spot_img
Strona główna Blog Strona 148

Kolejna psychoza

0

„Brak jest wiarygodnych dowodów potwierdzających jakąkolwiek próbę porwania dziecka. Policjanci apelują, by powstrzymać się przed rozpowszechnianiem niesprawdzonych informacji, szczególnie poprzez rożnego rodzaju serwisy społecznościowe” – informuje za pośrednictwem Wieści przedstawiciel powiatowej policji. O rozsądek apeluje także burmistrz Zielonki: „Sytuacja urosła do formy psychozy w naszym mieście” – przyznaje Kamil Iwandowski. Chodzi o prawdziwy wysyp facebookowych postów, umieszczanych na forach mieszkańców różnych gmin. Choć różni się w nich czas i miejsce, wszystkie mówią o rzekomych próbach wciągnięcia dzieci do samochodów czy przypadkach fotografowania nieletnich, bawiących się na placach zabaw. (…)

W sprawę zaangażował się także burmistrz Marek, który zorganizował spotkanie z policjantami, skierowane do przedstawicieli mareckich publicznych oraz niepublicznych przedszkoli i szkół, a także animatorów orlików. W piątek spotkali się oni z Andrzejem Oleksiakiem, komendantem mareckiej policji. Tematem były domniemane porwania dzieci. – I na początek kluczowa informacja: policja nie potwierdza informacji o porwaniu dziecka na terenie powiatu: ani w Słupnie, ani w Zielonce, ani tym bardziej w naszym mieście. Wpływające do komisariatów na ten temat informacje są na bieżąco weryfikowane przez policjantów, ale – jak podkreśla komendant – dotychczas brak jest wiarygodnych dowodów potwierdzających jakąkolwiek próbę porwania dziecka – poinformował burmistrz Jacek Orych dodając, że po wakacjach będą kontynuowane spotkania dzieci z policją w mareckich placówkach edukacyjnych dotyczące bezpieczeństwa.

Emocji na forach nie krył także przewodniczący Rady Miasta Marki Paweł Pniewski, strofując kolegę samorządowca, który powtarzał informacje o rzekomej próbie porwania: „Gorący apel o nie powielanie niesprawdzonych informacji, szczególnie przez osoby, które pełnią funkcję zaufania publicznego, bo takim sposobem pojawiły się plotki na warszawskich forach, że w Markach próbowano porwać dziecko. Powielanie takich fake newsów albo będzie prowadziło do psychozy wśród społeczeństwa (co potwierdzają choćby wpisy ze zdjęciem samochodu, którym rzekomo poruszali się „porywacze”, co okazało się fałszem, ale numery rejestracyjne poszły w świat), albo tak bardzo spowszednieją nam te informacje, że w momencie faktycznego zagrożenia nikt nie zareaguje o czasie.” (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Idą wakacje – to dobry moment, by rzucić palenie

0

Zbliżające się wakacje motywują, by wsłuchać się w siebie i zadbać o zdrowie. Jednym z postanowień może być rzucenie palenia, czy rzeczywiście alternatywne produkty zawierające nikotynę mogą w tym pomóc?

Przyjrzyjmy się alternatywom dla palaczy. Niedawno prof. Frank Baeyens z Katolickiego Uniwersytetu w Leuven (Belgia) poinformował, że prowadzone na jego macierzystym uniwersytecie badania dowodzą, iż 40 proc. Belgów, którzy podjęli zakończoną sukcesem próbę rzucenia palenia, używało podczas tego procesu e-papierosów. Do podobnych wniosków doszli autorzy siódmego raportu Public Health England (PHE)1, brytyjskiej instytucji zdrowia publicznego, który mówi, że e-papierosy są nawet bardziej skutecznym narzędziem wspomagającym porzucenie palenia, niż nikotynowa terapia zastępcza. Przez wiele lat palacze szukający alternatyw mieli do wyboru jedynie metody farmakologiczne, ale w ostatnich latach zyskiwali coraz więcej możliwości wyboru produktów, które potencjalnie mogą redukować szkodliwy wpływ nałogu na zdrowie. Na rynku istnieje kilka kategorii: wspomniane e-papierosy, cieszące się coraz większa popularnością produkty do podgrzewania tytoniu, np. glo Hyper, a także zupełnie nowe w Polsce doustne saszetki nikotynowe. Saszetki zostały umieszczone na opracowanej przez naukowców tzw. skali risk continuum (przedstawiającej poziom ekspozycji konkretnych produktów na toksyny), jako mniej szkodliwe od wszystkich alternatyw dla tradycyjnych papierosów – poza nikotynową terapią zastępczą, czyli wspomnianymi gumami i plastrami.

