spot_img
Strona główna Blog Strona 158

Karol Wojtyła –  junak z cenzusem

0

Wieści Podwarszawskie wspólnie z Archiwum Akt Nowych prezentują materiały archiwalne dotyczące Wołomina i regionu. Tym sposobem chcielibyśmy zachęcić czytelników, a w szczególności badaczy historii lokalnej, do odwiedzania archiwum i korzystania z jego zasobu. Oprócz udostępniania zbiorów placówka również pozyskuje cenne zbiory od osób prywatnych i stowarzyszeń, wzbogacając narodowy zasób archiwalny. Naszym przewodnikiem po archiwalnych magazynach jest Jarosław Stryjek.

W tym roku minęła 101. rocznica urodzin Karola Wojtyły, św. papieża Jana Pawła II. Karol Wojtyła urodził się 18 maja a ziemię wołomińską, jako papież, odwiedził 13 czerwca 1999 r. W Archiwum Akt Nowych znajduje się wiele wartościowych materiałów dotyczących Karola Wojtyły, zarówno z lat przed pontyfikatem, jak i z okresu kiedy był papieżem.

Po zdaniu matury Wojtyła został powołany do Junackich Hufców Pracy. Przez miesiąc służył w 7 Batalionie Pracy, w 9 kompanii, w Zubrzycy Górnej na Orawie. Do oddziału przybył 20 czerwca 1938 r. Komendant Ośrodka nr III, podregimentarz Józef Światłowski, witał przybyłych junaków z cenzusem:

„Minęło zaledwie kilka dni jak powołano Was do oddziałów Junackich Hufców Pracy celem odbycia obowiązkowej służby pracy.

Zmieniliście książkę, naukę na łopatę, taczkę.

Po ukończeniu szkół średnich służbą tą otwieracie nowy okres swego życia, okres pracy dla Państwa i Ojczyzny.

Witam Was wszystkich w szeregach Junackich Hufców Pracy, w których w codziennej Waszej służbie pracować macie ramię przy ramieniu i współżyć z młodszymi kolegami – junakami.

Wzywam Was wszystkich do wytężonej pracy, do wysiłku dla dobra Narodu i Ojczyzny.

Wytrwałą i zgodną pracą spełnić macie obowiązek nałożony na każdego obywatela przez Naczelnego Wodza i przyczynić się macie do podciągnięcia Polski Wzwyż!”

Z rozkazów dziennych batalionu dowiadujemy się że Wojtyła otrzymał przekazem pocztowy przesyłkę pieniężną o wartości 6 złotych.

Małopolski batalion, w którym służył przyszły papież, budował drogę z Zubrzycy Górnej do Zawoi przez Przełęcz Krowiarki.

Na zakończenie służby junackiej Karol Wojtyła otrzymał „Odznakę Pamiątkową J.H.P.” o numerze 62, nadawaną za gorliwą i bez zastrzeżeń służbę pracy. 17 lipca 1938 r. przyszły papież zakończył służbę i został wykreślony z rejestru junaków.

W okresie międzywojennym do służby w J.H.P. zgłaszała się młodzież. Z terenu powiatu radzymińskiego zachowało się kilka ankiet kandydatów z okolic Jadowa. Junacka służba łączyła naukę i pracę, junacy pomagali na wielu budowach, przy remontach dróg. Mogli korzystać z różnorodnych kursów, na przykład nauki pilotażu szybowców, skakali na spadochronach, uczyli się budować radia.

Niestety, wspaniały dorobek tej przedwojennej organizacji nie został jeszcze wnikliwie przebadany i spopularyzowany.

Jarosław Stryjek

Fragment raportu dotyczący przybycia Karola Wojtyły do oddziału junackiego [img004 i img005]

Fragment zestawienia junaków, którym przyznano pamiątkową odznakę. [img014]

 

 

Corocznie 4 maja obchodzimy Dzień Strażaka. Strażacy ziemi wołomińskiej starają się pielęgnować tradycje i dzieje własnych jednostek. Doskonałym przykładem dbania o utrwalenie wiedzy o jednostkach niech będą wydawnictwa lokalne (np. w Wołominie, Radzyminie, Tłuszczu), opisujące historię poszczególnych straży i całościowe opracowanie, będące obszerną pracą zbiorową pt. „Strażacy ziemi wołomińskiej”, wydaną w 2014 r.

