– Zwracamy się do Państwa z prośbą o rozważenie możliwości wspófinansowania linii J i W. Bez wsparcia lokalnych samorządów dwie ważne dla mieszkańców linie komunikacyjne mogą w najbliższym czasie zostać całkowicie zlikwidowane – napisali do władz Powiatu, Wołomin, Kobyłki, Zielonki, Ząbek i Marek przedstawiciele lokalnego przewoźnika, firmy Stalko. Jak mówią Wieściom, dalsze dokładanie do kursów pogrąża firmę i grozi upadkiem. (…)
Otrzymaliście zapewne Państwo pomoc rządową, skierowaną dla przedsiębiorców, ale czy była ona na tyle duża by uniknąć kryzysu finansowego?
– Wprowadzone do tej pory mechanizmy pomocy dla przedsiębiorców nie dotyczą bezpośrednio działalności związanej z prowadzeniem regularnych przewozów osób. Dla części działalności Stalko związanej z komercyjnymi liniami komunikacyjnymi można zdecydowanie stwierdzić, że pomoc nie pozwoliła uniknąć kryzysu finansowego. Tak jak już wspomniałem, wpływy z obsługiwanych linii komunikacyjnych nie pozwalają na pokrycie nawet podstawowych kosztów ich funkcjonowania.
Czy w związku z tą wyjątkową sytuacją znacznie zmniejszyliście Państwo liczbę kursów? Które kursy stały się całkowicie nierentowne?
– Spadek liczby pasażerów jest widoczny na wszystkich liniach komunikacyjnych. Począwszy od marca wprowadzane były redukcje w ilości kursów, które miały ograniczyć ponoszone straty. Dodatkowym problemem stał się rygor sanitarny obniżający dopuszczalną ilość podróżujących osób do 50% miejsc siedzących. Jako pierwsza zawieszona została m.in. linia z Warszawy do Płocka oraz z Warszawy do Kołobrzegu. Na wszystkich pozostałych wprowadzane były ograniczenia. W przypadku linii do Kołobrzegu podjęta została próba jej reaktywacji po pierwszej fali epidemii jednak wynik finansowy zmusił nas do ponownego zawieszenia linii. Na linii Warszawa – Giżycko kursowanie było ograniczone tylko do piątków i niedziel natomiast ze względu na deficyt linia od stycznia została całkowicie zawieszona. Na liniach regionalnych do Zakroczymia, Wołomina jak również Wyszkowa, Małkini i Łochowa staramy się zapewniać podstawową obsługę komunikacyjną. Podobnie na linii do Ostrołęki, gdzie zmuszeni byliśmy od początku stycznia ograniczyć ilość kursów do minimum.
Udało się uniknąć zwolnień w firmie? (…)
Więcej na łamach Wieści.
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html