Saszetki nikotynowe są dużo mniej szkodliwe od standardowego papierosa nie tylko dlatego, że nie wytwarzają dymu, ale nie zawierają tytoniu, a tylko nikotynę. Umożliwiają jej dostarczenie w różnych stężeniach, ale bez wytwarzania substancji smolistych i zapachów. Jest to rozwiązanie prawie w 100 proc. mniej szkodliwe od klasycznych papierosów, o czym powinni pamiętać palacze, którzy szukają drogi rozstania z nałogiem. Saszetkom nikotynowym wnikliwie przygląda się miedzy innymi także prof. Andrzej Sobczak ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, który na swoim blogu2 pisze: – Niewątpliwie mamy do czynienia z najmniej szkodliwym dla palaczy alternatywnym produktem dostarczającym nikotynę. Jeśli palacze zdobędą się na wysiłek aby całkowicie przejść z palnych wyrobów tytoniowych na woreczki nikotynowe, będzie to tylko z korzyścią dla ich zdrowia, a być może również wspomoże to proces uniezależnienia się od nikotyny. Wiadomo – najlepiej porzucić wszelkie używki, ale jeżeli wydaje się to zbyt trudne, warto postawić na potencjalnie mniej toksyczne rozwiązania – tym bardziej, że saszetek nikotynowych, np. dostępnych od czerwca w Polsce VELO, można używać dyskretnie, właściwie w każdym miejscu, bez szkody i dyskomfortu dla innych. Nadchodzące wakacje często wiążą się z długimi podróżami, czasem wspólnym (publicznym) środkiem transportu, więcej czasu spędzamy w towarzystwie, (któremu może przeszkadzać zapach tytoniu, nie mówiąc już o szkodliwości biernego palenia), a wreszcie ten wolny czas może być kolejnym pretekstem, by podjąć wyzwanie i zadbać o swoje zdrowie.

http://asobczak.com.pl/woreczki-nikotynowe-nowy-rewelacyjny-jak-sie-wydaje-produkt-pomocny-w-redukcji-szkod-wywolanych-paleniem-tytoniu/

 

Gry – rozrywka dla wszystkich

0

Praca, nauka i obowiązki są bardzo ważne i każdy powinien się z nich wywiązywać w sposób przynajmniej przyzwoity. Każdy powinien mieć jednak także czas na rozrywkę, której jednym z synonimów są w ostatnich latach gry komputerowe. Proste i archaiczne produkcje sprzed kilku dekad są dzisiaj rozbudowanymi tytułami, które potrafią wciągnąć nas na setki godzin. Dziesiątki gatunków i tysiące gier sprawiają, że niemal każdy znajdzie wśród nich coś dla siebie. Imponować może także ilość platform, na których uruchomimy ciekawe produkcje.

W co się dzisiaj gra?

Gry to dziś ogromny przemysł rozrywkowy, który obejmuje wiele kultowych serii i tytułów. Niemal codziennie na rynku pojawiają się także nowe produkcje lub odświeżone wersje starszych klasyków. Kiedyś niszowa rozrywka jest obecnie jedną z najpopularniejszych na całym globie. Wszystko za sprawą rozwoju technologicznego, który pozwolił uczynić z gier prawdziwe dzieła sztuki – charakteryzują je świetna grafika, niesamowita grywalność czy interesująca fabuła. Niebagatelną rolę w rozwoju gier ma także internet, który po pierwsze zwiększył dystrybucję gier za pośrednictwem ich wersji elektronicznych, a po drugie otworzył możliwości sieciowej rywalizacji. To właśnie dzięki sieci powstała cała idea e-sportu, który dziś zrzesza tysiące graczy na całym świecie. Dzięki niemu możemy zmierzyć się na wirtualnych polach bitwy, boiskach czy mapach z użytkownikami z całego świata. Na najlepszych czekają natomiast turnieje z ogromnymi pulami nagród – niektóre sięgają nawet milionów dolarów. Ogromna większość graczy gra jednak dla samej rozrywki i satysfakcji płynącej z zabawy.

Darmowe gry – gdzie ich szukać?

Okazuje się, że nie za wszystkie gry musimy płacić. Wielu deweloperów i producentów decyduje się dziś na udostępnienie swoich produkcji bez dodatkowych opłat. Darmowe gry zarabiają na mikropłatnościach, ulepszeniach czy bonusach, które wykupić za realną walutę mogą wszyscy zainteresowani. Bezpłatne produkcje znajdziemy zarówno na komputerach, jak i konsolach (także tych najnowszej generacji). Okazuje się jednak, że prawdziwym królestwem darmowych gier są urządzenia mobilne, które dziś stanowią jedną z największych platform wirtualnej rozrywki. Dziś niemal każdy ma przy sobie nowoczesny smartfon – i na niemal każdym urządzeniu znajdziemy przynajmniej jedną grę. Jakie produkcje można ogrywać za pośrednictwem telefonu? Na smartfonie uruchomimy dziś zarówno proste gry logiczne, mobilne tasiemce ciągnące się godzinami, jak i mobilne porty gier znanych z większych platform. Darmowe gry są dzisiaj niemal wszędzie i zdobyć je można także w formie rozdawnictwa, które praktykuje spora część serwisów im poświęcona. Warto wiec dobrze się rozejrzeć bo jest to darmowa opcja na świetną zabawę – także w gronie przyjaciół.