Praca nad każdym opracowaniem wiąże się z potrzebą skorzystania z materiałów dokumentalnych. Większość jednostek niestety nie posiada kronik, co znacząco utrudniało pełne faktograficzne ukazanie codzienności życia strażaków zawodowych i ochotniczych. Okazuje się, że część informacji dotyczących okresu do 1939 r. można odnaleźć z zbiorach dokumentów starostwa radzymińskiego, życiorysy niektórych strażaków z tamtego okresu możemy przywołać na podstawie akt Komisji Weryfikacyjnej Polskiej Organizacji Wojskowej, gdyż większość jednostek była organizowana w okresie I wojny światowej i stanowiła „przykrywkę” w działalności niepodległościowej. Do zbadania przez historyków pozostaje aktywność strażaków w okresie okupacji niemieckiej z lat 1939-1944 oraz ustalenie wielkości strat jakie poniosły straże na skutek przemieszczenia się frontu latem 1944 r. Spalone remizy, skradzione sprzęty pożarnicze i instrumenty muzyczne, będące na wyposażeniu niektórych straży i co najważniejsze – upamiętnienie strażaków, którzy ponieśli śmierć z rąk Niemców, a później sowietów, to najważniejsze wyzwania do uzupełnienia w dziejach poszczególnych jednostek.

Także interesujący z punktu widzenia wiedzy historycznej jest czas funkcjonowania straży zawodowej i ochotniczej w pierwszych latach realnego socjalizmu. W Archiwum Akt Nowych znajdują się dokumenty, które warto przejrzeć badając ten okres. W zespole Ministerstwa Kontroli Państwa możemy odnaleźć dotąd niewykorzystany przez badaczy: „Protokół z przeprowadzonej kontroli zabezpieczenia przeciwpożarowego terenu woj. Warszawskiego przez kontrolera Ministerstwa Kontroli Państwowej Dzikowskiego Ryszarda z dniach 21.I do 10.II 1954 r.” Zasadniczą kontrolą objęte zostały powiaty: wołomiński, węgrowski i mińsko-mazowiecki. We wnioskach pokontrolnych przedstawiono m.in. stan kadry pożarniczej, i tak: „Na 24 Komendantów Powiatowych 6 nie posiada przeszkolenia pożarniczego t.j. Nowy Dwór, Piaseczno, Pułtusk, Siedlce, Sochaczew, Wołomin. Na 87 pracowników Komendy Powiatowych 45 nie posiada żadnego przeszkolenia fachowego. Na ogólną ilość 76 osób zatrudnionych w Pogotowiach 58 nie posiada przeszkolenia pożarniczego. Na 60 osób zatrudnionych w Posterunkach Zawodowych żaden nie posiada przeszkolenia pożarniczego. Ponadto większość Komendantów i Z-ców OSP nie posiada przeszkolenia pożarniczego”. Stan wyszkolenia kadry przełożył się na funkcjonowanie jednostek w terenie. Jako przykłady w protokole podano sytuację w Powiatowej Komendzie Straży Pożarnej w Wołominie oraz OSP w Zielonce, Dąbrówce, Jadowie i Markach. Obraz ten nie jest nadto pozytywny, ale taki powinien być cel przeprowadzanych kontroli. Ujawnione wówczas niedociągnięcia dały motywację do zmian i nieustannego doszkalania się strażaków, więc dziś Zawodowa Straż Pożarna w Wołominie oraz jednostki OSP w powiecie przedstawiają zgrane, wyszkolone i zdyscyplinowane jednostki.

Dzięki wysokiemu profesjonalizmowi strażaków możemy czuć się bezpiecznie i zawsze liczyć na ich pomoc.

Jarosław Stryjek

Początkowy fragment protokołu, w którym przedstawiono ogólną diagnozę stanu ochrony przeciwpożarowej w niektórych mazowieckich powiatach.

Fragment protokołu pokontrolnego z 1954 r. w którym omówiono sytuacje w wybranych OSP z terenu powiatu wołomińskiego.

 

 

 

W Biurze Wojskowym Ministerstwa Komunikacji zachowała się dokumentacja dotycząca wybrukowania ulicy Kolejowej w Zielonce, łączącej stację PKP z Centrum Badań Balistycznych z lat 1933-1938.

