spot_img
Strona główna Blog Strona 234

Wyrok na korzyść DJCHEM: Co dalej z Centrum handlowym?

27

W minioną środę przed Naczelnym Sądem Administracyjnym zapadły dwa wyroki w sprawie kontrowersyjnych pozwoleń na budowę: obiektów Centrum Handlowego w Wołominie oraz obiektu Leroy Merlin jakie wydawali kolejni starostowie wołomińscy. Naczelny Sąd Administracyjny, podobnie jak wcześniej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, uznał, że spółka DJCHEM Chemicals Poland S.A., prowadząca zakład chemiczny w niewielkiej odległości od obiektów handlowych, jest bezwzględnie stroną postępowań o wydanie pozwoleń na ich budowę. To oznacza między innymi, że budynek Leroy Merlin funkcjonuje od środy bez pozwolenia na budowę. (…)

(…) Postępowanie o wydanie pozwolenia na budowę obiektów Leroy Merlin zostanie wszczęte na nowo, tym razem z udziałem DJCHEM. Starosta Wołomiński jest też związany wskazaniami zawartymi w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, co zobowiązuje go do ustalenia bezpiecznej odległości od zakładu spółki. W odniesieniu do pozwolenia na budowę Centrum handlowego sprawa wygląda podobnie. Na nowo zostanie wszczęte postępowanie odwoławcze w sprawie stwierdzenia nieważności pozwolenia na budowę, tym razem również z udziałem DJCHEM i przy związaniu GINBu wskazaniami zawartymi w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Przywracanie parkowej świetności

3

Burmistrz Radzymina Krzysztof Chaciński podpisał umowy z firmą Lubcom na wykonanie projektów dwóch parków w Radzyminie: Parku Czartoryskiej w centrum miasta oraz zagospodarowania terenu dawnego Cmentarza Ewangelickiego przy ulicy Polnej.

Zgodnie z koncepcją Park Czartoryskiej zyska w ciągu najbliższych 2 lat nowe oblicze i ma stać się reprezentacyjnym miejscem w mieście. Na budowę parków Gmina Radzymin pozyskała pod koniec ubiegłego roku blisko 14 mln zł dofinansowania zewnętrznego.

Zgodnie z umowami projekt przebudowy Parku Czartoryskiej ma być gotowy do końca czerwca 2019 r., a drugi projekt ma powstać do końca roku bieżącego. Łączna wartość obu umów wynosi ok. 464 tys. zł (odpowiednio 380 tys. i 84 tys. zł). (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Wiceburmistrz Wołomina nie żyje

3

Jak dowiedziały się Wieści, wiceburmistrz Wołomina Robert Makowski nie żyje. Nieoficjalnie wiadomo, że w czasie wichury został przygnieciony przez drzewo.

Szokujący wyrok w sprawie Centrum handlowego!

45

Dziś Naczelny Sąd Administracyjny wydał ostateczny wyrok w sprawie kontrowersyjnego pozwolenia na budowę centrum handlowego w Wołominie, jakie wydał starosta wołomiński.  Potwierdzając wcześniejsze wyroki WSA, Naczelny Sąd Administracyjny  przyznał rację spółce DJCHEM z Wołomina, uznając zakład jako stronę postępowania w procesie wydawania pozwolenia na budowę Centrum.  NSA uznał , że wydana decyzja pozwolenia na budowę zapadła z naruszeniem prawa i jako taka podlega wyeliminowaniu z obrotu prawnego. Także dziś NSA wydał identyczny wyrok – dotyczący decyzji o pozwoleniu na budowę wydaną przez starostwo powiatowe dla firmy Leroy Merlin. Wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego są ostateczne i nie podlegają zaskarżeniu. O szczegółach tej sprawy i konsekwencjach wyroku już w najbliższych Wieściach.

Szpital zapłaci za błędy

29

Za błędy poprzedników trzeba płacić, a za błędy lekarskie w szczególności. Tym bardziej w chwili, gdy Sąd Najwyższy wydaje ostateczny wyrok, zasądzając poszkodowanej pacjentce Szpitala Powiatowego w Wołominie, odszkodowanie w łącznej kwocie ponad 3 miliony złotych.