Neurologia po nowemu

0

Rekordowo krótko (zaledwie kilka miesięcy) trwała modernizacja kolejnego oddziału Szpitala Powiatowego im. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Wołominie. W tym tygodniu otwarto całkowicie zmodernizowany 28-łóżkowy Oddział neurologii. Zadowolenia nie kryli nie tylko pacjenci, ale i personel szpitalny.

Na tę chwilę oczekiwano ze szczególną tęsknotą, bowiem na neurologię trafia olbrzymia liczba pacjentów. Od wtorku 15 czerwca przyjdzie ich leczyć w komfortowych warunkach, które znacznie poprawiły pracę załogi szpitalnej i rekonwalescencję pacjentów. To dla nich przeznaczono 28-łóżkowy, doskonale wyposażony oddział, składający się z 6-łóżkowej sali udarowej, dwuosobowej izolatki i czterech pięcioosobowych sal oddziałowych. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Klapa księdza przebierańca

0

Klapa księdza przebierańca

Wołomińska policja zatrzymała 29-letniego Patryka B., który kradł żeliwne włazy kanalizacyjne na odcinku trasy S8 Zielonka – Radzymin. Pokrywy studzienek od razu trafiały na skupy złomu. Ten sam mężczyzna 10 lat temu podawał się za księdza i przez kilka tygodni odprawiał mszę w jednej z parafii na Mazowszu.

W ostatnich tygodniach nagle zaczęły znikać ciężkie, żeliwne włazy zabezpieczające studzienki kanalizacyjne. Ginęły jedna za drugą na odcinku od Zielonki, aż do Radzymina. Ich brak stwarzał ogromne zagrożenie dla poruszających się wzdłuż trasy S8 kierowców, rowerzystów i pieszych. W każdej chwili ktoś mógł wpaść do głębokiego kanału lub zniszczyć samochód. Okoliczni mieszkańcy byli zaniepokojeni, bali się o bezpieczeństwo swoich dzieci. Sprawa stała się na tyle poważna, że do akcji wkroczyli policjanci z wydziału dochodzeniowo – śledczego wołomińskiej komendy. Szybko ustalili, że za kradzieżami stoi znany już wcześniej mundurowym Patryk B. Ich przypuszczenia potwierdziły kontrole w okolicznych skupach złomu, do których złodziej regularnie przywoził drogowe łupy. Kryminalni postanowili urządzić zasadzkę na 29-latka. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Oby tak dalej

2

Określenie „buduje się”, w ostatnim czasie stało się tym najlepiej oddającym to, co dzieje się na terenie powiatu wołomińskiego. Nie ma co kryć, że od jakiegoś czasu nie tylko mówi się o rozbudowie, ale tę się intensywnie prowadzi. Sprzyja temu mnie tylko doskonały „układ gwiazd”, wytężona praca rzeszy pracowników samorządu, ale i „sprzyjające wiatry” dla rozwoju zapóźnionego dotąd powiatu.

Chwała tym, którzy wszystko to potrafią dobrze wykorzystać, ku rozwojowi nie tylko tego obszaru, ale mieszkańców. „Powiat w budowie”, co widać „gołym okiem” staje się faktem niezaprzeczalnym i ciepło przyjmowanym przez wszystkich. To nie tylko szybkie postępy prac, jak przy sztandarowej inwestycji – rozbudowie szpitala, wyremontowanych kilku szpitalnych oddziałach, w tym najnowszego neurologii, czy praktycznie zakończonej budowie pobliskiego, przyszpitalnego parkingu, zakończonym remoncie ulicy Wileńskiej, kończącym się ulicy Wołomińskiej w Kobyłce, czy początkach budowy Centrum opiekuńczo – mieszkalnego. Przed nami modernizacja ul. Armii Krajowej w Wołominie i dziesiątki pomniejszych, ale równie ważnych inwestycji, w tym kilku drogowych. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Zielonka w sile wieku

0

41 lat – to średni wiek mieszkańca Zielonki. W 2020 r. 39,8% lokalnej społeczności było stanu wolnego, a 47,6% żyło w małżeństwie. Te i inne ciekawe statystyki, codzienne problemy miasta, jego wydatki i sukcesy opisano w opublikowanym właśnie raporcie o stanie miasta. Z liczącego ok. 250 stron dokumentu wybraliśmy dla Was najciekawsze informacje. (…)

Wydatki ogółem wykonano w kwocie: 109 940 709,98 zł. Niewątpliwie najbardziej doskwierającym balastem dla gmin jest oświata – w stosunku do wszystkich wydatków Miasta Zielonka koszty utrzymania placówek oświatowych wyniosły 33 257 274,88 zł, w tym subwencja oświatowa stanowiła tylko 13 641 612,00 zł.

