi tego czego chce Mikulski. Zaś biznes wołomiński jak zwykle postawił na złego konia.
    Ps. @Pendolino nie ćpaj bo nie rozumiesz tego co czytasz i piszesz.

  16. ZJK zmień sposób wypowiedzi albo zamknij mordę chamie , rozumiesz?
    Nie zamierzam tolerować twojego chamstwa. Jak nie potrafisz rozmawiać to milcz.
    Z treści wypowiedzi widać jasno, że mamy do czynienia z „Prawdziwym polakiem’.
    To jest element wyjątkowy więc nie ma co dyskutować

  17. Darujmy sobie sprawy lokalnych aliansów politycznych i historię, bo budżet i jego cięcia będą dotyczyć bliższej i dalszej przyszłości. Cięcia budżetowe mogą się okazać pułapką dla wielu radnych, którzy w toku głosowań wykażą się rozumem i gospodarnością lub lojalnością wobec ideologii partyjnej, co będzie przejawem ich niedojrzałości. Liczmy na odrobinę zdrowego rozsądku podczas obrad i głosowań nad budżetem. Jeśli rozsądku zabraknie, pozostanie pakowanie dobytku i ewakuacja.

  18. Najgorsze jest to że zdjęcie do artykułu w sposób bardzo dosłowny obrazuje miasto Wołomin- jedna wielka brudna zatęchła dziura bez pespektywy na rychłą naprawę (przykre ale prawdziwe w porównaniu do któregokolwiek miasta okołowarszawskiego)! 20 km od Warszawy ale mentalnie i organizacyjnie 100 a nawet więcej lat za przysłowiowymi Murzynami! Ciekawe jest to że „miasto” w którym praktycznie nie ma żadnej większej inwestycji- bo kilka nakładek asfaltowych i trochę kostki tu i ówdzie to żadne poważne inwestycje- jest zadłużone na tak bajońskie sumy!!! Na co poszły te pieniądze?????

  19. Bardzo słuszna uwaga. Tu brak inwestycji, ale popatrzmy, w tym mieście zniszczono wszelki przemysł a było tego sporo. Zniszczono do gołego gruntu dorobek kilku pokoleń.
    Te wszystkie Kauflandy, Biedronki inne maja racje bytu jak ludzie maja pracę, jak jest jakis przemysł czy usługi bo one tego nie zastąpią.
    Chciałbym aby Wołomin szedł ku lepszemu ale czas pokaże na ile to możliwe. Tu potrzebny jest jakiś „cud” ale na to nie powinno sie liczyć. Przyszłość rysuje sie nie bardzo optymistycznie.
    Czas na wielka publiczna debatę o przyszłości, nie tylko w kampaniach wyborczych ale tak , po ,prostu, żeby dogadać sie jaki przyjąć kierunek.

    • Sama debata nic nie da. Wybory też niczego nie zmienią. W Wołominie potrzebna jest tak naprawdę „wymiana pokoleniowa”. Przecież ci, którzy najaktywniej uczestniczą w wyborach na ogół nie korzystają z internetu, więc we wspomnianej debacie uczestniczyć na pewno nie będą. Takie są moje wnioski po 10 latach aktywnego uczestnictwa w życiu politycznym i społecznym tego miasta. Obawiam się, że wiele wody w Wiśle upłynie, zanim się zmieni mentalność wołomińskiego społeczeństwa.

  20. @pendolino, cyt.”ZJK zmień sposób wypowiedzi albo zamknij mordę chamie , rozumiesz?”Nie zamierzam tolerować twojego chamstwa” rozumiem, że pójdziesz z donosem do SB.
    Zwykły menel wołomiński ma więcej multury niż ty. Dam ci radę: nie ćpaj!

