spot_img
Strona główna Blog Strona 278

Krucho z inwestycjami

6

Zielonkowski projekt budżetu miasta na 2017 r., nie imponuje kwotą przeznaczoną na inwestycje. Zamieszczony na BIPie dokument, w dziale wydatków majątkowych rezerwuje jedynie kwotę 8 380 682 zł. Dla porównania, Wołomin przeznaczy na inwestycje ok. 32 mln zł, a Marki – 37 mln zł.

Zagłębiając się jednak w budżet Zielonki dostrzegamy, że choć zaplanowano inwestycje niedrogie, z pewnością pozytywnie przyjęte zostaną przez mieszkańców. W projekcie, który radni przegłosują w grudniu przewidziano rozpoczęcie budowy kilku ścieżek rowerowych. Przeznaczono na ten cel 600 tys. zł. W ramach tej kwoty wybudowane zostaną ścieżki rowerowe na wałach rzeki Długiej, na odcinkach: od ul. Turowskiej do ul. Słowackiego, od ścieżki w Parku Dębinki do ul. Lipowej, od ul. Lipowej do ul. Piłsudskiego oraz od ścieżki w ul. Pustelnickiej do granicy z miastem Marki. Wybudowana zostanie też ścieżka rowerowa wzdłuż ul. Wojska Polskiego, na odcinku od ul. Wyszyńskiego do ul. 1 Maja. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Pieniądze oddano walkowerem

8

Wówczas starosta, dziś poseł. Jakże różna odpowiedzialność, choć wciąż u władzy. Rozmowa z Piotrem Uścińskim o zawirowaniach wokół powiatowego Pałacu w Chrzesnem.

W połowie zeszłego roku Zarząd Powiatu skierował przeciwko Panu zawiadomienie do prokuratury. Na konferencji prasowej ogłosił to wicestarosta Adam Łossan i członek zarządu Mariusz Dembiński. Doniesienie związane było z wypłatą przez powiat odszkodowania firmie, z którą zerwał Pan umowę.  Prokuratura i sąd odmówiły racji obecnym władzom powiatu i oddaliły oskarżenia przeciwko Panu. Dziś temat wraca i nadal nie wiemy, kto jest winny i dlaczego wypłacono ponad 500 tys. zł odszkodowania tytułem ugody. Pan to wie?

– Nie znam szczegółów, gdyż władze powiatu nie dały mi wglądu w dokumenty. Prokuratura nie uznała mnie za winnego zarzucanych czynów i nie byłem nawet stroną postępowania. Nikt mnie nawet nie przesłuchiwał. Niestety, nikt też nie przeprosił mnie za tamte bezpodstawne oskarżenia, nagłaśniane medialnie głównie przez wicestarostę Łossana. (…)

Czy będzie Pan dochodził roszczeń z powodu zniesławienia?

– Nie, z dwóch powodów. Po pierwsze, według prawników, nie mógłbym pozwać o zniesławienie konkretnych osób, które mnie oczerniały, a tylko to miałoby sens, gdyby oni właśnie musieli zadośćuczynić wpłacając prywatne pieniądze np. na cele charytatywne. Mógłbym jedynie pozwać zarząd, a gdybym wygrał odszkodowanie wypłacone byłoby z budżetu starostwa. Szkoda zachodu i narażania budżetu powiatu na straty. Po drugie, zniesławienie się tym ludziom nie udało, prawda się obroniła. Wyborcy obdarzyli mnie zaufaniem w wyborach, więc swój czas i energię poświęcam na dobre wypełnianie mandatu poselskiego, a nie na jałowe spory.

Wróćmy do tego odszkodowania. Starostwo wypłaciło ponad 0,5 mln zł firmie H.. Takie były wyniki mediacji z wykonawcą, którego wyrzucił Pan z kontraktu na wyposażanie Pałacu w Chrzęsnem.  Za co to tak naprawdę zapłaciło starostwo? (…)

Więcej na łamach Wieści.