W związku z budową Centrum Badań Balistycznych (C.B.Bal.) w Zielonce, wojsko w 1926 r. wybudowało prowizoryczną, jednotorową, wąskotorową linię kolejową o rozstawie szyn 600 mm wzdłuż ulicy Kolejowej. Linia miała być użytkowana przez rok, do czasu przewiezienia materiałów budowlanych do wybudowania niezbędnej infrastruktury C.B.Bal. Władze wojskowe w tej sprawie zawarły porozumienie z gminą, zobowiązując się do wybrukowania ulicy. W 1927 r. przebudowano linię kolejki, nadając jej stały charakter, zaś drogi nie wybudowano. Władze samorządowe, zarówno gminne, jak i Gromadzkiej Rady Zielonki przez wiele lat przesyłały do wojska prośby o wybudowanie ulicy, gdyż budowa linii ją zupełnie zrujnowała, a dodatkowo przez tor nie można było w żadnym miejscu przejechać. Dopiero w sierpniu 1938 r. doszło do porozumienia i wojsko zobowiązało się przekazać bruk, a starostwo warszawskie pracowników do jego ułożenia. Dokumentacja zamiera oprócz szeregu pism, także szkice przedstawiające trasę przebiegu linii oraz najbliższe okolice C.B.Bal. Na jednym z nich ujawniono istnienie terenu przeznaczonego na lotnisko przy Centrum. Zapewne we wrześniu 1939 r. z tego lotniska startowały polskie myśliwce i bombowce do walki z niemieckim najeźdźcą, widziane często przez mieszkańców Wołomina nad miastem.

Jarosław Stryjek

Zielonka – szkic rejonu Centrum Badań Balistycznych w Zielonce z zaznaczoną ulicą Kolejową i lokalizacją lotniska.

Wyrwać palaczy ze szponów nałogu: Światowy dzień bez papierosa

0

Świat nie stroni od papierosowego „dymka”. Dlatego co roku, w ostatni dzień maja, Światowa Organizacja Zdrowia bije na alarm i przypomina o „światowym dniu bez papierosa”. Przypominają o nim również świeże kwiaty w popielniczkach, które są międzynarodowym symbolem tego dnia. W szponach papierosowego dymu tkwi obecnie ponad miliard palaczy na świecie, z czego 8 milionów to Polki i Polacy. Choć lekarze od lat apelują o zaprzestanie palenia, to ich apele pozostają często bez echa. Polska jest jednym z trzech państw w Unii Europejskiej o najniższej liczbie palaczy deklarujących rzucenie papierosów. Co gorsza, palenie na nowo zyskuje popularność wśród polskich nastolatków.

„Commit to quit”, czyli zobowiąż się rzucić nałóg. To motyw przewodni tegorocznej edycji „światowego dnia bez papierosa”. WHO zachęca palaczy do złożenia publicznej deklaracji o rzuceniu palenia. Zachęca też rządy do podnoszenia podatków na papierosy. W Polsce papierosy są jednymi z najtańszych w całej Unii Europejskiej. Wyższy podatek ma przede wszystkim chronić przed tym szkodliwym nałogiem ludzi młodych. W 22 państwach na świecie nadal nie ma przepisów określających minimalny wiek kupującego papierosy. Dodatkowo niska cena papierosów może zachęcać młodych do ich próbowania. Tak jak w Polsce.

Ostatnie badania polskiego Ministerstwa Zdrowia w partnerstwie z Norweskim Towarzystwem Onkologicznym donoszą, że wzrost ceny papierosów o 10 proc. spowodowałby spadek ryzyka zapalania pierwszego papierosa przez polskich nastolatków nawet o 16 proc. A palenie wśród młodych wyrasta już na prawdziwą epidemię. Co drugi nastolatek w Polsce (52,4 proc.) szkodliwą przygodę z tym nałogiem zaczyna od zapalenia papierosa. Dla co trzeciego produktem inicjującym nałóg jest e-papieros na płyn, tzw. liquid (32,3 proc.). Najrzadziej polskie nastolatki zaczynają natomiast od cygar i cygaretek (0,4 proc.), podgrzewaczy tytoniu (0,2 proc.) oraz snusu, czyli tytoniu do zażywania doustnego (0,1 proc.). Dlatego w Polsce środowiska medyczne apelują o wzrost podatków na papierosy. Takie apele skierowały do rządzących m.in. Naczelna Rada Lekarska, Polskie Towarzystwo Onkologiczne, Polskie Towarzystwo Chorób Cywilizacyjnych oraz Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej.

Dane Komisji Europejskiej też nie napawają optymizmem. Polska ma 1 z 3 najniższych w Unii Europejskiej odsetków palaczy raportujących zaprzestanie palenia. Wskaźnik dla naszego kraju wyniósł 12 proc. Gorzej wypadają tylko Węgry (11 proc.) oraz Rumunia (8 proc). Najczęściej palenie rzucają Estończycy (36 proc.), Irlandczycy (34 proc.) oraz Szwedzi (33 proc.). Stąd inicjatywy takie, jak „światowy dzień bez papierosa”. Mają one uświadamiać palaczy o szkodliwości tego nałogu – i zachęcać ich do rzucania. Wbrew obiegowej opinii jednak: ani nikotyna, ani nawet sam tytoń nie stanowią głównego problemu związanego z paleniem. Palacze palą dla nikotyny, ale umierają od… dymu papierosowego. Główną trucizną jest więc dym, który powstaje podczas spalania tytoniu na popiół w bardzo wysokiej temperaturze (nawet 900 st. Celsjusza). W dymie z papierosa unosi się około 7 tys. substancji, z czego 93 działają toksycznie, z około 70 z nich działa też rakotwórczo. To właśnie wdychanie dymu papierosowego skutkuje u palaczy rozwojem chorób spowodowanych paleniem, w tym również nowotworów, ponieważ są w nim wysokie stężenia toksyn i związków rakotwórczych. Powstają też wtedy ciała smoliste.