Ciekawostką są wydatki miasta na osoby nagminnie nie płacące czynszów w lokalach komunalnych.  233 684 zł – to łączna kwota zaległości wobec Miasta Zielonka na dzień 31.12.2020 r. z tytułu użytkowania lokali z miejskiego zasobu mieszkaniowego. Aby umożliwić dłużnikom, będącym w trudnej sytuacji materialnej lub życiowej spłatę zadłużenia, przyjęto „Program odpracowania zaległości z tytułu najmu lokalu wchodzącego w skład gminnego zasobu mieszkaniowego Miasta Zielonka”. Zgodnie z zapisami tego programu, spłata zadłużenia może nastąpić w formie świadczenia niepieniężnego, polegającego na świadczeniu przez dłużnika na rzecz miasta Zielonka drobnych prac porządkowych i naprawczych. Jaki był odzew? W 2020 roku wpłynął 1 wniosek, jednak wnioskodawca nie przystąpił do odpracowania zadłużenia! (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Nadleśnictwo udostępnia drogi

7

W minionym tygodniu burmistrz Radzymina Krzysztof Chaciński i nadleśniczy Nadleśnictwa Drewnica Artur Delegacz podpisali porozumienie w sprawie wprowadzenia wytycznych korzystania z wybranych dróg leśnych i udostępnienia ich do ruchu pojazdami silnikowymi.

To niezwykle ważny dokument, pozwalający nadleśnictwu na udostępnienie dróg leśnych, na których odbywać się będzie ruch lokalny, co ułatwi komunikację mieszkańcom gminy Radzymin.

Podpisane porozumienie stanowi zaczątek do zawierania podobnych ustaleń z pozostałymi gminami na terenie Nadleśnictwa Drewnica. Jest wynikiem zapisów zarządzenia nr 54 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dnia 8 października 2019 roku, którego celem jest nieodpłatne udostępnienie jednostkom samorządu terytorialnego niektórych dróg leśnych. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Rada Spółdzielcza

0

Wieści Podwarszawskie wspólnie z Archiwum Akt Nowych prezentują materiały archiwalne dotyczące Wołomina i regionu. Tym sposobem chcielibyśmy zachęcić czytelników, a w szczególności badaczy historii lokalnej, do odwiedzania archiwum i korzystania z jego zasobu. Oprócz udostępniania zbiorów placówka również pozyskuje cenne zbiory od osób prywatnych i stowarzyszeń, wzbogacając narodowy zasób archiwalny. Naszym przewodnikiem po archiwalnych magazynach jest Jarosław Stryjek.

 

Rada Spółdzielcza

Ważnym ogniwem dla rozwoju gospodarczego naszego regionu była szeroka sieć instytucji spółdzielczych. Ich głównym zadaniem była kumulacja kapitału, który wykorzystywano do wspierania miejscowej przedsiębiorczości. Kasy zakładane przez Polaków i Żydów podlegały jednej państwowej instytucji kontrolnej i były rejestrowane w polskich sądach. W archiwum Akt Nowych zachowały się dokumenty niektórych z nich, które dziś, po upływie prawie 100 lat, są dowodem aktywności miejscowych przedsiębiorców.

Dramatyczne wydarzenia z okresu II wojny światowej, a następnie gospodarka socjalistyczna wymazała z pamięci społecznej ten przykład obywatelskiej współodpowiedzialności za powierzone fundusze, dbałość o ich gospodarne wykorzystanie dla dobra ogółu, przyjmowanie małych zadań dla polepszenia jakości życia lokalnych społeczności.

W zasobie archiwalnym zachowały się dokumenty dotyczące funkcjonowania kas żydowskich. Jest to o tyle ważne, iż akta funkcjonowania gmin zostały zagrabione przez Niemców z chwilą likwidacji gett. Dzięki wieloletniej pracy konserwatorskiej, prowadzonej na najwyższym poziomie w Archiwum Akt Nowych w Warszawie, możemy dzisiaj z tych akt korzystać.

Jarosław Stryjek

Niektóre podmioty gospodarcze z byłego powiatu radzymińskiego:

1. Powszechna Kasa Pożyczkowa w Wołominie,

2. Wołomińskie Towarzystwo Pożyczkowo-Oszczędnościowe „Bratnia Pomoc” w Wołominie,

3. Bank Spółdzielczy w Kobyłce przy Towarzystwie Przyjaciół Osiedla Kobyłka i Okolic (przedtem: Kasa Spółdzielcza),

4. Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” w Kobyłce,

5. Spółdzielnia Elektryfikacyjna w Kobyłce,

6. Kasa Stefczyka w Borzymach [Borzymy],

7. Kasa Stefczyka w Dąbrówce,

8. Bank Ludowy w Jadowie [Jadów], nar. żydowska,

9. Kasa Spółdzielcza w Klembowie [Klembów] (d. Towarzystwo Pożyczkowo-Oszczędnościowe),

10. Spółdzielnia Mleczarska w Mokrej Wsi /Mokra Wieś/,

11. Kasa Stefczyka w Poświętnem,

12. Spółdzielcze Stowarzyszenie Spożywców Chrześcijan w Radzyminie (d.: Stowarzyszenie Spożywców),

13. Kasa Stefczyka w Równem,

14. Kasa Spółdzielcza Pożyczkowo-Oszczędnościowa w Stefanówce,

15. Bank Spółdzielczy (d.: Kasa Kredytowa „Wzajemność”) w Tłuszczu,

16. Kasa Stefczyka w Zagościńcu

Skan 1 – Strona ze sprawozdania Wołomińskiej Spółdzielni Kredytowej (żydowskiej).

 

 

Współcześnie zazwyczaj poszukujemy w archiwach informacji o określonych organizacjach [np. Armii Krajowej], działalności poszczególnych urzędów lub instytucji [np. Kancelaria Naczelnika Państwa, ministerstwa], informacji o naszych przodkach. Do badań nad losem swoich rodzin cenne są dokumenty przechowywane w archiwach kościelnych, zwłaszcza księgi: urodzeń, małżeństw i zgonów. Na ich podstawie możemy utworzyć drzewo genealogiczne.

Dzieci urodzone w Wołominie i ochrzczone w kościele parafialnym w Kobyłce w latach 1782-1790

1782
Nazwisko Imię Imię ojca Imię matki Uwagi
Gębuzek Jan Wojciech Marianna
Rybak Marcjanna Wojciech Katarzyna
1783
Michalak Paweł Szymon Ewa
Kielak Anna Władysław Katarzyna
Dziędzieleska Marcjanna Mikołaj Franciszka
1784
Woźniak Anna Szymon Ewa
Michalak Szymon Krzysztof Barbara
Michalak Teresa Krzysztof Barbara
1785
Tomaszewicz Józef Jacek Agnieszka
Olszewska Mariann Michał Teresa
1786
Agnieszka Wojciech Franciszka Brak wpisanego nazwiska dziecka
Michalak Maciej Łukasz Marianna
Matysiak Dorota Szymon Ewa
Cieślak Apolonia Władysław Katarzyna
Gębicz Albert Wojciech Marianna
1787
Górska Józefa Bartłomiej Marianna
Gębicz Wojciech Kazimierz Krystyna
Matusiak Katarzyna Szymon Ewa
1788
Dekański Józef Maciej Katarzyna
Zietkiewicz Rozalia Szymon
1789
Werbechowska Marianna Marcin Magdalena
Mosakowska Elżbieta Jan Magdalena
Kielak Urszula Władysław Krystyna
1790
Magdalena Woźniak Józef Katarzyna

 

Dzięki tego typu danym możemy próbować określić ilość rodzin zamieszkałych w danej miejscowości, z ilu członków się składała rodzina, określić śmiertelność dzieci.

Jeszcze do połowy XIX w. śmiertelność wśród dzieci była znaczna, czego powodem było nie przestrzeganie podstawowych zasad higieny i rozprzestrzenianie się chorób zakaźnych. Z biegiem lat świadomość społeczna nad potrzebą prowadzenia większej opieki nad dziećmi i zaspakajania ich podstawowych potrzeb zwiększała się. Rozwój przemysłu spowodował,że wiele rodzin porzucało pracę na roli i przenosiło się do miasta. Tym samym urywały się związki pokoleniowe, opiekę i wychowanie dzieci pracujących rodziców zaczęły przejmować odpowiednie instytucje, takie jak ochronki, dziś przedszkola. Losy wołomińskiego wychowania przedszkolnego badała Anna Wojtkowska.

W ciężkich sytuacjach dziejowych, zwłaszcza w czasie wojen, często była podejmowana pomoc rodzinom posiadającym małe dzieci. W Archiwum Akt Nowych, w zespole Rady Głównej Opiekuńczej z lat I wojny światowej zachowało się kilka dokumentów, sprawozdań, naświetlających to zagadnienie. Wśród nich możemy odnaleźć zestawienia Rady Miejscowej Opiekuńczej między innymi z podziału mleka wśród najmłodszych lub ilość zorganizowanych ochronek i ilość dzieci będących pod ich opieką. Ciekawszym zestawieniem jest skład osobowy wołomińskiego Koła Obywatelskiej Opieki nad Dziećmi. Dzięki poświęceniu wielu osób, w tym właścicieli ziemskich, kupców, nauczycieli, społeczników, była możliwość udzielenia odpowiedniej pomocy dzieciom.

Jarosław Stryjek

Foto 1 – Skład Koła Obywatelskiej Opieki nad Dziećmi w Wołominie, informacja za 1917 r.