Informujemy, że wszystkie komentarze, nie odnoszące się do tematu artykułu będą kasowane. W tej chwili trwa konflikt dwóch środowisk samorządowych, w którym nie mamy zamiaru uczestniczyć. Nasi Czytelnicy mają prawo do merytorycznych informacji i takowych komentarzy.

Bezduszność ludzi czy przepisów?

6

Do naszej redakcji zgłosiła się mieszkanka Kobyłki, która została pozbawiona wjazdu do własnej posesji. Sąsiedzki spór doprowadził do tego, że pani Grażyna został zmuszona wyprowadzić się ze swojego domu. Polubowne rozwiązanie problemu nie doszło do skutku, więc sprawa trafiła do sądu. Póki co, pani Grażyna nie ma możliwości korzystania z własnej nieruchomości. Przez brak dostępu do drogi publicznej nie może m.in. opróżnić zbiornika z szambem czy wystawić pojemnika ze śmieciami.

– Zamieszkuję nieruchomość w Kobyłce przy ul. Poniatowskiego. Po ponad 50-ciu latach zamieszkiwania sąsiad zablokował mi dojazd z posesji do drogi publicznej, powołując się na prawo własności. To była taka wspólna droga przejazdowa bez uregulowania prawnego. Każdy nią przejeżdżał. Sąsiad, który mieszka przede mną wybudował dom, zrobił podział działek i uregulował sobie te przejazdy. Wykorzystano jednak to, że my nie mieliśmy nigdzie zapisu na papierze w sprawie tej drogi Sprawa uregulowania służebności drogi koniecznej będzie ustanowiona sądownie, ponieważ polubowne załatwienie sprawy nie odniosło skutku. Do tego jednak czasu nie mam możliwości korzystania z własnej nieruchomości. Nie ma innego dostępu do drogi publicznej. Nie mogę opróżnić zbiornika z szambem, skorzystać z pomocy lekarskiej w nagłych przypadkach. Do tej pory poruszałam się poprzez przysłowiową szparę w płocie, jednak zagrodzono mi nawet to przejście. Aby dostać się do domu muszę pokonać drogę przez „dzikie chaszcze” nadrabiając 1,5 km. Sytuacja zmusiła mnie do opuszczenia własnego domu, bo jego zamieszkiwanie absolutnie nie jest możliwe – zrelacjonowała nam pani Grażyna. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Były wójt upomniany

11

Czy Kazimierz Rakowski w czasie sprawowania funkcji wójta gminy Klembów, naruszył dyscyplinę finansów publicznych? 4 sierpnia br. Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych wystosował wniosek o ukaranie Kazimierza Rakowskiego poprzez wymierzenie mu upomnienia. Oto fragment tego dokumentu: „Wnoszę o uznanie Kazimierza Rakowskiego, który w okresie popełnienia zarzucanego czynu był wójtem gminy Klembów winnym – na zasadach określonych w art. 19 ust. 1 i 2 naruszenia dyscypliny finansów publicznych (…)

Więcej na łamach Wieści.

Wołomin: Jakie inwestycje w 2017 roku?

57

Znamy listę wydatków na inwestycje w gminie Wołomin, które znalazły się w projekcie budżetu na 2017 rok, przedłożonym przez burmistrz Wołomina. Jakie ulice proponuje wyremontować gospodarz miasta?

W projekcie na przyszły rok znalazły się: budowa ulicy Lipiny Kąty, ul. Zielonej (od Legionów do Wołomińskiej), ul. Kurkowej, budowa ul. Asnyka wraz z ciągiem pieszo-jezdnym, łączącym ul. Asnyka z Sienkiewicza. Ulicy Bajecznej, Chełmskiej, Leszczyńskiej, Piaskowej wraz z odwodnieniem, Teligi, Zimowej, Jesiennej, Sikorskiego na odc. Wileńskiej do Gryczanej (…)

Lista inwestycji na łamach Wieści.

