W tym roku w gminnej oświacie zabraknie ok. 10 milionów złotych. Przede wszystkim na wynagrodzenia – poinformowała na komisji edukacji dyrektor Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół i Przedszkoli w Wołominie. Potężna dziura w wydatkach na oświatę, jak się okazuje, to skutek niedoszacowania, które pojawiło się w na etapie konstruowania budżetu na 2019r.
Braki w planowaniu wydatków wołomińskiej oświaty (grudniowe niedoszacowanie ich w wysokości 10 mln zł) dziwiły samorządowców opozycji już na etapie konstruowania budżetu. – Kiedy zapytałem dlaczego wydatki oświatowe są zaniżone na 10 mln to usłyszałem, że „dobry manager sobie z tym poradzi”. Wątpiłem w to, i jak się okazuje, słusznie- przypomniał na ostatniej sesji Rady Miejskiej przewodniczący komisji edukacji poprzedniej kadencji Adam Bereda. Mamy wrzesień i to właśnie kwota 10 mln zł ciąży dziś na władzach gminy niczym miecz Damoklesa.
O problemach finansowych, już oficjalnie, poinformowała radnych na komisji edukacji przed sesją Halina Bonecka, szefowa ZEASiP w Wołominie. (…)
– W skali gminy wykonanie planu wynosi średnio 79 proc. Szacowaliśmy ile tych pieniędzy będzie brakować: ja bym powiedziała, że tyle co zostało, to prawie tyle będzie brakować. Około 10 milionów będzie nam brakować. Przede wszystkim na wynagrodzenia – przyznała szczerze dyr. ZEASiP.- Nie liczyłabym na środki z zewnątrz. Trzeba w gminie szukać pieniędzy. My już teraz nie mamy takiej rezerwy. Można powiedzieć tak: w niektórych szkołach może nie zabraknie tylko na wynagrodzenia, ale będą szkoły, gdzie będzie brakować na wynagrodzenia – powtórzyła. (…)
Więcej na łamach Wieści.
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html