spot_img
Strona główna Blog Strona 164

Mieszkanki powiatu wpadają w nigeryjską sieć

4

„Ostrzegamy przed oszustami działającymi za pośrednictwem portali społecznościowych. Sprawcy często podają się za amerykańskich żołnierzy, lekarzy bądź za weteranów wojennych. Złapane w sieć oszustów kobiety w ten sposób tracą ogromne pieniądze” – apelują policyjne portale w całej Polsce. Myślisz, że ty nigdy byś się na to nie złapała? Okazuje się, że oszuści opanowali sztukę uwodzenia przez internet tak doskonale, że ich ofiarami stają się ostatnio także wykształcone mieszkanki powiatu wołomińskiego.

Do naszej redakcji zadzwoniła córka 56-letniej mieszkanki Zielonki. Ze szczegółami opowiedziała jak przestępcy (najprawdopodobniej Nigeryjczycy) za pomocą portali społecznościowych przekonali jej mamę do wpłacenia im ponad 100 tys. zł. Co ważne – kobieta wpłacała pieniądze dobrowolnie i nadal uważa, że robiła to w słusznym celu, a „Książę z Bajki” z którym koresponduje od miesięcy, przeznaczy je na kupno biletu lotniczego, by lada moment pojawić się u jej drzwi…

– Gdyby nie chodziło o moją mamę, to o ofiarach tego typu przestępstwa napisałabym, że były naiwne. Ale moja mama nie jest naiwna. Jest wykształconą kobietą, która nigdy nie dała się przekonać na podwojenie pieniędzy i „interesy życia”. Początkowe próby namówienia jej na podwojenie oszczędności za pomocą walut wirtualnych, bitkojnów i innych inwestycji nie udały się przestępcom, więc po kilku tygodniach zagadali na profilu społecznościowym, przedstawiając się jako lekarz, który przebywa na misji w Afganistanie. Sprawcy działają bardzo sprytnie, kradnąc twarz jakiegoś mężczyzny, w którym gustuje większości kobiet. Ten niby lekarz uwodził mamę całymi dniami, zanim pierwszy raz namówił ją do wysłania pieniędzy. Kiedy zorientował się, że mama połknęła haczyk, przedstawił jej rzekomą córkę, u której właśnie teraz zdiagnozowano raka. Przedstawił moją mamę jako swoją przyszłą żonę, i kazał niby-córce nazywać ją swoją mamą. Od tego momentu „córka” kontaktuje się już bezpośrednio ze swoją „matką”. Ponadto, by uwiarygodnić całą sytuację, do mojej mamy pisze opiekunka ze szpitala, opisując sytuację zdrowotną nowej „córeczki”. Mama, przekonana, że pomaga swojej przyszłej rodzinie, zapożycza się na ogromne kwoty… – relacjonuje nam zrozpaczona kobieta po trzydziestce.

Jak to możliwe, że wykształcone kobiety po kilku tygodniach znajomości z kimś kogo nigdy nie widziały, wciągają się w proceder, o którym mówi już cały świat? Nasza Czytelniczka twierdzi, że grupa, która „zajęła się” jej mamą to doskonale wyszkoleni fachowcy, którzy najpierw poznają profil kobiety (choćby przeglądając jej wpisy w mediach społecznościowych), a następnie uderzyli we wszystkie czułe punkty jednocześnie. Tygodniami uwodzą, osaczają, zabawiają i rozczulają. Urabiają kobiety jak glinę. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Biuro wirtualne czy lepiej wynająć stacjonarne?

0

W ostatnim czasie wiele firm pracuje zdalnie. Mnóstwo osób pracujących nawet w różnych branżach nie potrzebuje (oraz nie chce) posiadać na stałe swojego biura, które wiąże się z dość dużymi kosztami utrzymania. Czy jednak firma, która pracuje tylko i wyłącznie online uchodzi za profesjonalną wśród klientów? Czy jednak właściciele konkretnych działalności powinni mieć swoje miejsce stacjonarne, by móc przyjmować tam interesantów oraz klientów? Na te oraz na wiele więcej innych pytań – odpowiedzi znajdują się poniżej.