Płatne parkowanie w Ząbkach

4

Czy w Ząbkach powstaną strefy płatnego parkowania? Burmistrz Robert Perkowski zapowiada, że już w przyszłym roku na terenie miasta wprowadzone zostaną strefy płatnego parkowania. Będą one sukcesywnie wdrażane w różnych miejscach Ząbek. Co ciekawe, z kosztów za parkowanie mają być zwolnieni ci, którzy są zameldowani w Ząbkach.

– Dla każdego, kto jest pełnoprawnym mieszkańcem naszego miasta identyfikator do parkowania będzie wydawany praktycznie bezpłatnie. Natomiast dla osób pozostałych usługa parkowania będzie odpłatna. – mówi burmistrz Ząbek.(…)

Więcej na łamach Wieści.

Radzymin: Ksiądz obnażony

34

Zaczęło się od sobotniej spowiedzi w kościele pw. Przemienienia Pańskiego w Radzyminie. Parafianka poprosiła spowiednika o radę w sprawie możliwości uzyskania dla męża unieważnienia poprzedniego ślubu kościelnego. Ksiądz obiecał pomoc i dał jej swoje namiary na facebooka. Rozpoczęta w sobotę korespondencja zakończyła się we wtorek, wysłaniem przez księdza Ireneusza zdjęć nagiego członka z wyuzdanymi tekstami typu: „Płoń cała. c… niech cieknie”. Po ujawnieniu treści korespondencji tropicielowi takich afer w Kościele – Zbigniewowi Stonodze, ksiądz Ireneusz przeprosił za swoje zachowanie i na kolanach poprosił małżeństwo o wybaczenie. (…)

Jak zapowiada autor publikacji, to nie koniec historii radzymińskiego księdza. Zachęcony zainteresowaniem sprawą Z. Stonoga zapowiada publikację nowych „rewelacji”. Jak pisze na profilu, ksiądz Ireneusz miał w obsceniczny sposób korespondować także z nastoletnimi uczennicami radzymińskiej szkoły. (…)

Rzecznik Kurii Warszawsko-Praskiej potwierdził, że ksiądz Ireneusz został z parafii usunięty, ale ponieważ jest franciszkaninem jego losy leżą teraz z rękach zakonu. „O. Ireneusz Koper został odwołany z posługi w parafii. Ponieważ jest zakonnikiem, a nie księdzem diecezjalnym, to obecnie jego sprawą zajmują się jego przełożeni zakonni” – informuje Mateusz Dzieduszycki.

Niecodzienne zdarzenie oburzyło radzymińską społeczność. Do naszej redakcji od poniedziałku dzwonią rodzice dzieci z przedszkola i szkół, w których ks. Ireneusz uczył religii. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Zwiozą śmieci z okolicy?

47

Zapadła już decyzja marszałka województwa mazowieckiego, udzielająca Miejskiemu Zakładowi Oczyszczania w Wołominie pozwolenia zintegrowanego na prowadzenie instalacji do prowadzenia odpadów o zdolności przyjmowania ponad 10 ton odpadów na dobę i o całkowitej pojemności ponad 25 000 ton, zlokalizowanej w miejscowości Lipiny Stare. Aby instalacja ruszyła, potrzebna jest już tylko instrukcja użytkowania składowiska i zgoda właściciela. Zdaniem radnych opozycji, ten celowo przedłuża wydanie ostatecznej decyzji, co sprowadza spółkę MZO na skraj finansowej przepaści. Władze miasta bronią się przed zarzutami, przedstawiając nowe pomysły na instalację.

