spot_img
Strona główna Blog Strona 202

Mieszkańcy proszą o pomoc

0

Mieszkańcy kamienicy przy ul. Warszawskiej 11 w Wołominie czekali wiele godzin na to, by zabrać głos na sesji rady miasta. Ostatecznie zostali dopuszczeni do mikrofonu tuż przed jej zamknięciem, a ci co wytrwali, apelowali do radnych i włodarzy gminy o wsparcie

w trudnej dla siebie sytuacji.

 

Chodzi oczywiście o głośną sprawę zakupienia kamienicy w centrum Wołomina przez osobę, która zdaniem mieszkańców – odcina im media i uprzykrza normalne funkcjonowanie. Do dziś kamienica  jest w rękach miasta. Administruje nią Przedsiębiorstwo Komunalne w Wołominie, a jej lokatorami są osoby najuboższe, które otrzymały w budynku mieszkania komunalne. – Składamy wniosek o nieprzekazywanie kamienicy tej osobie, ponieważ ta osoba działa na naszą szkodę – prosiła władze miasta jedna z mieszkanek, zaznaczając że sprawa jest w kilku kwestiach obiektem zainteresowania sądu. (…)

– Bardzo pani współczuję, tylko tyle mogę powiedzieć – odpowiedział wiceburmistrz Dariusz Szymanowski.

– Mamy przecież aktywne umowy z gminą, płacimy czynsz, opłaty za media, co z nami dalej? Przecież my dostaliśmy te lokale z przydziału gminy. Wiele osób czuje się teraz olanych przez gminę – poinformowała jedna z mieszkanek. – Jeśli sami czegoś nie zrobimy to wy nas przekażecie temu panu, a pan działa niezgodnie z prawem i działa ewidentnie żeby nas wyrzucić – mówiła dodając, że już od tygodni odcięte pozostaje oświetlenie na klatce i poprosiła by władze miasta sprawdziły, czy kupno kamienicy odbyło się zgodnie z prawem.

Odpowiadając wiceburmistrz powtórzył, że właściciel przejmie kamienicę. – Nie mam powodów żeby kwestionować umowy, która została spisana z notariuszem – orzekł. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Koniec marzeń o przejazdach?

7

Niestety nadal nie znamy konkretów odnośnie rozpoczęcia budowy przejazdów bezkolizyjnych w Kobyłce. Już jakiś czas temu informowaliśmy o tym, że wykonanie tunelu w Kobyłce oraz wiaduktu w Kobyłce Ossów znacznie przesunęło się w czasie.

Rok temu przedstawiciele PKP liczyli na to, że budowa tunelu drogowego w ul. Orszagha rozpocznie się na początku 2020 r., a złożenie wniosku o udzielenie pozwolenia na użytkowanie obu przejazdów bezkolizyjnych zaplanowano na II kwartał 2021 r. Mamy luty 2020 r. i nadal nie wiadomo kiedy dokładnie ruszą prace przy budowie tunelu w Kobyłce. Czy realizacja przejazdów bezkolizyjnych jest zagrożona?

– Jeśli chodzi o wiadukt drogowy Kobyłka Ossów, po tym jak inwestor uzyskał decyzje lokalizacji celu publicznego, uzgadniane są projekty branżowe. Z tego co wiem, to wszelkie kolizje są już po uzgodnieniach w Zakładzie Uzgodnień Dokumentacji Projektowej i szykuje do złożenia dokumentację o pozwolenie na budowę. W przypadku tunelu drogowego przy ul. Orszagha, to 29 listopada został złożony wniosek o dodatkową decyzję środowiskową, która dotyczy przejść drogowych nad tym tunelem, czyli ciąg drogowy ul. Granicznej i ul. Warszawskiej. One nie były uwzględnione w pierwotnej decyzji. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Nowe radio z naszego regionu

0

Rozmowa z Tomaszem Parolem, Prezesem Radia Bezpieczna Podróż, rozpoczynającym nadawanie w systemie DAB+ po otrzymaniu koncesji z KRRiTV

 

Jaka jest misja i cel powstania Radia Bezpieczna Podróż?

– Będziemy działać na rzecz bezpieczeństwa drogowego, gdyż wypadki są główną przyczyną niepełnosprawności nabytej w Polsce oraz na rzecz integracji środowiska osób niepełnosprawnych i wykluczonych społecznie dla łatwiejszego niesienia pomocy im pomocy.

Nasze Radio Kierowców jest więc wyjątkową misją wiążącą prewencję z edukacją, a także konsolidacją środowiskową i  Kulturą w tym zakresie, w którym trudno ją jest spotkać w radiach komercyjnych.

Chcę dodać, że mając w swoim gronie zarówno ekspertów od prawa ruchu drogowego, prawników -praktyków, badaczy tematu jak i ofiary wypadków, będziemy walczyć z funkcjonującymi stereotypami, które czynią więcej złego niż dobrego i prezentować wypracowane autorskie poglądy naszych spikerów na poruszane tematy.

Jedno możemy powiedzieć już teraz: edukacja i profilaktyka już od najmłodszych lat. Kierowcy nie stosują się do przepisów bo ich nie znają lub nikt tego nie egzekwuje poza prędkością.  która wbrew obiegowej opinii w obecnym świecie autostrad i bezpieczeństwa biernego wcale nie jest główną przyczyną wypadków i kolizji.

 

Od kiedy uruchamiacie swoje audycje i o jakim zasięgu będzie radio?

– Dostaliśmy koncesję na radio cyfrowe, w systemie DAB+ czyli na multipleks, jest to ta sama tendencja wyskoczenia z blokad wielu częstotliwości i przejścia na emisję zero -jedynkową jaka zaistniała kilka lat temu w telewizji. Podobnie jak obecnie nie ma już innych telewizorów niż cyfrowe lub posiadające dekodery cyfrowe tak zgodnie z dyrektywą UE od 2025 r. będą już tylko radia cyfrowe. Teraz jest zresztą dobry moment żeby zacząć od radia kierowców, bo od tego roku każdy nowy samochód obligatoryjnie musi posiadać radio odbierające cyfrę.

Już za tydzień zaczynamy emisję na terenie Warszawy, testując technologię i sprawdzając zasięg – naszym zdaniem powinniśmy być słyszalni od Mińska Mazowieckiego na wschodzie do Żyrardowa na zachodzie, no w tym okręgu ale tak naprawdę dopiero to sprawdzimy bo nadajniki są nowe i nikt tego wcześniej przez nie robił. Ruszymy też niebawem w innych miastach poza Warszawą na które uzyskaliśmy koncesję czyli w Rzeszowie, Tarnowie, Częstochowie, Katowicach, Poznaniu i Toruniu, ale też uzyskaliśmy możliwość od Krajowej rady testowania sygnału w miejscach, gdzie koncesji nie posiadamy – bo ktoś te urządzenia testować musi. Słuchacze znajdą więc audycje Radia Bezpieczna Podróż na cyfrowych odbiornikach w Trójmieście i we Wrocławiu.

 

Kto będzie kierował redakcją radiową jako Redaktor Naczelny? Jak duży macie zespół?

– Udało nam się pozyskać jako szefa redakcji postać nietuzinkową, radiowca z kilkudziesięcioletnim stażem, dziennikarza, reżysera w jednym czyli Pawła Siegera. To człowiek z wielką charyzmą, konkretny, wie czego chce i ma wszystko poukładane – co mi daje wielki komfort, gdyż wlewa w serce nadzieję, że zaliczymy najmniejszą ilość potknięć jaka będzie możliwa. Bo to, że nie wszystko się uda jest pewne – jesteśmy bowiem pionierami, a Ci muszą dostać swoje po grzbiecie, by inni mieli łatwiej. Na szczęście dogadujemy się też między sobą, a przy tym Paweł mimo pozornie surowej natury jest bardzo empatyczny – co konieczne w radiu poświęconym osobom niepełnosprawnym i ma serce na dłoni – co potwierdzi każdy, kto wie ile biednych psiaków przygarnął ze schroniska i wyleczył.

Zresztą muszę się pochwalić, że każdy nasz blok programowy będą prowadzić osoby wybitne i kompetentne, przykładowo: najsłynniejszy negocjator policyjny będzie rozmawiał z policjantami, adwokaci o bardzo rozpoznawalnych nazwiskach poprowadzą nasz dział prawny, a współautor jednego z najsłynniejszych telewizyjnych programów kulinarnych będzie rozwijał kulinaria w Radiu Bezpieczna Podróż.

Natomiast słuchacze programów lokalnych spotkają na naszej antenie swoich wójtów, burmistrzów, starostów, prezydentów miast i marszałków województw – stawiamy bowiem na współpracę z samorządami i organizacjami pozarządowymi aktywnymi lokalnie lub w swojej dziedzinie. Ja sam z moją Fundacją Anioły sprawiedliwości i rozpoznawalnymi brandami jak Anuluj – Dlug.pl czy Anuluj – Mandat.pl zamierzamy prowadzić audycje edukacyjne dla osób starszych, bezradnych, wykluczonych finansowo przez spirale zadłużenia, wyjaśniać im, że wcale nie są w beznadziejnej sytuacji, że mogą sobie pomóc, natomiast wespół z kierowcami chcielibyśmy uruchomić dyskusję na temat potrzeby wprowadzenia rewolucyjnych zmian w prawie o ruchu drogowym i podejścia do bezpieczeństwa drogowego, tak, żeby nasze przemieszczanie, nasza podróż coraz lepszymi pojazdami i coraz częściej elektrycznymi była bezpieczna, szybka i przyjemna, bez narażania się na ciągły stres, mandaty i nie „produkowała” osób kalekich.

 

Czy radio będzie miało tylko zacięcie społeczne, a aspekt komercyjny. Koncesja wasza wszak przewiduje publikowanie reklam?

– Oczywiście, i nie zamierzamy rezygnować z tego źródła dochodu, bo radio musi móc się utrzymać. Może nie jest to przede wszystkim biznes ale musi się spinać finansowo. Rzecz jasna zamierzamy czerpać z dotacji programy o celach prospołecznych które wdrożymy, włączając w to inne aktywne organizacje, ludzi z pasją i wspomniane samorządy, które często zarządzane przez mądrych włodarzy z pewnością wykorzystają istnienie naszego radia na ich terenie, fizycznie czy poprzez naszych wolontariuszy czy redaktorów, do poprawiania życia swojej społeczności, swoim wyborcom – którzy dali im mandat właśnie po to, by było lepiej. I my mamy dla nich ofertę – to ZAZ-y czyli zakłady aktywności zawodowej, w których tworzeniu specjalizuje się Fundacja Emanio Arcus, będąca właścicielem naszych koncesji radiowych. Wystarczy zajrzeć do baru Zdrówko w Legionowie, będącego wzorcowym ZAZem prowadzonym przez tę naszą organizację w którym pracę znalazło aż 18 osób niepełnosprawnych a przy tym to jest też biznes, społeczny ale biznes. Podobny, w każdej dziedzinie mogą mieć samorządy u siebie dzięki naszemu radiu. Ale o tym na pewno o wiele więcej mogłaby opowiedzieć Małgosia Trzcińska, Prezes Fundacji.

Można także zapytać jej syna Dominika, który mimo porażenia umysłowego jest pełnomocnikiem Urzędu Miasta Legionowo do spraw niepełnosprawnych i świetnie daje sobie radę na styku samorząd – ZAZ. Obecnie organizuje na przykład przy Barze Zdrówko mini ZOO ze zwierzętami egzotycznymi aby uatrakcyjnić to miejsce, by się rozwijało i mogli zatrudniać jeszcze więcej pracowników.

 

A wracając do biznesu, tego komercyjnego?

– Wciąż rozmawiamy o biznesie, bo wiele biznesów funkcjonuje wokół ludzi niepełnosprawnych, od farmaceutyków, po rehabilitację, placówki zdrowotne czy żywność, osoby starsze – dla których będziemy mieć całe bloki programowe także w materiałach i podcastach na naszych stronach www, które się tworzą – to dziś nie tylko moherowe nakrycia głowy, to stereotyp, krzywdzący zresztą, ale cała turystyka, rekreacja, sanatoria, czy gastronomia lub motoryzacja. Wspomniane zwierzaki, egzotyczne czy domowe to obecnie cały dział gospodarki. To są biznesy, które mam nadzieję zobaczą naszą rozgłośnie jako skuteczne miejsce dotarcia do swoich klientów. Natomiast moim osobistym oczkiem w głowie jest aby zaistniał u nas na antenie, ten najlepszy, innowacyjny, którym warto się chwalić i który powinniśmy wspierać dla dobra Rzeczpospolitej. Zabiegam oto aby stworzyć przedpołudniową audycję o pieniądzach i startupach, do których będziemy zapraszać młodych polskich biznesmenów, którzy mają marzenie zostać kiedyś takim jednorożcem jak chociażby CD Projekt, którego Wiedźmina dziś kupują gracze na całym świecie. Jest obecnie w Polsce ponad 3 tys. startupów prowadzących orkę na ugorze, rozwija się crowdfunding udziałowy, wprowadza się w polski system prawny nową spółkę, tak zwaną Prostą Spółkę Akcyjną, którą założymy za rok przez Internet, dedykowaną startupom właśnie. Chcę wpisać nasze radio w te nowoczesne trendy. Chcę byśmy byli przestrzenią do prezentacji polskiej nowoczesnej myśli biznesowej, zarówno w formie reklamy – bo jeśli przedsiębiorcy zechcą pozyskać kapitał z rynku muszą się zaprezentować, albo podczas rozmów o sukcesach polskiego biznesu, przeszkodach w jego rozwoju, otoczeniu prawnym, podatkach ale widząc człowieka przede wszystkim.

Zwłaszcza, że działając w obszarze niepełnosprawności zdajemy sobie sprawę, że niepełnosprawny ruchowo może być mistrzem programowania, podobnie jak niewidomy od dziecka Roman Roczeń jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich szanciaży – zresztą dysponując bardzo radiowym głosem. I tak właśnie – jak podczas niniejszej rozmowy – spontanicznie tworzą się pomysły na być może kolejne osoby i nieplanowane wcześniej kierunki rozwoju naszej anteny.

 

Czyli Kultura też będzie?

–  Chciałbym, jeśli będzie na nią słuchacz. Nie jestem jednak megalomanem a moja omnipotencja ma poważne ograniczenia, dlatego ostateczne zdanie na temat ramówki będzie miał nasz Redaktor Naczelny. Niemniej organizując radio mam swoje marzenia i sugestie, np. dotyczące wejście w kulturę wysoką, wiązaną z Filharmonią, Operą Narodową, Moniuszką, Konkursem Chopinowskim, fortepianem, smyczkami, harfą – tu niestety biznesu nie ma, ale z drugiej strony PR 2 Polskiego Radia i RMF Classic mają swoich słuchaczy. Może zrobimy bloki programów nocnych? No zobaczymy. Pewnie za te wyjście przez orkiestrę Paweł Sieger urwie mi głowę, ale ja wiem dlaczego jestem w tym miejscu i podjąłem się tego zadania, mam bowiem też swoje osobiste marzenia pewnego chodzenia pod prąd, z treściami, z przekazem, którego nie ma lub jest w obecnej fonografii tyle co kot napłakał. To samo zresztą dotyczy bloków historycznych czy dyskusji na tematy kontrowersyjne, hipotezy niesprawdzone, które jednak trzeba stawiać, są już całe środowiska poświęcone badaniom etymologii polskiego języka, Lechii, która być może już istniała na 3 tysiące lat przed Mieszkiem I, Wandalom – którymi wszak jesteśmy, Sarmacji, Wieletom, Scytom, jeśli popularnością na telewizyjnych kanałach Discavery cieszą się serie poświęcone zakazanej archeologii czy starożytnym kosmitom, to czemu mielibyśmy nie docierać do tych słuchaczy ze swoim przekazem? U nas nie będzie tematów tabu, a innowacja i nowoczesny biznes rodzi się z myślenia lateralnego nie szablonowego. Będą u nas popularne treści i programy, bo chcemy być popularnym radiem, ale też powinny zaistnieć tematy gdzie indziej pomijane, wyśmiewane lub marginalizowane.

 

A jakie plany na przyszłość, jakie są te planowane kierunki rozwoju? Chyba nie zostaniecie przy tych 7 koncesjach?

– Zobaczymy jak to będzie, bo koncesje przyznaje Krajowa Rada radiofonii i Telewizji, więc to ich musimy przekonać, ale nie ukrywamy, że zamierzamy wziąć udział w konkursach o wszystkie 32 koncesje, a kto wie może nawet z czasem wystąpimy o koncesję ogólnokrajową. Już dzisiaj bowiem jesteśmy pierwszym w Europie ponadregionalnym radiem dla niepełnosprawnych, a przy tym radiem dla kierowców.

To ważne, albowiem pierwsze cyfrowe odbiorniki pojawiły się w samochodach. Zresztą jestem pewny, że niedługo będzie ich na rynku zatrzęsienie – tak się stanie, gdy koncesję na DAB+ uzyskają duzi gracze, czyli największe polskie rozgłośnie.

Cieszymy się, że mościmy się w nurcie, który z pewnością, z powodów czysto technicznych oraz wymogów unijnych za chwile będzie nurtem głównym. Wdrapujemy się teraz na wierzch fali, ale jak już tam będziemy, to nie zamierzamy z niej zejść. Kto się do nas przyłączy wcześniej zyska, kto będzie miał muchy w nosi straci. Wspomniane RMF, Radio ZET czy TOK FM też kiedyś zaczynały jak my, od jednego studia i małej zgranej ekipy.

Ten zespół co mamy to podstawa i nadzieja przyszłego sukcesu. Jest to tylko kilka, no może kilkanaście osób, ale ludzie wyjątkowi i przyjdą do nas kolejni. Ci z wyobraźnią i pomysłami na początek, którym się chce ciężko pracować by te swoje pomysły zrealizować. No właśnie, w rozwoju stawiamy przede wszystkim na ludzi, ich mocne charaktery, możliwości, pasje, wiedzę oraz ich kontakty. Myślę, że to ludzie zawsze są ważniejsi niż instytucje. One rzecz jasna też, ale nimi też kierują ludzie. Mam nadzieję, że wielu z nich, tych najwartościowszych, na stanowiskach lub działających jako wolne elektrony, tych też co dopiero odnajdą w projekcie Radio Bezpieczna Podróż zostanie naszymi współpracownikami, redaktorami, reporterami, wolontariuszami, partnerami biznesowymi, reklamodawcami czy też sympatykami – ze względu chociażby na trudną tematykę niepełnosprawności, którą chcemy się zaopiekować, pokazać – chociażby na przykładzie Szwecji, gdzie byliśmy na rozmowach – że los ludzi, których zdrowotnie los do tej pory nie oszczędzał, może być w Polsce znacznie lepszy, jak świetnie i z korzyścią dla Państwa Polskiego, dla Najjaśniejszej Rzeczpospolitej można im zorganizować opiekę.

Czyli Radio z misją jednak? I to szeroką jak widać.

–  Zdecydowanie tak.

Tomasz Parol, prawnik z 25 letnim stażem, trener i inwestor biznesowy, twórca popularnych Anuluj-Mandat.pl, Anuluj-Dlug.pl o sieci darmowej opieki prawnej poprzez Fundację Anioły Sprawiedliwości dla dedykowanej dłużnikom i osobom wykluczonym finansowo, działającej przy samorządach, współpracownik Law2App Consulting – zajmującego się ochroną prawną startupów i wsparciem dla ich kadry managerskiej. Z mediami związany od 10 lat. Niegdyś znany bloger, redaktor naczelny dużego portalu informacyjnego, spiker i gość wielu audycji telewizyjnych i radiowych poświęconych edukacji prawnej. Od 1 grudnia 2019 Prezes Radia Bezpieczna Podróż, odpowiedzialny za jego organizację i rozwój.

 

Poczekamy na drugi pas

0

Także i w tym wypadku urzędnicy okazali się nierychliwi, pomimo że na ich decyzje oczekują tysiące kierowców. Chodzi o drugi pas do skrętu w prawo, który usprawniłby ruch na skrzyżowaniu ulic Żołnierska z Marsa w Warszawie.

O tym, że Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych obiecał uruchomić drugi pas już w ubiegłym roku, pisaliśmy niejednokrotnie. Jest koniec stycznia i efektów obietnic brak. (…)

Więcej załamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Żyją w baraku, pośród pleśni i grzyba

4

O niezwykle trudnej sytuacji pani Eli z Wołomina – starszej kobiety, opiekującej się niepełnosprawnym synem – dowiedzieliśmy się od jej przyjaciółki. Ponieważ w opis naszej Czytelniczki trudno było nam uwierzyć, sami wybraliśmy się pod wskazany adres, by obejrzeć na własne oczy gminny lokal socjalny, który może stanowić dla niepełnosprawnej starszej pani i jej nieuleczalnie chorego syna zagrożenie dla zdrowia, a nawet i życia.

Na kilkunastu metrach kwadratowych w lokalu socjalnym przy ul. Polskiej 13, przydzielonym pani Eli i jej dorosłemu synowi, cierpiącemu na głębokie upośledzenie psychiczne, zmieściły się dwa łóżka, niewielki regał, dwa fotele i prowizoryczna kuchnia. Od niedawna jest tu też niewielka łazienka z ubikacją i prysznicem. Ponieważ w baraku socjalnym z 5 lokalami i wspólną łazienką, mieszkanie starszej pani z dorosłym synem bez wody i wc na miejscu było niemożliwe, w pomoc  zaangażowało się więc Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Wołominie. Opłaciło ono 90 proc. prac związanych z zaadoptowaniem w pomieszczeniu pani Eli mikro-łazienki. Niestety, jak się okazało, dziś skutki tej pomocy starsza pani odczuwa bardzo boleśnie.

Jesienią, kiedy na dworze zrobiło się szaro i mokro, na ścianach szczytowych lokalu starszej pani (które nie przylegają do żadnych pomieszczeń) zaczęły pojawiać się czarne wykwity. Wkrótce potężna pleśń i grzyb zajął już większość ścian, zwłaszcza tych z oknami. Z nieocieplonych ścian spływa woda, która pomimo otwierania okien i wietrzenia, powoduje coraz większe zawilgocenie.

Pani Elżbieta niejednokrotnie próbowała radzić sobie z tą sytuacją sama. Wycierała ściany, ustawiła pochłaniacze wilgoci, pisała pisma do urzędu gminy i gminnej spółki administrującej budynkiem przy ul. Polskiej 13. W odpowiedzi otrzymywała wyjaśnienia, zrzucające winę za stan rzeczy… właśnie na nią. Jak piszą urzędnicy, starsza pani suszy rzeczy na kaloryferze, nie pozostawia otwartych okien i korzysta ze źle wentylowanej łazienki. Ani słowa nie wspomniano o skarpie, przylegającej do jej lokalu, która doprowadza wody opadowe właśnie na zapleśniałą ścianę jej pokoju, ani o gęsto porośniętych zaroślach za oknem, które nie doprowadzają do pokoju światła dziennego.

Sprawą zainteresowała się wołomińska Fundacja Daj Mi Skrzydła, która bardzo aktywnie włącza się w pomoc pokrzywdzonym przez los mieszkańcom gminy. To ona zleciła opinię techniczną stanu technicznego lokalu pani Elżbiety.

Sporządzona w styczniu opinia nie pozostawia wątpliwości. Lokale, w których mieszkają najubożsi mieszkańcy Wołomina znajdują się w budynku, który powstał na potrzeby przemysłowe, a następnie adaptowano go na mieszkania lokatorskie, na cele socjalne. „Wydzielono poszczególne pomieszczenia stawiając ściany z płyt G/K. Wysoka skarpa znajdująca się po drugiej stronie budynku stanowi zagrożenie, ponieważ opady deszczu skierowane są w stronę niezabezpieczonych ścian budynku. Ze względu na stosunkowo małą grubość ścian zewnętrznych /25cm/, bez ocieplenia oraz braku należytej wentylacji pomieszczeń, w tym lokalu dochodzi do przemarzania ścian zewnętrznych oraz widoczna jest  pleśń i grzyb. Wydzielony aneks kuchenny nie posiada wentylacji. Lokal znajduje się w bardzo złym stanie technicznym” – czytamy w sporządzonej dokumentacji. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Nadzór nad Nadzorem

3
Female and male building engineers wearing helmets discussing building plans over unfinished brick house, man pointing at the building

O tym, że nie najlepiej dzieje się w jednym z powiatowych Inspektoratów, słychać było od dawna. Pod koniec ubiegłego roku na ręce starosty wpłynęły dwa pisma wskazujące na nepotyzm jego kierownictwa, „uprawianie dziwnej polityki” czy brak umiejętności by nim kierować. W drugim wręcz wychwalano dokonane przez starostę pół roku wcześniej zmiany stwierdzając, że od dawna na nie czekano. Pod koniec stycznia br. na biurko tego samego starosty, wpłynęło inne pismo (sprawozdanie z ubiegłorocznej działalności), ale i tym razem większych sukcesów Inspektoratu nie było. Po jego analizie można dojść do przekonania, że jedynym, co się udało, to skłócenie ludzi i pracowników. A miało być tak dobrze.

By nie być gołosłownym, choć na chwilę należy wrócić do wspomnianych ubiegłorocznych listów. Pod każdym z nich widnieją podpisy kilku lub kilkunastu pracowników, a zatem żadne z pism anonimowe nie jest. W jednym z nich przedstawiciele wszystkich uczestników procesu budowlanego: inwestorów, inspektorów nadzoru inwestorskiego, projektanci oraz kierownicy budów i robót, w ostrych słowach opisali to, co od lat działo się w instytucji Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Wołominie.

Pisali o konieczności dokonania zmian. – Z pełną odpowiedzialnością stwierdzamy, iż praktyki stosowane pod rządami poprzedniego kierownictwa Powiatowego Nadzoru Budowlanego w Wołominie zasługują na określenie „skandaliczne i niezgodne z interesem społecznym”. U osób odpowiedzialnych za zarządzanie i kierowanie PiNB, widoczne były braki w wiedzy o budownictwie i przepisach prawa związane z brakiem odpowiedniego wykształcenia w dziedzinie budownictwa, brakowało doświadczenia zawodowego i praktyki. Fakt opóźniania wydawania decyzji, przeciągania spraw i nierzetelne informowanie Inwestorów, stało się niemal praktyką. Wszystko to skutkowało spadkiem zaufania społecznego do PINB w Wołominie oraz ograniczeniem inwestycji w naszym powiecie. Nagminne były żądania wykonywania dodatkowych ekspertyz, opinii, opracowań. Uczestnicy procesu budowlanego byli narażeni na nieuzasadnione szykany i poniżanie, ponosili nieuzasadnione koszty na przewlekłość prowadzonych postępowań – relacjonują skarżący się inspektorzy. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Nałożą na nas ogromne kary!

1

Już w 2020 roku gminy muszą osiągnąć 50-procentowy poziom recyklingu odpadów. Tymczasem w 2018 r. w Polsce zebrano selektywnie jedynie 29 proc. ogółu wytworzonych odpadów komunalnych. Co gorsza, wedle danych opublikowanych przez GUS, część gmin powiatu wołomińskiego nawet nie dosięga średniej krajowej. To oznacza gigantyczne kary dla samorządów, które oczywiście zostaną pewnie przerzucone na mieszkańców. (…)

Według raportu największy i najmniejszy udział odpadów komunalnych zebranych selektywnie w 2018 r. miały:

Sosnowiec (śląskie) – 94,3 proc.

  1. Konstantynów (lubelskie) – 93,8 proc.

Wałbrzych (dolnośląskie) – 2,1 proc.

  1. Kowale Oleckie (warmińsko-mazurskie) – 1,7 proc.
  2. Prostki (warmińsko-mazurskie) – 0,3 proc.

W naszym powiecie wskaźnik według uzyskanych poziomów selektywnej zbiórki odpadów w relacji do ogółu odpadów komunalnych zebranych w ciągu roku wygląda następująco: (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Wołomin: Zapłacisz ponad dwa razy więcej!

15

Od kwietnia wszyscy mieszkańcy Wołomina będą musieli segregować odpady i zapłacą za nie stawkę ponad dwa razy większą niż w roku ubiegłym. W trakcie przyjmowania nowej podwyżki na sesji, radni Wołomina zapowiedzieli prace nad zmianą sposobu naliczania opłat. Najprawdopodobniej stawka będzie uzależniona od poziomu zużycia wody.

Do tej pory jednak nowa kwota opłat za śmieci wyniesie 26,5 zł za osobę/mc. Pięćdziesiąt groszy taniej zapłacą ci, którzy posiadają kompostowniki. Czy „bonus” zachęci do zakupu takiego urządzenia tych, którzy jeszcze nie kompostują? Radni opozycji powątpiewali w skuteczność tego pomysłu.

W czasie ponad godzinnej dyskusji komitet obecnej burmistrz stał murem za propozycją podwyżki, a władze miasta wyliczali niezliczoną liczbę przyczyn takiej decyzji: wzrost kosztów zagospodarowania odpadów na instalacjach komunalnych, trudności ze zbyciem surowców wtórnych przeznaczonych do recyclingu i spadek cen ich sprzedaży, brak konkurencyjności wśród firm zajmujących się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów czy wzrost opłaty marszałkowskiej za składowanie odpadów (ze 170 zł do 270 zł za tonę w stosunku do 2019 r.)

Opozycja pytała natomiast, dlaczego ceny wzrosły ponad dwukrotnie, skoro tegoroczny koszt funkcjonowania systemu odbioru odpadów będzie wynosił 14,5 mln zł, a ubiegłoroczny to ponad 11,9 mln zł (czyli koszt wzrósł jedynie o 22 proc.). (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Ratujmy dręczonych mieszkańców!

0

– Oddajecie kamienicę w (…) jego ręce przy takim naruszaniu prawa i przepisów, gdy on straszy mieszkańców bronią, jest polubownym i dobrym sposobem na załatwienie sprawy? Jeszcze pan nie odzyskał tych pieniędzy, które pan włożył w ten budynek jako samorząd, a mówimy o setkach tysięcy złotych! Co to jest?! Jakieś Boże Narodzenie? – dopytywał burmistrza Wołomina Jan Śpiewak, prezes stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa, który na zaproszenie lokatorów kamienicy przy ul. Warszawskiej przyjechał w poniedziałek do Wołomina, by razem z Piotrem Ikonowiczem bronić praw mieszkańców miasta. W rozmowie z władzami miasta pojawiło się wiele ciekawych wątków i argumentów przemawiających za tym, dlaczego włodarze w 3 tygodnie od złożenia wniosku chcą oddać zarządzaną przez siebie kamienicę wraz z przerażonymi lokatorami.(…)

– Pan mówi, że spotkanie było spokojne, ale wtedy gdy pan był, bo jak pan wyszedł, to już różnie się działo – zrelacjonowała zgromadzonym mieszkanka obecna na spotkaniu z właścicielem dodając, że mieszkańcy otrzymali już pismo od pana R. z informacją, że jednak będą z nimi podpisywane nowe umowy o wynajem mieszkania.

– To pismo wskazuje że pan R. nie zamierza przestrzegać prawa – uświadomili włodarzom goście. – To co ustaliliśmy więc nijak się ma do tego co teraz jest – dopowiedzieli mieszkańcy.

– Na początku grudnia wpłynął formalny wniosek o wydanie nieruchomości pana R. więc to jest normalny tryb… – próbowała się bronić burmistrz E. Radwan.

– To działacie błyskawicznie, brawo – skomentował ironicznie Śpiewak. – Przez miesiąc nie mogliście przywrócić mieszkańcom ciepłej wody, a w 3 tygodnie chcecie oddać komuś nieruchomość, w którą włożyliście setki tysięcy złotych!

– Żeby zdążyć zanim go aresztują! – dopowiedział z przekąsem Ikonowicz.(…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Pierwsze przyjaźnie zawiązane!

0

Od początku z uwagą śledzimy losy Środowiskowego Domu Samopomocy w Wołominie. Informowaliśmy najpierw o samym pomyśle, potem o wyborze lokalizacji, remoncie i wreszcie trudnych początkach placówki, która od października, pod kierownictwem nowego zespołu, pełni rolę ostoi oraz miejsca edukacji i zabaw dla dorosłych osób niepełnosprawnych z terenu gminy Wołomin. Odwiedziliśmy Ośrodek jeszcze przed jego oficjalnym otwarciem, aby przyjrzeć się, jak wygląda zwykły dzień w tym niezwykłym miejscu.

W tej chwili w Środowiskowym Domu Samopomocy przy ul. Mieszka I 1 przebywa 19 osób. Uczestnicy to osoby z zaburzeniami psychicznymi oraz niepełnosprawnością intelektualną. Do Środowiskowego Domu przyjmowani są wszyscy którzy spełniają wymienione kryteria – wózek i pampers nie stanowią przeszkody. To niezwykle ważne, ponieważ jak mówią rodzice, do tej pory ich dorosłe dzieci z tak dużymi dysfunkcjami, niestety nie były chętnie przyjmowane do innych ośrodków. Skazane na pobyt w domu tylko dlatego, że opieka nad nimi zajmuje zbyt wiele wysiłku, często pozbawione były kontaktu z otoczeniem i możliwości rozwijania umiejętności, których są w stanie się nauczyć. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html