W Polsce na 8 mln palących Polek i Polaków przypadają zaledwie 2 poradnie rzucania palenia. Oprócz takich poradni możliwości systemowego leczenia z tego uzależnienia koncentrują się na takich narzędziach jak: porada lekarska typu 5P; nikotynowe terapie zastępcze (plastry, gumy, tabletki, spraye z nikotyną itp.) i leczenie farmakologiczne (cytyzyna, bupropion, wareniklina). Ważne jest wsparcie bliskich, aktywność fizyczna, właściwa dieta. Gdy jednak po tych metodach leczenia palacz nadal pali – ostatnią deską ratunku jest dla niego ograniczanie szkodliwości nałogu. Zamiast dalej palić papierosy – palaczom zaleca się korzystanie z przebadanych medycznie i wystandaryzowanych, alternatywnych źródeł nikotyny. Rozwój technologii i badań naukowych sprawił, że w ostatnich latach pojawiły się potencjalnie mniej szkodliwe od papierosów produkty, powstałe z myślą o tych palaczach, którzy mają trudności w rozstaniu się z nałogiem lub nie chcą rzucać. To podgrzewacze tytoniu oraz e-papierosy, tzw. „bezdymne produkty z nikotyną”. Dzięki nim uzależnieni dalej dostarczają nikotynę do organizmu, ale nie wdychają już dymu, lecz aerozole z nikotyną, a co za tym idzie: nie trują się już substancjami smolistymi i wdychają nieporównywalnie mniej szkodliwych oraz rakotwórczych związków niż podczas palenia.

Dalej nie są one nieszkodliwe, ale w świetle badań medycznych – są wyraźnie lepsze dla palaczy niż dalsze palenie papierosów.

Z badania Narodowego Centrum Onkologii w Japonii na zlecenie tamtejszego Ministerstwa Zdrowia wynika, że przebadane systemy podgrzewania tytoniu, takie jak analizowane w tym badaniu urządzenie IQOS, mogą oferować istotną redukcję ryzyka zdrowotnego u palaczy papierosów, jeśli nie potrafią oni rzucić nałogu dostępnymi metodami. Oszacowano, że u pacjentów, którzy zamiast dalszego palenia papierosów przeszli na te urządzenia, całożyciowe ryzyko raka jest nawet 10-krotnie niższe niż u tych dalej palących tytoń. Z kolei u osób postronnych ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe oszacowano na 3000-krotnie niższe w przypadku narażenia na aerozol z systemu podgrzewającego tytoń niż narażenia na działanie dymu papierosowego. Powód jest prosty: z analiz toksykologicznych dla tego podgrzewacza tytoniu wynika, że wydziela on aerozol zawierający około 532 substancji, podczas gdy dym z papierosa ma takich substancji blisko 7 tysięcy.

Nic jednak nie zastąpi całkowitego rzucenia nałogu. Jest to całkowicie bezpieczne dla zdrowia i przynosi najlepsze rezultaty natychmiastowo. Dlatego w Światowy Dzień Bez Papierosa najlepiej po prostu papierosy rzucić – i nigdy już nigdy do nich nie wracać.

Jedno wskazanie: niebiesko – granatowe

14

Najłatwiej byłoby powiedzieć „nie, bo nie”. Nieco trudniej wyjaśnić dlaczego „nie”, a najtrudniej przekonać wszystkich do tego, by kolejny raz pochylić się nad pomysłem, szukając w nim tego, co łączy. Wydaje się, że w sprawie przebiegu Autostradowej Obwodnicy Warszawy właśnie to się udaje. Jawi się szansa na ujednolicenie wariantu przebiegu przez teren powiatu wołomińskiego, ale czy zostanie zaakceptowana, tego nikt nie gwarantuje.

W miarę upływu czasu i zaangażowania wielu samorządów, udało się „dogadać”. Wspólnie ustalono, że Autostradowa Obwodnica Warszawy jest potrzebna, ale jej przebieg powinien być przemyślany, a co najważniejsze, akceptowalny przez samorządy i lokalną społeczność. A takim rozwiązaniem wydaje się wybór wariantu granatowo – niebieskiego.

