Każda informacja o zmianach na tym oddziale z wielkim zainteresowaniem odbierana jest przez pacjentów Szpitala Powiatowego w Wołominie. Mowa o Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, będącym niejako „wizytówką” każdej tego typu placówki leczniczej, bowiem właśnie tu, nie gdzie indziej, trafiamy w nagłych przypadkach. Trudno jednoznacznie ocenić pracę tego zespołu, z pewnością jedno jest pewne…
Dla nikogo nie jest tajemnicą, że na SOR panują nie tylko najtrudniejsze warunki lokalowe, ale również ma „najtrudniejszą klientelę” – to tutaj trafiają najczęściej zdenerwowani, obolali pacjenci, tu też najczęściej dochodzi do słownych utarczek. Oddział to specyficzny i bardzo trudny, o czym w rozmowie z Wieściami mówi kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Anna Janus-Młodawska, lekarz specjalista medycyny ratunkowej. (…)
Czy prawdą jest, że całe „zło szpitali” skupia się na SOR-ach, choćby takim, jakim od roku pani kieruje? Skąd taka teoria?
Anna Janus-Młodawska: – To problem wieloaspektowy i trudno mi się jednoznacznie do niego odnieść. SOR to jeden z trudniejszych oddziałów szpitalnych, głównie dlatego, że trafia tu największa liczba pacjentów. Czy zawsze są oni zdenerwowani i niezadowoleni ? – nie. Proszę sobie uzmysłowić, że dziennie w Wołominie przyjmujemy średnio 100 pacjentów, w weekendy jest ich znacznie więcej. Są to pacjenci z różnymi schorzeniami: lekkimi i ciężkimi, często przywożeni z wypadków. Zdarza się, że pacjenci są niezadowoleni, ale bardzo często też wychodzą dziękując za udzieloną pomoc.
Skoro tak, to czy dysponujecie Państwo dużą bazą personelu lekarskiego?
– W oddziale ratunkowym każdego dnia mamy dwóch lekarzy systemu ratownictwa medycznego, a dodatkowo – razie zaistnienia konieczności, wzywany jest lekarz konsultujący z innego oddziału szpitalnego, są też ratownicy medyczni i pielęgniarki. Pion lekarski, wspomagający pracę w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, stanowią lekarze ortopedzi z naszego Oddziału Ortopedycznego, zaopatrujący pacjentów ze złamaniami czy innymi urazami układu kostno-stawowego. Z pewnością z korzyścią dla pacjentów byłoby wzmocnienie obsady dyżurowej SOR-u o dodatkowych lekarzy, ale ani warunki lokalowe, ani finansowe niestety na to nie pozwalają. Dodatkowo nadmienić należy, że Szpitalny Oddział Ratunkowy jest dedykowany pacjentom w stanach nagłego zagrożenia zdrowotnego i gdyby tylko tacy trafiali do nas z pewnością tłok na poczekalni byłby mniejszy. Wielu pacjentów przychodzi tutaj po pomoc, bo nie mają czasu iść do poradni, czy po prostu do lekarza rodzinnego.
Wołomiński szpital zaopatruje swymi usługami populację powiatu równą 220 tys. mieszkańców. Z tego co mi wiadomo, macie najniższy kontrakt pośród wszystkich szpitali na Mazowszu. Czy jego efektem jest tak okrojona kadra? (…)
Więcej na łamach Wieści.











