spot_img
Strona główna Blog Strona 111

Walczą ze spółdzielnią

14

Tak dużej frekwencji na zebraniu członków Spółdzielni Mieszkaniowej w Wołominie nikt się nie spodziewał. 5 października w sali gimnastycznej Zespołu Szkół nr 3 pojawiło się około 200 osób, które nie szczędziły słów krytyki pod adresem zarządu i prezesa wołomińskiej Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego. – Miarka się przebrała. Pora wymienić ten zarząd! – wołali.

Organizacji spotkania podjął się jeden z mieszkańców, który w rozmowie z nami przyznał, że na tyle przewinień ze strony spółdzielni nie da się bezczynnie patrzeć. – Już od jakiegoś czasu staram się coś zdziałać w tym temacie. Rozmawiam z innymi mieszkańcami. Na początku wielu z nich narzekało, ale na tym niestety się kończyło. Teraz widzę, że mamy przełom i to zebranie pokazało jak duże jest zdenerwowanie wśród mieszkańców osiedli będących w spółdzielni – powiedział Marcin Szewczyk. Jak się okazało zorganizowanie tego zebrania nie było raczej na rękę przedstawicielom SBM. – Pracownicy spółdzielni dostali polecenie zrywania kartek z ogłoszeniami o zebraniu. Mam na to dowód, bo posiadam kamerę w bloku, której jestem administratorem. Pracownica spółdzielni podeszła i zdjęła ogłoszenie. Jak zadałem jej pytanie dlaczego to zrobiła, to powiedziała, że dostała odgórne polecenie – zdradził pan Marcin.

Na początku zebrania poruszono temat obniżenia temperatury ciepłej wody. Mieszkańcy twierdzą, że nie zostali o tej decyzji wcześniej przez nikogo poinformowani. – Mamy zarzut do rady nadzorczej o nieinformowanie lokatorów na temat tego, co pan prezes chce z nami zrobić. Chodzi o obniżenie nam temperatury ciepłej wody. Czy ktoś z państwa dostał informację na jakiej podstawie jest obniżana temperatura ciepłej wody? – zapytał uczestników spotkania Marcin Szewczyk. Z sali dało się słyszeć głośne „nie”.

– Składamy wniosek o niekorzystne działanie rady nadzorczej na rzecz członków spółdzielni, podejmowanie decyzji bez uzgodnienia i bez poinformowania członków spółdzielni w sprawach takich jak: zmiana temperatury wody ciepłej – dodał inicjator spotkania. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Kadra potrzebna na cito

0

„Wzrost wynagrodzeń pielęgniarek położnych czy też ratowników medycznych powoduje sytuacje konfliktowe innych grup zawodowych, których wzrost wynagrodzeń nie obejmuje w podmiotach medycznych. Budżety szpitali są napięte do granic wytrzymałości i nie pozwalają ich dyrektorom znaleźć rezerw finansowych na dokonanie podwyżek płacowych wszystkim grupom zawodowym” – czytamy w sprawozdaniu finansowym powiatowego szpitala w Wołominie, które przedłożono do akceptacji radnym Powiatu. Przy okazji dyrekcja placówki usłyszała od radnych, jak szpital postrzegany jest przez pacjentów.

Przed radnymi Powiatu na ostatniej sesji stanął dyrektor powiatowego szpitala Grzegorz Krycki oraz dyr. ds finansowych, główna księgowa Danuta Ciecierska. Przedstawili Radzie raport dotyczący działalności szpitala pod kątem finansowym, by umożliwić podjęcie cyklicznej uchwały w sprawie oceny sytuacji ekonomiczno-finansowej Szpitala Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Wołominie. (…)

Przysłuchując się temu monologowi radny Igor Sulich zapowiedział, że radni klubu PO nie poprą tego projektu uchwały. Na pytanie, które oddziały przynoszą największe straty finansowe, dyrektor Krycki odpowiedział, że co miesiąc każdy ordynator otrzymuje dokładny wynik finansowy i analizę kosztów działalności. Bilansują się tylko oddziały ortopedyczny, okulistyka i nefrologia. Przy reszcie oddziałów wycena NFZ nie pokrywa kosztów ich działalności. Także nie bilansuje się SOR, ze względu na zwiększoną liczbę osób z obsługi medycznej. Dziś ma być jej od 100 – 300 proc. więcej w porównaniu z poprzednimi latami.

