Jednym z pierwszych punktów niedzielnych wydarzeń upamiętniających rocznicę Cudu nad Wisłą 1920 r. było odsłonięcie popiersi w dolinie Dębów Smoleńskich w Ossowie: gen. dywizji Tadeusza Buka, gen. bryg. Kazimierza Gilarskiego oraz adm. floty Andrzeja Kawerty. W czasie uroczystości wielokrotnie powtarzano, że w przypadku ofiar katastrofy smoleńskiej powinno mówić się nie o śmierci w katastrofie, ale raczej o oddaniu życia. (…)
Jak mówił Antoni Macierewicz, szef MON: – Wierni obowiązkowi żołnierza i Polaka, lecieli do Katynia złożyć hołd tym, którzy stracili życie w ludobójstwie sowieckim. Tajemniczy pierścień połączył ich wszystkich: od księdza majora Skorupki, tych którzy polegli, przez tych którzy zostali zamordowani strzałem w tył głowy aż wreszcie, po wspaniałych dowódców, działaczy, polityków, którzy polegli w Smoleńsku. To jest ich wspólny los, a nasz wspólny obowiązek oddawać im cześć i chwałę – informował minister, dodając na koniec: – Dolina najwierniejszych z wiernych przywraca nam pamięć o naszych wartościach, obowiązkach i o naszych bohaterach. (…)
Więcej na łamach Wieści.





