W ostatnim czasie wiele firm pracuje zdalnie. Mnóstwo osób pracujących nawet w różnych branżach nie potrzebuje (oraz nie chce) posiadać na stałe swojego biura, które wiąże się z dość dużymi kosztami utrzymania. Czy jednak firma, która pracuje tylko i wyłącznie online uchodzi za profesjonalną wśród klientów? Czy jednak właściciele konkretnych działalności powinni mieć swoje miejsce stacjonarne, by móc przyjmować tam interesantów oraz klientów? Na te oraz na wiele więcej innych pytań – odpowiedzi znajdują się poniżej.

Wirtualne biuro – plusy i minusy takiego rozwiązania

W wielu branżach już od jakiegoś czasu stało się bardzo popularne „wirtualne biuro”. Osoby pracujące tylko i wyłącznie zdalnie z klientem, z urzędami czy z innymi osobami chwalą sobie, że taka praca jest wygodna, a kontakt niezwykle szybki (dzięki e-mailom, czy popularnym komunikatorom). Praca wirtualna nie wymaga częstego przemieszczania się po mieście, stania w korkach, straty czasu na to, na co nie do końca ma się wpływ. Pracuje się wtedy, kiedy ma się na to ochotę – wystarczy bowiem laptop, telefon i dobre połączenie z siecią.

Czy jednak taki tryb pracy odpowiada każdemu? I czy klienci zawsze są zadowoleni ze współpracy zdalnej?

Zdecydowanie nie. I tu trzeba zwrócić uwagę na te negatywne aspekty wirtualnego biura. Klienci, którzy chcą skorzystać z usług danej firmy, do której nie mogą udać się osobiście na rozmowę z jej przedstawicielami, często uważają ją za nierzetelną lub za niewiarygodną. Sami pracownicy również nie zawsze chcą pracować w ten sposób. Nie ma bowiem wyznaczonych stałych godzin pracy, dlatego też nawet wieczorami muszą odpisywać na maile lub odbierać telefony od klientów – tym samym życie codzienne przeplata się z pracą, co nie zawsze jest korzystne i zdrowe.

Dlaczego tak wiele osób decyduje się na wirtualne biuro?

Mnóstwo ludzi, którzy dopiero co rozkręcają swoją działalność, decyduje się właśnie na taki tryb pracy. Wirtualne biuro pozwala im uniknąć kosztów związanych z wynajęciem biura, z wynajęciem dodatkowych osób (np.: sekretarek, sprzątaczek). Nie trzeba liczyć się z opłatami takimi jak choćby: ogrzewanie, prąd, gaz. Ponadto, na pracę zdalną decydują się często osoby, które nie potrafią usiedzieć w jednym miejscu. To dobre dla podróżników, którzy chcą np. łączyć przyjemne z pożytecznym. Będąc na wakacjach można cały czas wypełniać swoje obowiązki pracując online, bez obaw o stratę wynagrodzenia.

Biuro stacjonarne

Wiele osób i tak ciągle decyduje się na wynajęcie biura stacjonarnie. Bez względu na to, czy prowadzi się jednoosobową kancelarię, czy też firmę, która zatrudnia kilku pracowników – wydaje się to dobre, praktyczne i przede wszystkim profesjonalne. Wynajem biur w Warszawie np. na Mokotowie zawsze opiera się na dość dużych kosztach z tym związanych. Samo wynajęcie lokalu w centrum miasta to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych, do tego dochodzą rachunki, obowiązkowe opłaty związane z firmą, koszty związane z zatrudnianiem pracowników itp.

Są jednak osoby, które lubią czuć, że mają swoje własne, sprawdzone miejsce do pracy. Wiedzą, iż przychodzą do biura na kilka godzin i sprawnie w nim działają. Po czym wychodzą z niego i mają już czas dla rodziny, przyjaciół i na swoje własne przyjemności lub hobby. Ponadto, sami klienci lepiej oceniają firmy, do których można przyjść i osobiście porozmawiać z ich właścicielem lub pracownikami. Bez względu na to, czy jest to branża księgowa, handel czy marketing – warto mieć miejsce, gdzie 100% czasu będzie poświęcać się pracy oraz swoim obowiązkom z nią związanym.