– Państwo działacie w wielu kierunkach, zmieniając sytuację bieżącą szpitala i to jest oczywiście zauważalne, ale patrząc na proporcje w zakresie dofinansowania Państwa placówki należałoby spodziewać się dużo innych rezultatów. Ta sytuacja powinna ulegać radykalnej poprawie – ocenił radny Jerzy Mikulski dodając: (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Sprytny fortel

0

Wykonawca usługi odbioru śmieci z terenu gminy Radzymin poprosił ostatnio o waloryzację podpisanej z urzędem umowy. Jako powód wskazał wzrost kosztów paliwa, a także wzrost kosztów energii, co przełożyło się z kolei na wzrost kosztów instalacji, do których przekazywane są odpady. Władze Radzymina znalazły jednak chwilowe wyście z problemu: (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Nie każdy się zaopatrzył

1

Zgodnie z danymi Fundacji Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) 46% Polaków ogrzewa swoje mieszkania lub domy głównie przy pomocy własnych pieców lub kotłów węglowych. 35% osób, które ogrzewają domy lub mieszkania za pomocą węgla ma „niewielkie zapasy tego surowca na nadchodzący sezon grzewczy”. Z kolei aż 40% zadeklarowało zupełny brak zapasów. Jak informuje CBOS: „Jedynie co jedenasty badany deklaruje, że wystarczy mu węgla na cały sezon grzewczy (9%), a co siódmy (15%) – że ma spore zapasy, ale niewystarczające na cały sezon”.

Sprawdziliśmy zatem jak na zimę przygotowane są gospodarstwa domowe z terenu naszego powiatu. Wygląda na to, że część z nich w porę zaopatrzyła się w drewno czy węgiel. Niestety wiele z nich słono zapłaciło za zimowe zapasy węgla.

– Za tonę ekogroszku dałam aż 3 tys. 600 zł, a na całą zimę potrzebuję trzech ton. Ceny teraz tak poszły w górę, że nie wiem czy dam radę dokupić resztę. Tona peletu kosztuje zaś około 2 tys. 150 zł. Żałuję, że nie zaopatrzyłam się w czerwcu kiedy jeszcze nie było aż tak drogo. Aktualnie jedynym ratunkiem w tej sytuacji jest ten dodatek węglowy. Oczywiście złożyłam wniosek w gminie i czekam na odpowiedź – powiedziała nam jedna z mieszkanek gminy Jadów. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Co chwilę wybuchają spory

0

Radzymińscy radni poznali ostatnio szczegóły związane z toczącymi się sporami na linii gmina-wykonawca inwestycji. A że w gminie inwestycji jest bardzo wiele, burmistrz musi odpowiadać na coraz to nowe roszczenia firm.

– Często, państwo radni czy mieszkańcy, pytacie czemu inwestor nie działa szybciej, skoro mógłby. Powiem państwu dlaczego: w wielu przypadkach spieramy się z wykonawcami o pieniądze, głównie dlatego, że wykonawcy składają nam roszczenia waloryzacyjne. My oficjalnie inflację mamy 16-procentową, a wnioski o roszczenia nie potwierdzają tego, często są wyższe. Staramy się to rozwiązywać, gasić. Niektórych się jednak nie da zgasić, bo wykonawcy po prostu mają rację. Czasem to się przekłada na tempo prac, czasem się nie przekłada. Niejednokrotnie to skończy się w sądzie – poinformował burmistrz Krzysztof Chaciński, wymieniając kilka przykładów takiego sporu na kluczowych inwestycjach gminy. Okazuje się, że spór dotyczący ostatecznej wysokości rozliczenia trwa na pierwszym i drugim etapie al. L. Kaczyńskiego, na pumptrucku, na budynkach komunalnych, na parkingu przy PKP czy na umowie dotyczącej odbioru odpadów. Waloryzowana jest też składka za wozokilometr w ZTM – umowę na gminną komunikację zwaloryzowano w zależności od cen paliwa.