– Nie można dokonać wyboru tylko dlatego, że jest najtańszy, on musi być najmniej „szkodzący”- to opinie płynące z ust wielu samorządowców.

Wydaje się, że właśnie ich wysiłkiem udało się wypracować jedno rozwiązania, stając się sygnatariuszem Listu intencyjnego, dotyczącego preferowanego przebiegu AOW. Prace i spotkania dotyczące tego jednolitego wyboru trwały od kilku miesięcy, a przesłanie tego rozwiązania do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, wydaje się sukcesem.  (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

O szkole na poważnie

17

Budowa nowej szkoły to aktualnie inwestycyjny priorytet w Kobyłce. Zgodnie z najnowszymi zapowiedziami burmistrz Edyta Zbieć liczy, że obiekt uda się wybudować już w 2023 r.

Kobyłkowscy radni regularnie dopytują włodarzy miasta o to, jak wygląda sprawa planowanej budowy nowej szkoły. Nie inaczej było podczas majowej sesji rady miasta. Ponieważ Kobyłce udało się sprzedać za dobrą cenę (ponad 30 mln zł) inwestycyjne tereny znajdujące się przy trasie S8, miasto nie powinno się raczej zbytnio martwić o kwestię finansowania budowy nowej szkoły. Co więcej, burmistrz Edyta Zbieć nadal zarzeka się, że inwestycja zaplanowana u zbiegu ulic Dworkowej i Ceramicznej, będzie realizowana w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (ppp). (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Nie chcą zostać odcięci

0

Spory problem mają właściciele działek położonych w miejscowości Czarna, które na skutek budowy łącznika pomiędzy trasą S8 a drogą wojewódzką nr 635 utraciły dotychczasowy dostęp do drogi publicznej. Jak deklarują mieszkańcy, dopiero niedawno zorientowali się, że nie będą mieli utworzonej drogi serwisowej. Czy istnieje jakieś rozwiązanie tego kłopotu?

Za inwestycję odpowiada Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, a wykonawcą prac jest firma Colas Polska. Ponieważ roboty w tym miejscu powinny zakończyć się na początku przyszłego roku, czas nagli. Właściciele „odciętych” od drogi działek boją się więc, że problem zostanie zamieciony pod dywan.

– Znamy plany z 2018 r., gdzie drogi serwisowe były po obu stronach. Ja się teraz w kwietniu dowiedziałam, że po naszej stronie tych serwisówek nie ma i nasze wszystkie działki nie będą mieć dostępu, bo skończyła nam się ul. Mostowa. Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich nie planuje żadnego wjazdu po tej stronie – relacjonowała Wieściom rozżalona mieszkanka ul. Mostowej, podczas spotkania, które właściciele tutejszych działek zorganizowali z nami w ubiegłym tygodniu.

– Napisałem w lutym pismo do MZDW żeby wskazał mi drogę dojazdową do działki. W odpowiedzi odpisano mi, żeby czekał, ponieważ sprawa jest uzgadniana – dodał ktoś inny.

Problemem tkwi w ul. Mostowej, która formalnie kończy się na działce nr 85 i później jej fragment dochodzący do ul. Witosa znajduje się już na terenie prywatnym.

– Ludzie, którzy mają tam działki, za chwilę je zamkną, bo dokonają podziału. Ten przejazd jest w ogóle nielegalny. Ulica Mostowa kończyła się legalnie na wszystkich mapach na działce nr 85, a później na mapach widnieje linia przerywana, czyli tej drogi nigdy nie było – wyjaśnia jeden z okolicznych mieszkańców. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Tak się odbiera śmieci

0

Zmieniły się zasady odbioru odpadów Zielonce, zmieniła się też stawka opłaty śmieciowej. W czwartek radni przyjęli uchwałę podwyższającą opłatę z 29 zł na 32 zł/osobę. To oznacza, że stawka w ostatnich latach wzrosła aż o 450 proc.

Nowa kwota obowiązywać będzie od 1 lipca. To i tak o ponad 6 zł mniej niż przewiduje maksymalna stawka urzędowa od osoby, która w roku 2021 wynosi 38,38 zł.