Foto 2 – Zestawienie ilości kół w powiecie warszawskim

 

 

 

 

Repatrianci – Powrót do raju

Zakończenie II wojny światowej uruchomiło niespotykaną falę powrotów lub przeprowadzki kresowian do Polski. Na granicy państwa oczekiwali na nich pracownicy Państwowego Urzędu Repatriacji, których zadaniem było spisanie wszystkich przyjeżdżających. Powracających można podzielić na kilka grup:

– żołnierze WP wzięci do niewoli przez Niemców we wrześniu 1939 r., w szczególności po bitwach: nad Bzurą, Kockiem, Tomaszowie Lubelskim, obronie Warszawy i po walkach na Pomorzu;

– żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, w tym lotnicy;

– kresowiacy, i tu zapomniani dziś uczestnicy niepodległościowego ruchu oporu na Podolu oraz z Wołynia i Wileńszczyzny;

– internowani przez NKWD jesienią 1944 r. żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego, których wywieziono w głąb ZSRR;

– powstańcy warszawscy z niewoli niemieckiej, a z części praskiej ze ZSRR;

– ludność cywilna, wysiedlona przez Niemców;

– przedwojenni obywatele Polscy, którzy w okresie okupacji zostali wcieleni do armii niemieckiej i zostali wzięci do niewoli przez aliantów lub ZSRR.

Na granicy powracający podawał następujące dane: nazwisko i imię, imię ojca, datę i miejsce urodzenia, zawód, wykształcenie, gdzie mieszkał przed wojną, gdzie przebywał w czasie wojny, gdzie się udają i powód wyjazdu z Polski, gdzie przebywał poza granicami kraju, a jeżeli był skazany – to jaki był powód (np. często podawano przynależność do AK) i wysokość zasądzonego wyroku. Do części ankiet dołączono fotografie osoby rozpytywanej.

Dane niektórych osób, zwłaszcza z uwagi na przedwojenną funkcję lub wojenne doświadczenie, były przesyłane do Urzędu Bezpieczeństwa, i jak wynika z dokumentów pozostających dziś w Instytucie Pamięci Narodowej, potem najczęściej inwigilowane.

 

Wśród osób spisywanych w punktach granicznych można odnaleźć również mieszkańców regionu wołomińskiego, którzy wracali do domów. Przeważnie byli to byli żołnierze Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych, wywiezieni jesienią 1944 r. do Obozu Nr 270 w Borowiczach, w ZSRR. Ci z NSZ ukrywali swoją okupacyjną przynależność, podając jedynie swój udział w OW, to jest w Organizacji Wojskowej „Wilki”. Większość z internowanych w 1944 r. żołnierzy podziemia jest znana i ich nazwiska zostały umieszczone na pamiątkowej tablicy pamięci w Wołominie przy ul. Sienkiewicza 1. O innych dopiero dzięki analizie rejestrów PUR możemy się dowiedzieć i uzupełnić tę listę. Wśród nich są:

STARZYCKI Jerzy z Kobyłki, żołnierz AK

ŚWIERZYŃSKI Protazy z Radzymina, oficer wyszkolenia AK

GŁOWACKI Leon z Wołomina, żołnierz AK ps. „Głębocki”

NIWIŃSKI Zygfryd z Radzymina, pracownik magistratu w Wołominie, oficer AK

ŁUCZYWSKI Edmund z Tłuszcza

SNOŁOŻYŃSKI Stanisław z Turza, ogniomistrz AK

WIERZBICKI Edmund z gm. Międzyleś, w konspiracji pod pseudonimem „Radwan” w OW i NSZ i „Radwański” w AK.

Jarosław Stryjek

Fot. Głowacki Leon z Wołomina, żołnierz AK;  Wierzbicki Edmund z gm. Międzyleś, oficer,kolejno w: OW, NSZ, AK (WSOP).

 

 

W tym roku minęła 101. rocznica urodzin Karola Wojtyły, św. papieża Jana Pawła II. Karol Wojtyła urodził się 18 maja a ziemię wołomińską, jako papież, odwiedził 13 czerwca 1999 r. W Archiwum Akt Nowych znajduje się wiele wartościowych materiałów dotyczących Karola Wojtyły, zarówno z lat przed pontyfikatem, jak i z okresu kiedy był papieżem.

Po zdaniu matury Wojtyła został powołany do Junackich Hufców Pracy. Przez miesiąc służył w 7 Batalionie Pracy, w 9 kompanii, w Zubrzycy Górnej na Orawie. Do oddziału przybył 20 czerwca 1938 r. Komendant Ośrodka nr III, podregimentarz Józef Światłowski, witał przybyłych junaków z cenzusem:

„Minęło zaledwie kilka dni jak powołano Was do oddziałów Junackich Hufców Pracy celem odbycia obowiązkowej służby pracy.

Zmieniliście książkę, naukę na łopatę, taczkę.

