spot_img
Strona główna Blog Strona 198

Wołomin: Żadnych nowych inwestycji

35

Po ubiegłorocznych, traumatycznych decyzjach, jakie zmuszeni byli podjąć radni, gdy trzeba było wykreślić kilkadziesiąt inwestycji z wołomińskiego budżetu, by uniknąć poważnego kryzysu w finansach gminy, tym razem dokument ten tworzony był bardzo asekuracyjnie. Ostatecznie, w myśl zaproponowanych przez władze Wołomina zapisów, w 2020 r. nie zostanie zrealizowana żadna nowa inwestycja.

Radni zgodzili się (przy głosach wstrzymujących się opozycji), by w 2020 r. gmina nie rozpoczęła nowego remontu czy budowy, a jedynie dokończyła te prace, które zostały rozpoczęte w latach poprzednich. Na komisji finansów apelowali również, by gmina bardziej skuteczniej aplikowała o środki zewnętrzne.

W czasie dyskusji nie pominięto także dwóch ważnych dla wołominiaków tematów: przewidywanej podwyżki cen za wywóz śmieci oraz problemu z doszacowaniem potrzeb gminnej oświaty.

Właśnie o problemy z dofinansowaniem oświaty radny Robert Kobus zapytał dyrektor Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół i Przedszkoli w Wołominie: – Na ile realna jest zapisana w budżecie kwota na oświatę? Czy jest wystarczająca, czy zbyt mała? – zwrócił się do dyr. Haliny Boneckiej. W odpowiedzi usłyszał, że różnica w drugiej połowie roku może wynieść ok. 2,7 mln zł. Taką lukę mogą spowodować np. ewentualne wzrosty płac dla pracowników oświaty.

– To dlaczego z pełną świadomością zaniżacie w budżecie kwotę potrzebną na oświatę wiedząc już dziś, że ta kwota nie będzie wystarczająca? – dopytywał radny Kobus. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Tym razem nie zmarnuj czasu

0

Co zrobić by tegorocznego Bożego Narodzenia znów nie zakończyć powiedzeniem: „Święta, Święta i po Świętach”? By nie przegapić istoty tych Świąt i nie zmarnować czasu, który powinien w nas odnowić radość życia i miłość do bliźniego? Red. Julita Mazur zapytała o to ks. Daniela Lubańskiego z Parafii Matki Bożej Królowej Polski w Wołominie.

Nie wydaje się Księdzu, że sens świąt Bożego Narodzenia znika nam z oczu, ginie wśród kolorowych lampek, ozdób, wśród jedzenia i sklepowych paragonów? Zakłamywany jest chociażby przez sieciówki, które ten czas nazywają np. „zimową imprezą”.

– Święta to taka soczewka codziennego życia człowieka. Czyli patrząc na przeżywanie świątecznych dni, możemy zobaczyć, jak w zwierciadle, całe swoje życie. Jeśli ludzie żyją daleko od Boga i nie traktują go poważnie na co dzień, to jest im ciężko przeżyć świąteczne dni blisko Boga. Dlatego komercja ma szansę zwyciężyć także i w tym roku. Zdominuje ona ten czas, bo święta Bożego Narodzenia potraktujemy tak samo powierzchownie jak naszą relację z Bogiem. Łatwiej się prześlizgnąć przez te święta na oglądaniu iluminacji czy słuchaniu piosenek świątecznych, z telewizorem włączonym w tle. To są właśnie święta w stylu: „Święta, święta… i po świętach”. Choć to powiedzenie jest popularne w Polsce, żadna osoba wierząca w Boga nie powie go na poważnie.

Oprócz komercjalizacji, która spłyca sens świąt, przychodzącą do nas Miłość przysłaniają nam również sprawy organizacyjne: bieganina, przygotowanie potraw, niekończące się zakupy. Dlatego często czujemy w święta bardziej znużenie niż radość. W wirze przygotowań gubimy Miłość, łatwo dajemy się z niej okraść…

To dlatego część z nas ma po nich kaca moralnego, poczucie zmarnowanej okazji, że święta minęły a my znów coś przeoczyliśmy?

– Mamy przecież wybór: Jeśli na co dzień żyjemy w stanie łaski uświęcającej, staramy się żyć przykazaniami Boga – Jezus rodzi się w nas każdego dnia.

