spot_img
Strona główna Blog Strona 249

Wołomin: Mieszkańcy protestują!

53

W miniony poniedziałek w południe grupa ok. 40 mieszkańców Mostówki, Majdanu, Cięciwy i Starych Lipin wyszła na przejście dla pieszych z transparentami i maseczkami na twarzach. Blokowali co kilka minut przejazd samochodom by jak mówią, zwrócić kierowcom uwagę na nierozwiązany problem zwożenia odpadów niewiadomego pochodzenia na nową kwaterę wysypiska w Lipinach Starych.

Uczestnicy protestu przez godzinę przechodzili po pasach w okolicach składowiska. – Protestujemy przede wszystkim przeciwko zwożeniu odpadów niewiadomego pochodzenia i w niewiadomej ilości. Jak pokazało życie i nagrania, które mamy oraz to, że sprawa jest w prokuraturze, nie wiemy tak naprawdę co zostało przywiezione na wysypisko i w jakiej ilości. Wiedząc o tym, że kwatera została otwarta wbrew woli mieszkańców – mieszkańcy nigdy na to nie wyrazili zgody, żaden komitet monitorujący ani lokalny komitet dialogu – nikt oficjalnie nigdy nie pozwolił otworzyć nowej kwatery. Nie zgadzamy się na to, by nowa kwatera była otwarta i zwożono tutaj coś, nad czym nikt nie ma kontroli – wyjaśnił nam inicjator akcji radny Tomasz Kowalczyk, zauważając że skoro nie ma reakcji burmistrz na pisma sołtysów i komisji bezpieczeństwa, zastosowano protest ostrzegawczy. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Park przy muzeum zagrożony?

2

W Starostwie Wołomińskim trwa postępowanie o zwrot nieruchomości przeznaczonej pod budowę parku miejskiego przy DW 634, przy Muzeum Nałkowskich w Wołominie. Choć prace budowlane trwają w najlepsze, zgłosił się dawny właściciel części tej działki, który zamierza odzyskać dawną własność. Czy to oznacza, że parku nie będzie?

Jak informuje naczelnik geodezji i gospodarki mieszkaniowej UM w Wołominie Tomasz Góralski, w 1978 roku wydana została decyzja o wywłaszczeniu wobec kilku właścicieli tamtego terenu. Wszyscy mieli otrzymać wówczas odszkodowanie. Działka, o którą ubiega się dawny właściciel ma powierzchnię 296 m2. Cały wywłaszczony wówczas obszar to ponad 5 tys. m2. Decyzja wywłaszczeniowa mówiła o budowie parku miejskiego i argumentowała ten krok wprowadzeniem ładu przestrzennego wokół muzeum. Niestety, ani w archiwum Starostwa, ani w urzędzie miejskim i okolicznych nie ma planu realizacyjnego tego terenu, który pokazywałby konkretnie położenie poszczególnych obiektów z tamtego okresu. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Wielka tajemnica

12

Władze Wołomina niechętnie zdradzają dane, dotyczące wpływu z podatku od nieruchomości z terenu, na którym powstało Centrum Handlowe. Przewodniczący Rady, który zauważył niewielki wzrost wpływu z podatków dla gminy, został pouczony na komisji finansów o konieczności zachowania tajemnicy.

O wpływy z podatków galerii handlowych, znajdujących się na terenie po byłej Stolarce, pomiędzy ul. Łukasiewicza i Geodetów w Wołominie zapytał na grudniowej komisji przewodniczący Leszek Czarzasty. Dowiedziawszy się, że plany na rok 2017 przewidują wzrost wpływu z podatków o 200 tys. zł, zapytał:

– A jak na tym tle wygląda dochód z podatku od Galerii?

-Trudno mi rozmawiać o konkretnych podatnikach… – odpowiedziała urzędniczka z wydz. opłat i podatków lokalnych.

– Szacowaliśmy, że z tytułu podatku od tych powierzchni handlowych powinna wpłynąć znacząca kwota do budżetu… – nie ustawał w pytaniach przewodniczący.

– Ale to był szacunek, nie możemy mówić o konkretnych podatnikach – dołączyła do rozmowy skarbnik gminy.

– Od kiedy ten podatnik płaci podatek? – pytał przewodniczący.