Instalacja w Lipinach Starych została wskazana w Planie gospodarki odpadami dla województwa mazowieckiego 2022 (z września 2016 r.) jako Instalacja do przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych do obsługi regionu centralnego i docelowo Regionalne Centrum Recyklingu. (…)

Temat instalacji w Lipinach St. od lat wzbudza emocje, ale sięgnęły one zenitu na ostatniej sesji Rady Miejskiej, kiedy to przeciwko burmistrz otwarcie wystąpił jej niedawny zastępca Sylwester Jagodziński. Zarzucił on burmistrz opieszałość przy rozwiązywaniu problemu zadłużonej instalacji oraz sprowadzenia jeszcze trudniejszej sytuacji na okolicznych mieszkańców. Jak stwierdził były zastępca, nie poinformowano oficjalnie mieszkańców, że stojąca od lat bezczynnie instalacja dostała pozwolenie zintegrowane na uruchomienie składowiska. W pozwoleniu nie ma jednak możliwości przetwarzania mechaniczno-biologicznego odpadów, co jego zdaniem wciąga spółkę w jeszcze większe tarapaty finansowe. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Pijany wiózł dzieci!

6

Chwile grozy przeżyły dzieci, które 28 października wracały ze szkoły w Nowych Ręczajach autobusem szkolnym, prowadzonym przez pijanego kierowcę. Według informacji podanej przez policję, Andrzej P., który po drodze publicznej kierował autobusem marki Karosa (PKS Mińsk Mazowiecki należący do Grupy Mobilis) miał aż 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Kto wie jak mogłaby się zakończyć podróż z takim kierowcą, gdyby nie interwencja jednego z rodziców.

– Mój syn chodzi od szkoły w Ręczajach. Codziennie wychodzę po niego do szkoły i wracamy do domu autobusem. Wracałam wtedy około godziny 13.00 z tym nietrzeźwym kierowcą, który z ledwością dojechał do Poświętnego. Od razu wyczułam, że jest z nim coś nie tak, ale nie wiedziałam co mam zrobić. Po drodze wysiadło sporo dzieci. W Poświętnem postanowiłam wyprowadzić z autobusu kilkoro dzieci, które jeszcze tam zostały i zabrałam kierowcy kluczyki od pojazdu. Ten pan był tak pijany, że leżał już na kierownicy. Nie pozwoliłam nikomu wsiąść do tego autobusu. Pani wicedyrektor szkoły w Poświętnem zadzwoniła od razu na policję. Ta sytuacja zszokowała przede wszystkim dzieci, które nie wiedziały co się dzieje – zrelacjonowała nam pasażerka autobusu. Być może dzięki tej interwencji nie doszło do tragicznego wypadku. (…)

Więcej na łamach Wieści.

Takie dy, dy, dy… za 76 tysięcy

40

Kilka miesięcy temu, 21 maja celebrowaliśmy kulturalne przeżycia, jakie dotąd były nam obce. Niebywały rozmach, niespotykany zasięg i zaangażowanie setek ludzi. A wszystko po to, by plac pod Pałacem w Chrzęsnem gościł chóry i solistów na wielkim koncercie z okazji 1050. Chrztu Polski. Nie nam ocenić poziom artystyczny imprezy, ale śmiało możemy zapytać: Kto i za ile to „przeżycie” zapłacił.

Niedawno w myśl Ustawy o dostępie do informacji publicznej zwróciliśmy się do organizatora – Starostwa Powiatowego w Wołominie, ze stosownym zapytaniem. Ponieważ imprezę rozliczono dopiero 30 września, odpowiedź dotarła do nas kilka dni temu. Nim przedstawimy urzędowe wyliczanki, tytułem wprowadzenie zamieścimy kilka zdań wstępu.

W marcu i kwietniu bieżącego roku mieszkańcy powiatu wołomińskiego po raz pierwszy usłyszeli o organizacji koncertu, jakiego jeszcze w powiecie nie było. Okazją do jego przeprowadzenia stała się 1050. rocznica Chrztu Polski. Pomysłodawcy imprezy szybko wskazali, że najlepszym miejscem do występów solistów i chórów będzie plac przed pałac w Chrzęsnem. Na realizację historycznego przedsięwzięcia brakowało jedynie kasy, ale i na to znalazł się pomysł. Zaproponowano „powiatową ściepę” (70 groszy od mieszkańca). (…)

Więcej na łamach Wieści.