To emocjonalne, ale przemyślane wystąpienie burmistrza Radzymina Krzysztofa Chacińskiego wygłoszone podczas obchodów 98. rocznicy „Cudy nad Wisłą” przejdzie do historii miasta, być może zapisując się w niej mocnymi głoskami. W opinii wielu znalazł się wreszcie ktoś, kto jasno i doniośle wypowiedział opinie mieszkańców, o tym że historii miasta nie da się zakłamać. (…)
– Bardzo dużo i bardzo chętnie mówili o bohaterstwie poległych tu Polaków, mówili o wielkim znaczeniu Bitwy Warszawskiej dla losów Polski i dla losów świata. Mówili o wczesnym patriotyzmie bohaterów i jego współczesnym znaczeniu w czasach pokoju. Za ich słowami nie szły jednak czyny, które przeistoczyłyby Radzymin w taki symbol jak Termopile czy Grunwald. W bitwie zwaną warszawską na Warszawę nie spadł ani jeden pocisk, żaden bagnet nie zamknął ludzkiego istnienia, bo Bitwa Warszawska toczyła krew swoich Bohaterów tu, na ziemi radzymińskiej. Nieprzypadkowo Centralne Obchody Święta Wojska Polskiego przed drugą wojną światową miały miejsce, właśnie tu w Radzyminie – stwierdził stanowczo burmistrz, coraz dostając gromkie brawa od zgromadzonych uczestników spotkania na cmentarzu.
– Nieprzypadkowo do Radzymina, a nie Warszawy czy Ossowa przybył św. Jan Paweł II, składając hołd bohaterom. Modlił się na ziemi, w którą wsiąkała krew bohaterów, w miejscu na którym dziś stoi jego pomnik. „Co by było gdyby nie było tego Radzymina” wspominał później w Castel Gandolfo i te słowa przeszły do naszej historii po wsze czasy – mówił zyskując kolejne brawa. (…)
Więcej na łamach Wieści.
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html