Po ukończeniu szkół średnich służbą tą otwieracie nowy okres swego życia, okres pracy dla Państwa i Ojczyzny.

Witam Was wszystkich w szeregach Junackich Hufców Pracy, w których w codziennej Waszej służbie pracować macie ramię przy ramieniu i współżyć z młodszymi kolegami – junakami.

Wzywam Was wszystkich do wytężonej pracy, do wysiłku dla dobra Narodu i Ojczyzny.

Wytrwałą i zgodną pracą spełnić macie obowiązek nałożony na każdego obywatela przez Naczelnego Wodza i przyczynić się macie do podciągnięcia Polski Wzwyż!”

Z rozkazów dziennych batalionu dowiadujemy się że Wojtyła otrzymał przekazem pocztowy przesyłkę pieniężną o wartości 6 złotych.

Małopolski batalion, w którym służył przyszły papież, budował drogę z Zubrzycy Górnej do Zawoi przez Przełęcz Krowiarki.

Na zakończenie służby junackiej Karol Wojtyła otrzymał „Odznakę Pamiątkową J.H.P.” o numerze 62, nadawaną za gorliwą i bez zastrzeżeń służbę pracy. 17 lipca 1938 r. przyszły papież zakończył służbę i został wykreślony z rejestru junaków.

W okresie międzywojennym do służby w J.H.P. zgłaszała się młodzież. Z terenu powiatu radzymińskiego zachowało się kilka ankiet kandydatów z okolic Jadowa. Junacka służba łączyła naukę i pracę, junacy pomagali na wielu budowach, przy remontach dróg. Mogli korzystać z różnorodnych kursów, na przykład nauki pilotażu szybowców, skakali na spadochronach, uczyli się budować radia.

Niestety, wspaniały dorobek tej przedwojennej organizacji nie został jeszcze wnikliwie przebadany i spopularyzowany.

Jarosław Stryjek

Fragment raportu dotyczący przybycia Karola Wojtyły do oddziału junackiego [img004 i img005]

Fragment zestawienia junaków, którym przyznano pamiątkową odznakę. [img014]

 

 

Corocznie 4 maja obchodzimy Dzień Strażaka. Strażacy ziemi wołomińskiej starają się pielęgnować tradycje i dzieje własnych jednostek. Doskonałym przykładem dbania o utrwalenie wiedzy o jednostkach niech będą wydawnictwa lokalne (np. w Wołominie, Radzyminie, Tłuszczu), opisujące historię poszczególnych straży i całościowe opracowanie, będące obszerną pracą zbiorową pt. „Strażacy ziemi wołomińskiej”, wydaną w 2014 r.

Praca nad każdym opracowaniem wiąże się z potrzebą skorzystania z materiałów dokumentalnych. Większość jednostek niestety nie posiada kronik, co znacząco utrudniało pełne faktograficzne ukazanie codzienności życia strażaków zawodowych i ochotniczych. Okazuje się, że część informacji dotyczących okresu do 1939 r. można odnaleźć z zbiorach dokumentów starostwa radzymińskiego, życiorysy niektórych strażaków z tamtego okresu możemy przywołać na podstawie akt Komisji Weryfikacyjnej Polskiej Organizacji Wojskowej, gdyż większość jednostek była organizowana w okresie I wojny światowej i stanowiła „przykrywkę” w działalności niepodległościowej. Do zbadania przez historyków pozostaje aktywność strażaków w okresie okupacji niemieckiej z lat 1939-1944 oraz ustalenie wielkości strat jakie poniosły straże na skutek przemieszczenia się frontu latem 1944 r. Spalone remizy, skradzione sprzęty pożarnicze i instrumenty muzyczne, będące na wyposażeniu niektórych straży i co najważniejsze – upamiętnienie strażaków, którzy ponieśli śmierć z rąk Niemców, a później sowietów, to najważniejsze wyzwania do uzupełnienia w dziejach poszczególnych jednostek.