  21. A jak te inwestycje mają tu przyjechać? Linia kolejowa w stanie opłakanym, dobrze, że rozpoczął się jej remont. Droga – niby coś jest, ale dla poważnego inwestora – nie wystarczy. Porządek w mieście, czyste ulice, dobrze utrzymana zieleń na skwerkach – nigdy tego nie było, nie ma, bez zmiany mentalności mieszkańców i włodarza z gospodarskim okiem – nie będzie.

  22. ja i tak uwazam ze wybór obecnej pani burmistrz jest nietrafny,,jest genialna w manipulowananiu ,,obwieszczała sie sie na słupach ze jako KOBIETA wiecej rozumie ,ma wiecej empatii i dzieku temu jej burmistrzowanie bedzie konkretniejsze,,a tak naprawde chodziła po domach z prezentami dla dzieci w ogóle nie przygotowana w sytuacjii rodziny wielodzietnej gdzie prezentów jej nie starczyło dlawszystkich dzieci i co teraz?1 dostało a pozostałych 2 dzieci sie patrzyło…jak to wytłumaczyc?nikt jej nie zapraszał wiec jak juz chcialal sie pokazac to gdzie to przygotowanie chociarzby minimalne gdzie info o rodzinie??nie mam za złe je jest burmistrzem ktos musiał zostac,,, ale jako KOBIETA nie staneła na wysokosci zadania..

  23. Zawsze coś musi być niedobrze, bo najważniejsze by był powód do narzekania i wtedy dopiero jest fajnie.
    Jest powód do obrzydzania czegoś jest po co żyć, jak nie ma to sie znajdzie.
    Ela – lecz swoje kompleksy ! Pamiętam takie teksty, że wprawdzie ktoś tam był bohaterem wojennym ale wczoraj podobno się upił itd, itd, itd. Podobno – to był ten argument. Tu sa takie same. Czy to są argumenty ? O co tu chodzi? Jeszcze się naprawdę na dobre nie zaczęła nowa kadencja władz samorządowych, a tu już głosy ; no tak, ale to wszystko do dupy, oj niedobrze , niedobrze!
    Ludzie chcecie zmian, to zmieńcie najpierw swoja mentalność, zacznijcie dostrzegać wokół siebie coś pozytywnego, bo tak to się karmicie negatywami i poza te negatywy nie potraficie wyjść. Przy takim stosunku do świata niczego nie da sie dokonać. To klasyczna roszczeniowa postawa tych , którym „się należy”.
    A tak naprawdę to czekacie aż ktoś za was zmieni ten świat ? Zmieniajcie go sami.

    • Tu nikt nie wykazuje postawy roszczeniowej. Każdy oczekuje jedynie spełnienia obietnic przedwyborczych i odpowiedzialnej postawy tych osób, które we władzach zasiadają. A ta odpowiedzialność jest szczególnie istotna przy podejmowaniu decyzji finansowych. Nie wolno też się oszukiwać, że jest dobrze, mamy nowe władze, odpowiedzialne, sprawne, skuteczne, bo zbyt mało czasu upłynęło aby się odpowiedzialnością i skutecznością wykazać. A że były potknięcia i to poważne, że traci się czas na działania pozorne i pod publiczkę, że obietnice pozostają niespełnione – to obiektywna prawda, której życzeniowo się nie zmieni. Zejdź na ziemię, Pendolino, zazdroszczę Ci cierpliwości, bo z komentarza wynika, że masz jej dużo więcej niż inni tu się wypowiadający.