Aby wytłumaczyć mieszkańcom przyczyny podwyżki, miasto opublikowało obszerne wyjaśnienie, w którym czytamy m.in., że system gospodarki odpadami jest finansowany przez samych mieszkańców. „Gmina nie ma możliwości dokonywania dopłaty z budżetu za odbiór odpadów, ale również nie ma możliwości uzyskania zysku przy pobieraniu od mieszkańców opłaty za gospodarkę odpadami. Wpływy z opłaty za odpady muszą w 100% pokrywać koszty prowadzenia systemu odbioru odpadów. Dlatego tak ważne jest, by liczba osób zamieszkujących na obszarze gminy pokrywała się z liczbą osób zgłoszonych w deklaracjach przez właścicieli nieruchomości. Podawanie danych niezgodnych ze stanem faktycznym jest nieuczciwe i wpływa na wzrost stawki za odpady” – czytamy w komunikacie.

Jak pisaliśmy kilka numerów temu, być może szaleńczy wzrost cen odpadów zatrzyma w końcu zapowiadana przez rząd zmiana w przepisach prawa, która zezwoli gminom na „dokładanie” do systemu odbioru odpadów.

Na razie jednak, chcąc zrekompensować mieszkańcom niewątpliwie złą wiadomość, burmistrz Zielonki Kamil Iwandowski podzielił się z nami krótkim zestawieniem tego, jak w ostatnim czasie zmieniono system odbioru odpadów, by stał się bardziej przyjazny dla mieszkańców. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Radni po stronie mieszkańców

2
dav

Kiedy w jednej gminie radni klubu burmistrz konsekwentnie odrzucili wszystkie wnioski mieszkańców do planu zagospodarowania, przychylając się do opcji dewelopera, radni sąsiedniej gminy wnioski wyborców potraktowali poważnie. Na ostatniej sesji w Ząbkach większość radnych pokazała, że głos mieszkańców ma dla nich istotne znaczenie.

Chodzi o zapisy w projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulic Skrajnej, Piłsudskiego i Powstańców. W jego części znajduje się teren po Gazomontażu, który właściciel działki – Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Ząbkach planuje przeznaczyć pod budowę obiektu handlowego. (…)

Niespodziewanie jednak w minioną środę na sesję rady miasta pojawiła się uchwała dotycząca uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – właśnie w rejonie ulic Skrajnej, Piłsudskiego i Powstańców.

Wiceburmistrz Ząbek argumentował, że nowy plan ma więcej zalet, bo porządkuje teren, wyklucza zabudowę uciążliwą, dopuszcza zabudowę usługową we wszystkich formach i nic nie stoi na przeszkodzie by w przyszłości, zgodnie z wolą społeczności, zaprojektować tu także np. park.

Przystępując do omawiania projektu uchwały, radna Olga Oleksyn przypomniała, że rozpoczęły się konsultacje społeczne, więc albo należy poczekać z uchwałą na zakończenie choćby pierwszego etapu konsultacji, albo wyłączyć z planu ten obszar. Dodała, że takie jest właśnie stanowisko komisji gospodarczej. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Światowy Dzień bez Tytoniu

0

Co warto wiedzieć, jeśli trudno nam „rzucić”?

Światowy Dzień bez Tytoniu obchodzony 31 maja zwraca uwagę na powszechność nałogu palenia i związane z paleniem tytoniu negatywne skutki zdrowotne. Czy i jak palaczom może pomóc rozwój technologiczny?

Przyjrzyjmy się alternatywom dla palaczy. Niedawno prof. Frank Baeyens z Katolickiego Uniwersytetu w Leuven (Belgia) poinformował, że prowadzone na jego macierzystym uniwersytecie badania dowodzą, iż 40 proc. Belgów, którzy podjęli zakończoną sukcesem próbę rzucenia palenia, używało podczas tego procesu e-papierosów. Ponadto, określił je jako znacznie mniej szkodliwe od zwykłych papierosów. W swoich wypowiedziach posługiwał się zresztą doświadczeniami brytyjskimi. Do podobnych wniosków doszli bowiem autorzy najnowszego, siódmego już raportu Public Health England (PHE), brytyjskiej instytucji zdrowia publicznego. W raporcie jest mowa o tym, że e-papierosy są nawet bardziej skutecznym narzędziem wspomagającym porzucenie palenia, niż nikotynowa terapia zastępcza. Niedawno media brytyjskie donosiły też o eksperymencie, w ramach którego już tej jesieni palacze, którzy trafiają na szpitalne oddziały ratunkowe w Wielkiej Brytanii, otrzymają bezpłatnie e-papierosy. W ramach próby, palący pacjenci, bez względu na to z jakiego powodu trafili na SOR, dostaną urządzenie oraz odpowiednią ilość płynu do e-papierosów, która powinna im wystarczyć na tydzień. Udział w eksperymencie wezmą szpitale w Norfolk, Londynie, Leicester i Edynburgu.