Biura do wynajęcia w Warszawie – jak to wygląda w praktyce?

Osoby zainteresowane wynajęciem biura w Warszawie często samodzielnie szukają ofert w internecie, w agencjach pośredniczących w wynajmie nieruchomości komercyjnych takich jak Axiimmo lub w prasie. Wiele z nich jednak od razu swoje kroki kieruje do pośredników, którzy zazwyczaj posiadają najlepsze oferty. W większości przypadku jest to bardzo wygodne i rozsądne rozwiązanie, gdyż biura do wynajęcia w Warszawie na Mokotowie można znaleźć w bardzo różnych cenach, metrażach oraz stanie. Konkretni klienci mają jednak ściśle określone wymagania co do miejsca, które chcą wynająć (zazwyczaj na okres długoterminowy).

Korzystając z pomocy profesjonalnego pośrednika wiele osób czuje się lepiej i bezpieczniej. To on bowiem dba o to, by sprawdzić wszelkie kwestie prawne z danym lokalem, negocjuje warunki umowy z właścicielem oraz oferuje swoją pomoc w wielu innych kwestiach.

Kolejna podwyżka dla wołominiaków

2

Tylko w tym roku władze Wołomina i radni zaserwowali mieszkańcom dwukrotną podwyżkę cen za śmieci (za drugim razem tylko mieszkańcom bloków), a na deser – jeszcze kolejną w tej kadencji podwyżkę podatków. Żeby nie było, że podwyżki dotykają tylko mieszkańców, to przypomnijmy, że niedawno radni ustalili także podwyżkę… diet dla kolegów – przewodniczących komisji w Radzie Miasta.

Przyjęta w ostatni czwartek uchwała w sprawie określenia wysokości stawek podatku od nieruchomości na 2021 rok zakłada wzrost opłat o kolejne 2,5% w stosunku do kwot obowiązujących w 2020 roku.

Wyższe stawki będą obowiązywać od 1 stycznia 2021 roku. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Wyższe stawki w Poświętnem

14

Podwyżka podatków nie ominie niestety mieszkańców gminy Poświętne. Kilka dni temu radni przyjęli uchwałę w sprawie określenia nowych wysokości podatku od nieruchomości.

Od stycznia najbardziej wzrośnie stawka podatku od budynków mieszkalnych – 0,65 zł od m2 powierzchni użytkowej. Wcześniej było to 0,30 zł. Sporą stawkę podatku nałożono również na grunty niezabudowane objęte obszarem rewitalizacji, o których mowa w ustawie z dnia 9 października 2015 r. o rewitalizacji i położonych na terenach, dla których miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje przeznaczenie pod zabudowę mieszkaniową,  usługową albo zabudowę o przeznaczeniu mieszanym obejmującym wyłącznie te rodzaje zabudowy, jeżeli do dnia wejścia w życie tego planu w odniesieniu do tych gruntów upłynął okres 4 lat, a w tym czasie nie zakończono budowy zgodnie z przepisami prawa budowlanego – 3,28 zł od 1m2 powierzchni (było 1,50 zł). (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Prezes Klubu z Ząbek z zarzutami

0

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Jerzemu Sz., m.in. prezesowi zarządu Klubu MKS Ząbkovia Ząbki. Prokuratura Regionalna w Warszawie zarzuciła mu pomoc w wyłudzaniu kredytów z SK Banku. To kolejna odsłona afery z SK Bankiem.

„Rola Jerzego Sz. w procederze polegała bądź to na reprezentowaniu podmiotów (Dolcan Sport S.A., oraz Zakładu Usługowego Juraid Jerzy Sz.) przy zawieraniu umów kredytowych, bądź na udzieleniu zabezpieczeń kredytów zaciąganych przez inne spółki (Betrodom Sp. z o.o.), MonBud Sp. z o.o., Sorbus Sp. z o.o., P.U.H. „KAR”)” – widnieje w akcie oskarżenia. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Rwie się i trzeszczy

1

Ostatnia wołomińska sesja Rady Miejskiej była zarazem pierwszą, zorganizowaną w trybie online. Brak połączenia z niektórymi radnymi, co rusz ogłaszane przerwy i niesłyszani przez niektórych naczelnicy referujący uchwały – to wszystko zmusza do postawienia pytania o ważność takich obrad.