Choć o ciągnącej się latami sprawie mówiło się dawniej wiele, to dopiero opublikowanie wyroku w gazecie „Rzeczpospolita” spowodowało, że temat wrócił ze zdwojoną siłą. Finał sprawy jest o tyle zaskoczeniem, że jeszcze nie tak dawno mówiono nam o kilku toczących się szpitalnych procesach sądowych, podkreślając jednocześnie, iż wygrana powinna być „po naszej”, czyli szpitalno – samorządowej stronie. Dziś okazuje się, że jest zupełnie inaczej. (…)

– Spraw dotyczących tzw. zdarzeń medycznych mamy co roku około 10 może 12. Czym się one skończą, nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć. Wśród nich mamy dwie „ciężkie gatunkowo”, dotyczące tego samego oddziału, których początek sięga 2008 roku. Jedną jak widać już przegraliśmy, w kolejnej walczymy. W obu przypadkach przewijają się nazwiska dwóch zmarłych już lekarzy tego samego oddziału – mówi dyrektor Andrzej Gruza, dodając: – Co do wypłat odszkodowań dla poszkodowanej rodziny narodowości rosyjskiej, należy stwierdzić, że jedynym źródłem przychodów szpitala jest kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Pięć lat temu, gdy przyszedłem do Wołomina, było ponad 30 milionów długu, dziś jest 28.5 mln zł. Jedynym naszym wyjściem jest ten dług po prostu powiększyć. Być może trzeba będzie szukać dodatkowych źródeł jakiegoś finansowania, choć zgodnie z przepisami Starostwo Powiatowe może nam dołożyć jedynie na inwestycje – mówi dyrektor, zagłębiając się w szczegóły: (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Nauczyciele składają wymówienia

15

Informacja o tym, że dwoje nauczycieli ze szkoły w Poświętnem postanowiło nagle złożyć wypowiedzenia z pracy, zaniepokoiła wiele osób. Sprawę szeroko skomentowano na facebookowym Forum mieszkańców gminy Poświętne. Zaczęto zastanawiać się nad tym, co mogło być przyczyną tej decyzji.

– Brak słów i żal okropny, że tacy nauczyciele odchodzą. Uczyli moje dzieci i wiem, że to nauczyciele z powołania – napisała na forum pani Agnieszka.

– Wielka szkoda, bo jest to dwójka wspaniałych nauczycieli. Jestem absolwentem szkoły – dodała inna osoba. Temat nauczycieli zdominował też posiedzenie Komisji Oświaty, Kultury i Sportu Rady Gminy Poświętne, które odbyło się 7 czerwca. – Nigdy do mnie nie dotarła jakaś informacja o tym, żeby był konflikt między dyrekcją a nauczycielami. To osobista sprawa. Może sobie lepszą pracę gdzieś znaleźli. To pewnie już wie dyrektor. My nie mamy umocowania żeby się za tymi ludźmi wstawiać. To są ludzie dorośli, sami decydują w własnym losie – powiedział członkom komisji oświaty wicewójt gminy Poświętne Lech Sędek.

– Pytał się pan dlaczego oni odchodzą? – zapytał radny Sylwester Niźnik.

– Ja nie jestem pracodawcą tych nauczycieli. Pracodawcą jest dyrektor – odparł wicewójt Lech Sędek.

– Pan nadzoruje pracę dyrektora. Pytał pan dyrektora ile osób się zwalnia ze szkoły? Nie ma pan w tym temacie żadnej wiedzy? Dziwię się – drążył radny Niźnik.

– To są ludzie, którzy są znani i mają dobrą reputację. W interesie społeczności lokalnej jest to, żeby tych nauczycieli starać się przekonać do tego aby zostali. Wydaje mi się, że skoro odchodzą, to mają ku temu jakieś powody – dodał radny Marek Szławia. Radni wraz z zastępcą wójta udali się do szkoły w Poświętnem, gdzie mieli okazję porozmawiać z dyrektorem Grzegorzem Michalczykiem. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

PKP nieugięte

10

To już kolejne spotkanie władz Wołomina z władzami PKP, mające na celu przejęcie od Kolei części terenów, strategicznych dla miasta pod względem komunikacyjnym. Na razie przełomu brak, i nie wiadomo czy to wynik braku umiejętności negocjacyjnych naszych samorządowców czy twardego stanowiska spółki PKP, która według władz miasta chciałaby na swoich terenach zarobić jak najwięcej.

O problemach z przejęciem działek kolejowych pisaliśmy na łamach Wieści niejednokrotnie. Jak tłumaczą władze Wołomina, brak porozumienia w tej kwestii owocuje między innymi niemożliwością zamontowania oświetlenia przy ścieżkach prowadzących do przejść na perony. Spotkania w tej sprawie odbywają się od ponad roku, ale skutki rozmów są praktycznie niewidoczne.

Tak Wieściom ostatnie spotkanie relacjonują władze miasta: „W miniony czwartek 14 czerwca w Oddziale Gospodarowania Nieruchomościami PKP S.A. w Warszawie odbyło się spotkanie dotyczące wynegocjowania i ustalenia warunków przekazania przez PKP S.A. oraz PKP PLK S.A. terenów znajdujących się we władaniu spółek, na których gmina Wołomin będzie realizowała inwestycje drogowe. Chodzi o ul. Kolejową i przedłużenie ul. Żelaznej w Wołominie oraz grunty i obiekty, które gmina mogłaby zrewitalizować i podnieść ich walory estetyczne, aby mogły służyć lokalnej społeczności, takich jak pętla autobusowa czy skwer im. Józefa Piłsudskiego. Jest to o tyle ważne, ponieważ gmina Wołomin otrzymała dofinansowanie zewnętrzne w wysokości prawie 3 mln zł na przebudowę terenów przykolejowych. Wkrótce mieszkańcy będą mogli zobaczyć wizualizację przebudowy zajezdni autobusowej z miejscami postojowymi, postojem dla taksówek oraz wizualizację wyglądu ul. Żelaznej. W spotkaniu uczestniczyli pracownicy Urzędu Miejskiego w Wołominie, przedstawiciel rady miejskiej, zastępca burmistrza Edyta Zbieć oraz przedstawiciele PKP S. A, z dyrektorem oddziału Pawłem Kościukiem na czele.

Przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Wołominie prowadzili negocjacje w kierunku bezpłatnego przejęcia przez gminę Wołomin wymienionych nieruchomości, w szczególności w drodze użyczenia. PKP S.A. poinformowała, że jako spółka komercyjna jest nastawiona na zysk i ma ograniczone możliwości w przekazywaniu swoich nieruchomości w posiadanie zależne. W praktyce sprowadza się to do zawierania odpłatnych umów najmu i dzierżawy. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Znów te windy!

6

To już wołomińska codzienność, ale ponieważ dotyczy dużej części mieszkańców, którzy chcą się przedostać przejściem podziemnym na peron lub drugą stronę miasta, spotyka się zawsze ze sporym oburzeniem. Chodzi oczywiście o zepsute windy, które przeważnie czekają na naprawę, niezdatne do użytkowania.

Efektem są obrazki takie jak w minionym tygodniu – matki w upale dźwigające wózki i rowerzyści najczęściej z siatkami pełnymi zakupów, którzy próbują przenieść to wszystko w taki sposób, by nie upaść na stromych schodach. Mowa tu o przejściu wzdłuż ul. Legionów – Laskowa, bo windy w przejściu w ul. Sikorskiego – jak sygnalizują radni – nieczynne są praktycznie zawsze.

Temat zepsutych wind znów rozgrzał atmosferę czerwcowej sesji w Wołominie, a to za sprawą oburzenia mieszkańców, które wyrażali we wpisach na portalach społecznościowych. – We wrześniu lub październiku ubiegłego roku była podobna sytuacja i ja wówczas kilkakrotnie kontaktowałem się z OTIS (firmą naprawiającą windy – przyp. red.) i dowiedziałem się, że rzeczywiście był tam problem, bo trzeba było czekać by PKP zatwierdziło pieniądze na naprawę. Dopiero potem PKP przejęło na własność zarządzanie i miało być lepiej. Na miłość boską, jeśli mamy taką sytuację, że tak naprawdę by wjechać na górę jest tylko winda i do tego trzeba czekać tydzień aż ktoś łaskawie podejmie decyzję o wydaniu pieniędzy i ludzie przez tydzień wnoszą i znoszą te wózki, to jest brak cywilizacji mimo XXI wieku!- oburzył się radny Maciej Łoś.(…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Ciemna strona Wołomina

7

Minął rok, od czasu gdy mieszkańcy zwrócili się do władz miasta o oświetlenie niebezpiecznego przejścia przy torach w Wołominie. Lampy dowieszono w dwóch miejscach, ale problemu nie zlikwidowano. Burmistrz tłumaczy się brakiem współpracy z PGE i PKP, a radni apelują o wzmożone działania przed kolejną jesienią. (…)

(…) Miasto wykonało już co prawda projekt budowy tego odcinka (przewiduje się wybudować tam trakt pieszo-rowerowy), ale negocjacje z PKP nie popychają sprawy do przodu. Jak zauważył na sesji radny Piotr Sikorski, pojedynce lampy zawieszono na słupie na wysokości ul. Piłsudskiego i przy ul. Sławkowskiej, ale problem braku światła na porośniętym krzakami odcinku, prowadzącym do stacji pozostaje nierozwiązany. – Niestety, cały czas te negocjacje się przedłużają. Jeśli w tym roku mamy nie wybudować tego ciągu, a wszystko na to wskazuje że tak może się zdarzyć, to mam prośbę, żebyśmy mimo wszystko postawili tam lampy, by przed kolejną jesienią i zimą nie przychodzili mieszkańcy pytając o to czy mają chodzić tamtędy z latarkami. Pani burmistrz odpowiadała mi nie raz, bo ja pytam o to praktycznie co sesję, że PKP nie wyraziło zgody na dowieszenie lamp na wysięgnikach, ale chodzi mi o Piłsudskiego w kierunku Sasina, w okolicach przepompowni PWiK. Pomiędzy przepompownią a Piłsudskiego stoją dwie lampy i prosiłbym, by postawić kolejne z dwie-trzy, bo tam jest ciemno. Na jesieni znów problem powróci -ostrzegał radny.

Odpowiedziała mu wiceburmistrz Edyta Zbieć: – Zarówno z PKP jak i PGE mieliśmy problem by dowiesić tam oświetlenie. Tam chyba jakieś moce wchodziły w grę… i dowiesiliśmy raptem jedną lampę na wysokości Piłsudskiego i to wszystko co mogliśmy zrobić. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Energetycy tłumaczą: Nie było opóźnienia!

6

Zdaniem PGE Dystrybucja S.A. w Warszawie, ponad godzinne oczekiwanie na przyjazd energetyków by wyłączyć prąd w płonącej kamienicy jest działaniem mieszczącym się w normach. Jak tłumaczy spółka, w swoich działaniach, w czasie niedawnego pożaru Willi Danuta w Wołominie, nie dopatrzyła się żadnych uchybień.

PGE tłumaczy, że dyżuruje codziennie, przez całą dobę. Tej nocy, czyli 4 maja zgłoszenie o konieczności odłączenia prądu z palącego się budynku wpłynęło do zakładu 12 minut po północy i 4 minuty później została o tym powiadomiona brygada, która w tym czasie przeprowadzała prace energetyczne na innym terenie. Zgłoszenie o wyłączeniu obwodu niskiego napięcia w palącej się kamienicy dotarło do bazy PGE o godzinie 1.25. „Od momentu przyjęcia zgłoszenia do skutecznego wstrzymania dostawy energii elektrycznej upłynęła 1 godzina i 13 minut. W naszej ocenie nie doszło do uchybień zarówno w sposobie reakcji na zgłoszenia, jak i również w czasie reakcji pogotowia ratunkowego.” – pisze w liście skierowanym do władz Wołomina PGE Dystrybucja S.A w Warszawie.

Kończąc PGE zauważa, że chciałaby współpracować ze strażą pożarną, a nawet zaprosiła komendy na prezentacje sprzętu do bezpiecznego odłączania energii elektrycznej. Scedowanie na strażaków obowiązków należących do energetyków nie spodobało się jednak radnym miejskim. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html