Oczywiście nasze serce jest wolne: może przyjąć rodzącego się w nas Chrystusa, albo się na niego zamknąć. Dlatego tak potrzebny jest nam Adwent, żebyśmy zastanowili się, co nam odbiera wolność serca. Postanowienie adwentowe to dobry zwyczaj, aby zwalczyć w sobie to, co nas od Boga oddala. Tak, by w święta Bóg wkroczył w nasze życie i ten czas owocował na cały kolejny rok. To nie jest łatwe, ale wszystko, co cenne i wartościowe, wymaga wysiłku. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Gawkowski: Zmarnowaliśmy potencjał

7

 

Czy szansa na budowę muzeum w Ossowie została bezpowrotnie zaprzepaszczona? Z posłem Krzysztofem Gawkowskim rozmawia red. Julita Mazur.

Zapewne czyta Pan informacje dotyczące budowy muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 w Ossowie, które ukazują się w mediach w przededniu 100-lecia tego niezwykłego wydarzenia. Myśli Pan, że realizacja tej inwestycji kiedykolwiek się powiedzie?

– Z wielkim zainteresowaniem śledzę wszystkie doniesienia dotyczące budowy muzeum Bitwy Warszawskiej i przyznam, że czuję się bardzo zaniepokojony tym co się dzieje w tej sprawie. Uczczenie setnej rocznicy bitwy, budową spektakularnego muzeum pojawiało się na agendzie władz już podczas kadencji kiedy miałem okazję być radnym Wołomina, a przypomnę, że było to blisko 10 lat temu. Plany były naprawdę bardzo duże i dziś kiedy słyszę o obstrukcji rządu, który cały czas zwleka z rozpoczęciem prac myślę, że zmarnowaliśmy olbrzymi potencjał, który był do wykorzystania.

Pana zdaniem wizja min. Macierewicza, dotycząca budowy ogromnego gmachu muzeum była w ogóle realna?

– Wizja była realna. Przypominam sobie pierwsze plany muzeum, które przygotowywane były jeszcze za czasów burmistrza Jerzego Mikulskiego i w dużej mierze pokrywały się z tym co obiecywało Ministerstwo Obrony Narodowej. W tamtym czasie wszyscy podkreślali, że wokół budowy muzeum powinna być ponadpolityczna zgoda i porozumienie. Warto przypomnieć, że mamy co świętować bo blisko 100 lat temu na przedpolach Warszawy, rozegrała się bitwa, która zadecydowała o zachowaniu niepodległości przez Polskę. Dodatkowo zdaniem wybitnego brytyjskiego dyplomaty Edgara D’Abernon, była osiemnastą najbardziej przełomową bitwą w historii świata. Budowa godnego muzeum była więc jak najbardziej możliwa i pożądana, zmarnowano jednak bardzo dużo czasu.

Jest szansa na to, by ponad podziałami partyjnymi usiąść do stołu i jeszcze raz przedyskutować możliwości uzgodnienia tego, co widziałaby w Ossowie strona rządowa, co politycy, samorządowcy i mieszkańcy?

– Nie wyobrażam sobie aby ktokolwiek budowę muzeum odpuścił. Po publikacji artykułu na łamach Wieści Podwarszawskich na temat obecnego stanu prac związanych z muzeum postanowiłem zareagować. Zwróciłem się z interpelacją poselską do Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka o szybką reakcję i doprowadzenia do rozpoczęcia prac. W piśmie skierowanym do ministra zwracam między innymi uwagę na to, że projekt kompleksu memorialnego w Ossowie został wybrany do realizacji już w 2017 r., a poprzedni szef resortu – Antoni Macierewicz, już 15 sierpnia 2017 r. ogłaszał, że w roku 2020 muzeum zostanie otwarte. Zwróciłem również uwagę, że obecny szef MON jest posłem wybranym właśnie z okręgu wyborczego, w którym ma powstać muzeum i wielokrotnie bywał w Ossowie podczas obchodów upamiętniających bitwę, co powinno zmobilizować go do działania. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Dobra wiadomość dla byłych klientów SKOK Wołomin

3

Nie wiadomo dlaczego informacja o głośnym wyroku Sądu Najwyższego ws. niezgodnego z obowiązującym prawem naliczania opłat za straty powstałe w kasie do podwójnej wysokości wpłaconych udziałów byłym klientom SKOK Wołomin, nie przebiła się do mediów ogólnopolskich. Wiadomo za to, że sprawa dotyczy ok. 246 tys. klientów, którzy otrzymali już wezwanie od syndyka, w tym w znakomitej ilości mieszkańców powiatu wołomińskiego. Co wyrok oznacza dla poszkodowanych ws. SKOK Wołomin?