Także interesujący z punktu widzenia wiedzy historycznej jest czas funkcjonowania straży zawodowej i ochotniczej w pierwszych latach realnego socjalizmu. W Archiwum Akt Nowych znajdują się dokumenty, które warto przejrzeć badając ten okres. W zespole Ministerstwa Kontroli Państwa możemy odnaleźć dotąd niewykorzystany przez badaczy: „Protokół z przeprowadzonej kontroli zabezpieczenia przeciwpożarowego terenu woj. Warszawskiego przez kontrolera Ministerstwa Kontroli Państwowej Dzikowskiego Ryszarda z dniach 21.I do 10.II 1954 r.” Zasadniczą kontrolą objęte zostały powiaty: wołomiński, węgrowski i mińsko-mazowiecki. We wnioskach pokontrolnych przedstawiono m.in. stan kadry pożarniczej, i tak: „Na 24 Komendantów Powiatowych 6 nie posiada przeszkolenia pożarniczego t.j. Nowy Dwór, Piaseczno, Pułtusk, Siedlce, Sochaczew, Wołomin. Na 87 pracowników Komendy Powiatowych 45 nie posiada żadnego przeszkolenia fachowego. Na ogólną ilość 76 osób zatrudnionych w Pogotowiach 58 nie posiada przeszkolenia pożarniczego. Na 60 osób zatrudnionych w Posterunkach Zawodowych żaden nie posiada przeszkolenia pożarniczego. Ponadto większość Komendantów i Z-ców OSP nie posiada przeszkolenia pożarniczego”. Stan wyszkolenia kadry przełożył się na funkcjonowanie jednostek w terenie. Jako przykłady w protokole podano sytuację w Powiatowej Komendzie Straży Pożarnej w Wołominie oraz OSP w Zielonce, Dąbrówce, Jadowie i Markach. Obraz ten nie jest nadto pozytywny, ale taki powinien być cel przeprowadzanych kontroli. Ujawnione wówczas niedociągnięcia dały motywację do zmian i nieustannego doszkalania się strażaków, więc dziś Zawodowa Straż Pożarna w Wołominie oraz jednostki OSP w powiecie przedstawiają zgrane, wyszkolone i zdyscyplinowane jednostki.

Dzięki wysokiemu profesjonalizmowi strażaków możemy czuć się bezpiecznie i zawsze liczyć na ich pomoc.

Jarosław Stryjek

Początkowy fragment protokołu, w którym przedstawiono ogólną diagnozę stanu ochrony przeciwpożarowej w niektórych mazowieckich powiatach.

Fragment protokołu pokontrolnego z 1954 r. w którym omówiono sytuacje w wybranych OSP z terenu powiatu wołomińskiego.

 

 

 

W Biurze Wojskowym Ministerstwa Komunikacji zachowała się dokumentacja dotycząca wybrukowania ulicy Kolejowej w Zielonce, łączącej stację PKP z Centrum Badań Balistycznych z lat 1933-1938.

W związku z budową Centrum Badań Balistycznych (C.B.Bal.) w Zielonce, wojsko w 1926 r. wybudowało prowizoryczną, jednotorową, wąskotorową linię kolejową o rozstawie szyn 600 mm wzdłuż ulicy Kolejowej. Linia miała być użytkowana przez rok, do czasu przewiezienia materiałów budowlanych do wybudowania niezbędnej infrastruktury C.B.Bal. Władze wojskowe w tej sprawie zawarły porozumienie z gminą, zobowiązując się do wybrukowania ulicy. W 1927 r. przebudowano linię kolejki, nadając jej stały charakter, zaś drogi nie wybudowano. Władze samorządowe, zarówno gminne, jak i Gromadzkiej Rady Zielonki przez wiele lat przesyłały do wojska prośby o wybudowanie ulicy, gdyż budowa linii ją zupełnie zrujnowała, a dodatkowo przez tor nie można było w żadnym miejscu przejechać. Dopiero w sierpniu 1938 r. doszło do porozumienia i wojsko zobowiązało się przekazać bruk, a starostwo warszawskie pracowników do jego ułożenia. Dokumentacja zamiera oprócz szeregu pism, także szkice przedstawiające trasę przebiegu linii oraz najbliższe okolice C.B.Bal. Na jednym z nich ujawniono istnienie terenu przeznaczonego na lotnisko przy Centrum. Zapewne we wrześniu 1939 r. z tego lotniska startowały polskie myśliwce i bombowce do walki z niemieckim najeźdźcą, widziane często przez mieszkańców Wołomina nad miastem.

Jarosław Stryjek

Zielonka – szkic rejonu Centrum Badań Balistycznych w Zielonce z zaznaczoną ulicą Kolejową i lokalizacją lotnisk

Strach przed paraliżem

33

Według zapewnień Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, do końca roku powinna rozpocząć się przebudowa ul. Wyszyńskiego w Zielonce – fragment drogi wojewódzkiej 634. Budowa ścieżki rowerowej i chodnika oraz pasów do skrętów niewątpliwie cieszy, ale widmo rozkopania centralnej przelotówki w powiecie napawa też lekkim przerażeniem…

Nie dziwią więc głosy niepokoju ze strony mieszkańców tego miasta, którzy pół roku przed rozpoczęciem przebudowy zwracają uwagę na konieczność mądrego wytyczenia objazdów. Na ubiegłotygodniowym spotkaniu z mieszkańcami władze Zielonki musiały zmierzyć się także i z tym tematem.

Jeden z mieszkańców zaproponował bowiem, żeby na czas przebudowy ul. Wyszyńskiego otworzyć przejazd kolejowy w Zielonce Bankowej. Jak mówił, są tam podwójne szlabany i wystarczy tymczasowo ścieżkę rowerową zamienić w jezdnię, by objazd poprowadzić ul. Bankową w stronę centrum Zielonki. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html