PiS powraca do pomysłu podziału Mazowsza na dwa województwa. Samorządowcy związani z obecnymi strukturami województwa biją na alarm, prezentując także na łamach Wieści swoje racje, a my pytamy: czy na podziale nasz powiat straci czy może zyska?
Przypomnijmy, że po podziale jedno z województw obejmowałoby Warszawę i powiaty okalające (nowodworski, legionowski, wołomiński, miński, otwocki, piaseczyński, pruszkowski, grodziski, warszawski zachodni), a drugie całą pozostałą część regionu (z Ciechanowem, Ostrołęką, Płockiem, Radomiem i Siedlcami).
Pomysłodawcy podziału podkreślają, że taka zmiana administracyjna jest konieczna w kontekście dostępu do unijnych pieniędzy. Średnią dla Mazowsza zawyżają Warszawa i sąsiadujące z nią gminy. Tymczasem dochody pozostałej części województwa są porównywalne z regionami Polski wschodniej. Zamożność stolicy ma powodować, że do pozostałych miast i gmin województwa nie trafia tyle pieniędzy z programów pomocowych, ile faktycznie jest potrzebne. (…)
Ciekawy pogląd na podział Mazowsza ma Dominik Kozaczka, były wołomiński radny, społecznik.
(…) W mojej ocenie dla powiatu wołomińskiego taka zmiana może być bardzo korzystna, ponieważ Warszawa i sąsiadujące z nią powiaty generują obecnie aż 87 procent dochodu z podatku CIT, który jest podstawą finansowania województwa. Z tego powodu stanowi to bardzo dobry kierunek. Dlaczego? Bo staniemy się częścią zdecydowanie najbogatszego województwa w Polsce. Warszawa i zachodnie powiaty są bardzo bogate oraz mają infrastrukturę zarządzaną przez województwo na bardzo wysokim poziomie, np. drogi. W takiej sytuacji naturalnym jest, że w tych aspektach nasz powiat zostanie pociągnięty do góry.(…)
Więcej na łamach Wieści.
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html