A może iść na ustępstwa, skoro dalsza realizacja inwestycji może być zagrożona? Jak mówił burmistrz, nierzadko proszą go o to sołtysi oraz radni danego okręgu. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Już od 12 lat z  restauracji nie wynosimy na sobie woni … tytoniu

0

Niebawem minie 12 lat od momentu, kiedy w Polsce nie pali się w restauracjach. Na tle których krajów  jesteśmy restrykcyjni, a jakie są dużo bardziej liberalne w tym zakresie?

Jeszcze 12 lat temu często musieliśmy liczyć się z tym, że po powrocie z lokalu gastronomicznego będzie trzeba spierać z ubrań woń palonych w miejscach publicznych papierosów. Zakaz palenia w miejscach publicznych obowiązuje w Polsce od 15 listopada 2010 roku, czyli od momentu wejścia w życie ustawy antynikotynowej. Dzisiaj jedynie najbardziej zatwardziali palacze są w stanie wysiedzieć w strefach dla palących. Prawo zastrzega, że takie pomieszczenia muszą być oddzielone od głównej części lokalu i wyposażone w odpowiedni system wentylacyjny. Jedynie sporadycznie można trafić na bar czy restaurację, w których palacze mają do dyspozycji pełnoprawną salę.

Dziś palenie w lokalach gastronomicznych jest bardzo mocno ograniczone na terenie całej UE. Europejski turysta może się jednak mocno zdziwić wchodząc do baru w Stanach Zjednoczonych. Jak podaje CDC, czyli federalna agencja ds. kontroli i prewencji chorób zakaźnych, zaledwie 61 proc. populacji USA jest objęta zakazem palenia w miejscach pracy, restauracjach i barach. Stany takie jak np. Texas, Oklahoma czy Pensylwania, wciąż dopuszczają palenie w lokalach gastronomicznych w wyznaczonych strefach.

U nas nie trzeba jednak mocno się wysilać, by stwierdzić, że w danym miejscu trwa jakaś impreza, bo wskazuje na nią mniejszy lub większy tłumek stojący w oparach dymu… przed drzwiami. Palacze w Polsce czy innych krajach europejskich mogą bowiem korzystać z przestrzeni przed lokalami, ale w niektórych brytyjskich miastach, na przykład Manchesterze czy Newcastle nie zapalimy również przed nim.

Warto zaznaczyć, że właśnie Brytyjczycy są pionierami jeśli chodzi o wprowadzanie polityki redukcji szkód związanych z paleniem tytoniu.  Pragnący rzucić nałóg palacze mogą liczyć tam  na pomoc pracowników służby zdrowia oraz ułatwiony dostęp do środków nikotynowej terapii zastępczej czy produktów alternatywnych dla tradycyjnych papierosów. W Polsce, póki co, takiego systemowego podejścia brakuje, jednak palacze również mają dostęp do wspomnianych wyrobów. Od kilkunastu lat na naszym rynku są bowiem dostępne nikotynowe alternatywy, wśród nich e-papierosy, na przykład Vuse ePod, a od kilku lat – podgrzewacze tytoniu. Według wielu ekspertów i naukowców, redukują one ryzyka związane z paleniem aż o 95-99 proc.

Już od 12 lat z  restauracji nie wynosimy na sobie woni … tytoniu

Niebawem minie 12 lat od momentu, kiedy w Polsce nie pali się w restauracjach. Na tle których krajów  jesteśmy restrykcyjni, a jakie są dużo bardziej liberalne w tym zakresie?