Listopadowa sesja była jedną z ważniejszych, bowiem w jej czasie przegłosowano m.in. kolejny wzrost podatków od nieruchomości. Tym bardziej więc przeszkadzał ogólny chaos, który powodował ciągłe wywoływania radnych, brak połączenia z niektórymi z nich lub brak fonii.

Już kilka tygodni temu radni zwoływani byli na „próbne sesje”, by przetestować zakupiony przez gminę system. Wcześniejsze wysiłki przynosiły niezadowalający efekt, więc to, co zdarzyło się w miniony czwartek nie zdziwiło zbytnio radnych. Część z nich mówi, że przez pewien czas nie miało kontaktu z resztą Rady, nawet siedząc na sali obrad, a dwoje innych radnych nie mogło połączyć się prawie przez całą sesję. W przerwach pytano o sens spotkania online w sytuacji, gdy system szwankuje. Przewodniczący Rady dwoił się i troił żeby wszystko „zagrało”, deklarując, że urząd ma wsparcie firmy, która sprzedała gminie owy system. – Będzie jeszcze lepiej następnym razem – deklarował, ale radni opozycji przyznają, że czuli po sesji zażenowanie. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Co z tegoroczną „kolędą”?

1

Kolęda zwana „wizytą duszpasterską” to coroczna tradycja, bez której trudno wyobrazić sobie czas Bożego Narodzenia. W tym roku jednak wiele diecezji zdecydowało o tym, by ze względu na pandemię przeprowadzić ją w innej formie. Jak kolęda będzie wyglądała w naszej diecezji? Zapytaliśmy o to Kurię Biskupią Diecezji Warszawsko-Praskiej. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Kurs operatora żurawia – jak i gdzie go zrobić?

0

Według Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń operator żurawia może liczyć na średnie wynagrodzenie w okolicach 4300 zł. Jednak aż 25% osób pracujących na takich stanowiskach zarabia powyżej 5500 zł. Na jeszcze większe zarobki może liczyć operator żurawia za granicą. Sprawdźmy więc, jak zrobić kurs operatora żurawia i ile będzie nas kosztować takie szkolenie.

Kursy na żurawie – jakie są ich rodzaje?

Pod pojęciem żurawia może kryć się kilka typów tego rodzaju urządzeń dźwigowych. Osoby zainteresowane wykonywaniem zawodu operatora żurawia mają do wyboru:

  • Kurs operatora żurawi wieżowych i szybkomontujących – To największy, stacjonarny typ żurawi. Są one wykorzystywane przede wszystkim przy pracach budowlanych o dużej skali. Większość tego typu urządzeń w Polsce ma wysokość od 30 do 50 m. Zdarzają się jednak dużo wyższe żurawie wieżowe stosowane przy budowie na przykład drapaczy chmur. Do budowy najwyższych obiektów używa się żurawi dźwigowych o wysokości nawet powyżej 200 m.
  • Kurs operatora żurawi samojezdnych – jest to grupa mobilnych żurawi o stosunkowo niewielkim zasięgu ramienia i udźwigu. Aby poruszać się żurawiem samojezdnym po drogach publicznych, poza takim kursem wymagane jest jeszcze prawo jazdy kategorii C.
  • Kurs na żuraw przenośny HDS – są to przede wszystkim niewielkie żurawie montowane na naczepach samochodów ciężarowych. Żurawie HDS służą do sprawnego załadunku i rozładunku dużych i ciężkich elementów.

Jak wygląda kurs na żurawie?