Czwartkowy wyrok Sądu Najwyższego mówi o tym, że w przypadku upadłego SKOK Wołomin syndyk nie ma możliwości dochodzenia roszczeń, ponieważ nie podjęto wcześniej uchwały Walnego Zgromadzenia Kasy o pokryciu straty.

W efekcie oznacza to, że na ten moment byli klienci SKOK, którzy nie odpowiedzieli na wezwanie do zapłaty podwójnej wysokości wpłaconych udziałów nie muszą uiszczać opłaty, a ci co zapłacili mogą składać żądanie zwrotu za nieprawne pobranie zapłaty. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Radni chcą Metrobus

1
dav

Rada Miasta Ząbki  popiera ideę stworzenia Metrobusa. Radni przy pomocy uchwały określili swoje stanowisko w sprawie udziału miasta Ząbki w opracowaniu studium wykonalności szybkiej komunikacji autobusowej lub tramwajowej na trasie od Dworca Wschodniego w Warszawie do Ząbek. Oto treść tego stanowiska:

„1. Rada Miasta Ząbki popiera priorytet dla pojazdów transportu publicznego w ruchu miejskim, rekomendowany przez Radę Warszawskiego Transportu Publicznego, który powoduje ograniczenie ruchu samochodów osobowych w kierunku Warszawy.

  1. Rada Miasta Ząbki deklaruje udział miasta Ząbki w kosztach opracowania analizy techniczno-ekonomicznej w ramach studium wykonalności uruchomienia zbiorowej komunikacji, od ul. Kijowskiej do granicy Warszawy (na terenie Dzielnicy Targówek) oraz w pasie terenu przeznaczonym na budowę drogi wojewódzkiej w Ząbkach. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Czy jesteśmy bezpieczni?

1

O trudnej i złożonej sytuacji Szpitala Powiatowego Wołominie pisaliśmy wielokrotnie. O ile zawsze ze strony władz szpitalnych lub starostwa była jakaś reakcja na publikacje, o tyle wobec ostatnio poruszanego tematu (konfliktu personalnego wewnątrz zakładu) reakcji żadnej nie było. W sukurs naszym staraniom uzyskania odpowiedzi na nurtujące tematy poszli radni powiatowi, składając 2 grudnia na ręce starosty obszerną interpelację.

Napięta sytuacja kadrowa, rodzące się konflikty interpersonalne czy niespodziewane odejścia z pracy lekarzy specjalistów, zmuszają (jak widać nie tylko nas) do stawiania prostych, ale jakże ważnych pytań w imieniu 250-tysięcznej populacji mieszkańców powiatu, czy aby możemy czuć się w tej mierze nadal bezpieczni? Już słuchać głosy, że zamiast poszukiwać źródeł finansowania ewentualnej rozbudowy Szpitala w Wołominie, powinniśmy się zająć ratowaniem jego kadr i zabezpieczeniem odpowiedniego składy personalnego. (…)

Dlatego też nie dziwi, że kilka dni temu 12 grudnia, radni głównie z opozycji (choć temat barw politycznych mieć nie powinien) kolejny raz wystąpili z pismem do dyrekcji Szpitala Powiatowego w Wołominie, domagając się wyjaśnień.  (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Ważna wiadomość dla b. członków SKOK Wołomin

4

W czwartek 12 grudnia w Sądzie Najwyższym Warszawa plac Krasińskich 2/4/6

sala E o godzinie 9:30 odbędzie się bardzo ważna rozprawa, dotycząca osób, od których syndyk SKOK Wołomin chce wyegzekwować wysokość podwójnych udziałów.

 

Treść zagadnienia prawnego, rozpatrywanego w czasie czwartkowej rozprawy: „Czy syndykowi masy upadłości spółdzielczej kasy oszczędnościowo – kredytowej przysługuje roszczenie wobec członków kasy o pokrycie straty bilansowej kasy wyłącznie na podstawie postanowień statutu, uchwalonego w trybie art. 26 ust. 3 ustawy z dnia 5 listopada 2009 roku o spółdzielczych kasach oszczędnościowo – kredytowych (tj. Dz.U. z 2018 roku, poz. 2386), przewidującego podwyższoną odpowiedzialność członków za straty powstałe w kasie do podwójnej wysokości wpłaconych udziałów, bez podjęcia, przed ogłoszeniem upadłości kasy, przez walne zgromadzenie uchwały w sprawie sposobu pokrycia straty zgodnie z art. 38 § 1 pkt 4ustawy z dnia 16 września 1982 roku – Prawo spółdzielcze (tj. Dz.U. z 2018 roku, poz. 1285)?”. (…)

 

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Jeden stopień wyżej do nieba

0

– Jesteście uśmiechem Boga – wyznała pani Monika w piątkowe popołudnie, po raz pierwszy wchodząc do swojego nowego mieszkania, wyremontowanego przez Fundację Daj Mi Skrzydła w Wołominie. Mieliśmy zaszczyt uczestniczyć w tym niezwykłym wydarzeniu, kiedy to w jednej chwili całkowicie zmieniło się życie schorowanej mieszkanki Wołomina.