Jakie alternatywy

Przez wiele lat palacze szukający alternatyw mieli do wyboru jedynie metody farmakologiczne, ale w ostatnich latach zyskiwali coraz więcej możliwości wyboru produktów, które potencjalnie mogą redukować szkodliwy wpływ nałogu na zdrowie. A tymczasem na rynku istnieje kilka kategorii, wśród nich wspomniane e-papierosy (tzw. vapour products), produkty do podgrzewania tytoniu, a także relatywnie nowy w Polsce tytoń do żucia w saszetkach. Zaskakuje mała wiedza na temat dostępnych możliwości i brak znajomości badań, które za nimi stoją, chociaż podgrzewacze tytoniu są dostępne na polskim rynku od ok. czterech lat, a papierosy elektroniczne od kilkunastu. Na co warto zwrócić uwagę? Rynek e-papierosów jest duży, są dostępne ich różne rodzaje. Ważne, by sięgać po te regularnie poddawane testom i badaniom. Użytkownik może używać systemu otwartego lub zamkniętego, jak np. Vuse ePen, gdzie tylko wymienia kartridż z liquidem. – Moim zdaniem powinniśmy doprowadzić do takiej sytuacji, by konsument nie mógł w produkcie nic zmieniać, by sięgał po ten finalny, którego recepturę i ostateczny skład wcześniej zbadano. Jeśli decydujemy się na systemy otwarte, to tylko przy użyciu gotowych liquidów w butelkach – zaleca dr Michał Kozłowski z eSmoking Institute.

Warto zapamiętać, że produkty tradycyjne, jak papierosy i tytoń, są najbardziej szkodliwe dla użytkowników nikotyny z uwagi na wydzielane podczas procesu spalania substancje smoliste. Każda alternatywa to potencjalne ograniczanie ryzyka zdrowotnego, o czym warto przypominać choćby właśnie w związku ze Światowym Dniem bez Tytoniu. Ale najlepiej jest, jak wiadomo – po prostu nie palić.

Witajcie! Tu ponownie my, uczniowie z koła naukowego Dzieciaki z energią

0

Witajcie! Tu ponownie my, uczniowie z koła naukowego Dzieciaki z energią ze Szkoły Podstawowej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Zagościńcu.

Uczestniczymy już w czwartym, ostatnim w tym roku szkolnym, etapie V edycji programu edukacyjnego Być jak Ignacy.
31 marca ukończyliśmy III etap konkursu, który dotyczył transportu i miast przyszłości. Opracowaliśmy wówczas projekt graficzny pojazdu przyszłości. Możecie go obejrzeć, klikając w link:

https://www.canva.com/design/DAEaLNvezKA/GMTBrLfkFZ9IONRAsfnOGw/view?utm_content=DAEaLNvezKA&utm_campaign=designshare&utm_medium=link&utm_source=sharebutton

IV etap dotyczy technologii cyfrowych, Internetu i programowania. Podczas spotkań online koła naukowego dyskutujemy na temat bezpieczeństwa w sieci, programowania, gier i filmów 3D oraz sztucznej inteligencji oraz konstruowania robotów. Organizator konkursu przygotował na ten temat wiele interesujących materiałów. Poszukujemy też wiedzy samodzielnie, staramy się rozmawiać z osobami, które mają doświadczenie w danej dziedzinie.

28 kwietnia uczestniczyliśmy w bardzo interesującym spotkaniu z Panem Januszem Stanisławem Wierzbickim, Specjalistą ds. merytorycznych w Ośrodku Edukacji Informatycznej i Zastosowań Komputerów w Warszawie (https://www.oeiizk.waw.pl/o nas/misja/).

Spotkaliśmy się również, by podyskutować o naszym nowym projekcie, z Uczniami Katolickiej Szkoły Podstawowej Księży Michalitów w Markach oraz ich nauczycielem informatyki, Panem Pawłem Mierzejewskim.

Przed nami jeszcze rozmowa z Panem Sebastianem Jakubiakiem reprezentującym Digital University (https://digitaluniversity.pl/about-us/).

Planujemy też spotkanie z Panem Hubertem Graczykiem z Koła Naukowego Robotyków KNR Politechniki Warszawskiej: https://www.ee.pw.edu.pl/blog/2021/04/29/student-wydzialu-elektrycznego-finalista-studenckiego-nobla-2021/.

Aktualnie realizowanym przez nas zadaniem jest przygotowanie projektu odpowiadającego na pytanie, jak nowa technologia i technologia przyszłości, może pomóc ludziom w codziennym życiu.

