Po ubiegłorocznych, traumatycznych decyzjach, jakie zmuszeni byli podjąć radni, gdy trzeba było wykreślić kilkadziesiąt inwestycji z wołomińskiego budżetu, by uniknąć poważnego kryzysu w finansach gminy, tym razem dokument ten tworzony był bardzo asekuracyjnie. Ostatecznie, w myśl zaproponowanych przez władze Wołomina zapisów, w 2020 r. nie zostanie zrealizowana żadna nowa inwestycja.
Radni zgodzili się (przy głosach wstrzymujących się opozycji), by w 2020 r. gmina nie rozpoczęła nowego remontu czy budowy, a jedynie dokończyła te prace, które zostały rozpoczęte w latach poprzednich. Na komisji finansów apelowali również, by gmina bardziej skuteczniej aplikowała o środki zewnętrzne.
W czasie dyskusji nie pominięto także dwóch ważnych dla wołominiaków tematów: przewidywanej podwyżki cen za wywóz śmieci oraz problemu z doszacowaniem potrzeb gminnej oświaty.
Właśnie o problemy z dofinansowaniem oświaty radny Robert Kobus zapytał dyrektor Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół i Przedszkoli w Wołominie: – Na ile realna jest zapisana w budżecie kwota na oświatę? Czy jest wystarczająca, czy zbyt mała? – zwrócił się do dyr. Haliny Boneckiej. W odpowiedzi usłyszał, że różnica w drugiej połowie roku może wynieść ok. 2,7 mln zł. Taką lukę mogą spowodować np. ewentualne wzrosty płac dla pracowników oświaty.
– To dlaczego z pełną świadomością zaniżacie w budżecie kwotę potrzebną na oświatę wiedząc już dziś, że ta kwota nie będzie wystarczająca? – dopytywał radny Kobus. (…)
Więcej na łamach Wieści.
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html