  24. Właśnie „zbyt mało czasu upłynęło aby się skutecznością i odpowiedzialnością wykazać”.
    Tak, słuszne spostrzeżenie.
    Nie opowiadajmy zatem , że wszystko jest do niczego.
    Cierpliwości trzeba mieć wiele, jak się ma wiele doświadczeń, że niecierpliwość niczego
    nie przyśpiesza tylko wprowadza szkodliwą atmosferę nerwowości.
    Obecnie trzeba cierpliwości. Nie jestem po żadnej stronie tylko zadaję sobie pytanie:
    co można zrobić teraz, dziś. Wychodzi mi, że posprzątać to co skutecznie
    niszczono przez ostatnia kadencję. Sprawa nie jest prosta bo trzeba wykonać ruchy kadrowe
    a to są odprawy i to wcale niemałe, trzeba pokonać niechęć radnych z niechcianego PiSu a tu
    mamy zranionego lwa i trzeba go podejść żeby samemu nie paść ofiarą.
    Naprawdę nie zazdroszczę , jest co robić i trzeba mieć z kim, a dopóki są ci starzy to
    będą szkodzić, bronic się przed upadkiem w niebyt. Zanim się ich nie zmieni nie da rady
    wprowadzić nowych. To nie takie hop, siup.
    Kwadratura koła. Potrwa to jakiś czas i czy będziemy krzyczeli, że nam się spieszy czy
    nie, wszystko nastąpi wtedy jak będzie to możliwe.
    Ja tez bym chciał żeby wszystko było od razu, tak na skinienie ręki ale to sie nie da. I czy kogoś
    lubie czy nie, nie ma to znaczenia.
    Nie mam innego wyjścia , trzeba poczekać. Z tego wynika moja tzw. cierpliwość.

    • Nie każdy musi mieć cierpliwość i czekać na działania nowej władzy, bo ruchy kadrowe to odprawy, ale czekanie na dotychczasowych warunkach do momentu wręczenia wypowiedzenia to suma kosztów obecnie należnych wynagrodzeń plus suma odpraw, czyli brak ekonomicznego uzasadnienia dla przedłużania procesu racjonalizacji zatrudnienia. A że ruchy kadrowe niepopularne – to prawda znana nie od dziś, ani nie od początku sezonu wyborczego, kto kandydował i obiecywał zmiany, ten musiał się liczyć z koniecznością poniesienia skutków tego niepopularnego ruchu. Obietnice przedwyborcze dotyczyły konsultacji społecznych w sprawie zagospodarowania terenów wysypiska, teraz jest zapowiedź przecięcia wstęgi na otwarcie zakładu, który na tym terenie powstaje. Pozew, w sprawie przegranej przez miejską spółkę, miał zostać wycofany, z tego co wiem, nie jest. Nie ma konsekwencji w działaniach władzy – jest irytacja elektoratu. Taka kolej rzeczy. Jeśli nowa władza jest nieudolna i niekonsekwentna, to taka jest. Klakierskie komentarze tego nie zmienią.

  25. Zacietrzewienie i nienawiść @ZJK wygląda na chorobliwą. Przy cięciach w inwestycjach proponowanych przez Radwan, wylewa swoje żale w innych tematach. Człowieku, weź się za konkrety związane z budżetem i artykułem prasowym. Jak dostrzegasz pozytywy, poprzyj, a jeśli nie, ponarzekaj.
    W działaniach Pani Burmistrz widzę bezradność i brak pomysłów na problemy miasta, a przecież miała być doświadczonym samorządowcem. Zaczęła od decyzji o kontynuacji budowy RIPOK oraz propozycji likwidacji Straży Miejskiej. Teraz zmniejsza nakłady inwestycyjne. Z choinki się urwała? Startując w wyborach WPF oraz długi mogła poznać wcześniej. Dlaczego w kampanii wyborczej o nich nie mówiła? Ja dotychczas w Jej propozycjach i wykonaniu nie daje się zaobserwować nic lepszego od tego co robił poprzednik.

    • Adam, jak nie ma pieniędzy, to się tnie budżet, bo innego wyjścia nie ma. Ważne, żeby nożyc do cięcia budżetu używać z rozumem, czyli umieć wyeliminować te nakłady, które nie będą negatywnie odczuwane przez mieszkańców. Obawiam się, że nowa pani burmistrz była usilnie popychana do władzy, żeby pozałatwiać partykularne interesiki, dlatego też miała inne obszary funkcjonowania gminy do poznania. Budżet jaki jest, taki jest, jeśli jest przyciasny, to się go koryguje cięciami. Przypominasz sobie, w historii naszej gminy, tak silne poparcie miejscowego biznesu dla kandydata? Piknik naukowy, paczki świąteczne – pamiętasz włodarza, który organizował takie szopki dla ludu? Przeanalizuj, skojarz fakty, będziesz miał odpowiedź.