Pani Monika, od lat zmagająca się ze schorzeniami kręgosłupa, całkowicie uniemożliwiającymi jej jakikolwiek większy wysiłek, dotąd zamieszkiwała wraz z córką w niewielkiej komórce na działce swojego ojczyma. Jak mówi Wieściom, zimą temperatura nierzadko ledwie przekraczała 0 stopni. W piątkowy poranek, kiedy temperatura na dworze była plusowa, w jej pokoiku termometr pokazał 7 stopni. Takie warunki uniemożliwiały jakąkolwiek godną egzystencję. Mimo to pani Monika przetrwała w komórce ponad 30 lat, od lat składając bezskuteczne wnioski do gminy o przydział lokalu komunalnego.

Wcześniej podejmowała się wielu różnych profesji, jednak po skomplikowanej operacji kręgosłupa w 2009 roku lekarze zabraniali jej pracować fizycznie, by nie doszło do przerwania rdzenia kręgowego. Mimo to pani Monika podjęła pracę i dwa razy w tygodniu sprzątała w straży pożarnej. Niestety, jeszcze bardziej podupadła na zdrowiu. Od kilku lat nie jest w stanie zarobić na własne utrzymanie. – Odkąd zachorowałam, straciłam swoją wartość, czułam się jak pasożyt, bo choroba nie pozwalała mi podjąć żadnej pracy fizycznej. Zawsze dużo pracowałam, a teraz byłam skazana na siedzenie… – wyznaje ze łzami w oczach pani Monika.

Poznając jej historię swoją pomoc zaoferował mieszkance przedstawiciel Fundacji Daj Mi Skrzydła w Wołominie – Bogdan Domagała. Udało się znaleźć dla niej całkowicie zniszczony gminny lokal, który kiedyś służył za sklep. Fundacja obiecała miastu, że przystosuje go do potrzeb pani Moniki. Przedsiębiorstwo Komunalne przekazało nie tylko lokal, ale pożyczyło prąd niezbędny do prac remontowych, a niektórzy pracownicy zaangażowali się także w pomoc przy specjalistycznych pracach.  (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Objazdy i utrudnienia

0

Znamy już datę zakończenia modernizacji ulicy 100-lecia w Zagościńcu. Zanim jednak drogowcy wyleją asfalt, gmina musi zdążyć podłączyć mieszkańców do kanalizacji.

W minioną środę w szkole w Zagościńcu starosta wołomiński Adam Lubiak, władze Wołomina, urzędnicy oraz radni spotkali się z mieszkańcami, aby przedstawić koncepcję budowy głównej drogi tej miejscowości. Jak się okazuje, przez najbliższe półtora roku kierowcy muszą się uzbroić w cierpliwość. (…)

W czasie spotkania kilka razy z ust inwestora padała prośba o zrozumienie, cierpliwość, a nawet niepokojąco brzmiąca zapowiedź: „Będzie się działo!”.

W tej chwili wykonawca wszedł już na budowę i rozpoczęto wycinkę drzew i krzewów. Wiosną 2020 r. prace maja ruszyć pełną parą. W pierwsze kolejności prace rozpoczną się na odcinku z kanalizacją – od ronda do ul. Księżycowej.

Na początku prace będą przeprowadzane przy częściowym wyłączeniu ruchu. W przyszłym roku, ulica zostanie rozkopana, autobus zmieni trasę, a w najbardziej newralgicznym etapie prac, objazd poprowadzony zostanie przez ul. Łukasiewicza, w kierunku drogi wojewódzkiej. Ta wiadomość zmartwiła mieszkańców, którzy już dziś stoją w korku na niebezpiecznym skrzyżowaniu ul. Łukasiewicza/Geodetów w Wołominie. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

„Źli radni i dobra burmistrz”

4

O relacjach na linii Rada Miasta Kobyłka – burmistrz, internetowym hejcie i zmianach wprowadzanych do budżetu miasta na 2020 r. opowiedział nam radny Paweł Majkowski.