Niezależnie od wybranej grupy urządzeń kurs na operatora żurawia ma podobny przebieg. O to, jak wygląda kurs na żurawie, zapytaliśmy jednego z doświadczonych instruktorów z firmy https://www.kursylektor.plCałość podzielona jest na zajęcia teoretyczne i praktykę. Z racji obecnej sytuacji epidemiologicznej część teoretyczną można odbyć online. Z kolei zajęcia praktyczne odbywają się w trybie indywidualnym na naszym poligonie. Posiadamy własny, nowoczesny park maszyn. Każdy kursant może więc liczyć na pełen wymiar zajęć teoretycznych na porządnym sprzęcie. Po ukończeniu kursu czeka nas jeszcze państwowy egzamin. Podobnie jak sam kurs jest on podzielony na część teoretyczną i praktyczną. Po jego pomyślnym zdaniu kursant otrzymuje stosowne uprawnienia z Urzędu Dozoru Technicznego. Co ważne, są one wystawiane bezterminowo, nie ma więc konieczności odnawiania tych uprawnień.

Cena kursu na operatora żurawia

Sprawdźmy teraz, ile kosztują poszczególne szkolenia na operatora żurawia. Cena kursu na żurawie zależy oczywiście od wybranej klasy urządzeń. Najdroższy jest kurs operatora żurawia wieżowego. Jego aktualna cena to nieco ponad 2300 zł. Do tego musimy doliczyć jeszcze koszt badań lekarskich (wymagane przy każdym kursie na ciężki sprzęt). Koszt takiego badania to około 180 zł. Łącznie na kurs operatora żurawia wieżowego wydamy więc około 2500 zł. Kwota ta może się początkowo wydawać wysoka, pamiętajmy jednak, że specjalista na takim stanowisku może liczyć na wysokie zarobki. Koszt takiego kursu będzie więc inwestycją, która zwróci się szybko.

Z mniejszym wydatkiem wiążą się kursy na inne grupy żurawi i urządzeń dźwigowych. Kurs operatora żurawi samojezdnych kosztuje w profesjonalnych ośrodkach szkoleniowych około 1500 zł. Natomiast kurs żurawi HDS montowanych na naczepach samochodów ciężarowych kosztuje 750 zł. W obu tych przypadkach do ceny kursu musimy doliczyć też koszt badań lekarskich.

Zarobki operatora żurawia

Wiele osób, które zastanawia się nad takim kursem, zadaje sobie na pewno pytanie, ile może zarobić operator żurawia? Kilka kwot padło już na samym wstępie naszego artykułu. Dane te pochodzą z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, w ramach którego ankietowanych było ponad 1 800 000 osób. Z zebranych w ten sposób informacji wynika, że operator żurawia wieżowego zarabia w Polsce średnio 4280 zł brutto, czyli 3105 zł netto. Pamiętajmy jednak, że jest to tak zwana mediana. Pensja większości osób wykonujących zawód operatora żurawia wieżowego mieści się w widełkach od 3 250 zł brutto do aż 5580 zł brutto. Według tego samego źródła ¼ operatorów żurawi wieżowych zarabia w Polsce od niecałych 6000 zł brutto wzwyż. Na jeszcze atrakcyjniejsze wynagrodzenie operator żurawia może liczyć w innych krajach Unii Europejskiej. W Europie Zachodniej lub krajach skandynawskich pensja operatora żurawia może wynosić nawet kilkanaście tysięcy złotych. Widać więc, że cena kursu na operatora żurawia wcale nie jest wygórowana w stosunku do możliwości finansowych, jakie oferuje ten zawód.

Jakie są rodzaje zimowych rękawiczek męskich? Które z nich sprawdzą się najlepiej

0

Kiedy zima zaczyna zbliżać się do nas wielkimi krokami, warto pomyśleć o zaopatrzeniu się w odpowiednie akcesoria, które zapewnią nam komfort i ciepło podczas mroźnych dni. Jednym z najważniejszych elementów tego typu są rękawiczki. Dobrze jest poznać dostępne możliwości, aby wybrać spośród nich taką, która najlepiej spełni nasze indywidualne wymagania.