      • Moim zdaniem pieniądze budżetowe w znacznej ilości są niewlaściwie lokowane. Problemy rodzi ich podział, a nie brak.

  26. Nie widać związku. Resentyment, ot co widać na każdym kroku.
    Może warto optymistycznie spojrzeć na świat, dzień staje się
    coraz dłuższy, ptaki zaczynaj wiosennie ćwierkać, czy nic
    pozytywnego na tym świecie nie ma ?

    • Pendolino, należysz do licznego grona występujących tu internautów, który ma rację, zawsze i w każdym temacie. Zadanie wykonałeś, panią burmistrz usprawiedliwiłeś, kasa się należy, być może o to właśnie chodzi. To się nazywa otępienie umysłowe, ale można z tym żyć, więc się nie przejmuj. Z wiosną otępienie chyba nie ustępuje, ale zawsze trzeba mieć nadzieję.

  27. Pod innym tekstem ktoś podpisany Sapere aude , swoim nickiem, zwrócił uwagę na pewna myśl,
    którą warto tu zacytować w całości :
    Dimidium facti, qui bene coepit, habet, SAPERE AUDE, incipie. (Horacy, Epistulae 1,2)
    Warto przyswoić sobie mądrość powyższą.

  28. Do osoby podpisującej sie SN : Nie wiem czemu ma służyć ten hejterski atak na moja osobę.
    Na tego rodzaju wypowiedzi nie odpowiadam i nie życzę sobie dialogów. Życzę otrząśnięcia
    sie z tego rodzaju postaw i zachowań.

  29. Okrojenie budżetu nakładami inwestycyjnymi nie wróży nic dobrego. Jest najgorszym z możliwych rozwiązań i podważa kwalifikacje pomysłodawców do rządzenia miastem. Jak pamiętamy miał być wejściem na drogę rozwoju Wołomina. Proponowane przez Panią Burmistrz zmiany kopią rów w poprzek tej drogi .

  30. SN- analizuję Twoje wpisy i powiem że doskonale znasz temat polityczny Wołomina i jego podwórko samorządowe. Twoje oceny są niesamowicie trafne , wizjonerskie i interesujące – Twój cytat ” Obawiam się, że nowa pani burmistrz była usilnie popychana do władzy, żeby pozałatwiać partykularne interesiki, dlatego też miała inne obszary funkcjonowania gminy do poznania. Budżet jaki jest, taki jest, jeśli jest przyciasny, to się go koryguje cięciami. Przypominasz sobie, w historii naszej gminy, tak silne poparcie miejscowego biznesu dla kandydata? Piknik naukowy, paczki świąteczne – pamiętasz włodarza, który organizował takie szopki dla ludu? Przeanalizuj, skojarz fakty, będziesz miał odpowiedź.” Jak myślisz SN co dalej będzie z obecną władzą w jakim kierunku ta władza będzie zmierzała ku dobru obywateli i gminy czy pojedynczym interesom?

    • magister, cytując duży fragment mojej wypowiedzi powinieneś sam udzielić sobie odpowiedzi na pytanie, bo przegląd działań nowej władzy i przegląd beneficjentów tych działań pozwoli na samodzielne sformułowanie odpowiedzi. Ponadto chciałabym zauważyć, że zawsze wypowiadałam się przeciwko upolitycznieniu władzy lokalnej, zawsze podkreślałam, że miastu i gminie potrzebny jest gospodarz, którego chyba nadal nie mamy. Upolitycznienie rady może się okazać stryczkiem dla racjonalnego zarządzania miastem, szczególnie w warunkach skromnego budżetu i konieczności zaciskania pasa. Zauważ też, że nie znoszę klakierów.