– Panie przewodniczący, bardzo proszę, naprawdę… – próbowała zahamować pytania skarbnik. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Zarobili na emerytach w Ośrodku Kultury

1

Zapewne wielu osobom zdarzyło się przynajmniej raz odebrać telefon z zaproszeniem do udziału w prezentacji wełnianej pościeli czy kompletu garnków. Oczywiście już na wstępie miły głos ze słuchawki zaznaczał, że każdy uczestnik takiego pokazu otrzyma darmowy prezent. Wystarczy tylko pojawić się w umówionym miejscu. Niestety, trzeba pamiętać, że tego typu prezentacje są rajem dla naciągaczy, którzy wykorzystują naiwność potencjalnych klientów. Łatwą ofiarą są zwłaszcza osoby starsze, które zmanipulowane cudownymi obietnicami podpisują umowy na zakup towaru po bardzo zawyżonych cenach. Mimo, że o takich historiach słyszy się w mediach dość często, nadal wiele osób nabiera się na bajki o leczniczych poduszkach. (…)

Wiele osób zauważyło, że tego typu prezentacje odbywają się głównie w prywatnych salach bankietowych i restauracjach. Zastanawiano się także, czy publicznej placówce wypada udostępniać powierzchnię na takie spotkania. – Kto w ogóle taką firmę wpuścił do MOK-u? – pytała pani Joanna. (…)

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Agnieszką Nemską, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Kobyłce. Podczas rozmowy telefonicznej pani dyrektor przyznała, że nie wiedziała dokładnie jakiego typu firmie została wynajęta sala. – Powierzchnię wynajęto zgodnie z cennikiem, który jest dostępny na naszej stronie. Staram się nie dopuszczać do MOK-u podejrzanych firm. Prosiłam nawet naszych seniorów o to, aby w razie czego nie brali udziału w takich prezentacjach. Nie wpłynęły do nas jednak żadne skargi w tej sprawie. Nikt nie żalił się, że został oszukany na terenie MOK-u. Jeśli wydarzyło się coś złego, to proszę mieszkańców, aby mnie o tym poinformowali – powiedziała nam Agnieszka Nemska.(…)

Więcej na łamach Wieści.

Południowa obwodnica jeszcze nie teraz

28

Jak się okazuje, gmina Wołomin jednak nie dostała dofinansowania do budowy Południowej Obwodnicy Miasta – tak nazywa się projekt budowy ul. Zielonej, która w przyszłości miałaby zostać poprowadzona aż do cmentarza, w ten sposób wyprowadzając ruch na obrzeża miasta.

Na grudniowej sesji Rady Miejskiej okazało się, że gmina Wołomin, pomimo trzykrotnego aplikowania o środki na tę inwestycję, nie otrzymała ich. Informacja zaskoczyła radnych, ponieważ kilka dni wcześniej wiceburmistrz Wołomina na spotkaniu z mieszkańcami zapewniał: – Jeśli chodzi o ulicę Zieloną, nasza gmina startowała w dofinansowaniu i na 99 procent dofinansowanie dostała.

Chodzi o odcinek od skrętu z DW 634 przy McDonalds, dalej za działkami, prosto do cmentarza. To według władz inwestycja strategiczna, ponieważ pomoże wyprowadzić część ruchu z miasta. Na sesji wiceburmistrz Edyta Zbieć przyznała jednak: – No nie udało nam się pozyskać po raz trzeci dofinansowania do tej inwestycji, wyczerpaliśmy możliwości odwoławcze. Czy są szanse na dostanie tych pieniędzy zewnętrznych? Raczej już nie, dlatego żeśmy wycofali się z tej inwestycji. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Będzie protest!

25

W poniedziałek 8 stycznia o godz. 12.00 na przejściu dla pieszych przy wołomińskim cmentarzu mieszkańcy zorganizują protest ostrzegawczy – jak mówią – przeciwko zwożeniu na nową kwaterę wysypiska odpadów niewiadomego pochodzenia, w niewiadomych ilościach.