Jeszcze 12 lat temu często musieliśmy liczyć się z tym, że po powrocie z lokalu gastronomicznego będzie trzeba spierać z ubrań woń palonych w miejscach publicznych papierosów. Zakaz palenia w miejscach publicznych obowiązuje w Polsce od 15 listopada 2010 roku, czyli od momentu wejścia w życie ustawy antynikotynowej. Dzisiaj jedynie najbardziej zatwardziali palacze są w stanie wysiedzieć w strefach dla palących. Prawo zastrzega, że takie pomieszczenia muszą być oddzielone od głównej części lokalu i wyposażone w odpowiedni system wentylacyjny. Jedynie sporadycznie można trafić na bar czy restaurację, w których palacze mają do dyspozycji pełnoprawną salę.

Dziś palenie w lokalach gastronomicznych jest bardzo mocno ograniczone na terenie całej UE. Europejski turysta może się jednak mocno zdziwić wchodząc do baru w Stanach Zjednoczonych. Jak podaje CDC, czyli federalna agencja ds. kontroli i prewencji chorób zakaźnych, zaledwie 61 proc. populacji USA jest objęta zakazem palenia w miejscach pracy, restauracjach i barach. Stany takie jak np. Texas, Oklahoma czy Pensylwania, wciąż dopuszczają palenie w lokalach gastronomicznych w wyznaczonych strefach.

U nas nie trzeba jednak mocno się wysilać, by stwierdzić, że w danym miejscu trwa jakaś impreza, bo wskazuje na nią mniejszy lub większy tłumek stojący w oparach dymu… przed drzwiami. Palacze w Polsce czy innych krajach europejskich mogą bowiem korzystać z przestrzeni przed lokalami, ale w niektórych brytyjskich miastach, na przykład Manchesterze czy Newcastle nie zapalimy również przed nim.

Warto zaznaczyć, że właśnie Brytyjczycy są pionierami jeśli chodzi o wprowadzanie polityki redukcji szkód związanych z paleniem tytoniu.  Pragnący rzucić nałóg palacze mogą liczyć tam  na pomoc pracowników służby zdrowia oraz ułatwiony dostęp do środków nikotynowej terapii zastępczej czy produktów alternatywnych dla tradycyjnych papierosów. W Polsce, póki co, takiego systemowego podejścia brakuje, jednak palacze również mają dostęp do wspomnianych wyrobów. Od kilkunastu lat na naszym rynku są bowiem dostępne nikotynowe alternatywy, wśród nich e-papierosy, na przykład Vuse ePod, a od kilku lat – podgrzewacze tytoniu. Według wielu ekspertów i naukowców, redukują one ryzyka związane z paleniem aż o 95-99 proc.

Zastawiają parking

20

Znajdujący się przy stacji PKP w Kobyłce parking typu Parkuj i Jedź, nie tak dawno został oddany do użytku. Osoby, które na co dzień jeżdżą do pracy pociągami cieszyły się, że wreszcie będą mogły z łatwością zaparkować swoje auta tuż przy przystanku kolejowym. Okazuje się jednak, że problem z parkowaniem w tej okolicy nadal nie zniknął.

 – Mieszkam w Kobyłce od niedawna i z drugiej części miasta jeżdżę do stacji PKP samochodem. Auto zostawiam właśnie na tym parkingu i dalej jadę pociągiem. Niestety zauważyłam, że parking notorycznie jest zastawiony samochodami prawdopodobnie z jednego z pobliskich warsztatów. Stoją tam ciągle te same, charakterystyczne auta. To nie może być przypadek. Nie może być tak, że auta z warsztatu zastawiają ogólnodostępny parking – żaliła nam się mieszkanka Kobyłki.

Problem przedstawiliśmy przedstawicielom urzędu miejskiego. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że ten temat jest dość często poruszany przez użytkowników parkingu. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Te pieniądze będą dobrze wydane

15

W miniony poniedziałek wiceminister rozwoju i technologii Piotr Uściński wraz z częścią wołomińskich radnych oglądał ulice, które niebawem mają zostać rozbudowane w ramach środków pozyskanych z rządowego programu Polski Ład.