  31. Przyłączam się do listy osób, które w powyższych wypowiedziach mają poglądy zbieżne z SN. Propozycja ostrych cięć jest przejawem bezsilności oraz braku pomysłu na lepsze rozwiązania. Odbieram ją jako brak doświadczenia Pani Burmistrz i członków jej ekipy. Całkowicie nie rozumiem pozycji i roli wiceburmistrza Jagodzińskiego. Słaby merytorycznie urzędnik stał się guru urzędu.

    • Które cięcia ma Pani na myśli? Park, muzeum czy tzw. „spadochroniarzy”? P.S. Pan Jagodziński po prostu od początku popierał Panią Radwan – wystarczy przejrzeć papierowe „NetKonkrety” z okresu kampanii wyborczej.

      • To, że ktoś kogoś poparł nie tłumaczy innych jego działań. Niepokojące są cięcia w inwestycjach i brak alternatywnego rozwiązania. „Spadochroniarze” są większym zagrożeniem dla wizerunku Pani Burmistrz niż budżetu.

    • Marta, chyba nie do końca zrozumiałaś moje wypowiedzi. Traktuję cięcia jako zło konieczne, ale jako jedyne rozwiązanie pozwalające na utrzymanie budżetu w stanie możliwie najmniejszego zadłużenia. Cały czas podkreślam jednak, że cięcia muszą być racjonalne, mogą, moim zdaniem, w pierwszej kolejności dotyczyć inwestycji parkowej, bo w naszym mieście park nawet za wielkie pieniądze po roku popadnie w ruinę, a kosztów dodatkowych wygeneruje niemało, parku kulturowego w Ossowie, bo w obecnej sytuacji budżetu jego finansowanie nie ma uzasadnienia. Przerosty kadrowe to także szerokie pole do popisu, ale ruchy kadrowe nie są popularne i zawsze podlegają surowej ocenie. Cięcia tak – ale racjonalne, odpowiedzialne i z korzyścią dla budżetu i mieszkańców. Upolitycznienie rady może być negatywną przesłanką w toku podejmowania decyzji.

      • Drogą rozwoju Wołomina są przemyślane inwestycje i ich poziom, który nie może maleć wraz ze wzrostem dochodów. „Cięcia” mogą obejmować tytuły inwestycyjne, nigdy zaś poziom nakładów. Niepodoba się park lub muzeum, proszę bardzo, wprowadzam zamiennie coś innego i potrzebniejszego. Oczekiwanie z ruchami kadrowymi w okolicznosci przerostów i nic nie dającego miastu desantu (Deszkiewicz, … ) jest działaniem nieodpowiedzialnym lub podyktowanym polityką, a nie finansami.

      • Pani Marto to oczywiste, że jeżeli większość w Radzie stanowią radni z PiS-u, to w mieście będzie panowała niepisana koalicja PiS-burmistrz. W przeciwnym razie radni mogą „uwalić” wszelkie pomysły burmistrza. Stąd zapewne ostrożność we wspomnianych ruchach kadrowych. Na inwestycje należy poszukiwać alternatywnych czyli zewnętrznych źródeł finansowania (na to z kolei potrzeba trochę czasu: wnioski o dotacje itd.) – tutaj Pani burmistrz ma jeszcze czas na wykazanie się i z tego będzie można ją rozliczyć w późniejszym czasie. Na razie obcina zbędne inwestycje mające pokrycie w środkach własnych gminy lub kredytach. P.S. Nadal nie powiedziała Pani: o jakie działania Jagodzińskiego chodzi?

      • Póki co Pani Burmistrz potyka się z budżetem PiS z pomocą stołków należących do działaczy PiS. Jest to zgubna polityka obliczona na przetrwanie, a nie rozwój miasta. Jeśli chodzi o Pana Jagodzińskiego, poproszę Pana o przykłady jego sukcesów, wówczas do nich się odniosę.