Wołomińskie MZO zrezygnowało z umów

28

Spółka Miejski Zakład Oczyszczania w Wołominie w ostatnich dniach zrezygnowała z dwóch umów na wywóz śmieci, które miała świadczyć dla Ząbek i Zielonki. W przypadku Ząbek wołomińska spółka zerwała umowę po niespełna kilku tygodniach jej funkcjonowania, a z gminą Zielonka wołomińska spółka nie podpisała umowy, pomimo przystąpienia do przetargu i wygrania go. Decyzja takiego działania jest niejasna: burmistrz Wołomina – właściciel spółki nie chce nam odpowiedzieć na pytania związane z tą sprawą, a prezes MZO tłumaczy się niejasno i ogólnikowo. Jedno jest pewne: w wyniku zerwania umowy z Ząbkami, zadłużona wołomińska spółka miejska straci 130 tys. zł!

Dlaczego MZO w ostatniej chwili zrezygnowało z podpisania umowy na świadczenie usług dla Zielonki i zerwania umowy z Ząbkami? – Spółka MZO nie przystąpiła do podpisania umów w wygranych przetargach z uwagi na zmianę okoliczności, której Zarząd Spółki nie mógł przewidzieć składając ofertę. Zawarcie i realizacja umów naraziłyby Spółkę na znaczną stratę finansową – tłumaczy prezes MZO Jarosław Kubała. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o niedoszacowanie kosztów i nieuwzględnienie podwyżki cen, podyktowanych przez warszawskiego odbiorcę odpadów. Taka gafa dla zadłużonej spółki, która powinna szukać jak największej liczby zleceń to prawdziwa tragedia. Włodarze tych miast mogą nieprędko zdecydować się na współpracę z firmą, która sprawiła im taki kłopot. Ząbki już dziś zapowiadają zatrzymanie wadium MZO i wybranie innej firmy (…)

Więcej na łamach Wieści.

Wołomin: Budżet do poprawki

10

W sumie ponad 7 milionów złotych wołomińscy radni opozycji przesunęli pomiędzy paragrafami w ramach rekonstrukcji budżetu na 2018 rok, przedstawionego przez władze gminy. Radni zwiększyli zaproponowaną przez burmistrz kwotę przeznaczoną na transport i budowę dróg, a zabrali środki – i to znaczne – m.in. z wynagrodzeń i pochodnych, z wydatków na administrację czy promocję.

Cięcia i zmiany miały miejsce na przedświątecznej sesji Rady Miejskiej w Wołominie. Nikogo zresztą nie zdziwiły, bo budżet zaproponowany przez burmistrz od początku wzbudzał kontrowersje i pytania. Żadna komisja Rady Miasta nie poparła jego zapisów, wykazując choćby ryzyko jakie wzbudzał gigantyczny plan wydatków inwestycyjnych i zadłużenia gminy. Na ten fakt zwróciła też uwagę Regionalna Izba Obrachunkowa, pisząc o ryzyku naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

Pieniądze na znaczki pocztowe

Rozczarowani załącznikiem inwestycyjnym byli nawet radni, którzy do niedawna kibicowali burmistrz Wołomina. Zdaniem radnego Piotra Sikorskiego martwi brak pieniędzy na budowę tak oczekiwanej przez mieszkańców bieżni tartanowej na terenie OSIR Huragan czy remont szatni dla zawodników. Z kolei radny Andrzej Żelezik stwierdził, że na modernizację niektórych ulic przeznaczono śladowe ilości środków, zapewne jedynie na znaczki pocztowe dla mieszkańców, którym będzie trzeba odpisywać na listy z wyjaśnieniem dlaczego od lat nie są remontowane. Radny Dominik Kozaczka zauważył natomiast, że część z zapisanych w projekcie budżetu ulic ma jedynie pieniądze zarezerwowane na wypadek, gdyby gminie udało się pozyskać na nie środki zewnętrzne.

Dyskusja nad projektem budżetu, zaproponowanym przez burmistrz nie była długa, ponieważ radni opozycji mieli już przygotowane swoje wersje poprawek, które przegłosowano bez żadnych przeszkód. Radni postanowili znacznie obciąć pieniądze na wynagrodzenia urzędników, zakupy usług czy inwestycyjne jednostek, koszty postępowania sądowego i prokuratorskiego oraz na promocję (z zapisanych prawie 244 tys. zł pozostawili jedynie ponad 30 tys. zł), co boli najbardziej, choćby ze względu na fakt, że mamy rok wyborczy.

Paraliż gminy?

