Po ponad tygodniowej przerwie w obradach, Rada Miasta Kobyłka powróciła do tematu wykupu lokalu przeznaczonego na potrzeby miejskiej biblioteki. Tym razem głosowanie poprzedziła długa dyskusja, w której uczestniczyli również przedstawiciele spółki Kobyłka Dom. Czy wątpliwości radnych zostały wreszcie rozwiane?
– Wszyscy stajemy przed trudną decyzją. Mamy inwestycję, która w zasadzie się kończy. Pierwszy etap ulega zakończeniu. Ostatnim elementem jest przejęcie budynku przy ulicy Leśnej 8 pod działanie biblioteki publicznej. Przegadaliśmy już wiele godzin w tym temacie. Ja się zadeklarowałam w prasie i na sesji, powiedziałam, że jestem za zakończeniem tego pierwszego etapu i przejęciem biblioteki, dlatego że zostały wykonane pewnego rodzaju inwestycji ze strony miasta. Ponieśliśmy koszty. Budynek jest przystosowany pod działanie biblioteki miejskiej – powiedziała na wstępie burmistrz Edyta Zbieć, dodając, że zgodnie z umową przedwstępną i aktem notarialnym metr kwadratowy przedmiotowego lokalu o powierzchni 445 m( wynosi 4 tys. 200 zł netto. – Wyliczenia, które dostaliśmy były ogólne. Są tam prace dodatkowe, które zostały wykonane. Czy ma pani wiedzę, czy od tej sumy, która jest w wysokości prac dodatkowych były odjęte koszty będące w deweloperskim standardzie wykończenia lokalu? – zapytał radny Robert Denis.
– Mamy wszystkie wyliczenia jakie były nakłady ponadstandardowe poniesione w rozliczeniu. Były to roboty wentylacyjne, klimatyzacyjne instalacja wodno-kanalizacyjna i to wszystko jest wliczone i jest do przekazania państwu – odpowiedziała burmistrz Edyta Zbieć. – Dostaliśmy załącznik do umowy, który określał prace dodatkowe, ale w tych pozycjach widzę prace, które są standardem w standardzie deweloperskim – kontynuował radny Robert Denis. – Daj pan spokój – wtrącił Wojciech Ciurzyński, prezes firmy Multibud sp. z o.o. (…)
Więcej na łamach Wieści.