Wszystkie rodzaje męskich rękawiczek

Wbrew pozorom, produkty takie jak rękawiczki męskie dzielą się na całkiem sporo typów. Mowa jest w tym przypadku o rękawiczkach:

  • ocieplanych,
  • z naturalnej skóry,
  • uszytych z materiału skóropodobnego,
  • skórzanych z dodatkowym ociepleniem,
  • męskich samochodowych,
  • nadających się do obsługi smartfona,
  • nitrylowych,
  • do rowerowych zimowych,
  • lateksowych czarnych,
  • skórzanych bez palców,
  • rowerowych typu kross,
  • długich ze skóry naturalnej,
  • rowerowych żelowych,
  • roboczych na zimę.

Jak wynika z wyżej zaprezentowanych informacji, istnieje tak dużo rodzajów rękawiczek przeznaczonych dla męskiej części społeczeństwa, że z pewnością każdy będzie w stanie odszukać wśród nich rozwiązanie, które w pełni odpowie indywidualnym potrzebom i oczekiwaniom.

Mocno ocieplane rękawiczki na silne mrozy

Warto poświęcić także uwagę modelom marki Legend, takim jak Black Diamond, które doskonale sprawdzą się podczas naprawdę niskich temperatur. Ta amerykańska firma zajmuje się produkcją jednych z najlepiej ocieplonych rękawiczek. Marka stanowi odpowiedź na potrzeby osób jeżdżących na nartach oraz snowboardzie, a także na oczekiwania skitourowców, którzy często przebywają na prawdziwym mrozie.

Sekret tego projektu tkwi w zastosowaniu wysokiej jakości materiałów – Primaloftu i membrany Gore-Tex, których głównym zadaniem jest skuteczna ochrona użytkowników przed przemarznięciem.

Co jeszcze warto wiedzieć?

Ciekawym tematem wydają się główne cechy charakterystyczne dla modelu rękawiczek męskich Black Diamond. Mowa jest w tym przypadku przede wszystkim o:

  • bardzo wydajnej ocieplinie Primaloft Gold 170g na powierzchni całkowitej,
  • wodoodpornej i oddychającej membranie Gore-Tex,
  • umieszczeniu lekkiego, wysoce wytrzymałego materiału Pertex Shield w zewnętrznej warstwie,
  • wzmocnieniach wykonanych z wytrzymałej na uszkodzenia techniczne skóry,
  • wysokim kołnierzu, który eliminuje ryzyko dostania się śniegu bezpośrednio na dłonie użytkownika,
  • umieszczonych na nadgarstkach mankietach, które pozwalają na lepsze dopasowanie rękawic do dłoni,
  • zastosowaniu technologii 3D, która jest odpowiedzialna na lepsze dopasowanie w strefie palców,
  • umieszczeniu miękkiego panelu na kciuku, co pozwala na możliwość czyszczenia gogli,
  • wypełnienie rękawic miękkim bardzo przyjemnym w dotyku materiałem.

Ciekawe jest także to, że rękawice Black Diamond są odpowiednim rozwiązaniem w zakresie temperatur od -18 do -1 stopni Celsjusza. Waga produktu wynosi zaledwie 180 g. Ten element wyposażenia osób uprawiających sporty zimowe w zdecydowany sposób zwiększa komfort i czyni zabawę na śniegu jeszcze przyjemniejszą.

Jak urządzić małą łazienkę z prysznicem bez brodzika?

1

Przeglądając katalogi z projektami łazienek coraz częściej napotykamy na te  z prysznicami bez brodzika. To nowoczesne rozwiązanie nie tylko świetnie wygląda na zdjęciu, ale jest również niezwykle funkcjonalne. Idealnie sprawdzi się w małej łazience. Czyszczenie takiego prysznica zajmuje niewiele czasu i nie jest zbyt pracochłonne. Ścianki prysznica tworzone są przez ściany, na których wyłożone zostały płytki a jeszcze do niedawna niezastąpiony brodzik ustępuje miejsca odpływowi zamontowanemu w podłodze. Koniec ze schematami! Zapraszamy do lektury artykułu, w którym przedstawimy Ci zalety posiadania natrysku wnękowego w swojej łazience.