Poprawki wprowadzone przez radnych nie mogły spodobać się władzom gminy. – Jeśli państwo przyjmiecie te zmiany, uniemożliwicie pani burmistrz i dyrektorom jednostek organizacyjnych prowadzenie spraw gminy, spraw jednostek w tym sensie, że ujmujecie środki na wynagrodzenia, a dokładacie zadań inwestycyjnych. To się samo nie robi, do tego trzeba zatrudnić ludzi. Brak możliwości wykonywania przez organ wykonawczy i kierowników jednostek swoich zadań powoduje, że może być w przyszłym roku problem z funkcjonowaniem gminy – ostrzegała skarbnik gminy. (…)

Więcej na łamach Wieści.

 

 

 

 

Myśl za kierowcę!

18

Od września na drogach powiatu wołomińskiego doszło do 57 potrąceń pieszych! Znakomita większość to osoby przechodzące przez pasy. Rozmawiamy z asp. sztab. Pawłem Majewskim z Wydziału Ruchu Drogowego KPP Wołomin.

Przeglądając informacje podawane przez kroniki policyjne wyraźnie zauważalny jest wzrost wypadków z udziałem pieszych, zwłaszcza na pasach.

– W okresie wrzesień – 29 grudzień 2017 roku doszło do 57 zdarzeń z udziałem osób pieszych, w tym 46 potrąceń na oznakowanych przejściach dla pieszych. W okresie wrzesień-29 grudzień w porównaniu do roku poprzedniego zanotowaliśmy o 9 zdarzeń więcej, ale porównując cały rok 2017 do roku 2016 – o 5 mniej.

Jakie przyczyny najczęściej decydują o wypadkach z udziałem pieszych? (…)

Więcej na łamach Wieści.

Sąd przyznał rację Wieściom

12

Informowaliśmy już Czytelników o procesie, jaki wytoczyła Wieściom Podwarszawskim burmistrz Wołomina Elżbieta Radwan, która nie zgadzała się ze stwierdzeniami, zawartymi w relacji z sesji absolutoryjnej naszego tygodnika. W pierwszej instancji sąd przyznał rację Wieściom i nakazał burmistrz zapłatę kosztów sądowych oraz kosztów jakie poniosła redakcja tytułem procesu. Burmistrz odwołała się od wyroku, ale apelację nadano po terminie. Sąd więc ją odrzucił.

Jak już informowaliśmy, w lipcu burmistrz Wołomina Elżbieta Radwan, uznając jakoby cyt. „po raz kolejny nie dostała absolutorium” i „w głosowaniu większość radnych nie przyznała absolutorium burmistrz Wołomina” narusza jej dobra osobiste, nakazała Wieściom umieszczenie sprostowania i zapłatę 50 tys. zł na rzecz organizacji społecznej.

Kiedy jednak redakcja odmówiła burmistrz wypłaty pieniędzy oraz umieszczenia sprostowania, Elżbieta Radwan złożyła w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga pozew przeciwko gazecie. Wyrok w obu instancjach wydany został na korzyść Wieści. Koszty sprawy zostały zapłacone z kasy miasta.

Informowaliśmy już Czytelników o procesie, jaki wytoczyła Wieściom Podwarszawskim burmistrz Wołomina Elżbieta Radwan, która nie zgadzała się ze stwierdzeniami, zawartymi w relacji z sesji absolutoryjnej naszego tygodnika. W pierwszej instancji sąd przyznał rację Wieściom i nakazał burmistrz zapłatę kosztów sądowych oraz kosztów jakie poniosła redakcja tytułem procesu. Burmistrz odwołała się od wyroku, ale apelację nadano po terminie. Sąd więc ją odrzucił.

Jak już informowaliśmy, w lipcu burmistrz Wołomina Elżbieta Radwan, uznając jakoby cyt. „po raz kolejny nie dostała absolutorium” i „w głosowaniu większość radnych nie przyznała absolutorium burmistrz Wołomina” narusza jej dobra osobiste, nakazała Wieściom umieszczenie sprostowania i zapłatę 50 tys. zł na rzecz organizacji społecznej.

Kiedy jednak redakcja odmówiła burmistrz wypłaty pieniędzy oraz umieszczenia sprostowania, Elżbieta Radwan złożyła w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga pozew przeciwko gazecie. Wyrok w obu instancjach wydany został na korzyść Wieści. Koszty sprawy zostały zapłacone z kasy miasta.