      • O osobiste sukcesy Jagodzińskiego należałoby pytać jego samego, ewentualnie trzeba sięgnąć do jego materiałów wyborczych. A działania Pani Burmistrz pokazują, że na razie unika ona ostrej konfrontacji z PiS-em. Czy słusznie? Tutaj zapewne opinie byłyby podzielone. W każdym razie ma dwie możliwości: albo się „ułoży” z PiS-em i w jakimś stopniu posunie rozwój miasta do przodu, albo sprzeciwi się PiS-owi pokazując, że ma zupełnie alternatywny pomysł na zarządzanie miastem i chętnie wdrożyłaby go w życie, tylko, że PiS może się realizacji jej pomysłów przeciwstawić. Podejrzewam jednak, że ta druga opcja jest możliwa bliżej kolejnych wyborów, ale to jest moja osobista opinia.

      • Panie Mariuszu, wiemy, że nie chodzi tu o osobiste sukcesy Pana Jagodzińskiego. Co dobrego zrobił z Pańskiego punktu widzenia w minionej kadencji pełniąc funkcję wiceburmistrza? Układanie się z PiS oraz innymi klubami nie jest złe jeśli nie rodzi to spadku działań prorozwojowych.

      • Pani Marto rozumiem Pani poglądy. Nie sledzilem szczerze mówiąc poczynań Jagodzińskiego w poprzedniej kadencji. A kogo Pani zaproponowałaby na stanowisko zastępcy Pani Radwan? Tylko proszę o realną propozycje.

      • W przeciwieńswie do Jagodzińskiego, Pan Mickiewicz pozostawił po sobie wiele pożytecznych inwestycji, np. przedszkole nr 9 i szkoła w Leśniakowiźnie. Gdyby skończył salę gimnasyczną w Czarnej i nie przepłacił remontów UM, powiedziałabym, że jest kogo żałować. W rzeczywistości nie Madziar, a Mickiewicz był merytorycznym szefem urzędu.

      • Panie Mariuszu Florkiewicz jak można pogodzić wyborcze hasło „dla lepszej przyszłości Wołomina” z cytuję ” „ułoży” z PiS-em i w jakimś stopniu posunie rozwój miasta do przodu”. Wynika z niej, że jakość rozwoju nadal określał będzie PiS.

      • Bo mieszkańcy tak wybrali – mamy radnych z PiS-u, z którymi trzeba się liczyć. Pani Marto no rzeczywiście wielkie mecyje – zbudować przez 4 lata szkole i przedszkole i to ze środków gminy… Pracując w starostwie w 2000-2006 (za czasow Rytla) pozyskałem piszac wnioski środki z dotacji na: budowę komendy straży na Sasina, budowę szkoły na Miłej i elewacje starego budynku, elewacje szklarskiego, budowę dróg Majdan-Zabraniec, Miase-Jadow i Chrzesne-Wujowka. Mam wymieniać dalej czy tyle wystarczy? 🙂

      • Panie Mariuszu udzieliłam odpowiedzi na pytanie dotyczące kandydata na wiceburmistrza lepszego od Jagodzińskiego. Przywołałam przykładowe dwie inwestycje, jeśli zajdzie potrzeba przepiszę ze sprawozdań rocznych ich dziesiątki. Szybciej i wygodniej będzie jednak osobiście do nich zajrzeć. Znajdą się tam również środki zewnętrzne pozyskane w końcówce perspektywy 2007-2013. Zwracam uwagę, że omawiamy gminę, a nie starostwo w którym miał Pan okazję pozyskiwać środki z zewnątrz. Zakres działania Pana Mickiewicza był zdecydowanie większy, a jaki również można znaleźć w dokumentach urzędu. Czy z ostatniego komentarza Mariusza Florkiewicza wynikać ma, że jest zdecydowanie lepszym kandydatem na wiceburmistrza od Jagodzińskiego i Mackiewicza? Nic nie stoi na przeszkodzie. Panie Mariuszu tak samo jak Jagodziński od samego początku popieraliście panią Radwan na Burmistrza. Proponuję zwrócić Jej na to uwagę i zaproponować własną kandydaturę w jego miejsce. Zdecydowanie popieram. 🙂