Minął rok kadencji obecnej Rady Miasta Kobyłka. Czy przez ten czas dużo udało się zrobić dla Kobyłki?

– Moim zdaniem opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej za pierwsze półrocze nie napawa optymizmem. Dochody budżetu miasta zrealizowano w 46,28 % planu. Natomiast wydatki to tylko 38,11 % planu. Z tego najgorzej wypadają wydatki majątkowe zrealizowane na poziomie 7,44 % i tutaj jest właśnie punkt, który może spowodować niezadowolenie mieszkańców z tak niskiego wykonania wielu innych bardzo potrzebnych inwestycji. Trzeba także wziąć pod uwagę kwotę stanowiącą kredyty i pożyczki długoterminowe. Po pierwszym półroczu stanowiła ona 43,93 % budżetu ogółem, co biorąc pod uwagę fakt, że dochody budżetowe to również subwencja oświatowa i środki na wypłaty 500+ i inne zobowiązania stałe, to w budżecie Kobyłki pozostaje naprawdę niewielka kwota na wydatki inwestycyjne. Stan ten był znany pani burmistrz jeszcze przed wyborami i był przedmiotem rozmów, które w tamtym czasie z nią wielokrotnie prowadziłem. W tamtym czasie nie widziała w tym jednak problemu zapewniając, że jej doświadczenie i fachowość, szczególnie w pozyskiwaniu środków zewnętrznych, stanowią wystarczającą rękojmię uzdrowienia finansów Kobyłki. Niestety, już podczas jednej z pierwszych sesji czar prysł. Szumnie zapowiadane pozyskanie środków na budowę szkoły z dotacji zostało brutalnie zweryfikowane przez życie i pozostała z tego jedynie mglista wizja realizacji tej inwestycji w partnerstwie publiczno-prywatnym w dość odległym horyzoncie czasowym. Budowa szkoły przestała być w tej sytuacji priorytetem, co potwierdza pośrednio fakt, że w budżecie na 2020 r. na to zadanie przeznaczono jednie 50 tys. zł. To tylko przykład, ale doskonale obrazujący metodę działania pani burmistrz polegającą na medialnym eskalowaniu przyszłych sukcesów, a potem cichym wycofywaniu się z tych zamierzeń po napotkaniu pierwszych przeszkód.

Obserwując posiedzenia Rady Miasta można zauważyć ciągle napiętą atmosferę na linii rada – burmistrz. Z czego wynika ta niecodzienna sytuacja?

– Wynika to prawdopodobnie z przyjętej przez panią burmistrz taktyki, którą można określić zwrotem „źli radni – dobry burmistrz”. Czasami można odnieść wrażenie, że sesje rady służą jej kompensacji pewnych niespełnionych aspiracji. Stara się wypowiadać we wszystkich sprawach z pozycji autorytetu, nie szczędząc sobie pochwał. W zasadzie nie przyjmuje do wiadomości zdania radnych w żadnym temacie, nie chce rozmawiać o problemach, a każdą przeciwną opinię atakuje z zapałem godnym lepszej sprawy. Radni ośmielający się wyrażać swoje zdanie niejako z automatu stają się „materiałem” do obróbki medialnej i natychmiast ulegają bezpardonowemu atakowi wyznawców pani burmistrz. Doskonale widać to na niektórych forach społecznościowych, gdzie radni, ich rodziny czy ich znajomi są linczowani przez hunwejbinów mobilizowanych przez Dobrą Burmistrz. Ja zasadniczo jestem w stanie uznać sukcesy pani Zbieć w internecie, bardzo mnie też cieszy, że będąc burmistrzem Kobyłki może w końcu spełniać się także muzycznie i wokalnie. Świetnie, że chodzi na siłownię i uważa, że ma dryg do biznesu. To bardzo ważne, by czuć się ze sobą dobrze i lubić siebie. Uważam jednak, że te aktywności nie stoją na przeszkodzie, by prowadzić z radą konstruktywny dialog i wspólnie pracować dla miasta.

Jak już Pan wspomniał, na lokalnych forach internetowych coraz częściej pojawiają się wpisy krytykujące poszczególnych radnych czy ostatnio nawet przewodniczącą rady. Sądzi Pan, że to forma strofowania lub wręcz próba uciszania radnych, którzy w pewnych kwestiach mają inne zdanie niż burmistrz?

(…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html