spot_img
Strona główna Blog Strona 231

Znów te windy!

6

To już wołomińska codzienność, ale ponieważ dotyczy dużej części mieszkańców, którzy chcą się przedostać przejściem podziemnym na peron lub drugą stronę miasta, spotyka się zawsze ze sporym oburzeniem. Chodzi oczywiście o zepsute windy, które przeważnie czekają na naprawę, niezdatne do użytkowania.

Efektem są obrazki takie jak w minionym tygodniu – matki w upale dźwigające wózki i rowerzyści najczęściej z siatkami pełnymi zakupów, którzy próbują przenieść to wszystko w taki sposób, by nie upaść na stromych schodach. Mowa tu o przejściu wzdłuż ul. Legionów – Laskowa, bo windy w przejściu w ul. Sikorskiego – jak sygnalizują radni – nieczynne są praktycznie zawsze.

Temat zepsutych wind znów rozgrzał atmosferę czerwcowej sesji w Wołominie, a to za sprawą oburzenia mieszkańców, które wyrażali we wpisach na portalach społecznościowych. – We wrześniu lub październiku ubiegłego roku była podobna sytuacja i ja wówczas kilkakrotnie kontaktowałem się z OTIS (firmą naprawiającą windy – przyp. red.) i dowiedziałem się, że rzeczywiście był tam problem, bo trzeba było czekać by PKP zatwierdziło pieniądze na naprawę. Dopiero potem PKP przejęło na własność zarządzanie i miało być lepiej. Na miłość boską, jeśli mamy taką sytuację, że tak naprawdę by wjechać na górę jest tylko winda i do tego trzeba czekać tydzień aż ktoś łaskawie podejmie decyzję o wydaniu pieniędzy i ludzie przez tydzień wnoszą i znoszą te wózki, to jest brak cywilizacji mimo XXI wieku!- oburzył się radny Maciej Łoś.(…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Ciemna strona Wołomina

7

Minął rok, od czasu gdy mieszkańcy zwrócili się do władz miasta o oświetlenie niebezpiecznego przejścia przy torach w Wołominie. Lampy dowieszono w dwóch miejscach, ale problemu nie zlikwidowano. Burmistrz tłumaczy się brakiem współpracy z PGE i PKP, a radni apelują o wzmożone działania przed kolejną jesienią. (…)

(…) Miasto wykonało już co prawda projekt budowy tego odcinka (przewiduje się wybudować tam trakt pieszo-rowerowy), ale negocjacje z PKP nie popychają sprawy do przodu. Jak zauważył na sesji radny Piotr Sikorski, pojedynce lampy zawieszono na słupie na wysokości ul. Piłsudskiego i przy ul. Sławkowskiej, ale problem braku światła na porośniętym krzakami odcinku, prowadzącym do stacji pozostaje nierozwiązany. – Niestety, cały czas te negocjacje się przedłużają. Jeśli w tym roku mamy nie wybudować tego ciągu, a wszystko na to wskazuje że tak może się zdarzyć, to mam prośbę, żebyśmy mimo wszystko postawili tam lampy, by przed kolejną jesienią i zimą nie przychodzili mieszkańcy pytając o to czy mają chodzić tamtędy z latarkami. Pani burmistrz odpowiadała mi nie raz, bo ja pytam o to praktycznie co sesję, że PKP nie wyraziło zgody na dowieszenie lamp na wysięgnikach, ale chodzi mi o Piłsudskiego w kierunku Sasina, w okolicach przepompowni PWiK. Pomiędzy przepompownią a Piłsudskiego stoją dwie lampy i prosiłbym, by postawić kolejne z dwie-trzy, bo tam jest ciemno. Na jesieni znów problem powróci -ostrzegał radny.

Odpowiedziała mu wiceburmistrz Edyta Zbieć: – Zarówno z PKP jak i PGE mieliśmy problem by dowiesić tam oświetlenie. Tam chyba jakieś moce wchodziły w grę… i dowiesiliśmy raptem jedną lampę na wysokości Piłsudskiego i to wszystko co mogliśmy zrobić. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Energetycy tłumaczą: Nie było opóźnienia!

6

Zdaniem PGE Dystrybucja S.A. w Warszawie, ponad godzinne oczekiwanie na przyjazd energetyków by wyłączyć prąd w płonącej kamienicy jest działaniem mieszczącym się w normach. Jak tłumaczy spółka, w swoich działaniach, w czasie niedawnego pożaru Willi Danuta w Wołominie, nie dopatrzyła się żadnych uchybień.

PGE tłumaczy, że dyżuruje codziennie, przez całą dobę. Tej nocy, czyli 4 maja zgłoszenie o konieczności odłączenia prądu z palącego się budynku wpłynęło do zakładu 12 minut po północy i 4 minuty później została o tym powiadomiona brygada, która w tym czasie przeprowadzała prace energetyczne na innym terenie. Zgłoszenie o wyłączeniu obwodu niskiego napięcia w palącej się kamienicy dotarło do bazy PGE o godzinie 1.25. „Od momentu przyjęcia zgłoszenia do skutecznego wstrzymania dostawy energii elektrycznej upłynęła 1 godzina i 13 minut. W naszej ocenie nie doszło do uchybień zarówno w sposobie reakcji na zgłoszenia, jak i również w czasie reakcji pogotowia ratunkowego.” – pisze w liście skierowanym do władz Wołomina PGE Dystrybucja S.A w Warszawie.

Kończąc PGE zauważa, że chciałaby współpracować ze strażą pożarną, a nawet zaprosiła komendy na prezentacje sprzętu do bezpiecznego odłączania energii elektrycznej. Scedowanie na strażaków obowiązków należących do energetyków nie spodobało się jednak radnym miejskim. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Segregownia zniknie spod centrum handlowego?

116

W minioną środę wołomińscy radni zaapelowali do burmistrz o zmniejszenie lub wygaszenie składowania odpadów przy centrum handlowym, na terenie Miejskiego Zakładu Oczyszczania, by nie zalegały w tak dużych ilościach na placu. Swoją prośbę radni argumentowali kwestią bezpieczeństwa, mając na względzie ostatnie pożary składowisk odpadów. (…)

Przy okazji tego tematu radny Marek Górski posunął się dalej, apelując do kolegów z Rady: – Czy nie przyszło wam do głowy zaproponować, byśmy wreszcie podjęli decyzję o przeniesieniu całego obiektu na Lipiny? Bo jak byśmy chcieli sprzedać te kilka hektarów w dobrym miejscu, to byśmy tam (na terenie Lipin – przyp. aut.) wybudowali dobry zakład z garażami i częścią techniczną. Może czas, by takie hasło wreszcie padło i żebyśmy się tym zaczęli zajmować? Pozbylibyśmy się sortowni w centrum miasta, a jednocześnie byśmy sobie wybudowali piękny zakład na terenie Lipin – zachęcał radny Górski.

Radny Zbigniew Paziewski dodał, że położenie PSZOKu jest rzeczywiście niefortunne i budowa segregowani z nową linią selektywnej zbiórki odpadów na terenie Lipin jest słuszna. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Przejazdy powstaną w terminie?

6

Podczas odbywającej się 4 czerwca sesji Rady Miasta Kobyłka, wiceburmistrz Piotr Grubek przedstawił najnowsze informacje dotyczące przebudowy linii kolejowej E 75 Rail Baltica. Czy zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, budowa tunelu w Kobyłce i wiaduktu drogowego w Kobyłce Ossów zakończy się w lipcu 2019 r.?

– Patrząc na harmonogram są pewne opóźnienia. Jestem daleki od wskazywania terminów zakończenia inwestycji, które nie są realizowane przez nas. Tak było chociażby w przypadku centrum handlowego, gdzie też już pewne decyzje padały. Ja wówczas z pewnością wskazywałem daty, a potem się okazywało, że te inwestycje są przeciągane. Kolejnym przykładem jest droga wojewódzka nr 634 czy węzeł do trasy S8, gdzie wydarzenia całkowicie niezależne od nas wpływają na miasto, więc tego węzła jeszcze nie mamy – oznajmił wiceburmistrz Piotr Grubek. Jednocześnie zastępca burmistrza dodał, że wykonawca przejazdów bezkolizyjnych nadal deklaruje, iż całą inwestycję wykona w wyznaczonym wcześniej terminie, tj. do lipca 2019 r. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Drożej niż myśleli

3

(…) Kobyłka będzie musiała wyłożyć prawie 2 miliony złotych na budowę ścieżki rowerowej w ulicach Napoleona i Poniatowskiego. Z czego wynikają dodatkowe koszty? Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Kobyłka dopytywała o to przewodnicząca rady Ewa Jaźwińska.

– W budżecie mamy zwiększenie o 1 mln 800 tys. zł na budowę ścieżki rowerowej przy ulicy Napoleona i ulicy Poniatowskiego. Wyliczono, że należy jeszcze zrobić m.in. barierki ochronne i stałą organizację ruchu. Czy nie mogliśmy tego wpisać na etapie koncepcji tej inwestycji? W tym momencie środki uzyskane z dofinansowania do budowy ścieżek byłyby zdecydowanie wyższe – zapytała się przewodnicząca Rady Miasta Ewa Jaźwińska.

– Nie do końca da się zawsze przewidzieć wszystkie wydatki, szczególnie dla inwestycji realizowanych już w obszarach zabudowanych – odpowiedział wiceburmistrz Piotr Grubek.

– Ale barierki ochronne i stała organizacja ruchu? – dopytywała dalej przewodnicząca. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Milczenie jest złotem

18

Czasem słysząc takie wystąpienia, aż trudno powstrzymać się od komentarza. Znamy przecież człowieka od lat i doskonale wiemy co i kogo reprezentuje. (…)

W trakcie przywitania gości, zwracając się do ministra z ust radnego Dąbrowskiego padły takie oto słowa:

– Tak bardzo się cieszę, że w naszej Ojczyźnie, po raz pierwszy od 2015 roku przyszedł rząd, który podniósł Polskę z kolan. Dopiero od 2015 roku możemy czynić dobro dla naszej Ojczyzny. To jest tak bardzo ważne, żebyśmy widzieli, że przez tyle lat (do tego roku), wbijano dzieciom wszystko odwrotnie. Dopiero teraz rząd nasz to odwraca … bardzo się cieszę, Moje pytanie do pana ministra i pana posła jest takie: Kiedy śpicie? Wy ciągnięcie takie dobro, nie za duże pieniądze, choć macie rodziny (…)

 

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Wołomin: Będzie referendum?

99

Jedną z informacji, przekazanych przez burmistrz Wołomina na środowym spotkaniu w urzędzie miasta jest potrzeba zorganizowania referendum w sprawie dalszych losów wysypiska w Lipinach Starych. Odpady z MPO Warszawa nadal zwożone są na teren gminy (pomimo sprzeciwu sołtysów wsi sąsiadujących z wysypiskiem), co zdaniem władz miasta ratuje los miejskiej spółki, której grozi bankructwo. (…)

Głównym przekazem spotkania, z którym przyszli do mieszkańców urzędnicy i włodarz był ten, mówiący o tym, że to marszałek województwa a nie burmistrz decyduje o otwarciu wysypiska. Burmistrz powtarzała tę informację do momentu, kiedy jedna z obecnych na sali mieszkanek zapytała, dlaczego na spotkaniach poprzedzających otwarcie nowej kwatery burmistrz przekonywała o tym, że to ona musi podjąć decyzję i prosiła mieszkańców o zdanie w tej sprawie. Przy okazji zapytano też dlaczego nie zostały spełnione najważniejsze rekomendacje, wypracowane przez komitet dialogu w kwestii wysypiska. Nie otrzymano jasnej odpowiedzi, podobnie jak na pytanie co stało się z przedstawionym przez władze pomysłem na budowę w Lipinach St. centrum recyklingu. (…)

Oczywiście najważniejszym problemem jest ogromny kredyt, jaki spółka zaciągnęła na budowę instalacji do przetwarzania odpadów, która dziś nie funkcjonuje. Na obecnych na sali przeciwników zwożenia stołecznych odpadów do gminy tłumaczenia władz, że jeżdżące po ulicach śmierdzące ciężarówki z odpadami to wynik braku pieniędzy i chęć ratowania spółki, działała jak płachta na byka: – To nie mieszkańcy ponoszą odpowiedzialność za błędy władzy! Mamy umrzeć w tym smrodzie bo gmina wzięła pożyczkę i nie umiecie sobie z tym poradzić? W imię czego nasze dzieci mają żyć w smrodzie? W imię interesu gminy? – pytała wielokrotnie w czasie spotkania sołtys Mostówki. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Agitacja na pikniku rodzinnym?

20

Czy partie polityczne powinny akcentować swoją obecność podczas miejskiego pikniku rodzinnego? Większość członków facebookowego Forum Mieszkańców Kobyłki uważa, że tego typu imprezy plenerowe nie są odpowiednim miejscem na promocję partii politycznych i samorządowych.

Dyskusja w tym temacie sprowokowana została wydarzeniami, jakie miały miejsce 27 maja w Kobyłce podczas pikniku rodzinnego. Przy jednym ze stanowisk, które znalazły się na Placu 15-go Sierpnia, można było dostrzec m.in. logo partii Prawo i Sprawiedliwość. Zdarzenie to od razu zostało skomentowane na Forum Mieszkańców Kobyłki.

– Dzieci podchodziły bo wata, bo popcorn. Dorośli zobaczyli co zobaczyli. Wyłapali, że to polityczne stanowisko. Nawet pani Agnieszka Nemska potwierdziła, że zgłoszenie tego stoiska było inne, a co innego się tam działo. Ludzie, przecież to miał być festyn bez polityki. Mieliśmy uczcić 50-lecie miasta i Dzień Dziecka – napisała pani Agnieszka. Jak się okazało, miejsce ze spornym stoiskiem zostało wykupione na potrzeby Towarzystwa Przyjaciół Miasta Kobyłka przez Andrzeja Zbyszyńskiego – prezesa tegoż towarzystwa.

– Szanowni zainteresowani. Pan Andrzej Zbyszyński zgłosił na piknik tylko stanowisko TPMK i został poinformowany przez pracowników o fakcie, że na pikniku nie dopuszczamy stoisk i organizacji politycznych. Wiemy o tym, że pan Andrzej i część członków tego towarzystwa są członkami Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej, dlatego został w szczególności o tym poinformowany. Pracownik MOK skrupulatnie zapisał to, co pan Andrzej zgłosił (książki, publikacje, gipsowe kobyłki) – zadeklarowała dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Agnieszka Nemska. (…)

Więcej na łamach Wieści

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Rozbudowa szpitala dla prywatnych firm?

0

Z pełnym przekonaniem można odtrąbić początek kampanii wyborczej w wołomińskim powiecie. Choć nikt jeszcze nie podał daty oficjalnego jej terminu, na naszej ziemi „wyborczą wojnę” nie tylko widać, ale i czuć. Tym razem w zacięty bój o władzę na kolejne 5 lat poszły wszystkie siły zasiadające w Radzie Powiatu, tocząc walkę o przyszłość wołomińskiego szpitala. Już nie o rozbudowę chodzi, ale chęć „odcinania w plastrach” tego co najlepsze i oddawania w prywatne ręce, co umownie nazywamy „taktyką salami”.

Wszystko za sprawą zarządu szpitala, który zwrócił się do Rady z pomysłem kolejnego wynajęcia powierzchni na kompleksowe świadczenie usług, tym razem w zakresie Diagnostyki obrazowej. (…)

– To wygląda tak, jakbyśmy rozbudowywali część SOR-u dla obcej firmy? Oni będą korzystali z tych pomieszczeń? – zapytał radny Mikulski.

– Właśnie tak ma być, tak zakładamy – odpowiedział zdecydowanie dyrektor.

W dyskusję włączali się inni radni. W tym Tomasz Szturo, nie kryjąc zaskoczenia z zaprezentowanej analizy finansowej przedstawionej przez dyrekcję szpitala.

– To duszność – mówił. – Nikt ani słowem wcześniej nie wspominał, że planowana inwestycja rozbudowa SOR jest inwestycją powiatu dla podmiotów zewnętrznych, to dla nich budujemy? Czuję się wprowadzony w błąd, nikt tego mi nie mówił, dzisiejsza dyskusja wobec braku rzetelnych danych jest bezzasadna – stwierdził radny Szturo.

Kolejnym z mówców był Ireneusz Maślany, którego wypowiedź przebiegała w podobnym tonie, jak poprzednika. – Obserwuję dziwną aktywność dyrekcji szpitala, wobec firm zewnętrznych, głównie w temacie wynajmowania powierzchni szpitalnych. Kończy się etap odbudowy zasobów szpitala własnymi siłami. Zaczynamy sięgać po firmy zewnętrzne, prywatne. Dajemy powierzchnię, pozbywamy się pracowników, tworzymy złą aurę.(…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html