Przypomnijmy, że gmina Wołomin na te inwestycje otrzymała dofinansowanie w łącznej kwocie 14,4 mln zł. Tym samym planowana jest:

– Rozbudowa drogi gminnej ul. Traugutta w Wołominie na odcinku od skrzyżowania z ul. Legionów do skrzyżowania z ul. Sikorskiego – 4 900 000,00 zł;

– Poprawa spójności komunikacyjnej poprzez rozbudowę dróg publicznych w Gminie Wołomin, ul. Mickiewicza, ul. Parkowej, ul. Wesołej w Wołominie – 9 500 000,00 zł.

O tym jak ważne dla mieszkańców Wołomina są te inwestycje, przekonał się osobiście wiceminister Uściński spacerując wspomnianymi ulicami tuż po opadach deszczu.

 – Ulica Traugutta jest ciągle zalewana przy większych opadach deszczu jest tam woda po kolana. Z kolei mieszkańcy ul. Wesołej czekali ponad dwadzieścia lat na wykonanie tej drogi. Teraz jest to możliwe – opowiadał podczas tego spaceru radny Bogdan Sawicki.

– Aktualnie jesteśmy na etapie przetargów. Jeszcze nie są wyłonieni wykonawcy. Czekamy na informacje od pani burmistrz w tym temacie – dodał radny Andrzej Fuśnik mając nadzieję, że niebawem poznamy wynik przetargów. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Będą śledzić tablice

7

W czasie spotkania z włodarzami powiatu oraz na ostatniej sesji rady powiatu starosta poinformował o swoich planach, dotyczących zakupu i montażu systemu rozpoznawania tablic rejestracyjnych. Możliwości takich urządzeń są imponujące.

– To nowa metoda, polegająca na tym, że po wpisaniu odpowiedniego algorytmu do systemu policji stołecznej, też za pośrednictwem komisariatów rejonowych, jest możliwość namierzenia groźnego przestępcy czy też sprawcy jakiegoś zdarzenia. System rozpoznaje samochody ciężarowe, samochody o określonych gabarytach, czy też wszystkie inne zdarzenia, które nas interesują. Może być wykorzystywany na istniejącym monitoringu miejskim, w miarę możliwości technicznych. Burmistrzowie, wójtowie mogą zamontować taki system w miejscu, w którym dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń. Po wpisaniu odpowiednich algorytmów (jakiejś osoby, większej liczby osób, samochodu) system ostrzega, więc to pomaga osobie śledzącej monitoring – mówił do radnych starosta Adam Lubiak. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Gigantyczny magazyn otwarty

5

W Radzyminie, na terenie największego zakładu firmy Coca-Cola w Europie-Środkowo-Wschodniej, otwarto w czwartek nowoczesną powierzchnię magazynową przy hali produkcyjnej. Magazyn wysokiego składowania ma powierzchnię 2 tys. mkw. i wysokość ponad 40 m. Koszt tej inwestycji to około 61 mln zł.

Otwarcie było zwieńczeniem obchodów 50-lecia marki w Polsce. Pierwsza butelka coca-coli wyprodukowana w Polce opuściła bowiem linię produkcyjną Browarów Warszawskich w 1972 roku.

Nowa inwestycja została zaprojektowana tak, by maksymalnie wykorzystać przestrzeń. W magazynie znalazło się ponad 14 tysięcy miejsc paletowych. Postawiono także na pełną automatyzację. Składowane na 17 poziomach palety poruszają się po czterech suwnicach o wysokości 40 m, a magazyn może przyjąć nawet 150 palet na godzinę.

Automatyzacja pozwala optymalizować procesy logistyczne i zwiększać możliwości produkcyjne firmy, co jest szczególnie istotne w przypadku fabryki w Radzyminie, która produkuje i dostarcza napoje również poza Polską – do Litwy, Łotwy i Estonii.

Coca-Cola zobowiązała się zostać firmą neutralną emisyjnie do 2040 roku, a w ostatniej dekadzie zredukowała w Polsce emisję dwutlenku węgla o 44 proc. Aktualnie 100 proc. energii elektrycznej, którą kupuje firma, pochodzi z odnawialnych źródeł. Coca-Cola do 2030 roku chce też zbierać do recyklingu tyle opakowań, ile wprowadza na rynek. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html