Standardowo znaczy nudno

Urządzając łazienkę pierwsze co robimy to kupujemy niezbędną armaturę. Sięgając do standardowych, powielanych od wielu lat rozwiązań, rozglądamy się za wanną lub prysznicem – koniecznie z brodzikiem. Rozważamy rożne dostępne opcje: rodzaj szkła, profile, sposób w jaki otwierają się drzwi. Z dostępnych na rynku modeli bez problemu wybierzemy taką, która spełnia praktycznie wszystkie nasze oczekiwania. Należy jednak pamiętać, że w parze z komfortem, przestronnością i nowoczesnym wyglądam idzie zawsze wysoka cena. Ale czy musi tak być? Teraz w modzie jest praktyczność oraz minimalizm, dlatego coraz więcej z nas decyduje się na zakup prysznica bez brodzika a zamiast tego aranżujemy całą strefę prysznicową. Takie rozwiązanie łączy w sobie wygodę i walor estetyczny.

Prysznic bez brodzika – co zyskujemy?

Remont łazienki nigdy nie należy do najtańszych. Większość Polaków remont łazienki robi raz na kilka bądź kilkanaście lat. Tym bardziej należy skupić się na stosowaniu najnowocześniejszych, najbardziej wygodnych i estetycznie wyglądających rozwiązań. Jeżeli zastosowane przez nas rozwiązanie jest przestarzałe już teraz, to co dopiero za kilka lat? Wygląd łazienki jest dla nas coraz bardziej istotny. Funkcja praktyczna jest wiodąca i to ona wiedzie prym w procesie podejmowania decyzji remontowych jednak traktowana jeszcze nie tak dawno po macoszemu funkcja estetyczna zdecydowanie przestała pełnić rolę drugorzędną. Najlepszym ich połączeniem jest powierzchnia prysznicowa harmonijnie wkomponowana w płaszczyznę podłogi. Takie rozwiązanie jest uosobieniem komfortu i higieny na najwyższym poziomie.

Brak brodzika to również brak niebezpiecznego progu, który zwłaszcza w sytuacji, gdy a łazience jest mokro stanowi realne zagrożenie. Warto zatem zadbać o bezpieczeństwo swoje i wszystkich domowników decydując się na wejście bezprogowe, które idealnie sprawdzi się, jeśli w domu są małe dzieci lub osoby starsze, mogące mieć problem z pokonaniem progu brodzika. To rozwiązanie sprawdzi się doskonale nawet w niewielkiej łazience, doda jej przestronności i pozwoli na swobodę w kształtowaniu pozostałej przestrzeni.

Czy w każdej łazience można zaaranżować natrysk wnękowy?

To, czy w danej łazience można zaaranżować prysznic bez brodzika zależy w głównej mierze od grubości posadzki. Jeżeli jest zbyt cienka to nie będzie możliwe wykonanie spadku o odpowiednim kącie nachylenia. Nie będzie również miejsca na zainstalowanie odpływu oraz syfonu. To właśnie grubość posadzki jest czynnikiem decydującym o tym, czy Twoja łazienka nadaje się, by zaaranżować w niej prysznic bez brodzika. Jeśli mamy do czynienia z nowym mieszkaniem to już w momencie jego budowy powinno się sprawdzić czy będzie to możliwe. W przypadku domów sprawa wygląda zdecydowanie lepiej, ponieważ istnieje znacznie więcej rozwiązań możliwych do zastosowania a co za tym idzie większa szansa, że w Twojej łazience znajdzie się bezprogowy natrysk wnękowy.

Kolejną konieczną do podjęcia decyzją jest ta o rodzaju podłoża. Mamy co najmniej dwie możliwości:

  • duże płytki – odpowiednio przycięte umożliwiają spływ wody do odpływu
  • mozaika – spadek jest na niej praktycznie niezauważalny

Za dużymi płytkami przemawia mniejsza liczba fug, jednak należy być przygotowanym na widoczne załamania na posadzce. Mozaika skutecznie niweluje te załamania, ale czyszczenie fug wymaga przy niej zdecydowanie więcej czasu i pracy. Kolejną kwestią wartą rozważenia są płytki antypoślizgowe. Należy pamiętać, że polerowane płytki łazienkowe są bardzo śliskie, gdy stoi na nich woda.