      • Nie chodzi o to, żeby się kłócić, po prostu komicznie to zabrzmiało kiedy napisała Pani o zaledwie dwóch inwestycjach i tylko w tym kontekście wymieniłem swoje zasługi. Jeśli było tego więcej, to z całym szacunkiem się z Panią zgadzam. O środkach unijnych w końcówce perspektywy 2007-2013 słyszałem tylko tyle, że wnioski Pana Mickiewicza otrzymały niewielkie dofinansowanie z tej końcówki w porównaniu z latami wcześniejszymi, ale nie słyszałem, żeby starał się o środki z innych źródeł niż unia. Co do kandydatury na zastępcę burmistrza – Pani Radwan jak widać ma w tym względzie własne zdanie, a w stosunku do mojej osoby nie padły żadne poważne propozycje. Ja z kolei pracuję na wyższym szczeblu na bardzo stabilnym stanowisku z pensją powyżej średniej krajowej – nie jest to co prawda aż tyle ile ma zastępca burmistrza, ale z drugiej strony wystarczająco tyle, żeby nie musieć się nigdzie prosić o pracę. A za poparcie dziękuję 🙂

  32. Czytam polemikę SN i Marty z Osiedla i nie mogę zrozumieć kto jest burmistrzem Wołomina czy Pani Radwan czy Pan Jagodziński. Dopóki burmistrz Radwan nie odetnie się od pana Jagodzińskiego zawsze będzie kojarzona z brakiem samodzielności. Głosowanie budżetu pokaże jaka jest siła PiS-u w Radzie Miejskiej a jaka siła dysponuje burmistrz Radwan. Okrojony budżet to już nie budżet PiS a więc głosowanie będzie bardzo ciekawe. Co do desantu – to dalej bez zmian , konsul ambasady UM Wołomin- Deszkiewicz i kilku innych nadal chodzą po korytarzach. Sprawa RIPOK dalej jest kontynuowana a prezes MZO tylko zmienia auta i dalej kontynuuje to co mu pan Jagodziński nakaże. Odnoszę wrażenie że pewien układ z poprzedniej kadencji w gronie kilku osób ma się dobrze i robi swoje.

    • Nie ma dla mnie znaczenia kto znajduje się aktualnie u władzy. Istotne jest, czy potrafi odciąć się od jedynie słusznej linii swojej partii czy innego ugrupowania, i przy użyciu własnego rozumu i zdrowego rozsądku będzie w stanie podejmować optymalne i odpowiedzialne decyzje. Po raz kolejny powtarzam, że miastu potrzebny jest gospodarz, bo trudno oczekiwać rozwoju miasta, które powinno osiągnąć dość elementarny poziom cywilizacji, w temacie sanitarnym, na przykład. Trudno myśleć o rozwoju miasta, w którym, w ścisłym centrum, nos wyznacza „objazdy”. Ale uwaga o niesamodzielności obecnej władzy wykonawczej jest jak najbardziej słuszna, moim zdaniem określenie obecnych rządów przymiotnikiem „marionetkowe” jest bardzo zasadne.

  33. A życie, niezależnie od powyższych rozważań, pójdzie , jak zwykle, swoja drogą.
    Fajnie jest tak sobie pomarzyć, pogadać , snuć wizję, zaspokoić swe ego. Fajnie.
    Co z tego będzie? Nic albo niewiele.
    Praktyka życiowa obiera najczęściej trzecia albo czwartą drogę.
    Wróćmy do tych rozważań za trzy lata zobaczymy wtedy co z nich zostało.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj