Powracamy do sprawy Publicznej Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 2 w Kobyłce, w której pojawiły się oskarżenia o nękanie jednego z uczniów. Temat ten, jak już wcześniej relacjonowaliśmy, został omówiony przez radnych Rady Miejskiej w Kobyłce. Sprawą aktualnie zajmuje się nią Prokuratura Rejonowa w Wołominie na wniosek matki pokrzywdzonego dziecka. Kontrole w placówce przeprowadzili także przedstawiciele Kuratorium Oświaty w Warszawie.
– Przez cały okres pobytu mojego dziecka w szkole nie pojawia się nigdzie słowo dobro dziecka. Otrzymałam z Kuratorium Oświaty wyniki kontroli, która została przeprowadzona w związku z moimi skargami. Z tego raportu wynika, że zaniedbania i nadużycia są nagminne. Nie ma jednego aspektu z którego wynika, że dobro mojego dziecka zostało zauważone przez kadrę szkoły. Złożyłam zawiadomienie na policję i przeciwko konkretnym uczniom toczą się już sprawy. Złożyłam dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, jeden na okoliczność zaniedbań kadry i tak naprawdę tolerowania czynów przestępczych, a drugi na okoliczność bezprawnego udostępniania moich danych osobowych m.in. przez dyrektor szkoły – opowiada nam matka chłopca. Jak relacjonuje, w maju na terenie szkoły miało ponownie dojść do napaści na jej syna.
– W wyniku tej ostatniej napaści natychmiast skierowałam pismo do pani burmistrz i kuratorium, że z obawy o zdrowie i życie dziecka nie widzę możliwości puszczania go dalej na zajęcia, ponieważ szkoła nie zapewnia mu elementarnego swojego obowiązku jakim jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa i komfortu nauki – mówi zdenerwowana całą tą sytuacją matka.
Kontrola wskazuje uchybienia
Dotarliśmy do wyników kontroli jaką w Szkole Podstawowej nr 2 przeprowadziło warszawskie Kuratorium Oświaty. Oto fragmenty tego dokumentu: (…)
Więcej na łamach Wieści.
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html