Trzymajcie za nas kciuki! Serdecznie pozdrawiamy! 😊

Koło naukowe Dzieciaki z energią

Uczniowie:

Aleksandra Bartkiewicz, Dominika Gierej, Katarzyna Kaczmarska, Magdalena Kanciała, Wiktoria Kanciała, Julia Matela, Nina Szymańska, Maryla Wąsowska, Emilia Wilczak, Miłosz Wnuk, Zuzanna Wyszomirska

Nauczyciele – opiekunowie koła:

Małgorzata Gawryś, Monika Lach, Paulina Mroczek, Bogumiła Jarosławska-Malinowska

Zabieg in vitro w Warszawie – gdzie można go przeprowadzić i jak skorzystać z dofinansowania?

0

Zabieg in vitro to szansa na potomstwo dla par, które borykają się z problemem niepłodności. Nie każdy wie, że w stolicy funkcjonuje program dofinansowania zapłodnienia pozaustrojowego finansowany ze środków publicznych. Kto może z niego skorzystać i do jakiej kliniki zgłosić się w Warszawie?

Co to jest in vitro i jakie są wskazania do tego zabiegu?

Metoda in vitro pozwala przeprowadzić połączenie męskiej i żeńskiej komórki rozrodczej w warunkach laboratoryjnych, a więc poza organizmem kobiety. Z tego powodu nazywana jest zapłodnieniem pozaustrojowym.

Zabieg in vitro przebiega w kilku etapach, oto najważniejsze z nich:

  • Stymulowanie owulacji, czyli uzyskanie odpowiedniej liczby dojrzałych komórek jajowych (większej niż byłoby to możliwe do osiągnięcia w cyklu naturalnym).
  • Punkcja, czyli pobranie dojrzałych komórek jajowych. Zabieg trwa około 15 minut i wykonuje się go w znieczuleniu ogólnym.
  • Oddanie nasienia przez mężczyznę, które zostanie wykorzystane do zapłodnienia pozaustrojowego.
  • Transfer zarodków – po wykonaniu zapłodnienia w warunkach laboratoryjnych (od 2 do 5 dni), lekarz przeprowadza transfer jednego lub dwóch rozwiniętych zarodków do jamy macicy drogą dopochwową.

Warto wiedzieć, że na powodzenie zabiegu in vitro ma wpływ odpowiednie przygotowanie fizyczne (dieta, nawodnienie organizmu, rezygnacja z używek), ale także psychiczne (w tym aspekcie najważniejsze będą ograniczenie stresu i wypoczynek).

Dofinansowanie in vitro dla mieszkańców Warszawy

W stolicy realizowany jest obecnie „Program polityki zdrowotnej w zakresie wspierania osób dotkniętych niepłodnością z wykorzystanie metod zapłodnienia pozaustrojowego 2019-2022”. Dofinansowanie in vitro w Warszawie możliwe jest między innymi w klinice leczenia niepłodności Gameta, zlokalizowanej przy ul. Cybernetyki 7. W klinice pracuje zespół doświadczonych specjalistów prowadzenia ciąży, ginekologów, położników, radiologów, embriologów, dermatologów, a także psychologów i psychoterapeutów.

Jakie najważniejsze warunki trzeba spełnić, by móc przystąpić do programu?

  • Oboje partnerów muszą potwierdzić, że mieszkają w Warszawie od co najmniej dwóch lat.
  • Przedział wiekowy dla kobiety: 25 – 40 lat.
  • Należy podpisać odpowiednie oświadczenia i zgody na udział w programie, pary nie mogą też brać udziału w innym przedsięwzięciu o podobnym charakterze.
  • Zarówno kobieta jak i mężczyzna muszą potwierdzić dokumentacją medyczną przyczynę niepłodności lub nieskuteczność dotychczasowego leczenia.

Kwalifikacja do programu odbywa się na podstawie Ustawy o leczeniu niepłodności oraz zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii.

Jak wygląda proces dofinansowania in vitro?

Aby skorzystać z dofinansowania, należy zgłosić się do wybranej kliniki przeprowadzającej in vitro w Warszawie, która uczestniczy w programie. Na wizytę trzeba zabrać ze sobą odpowiednią dokumentację medyczną. Lekarz, na podstawie aktualnej wiedzy i obowiązujących przepisów zdecyduje, czy przypadek danej pary kwalifikuje się do uczestnictwa w programie.

Warto skorzystać z dofinansowania, ponieważ zapłodnienie metodą in vitro może być szansą na poczęcie upragnionego potomstwa. Kwota dofinansowania zabiegu dla mieszkańców stolicy to nawet 6 000 zł. Więcej szczegółów można uzyskać bezpośrednio w klinice leczenia niepłodności Gameta w Warszawie (numer telefonu: 22 399 91 00).