Przejazd kolejowy wzdłuż ul. Ręczajskiej w Kobyłce nie został otwarty zgodnie z wyznaczonym wcześniej terminem. Kierowcy liczyli na to, że 28 października będą mogli już korzystać z przejazdu, który znajduje się przy stacji PKP Kobyłka. Niestety, okazało się, że nie został on dopuszczony do ruchu. Jak to możliwe?
Taką decyzję podjęła komisja złożona z przedstawicieli Starostwa, urzędu miasta i policji. Wszystko przez źle wyznaczone pasy dla pieszych, które mogły przyczynić się do wypadku. – Robotnicy pracujący przy tym przejeździe powiedzieli, że sami nie wiedzą kiedy zostanie on otwarty. Usypali tam teraz górki ziemi żeby nikt nie przejechał. Wszyscy czekali na otwarcie przejazdu, a tu takie cyrki – powiedział nam jeden z oburzonych mieszkańców Kobyłki.
Co więcej, w tym tygodniu miał zostać zamknięty przejazd kolejowy przy stacji Kobyłka Ossów, ale nie dojdzie do tego póki nieczynny będzie przejazd wzdłuż ul. Ręczajskiej.
Problemy z przejazdami kolejowymi mają jednak nie tylko mieszkańcy Kobyłki. – Przejazd przez tory kolejowe w Dobczynie uniemożliwia upewnienie się czy nie nadjeżdża pociąg. (…)
Więcej na łamach Wieści.









