Mieszkańcy ul. Wiejskiej w Zielonce zwrócili się do Wieści o pomoc w nagłośnieniu problemu związanego z kłopotliwym sąsiedztwem hostelu, który nie jest w stanie zagwarantować swoim lokatorom wystarczającej liczby miejsc parkingowych, więc za parking służą gościom prywatne podjazdy okolicznych mieszkańców. Sprawa zgłaszana była wielokrotnie policji, zainteresowały się nią też władze miasta.
Jak relacjonuje nasz Czytelnik, którego wjazd na posesję od jakiegoś czasu blokuje auto gościa hostelu, problem jest praktycznie nie do rozwiązania. „W Zielonce przy ul. Wiejskiej, znajduje się hostel zamieszkany przez pracowników, z pochodzenia Gruzinów, korporacji taksówkowej (…). Są dobrze znani naszej policji, a jeszcze bardziej okolicznym mieszkańcom, którym umilają życie przez parkowanie swoich pseudo służbowych, głównie nieoznakowanych samochodów gdzie popadnie. W dn. 26.01 jeden z nich zaparkował na drugiej równoległej ulicy Mareckiej, zajmując mój prywatny dojazd za który płacę podatki, do posesji w której w budynku bliźniaczym mieszka trzy rodziny. Mamy bardzo duży problem z dojazdem do swojej posesji , wyminięcie tego pojazdu innym osobowym jest trudne, żadnym większym nie sposób. Zaparkowano go w sposób uniemożliwiający przestawienie (skręcona na max koła, zaciągnięty ręczny, na biegu). Nasze zgłoszenia do policji skończyły się na przysłaniu patrolu który pozostawił wezwanie właścicielowi samochodu pod wycieraczką. Moja osobista interwencja w hostelu w dn. 27.01 poskutkowała przyjazdem do zaparkowanego samochodu trzech Gruzinów, którzy stwierdzili że nie mają kluczyków, po słownej utarczce, za kilka minut przyjechali z kluczykami, otworzyli samochód i zapewnili mnie że w ciągu kilku minut będzie zabrany. Z powodu pilnego wyjazdu do pracy nie mogłem być przy tym fakcie. Ich przyjazd i otwarcie samochodu jednoznacznie potwierdziło że są użytkownikami tego pojazdu.
Po powrocie z pracy stwierdziłem, że samochód stoi w tym samym miejscu, zmianą było tylko usunięcie z niego tablic rejestracyjnych. Po kolejnych zgłoszeniach na komendzie policji uzyskałem odpowiedź, że jest to nasz teren prywatny i policja nic więcej zrobić nie może, formalnie pani dzielnicowa przyjęła tylko ode mnie tylko zgłoszenie na piśmie. Właścicielka hostelu zapewnia dzielnicową (…)
Cały artykuł przeczytasz na łamach Wieści.
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html













