spot_img
Strona główna Blog Strona 333

Jak Kobyłka została Orłem

9

W ubiegłym tygodniu władze Kobyłki pochwaliły się zdobyciem statuetki Orła Polskiego Samorządu. Nagrodę podczas odbywającej się w Warszawie Wielkiej Gali „25 lat Wolności dla Polskiej Przedsiębiorczości” odebrał wiceburmistrz Kobyłki Piotr Grubek. (…)

Niestety, po sprawdzeniu szczegółów dotyczących tego plebiscytu, okazuje się, że udział w nim jest płatny. Aby do niego przystąpić należy wypełnić deklarację zgłoszenia. Już samo zgłoszenie niesie ze sobą koszt 300 zł netto, dodatkowo należy pokryć jeszcze koszty rocznego pakietu promocyjnego. W zależności od kategorii, tego typu opłata wynosi od 5.800 do 15.600 zł. Co ciekawe w lipcu 2013 r. burmistrz Kobyłki podpisał umowę dotyczącą pakietu promocyjnego w ramach konkursu Mazowiecka Gmina Roku (organizowanego właśnie przez Mazowieckie Zrzeszenie Handlu Przemysłu i Usług), w której zawarto kwotę 7.134 zł brutto. Jakie jeszcze korzyści, oprócz statuetki orła, otrzyma gmina Kobyłka? (…)

Więcej na łamach Wieści.

 

Wołomin: Pomoc czy udręka?

4

Od kilku tygodni do naszej redakcji zgłaszają się mieszkańcy Wołomina, zaniepokojeni tym, w jaki sposób wprowadzany jest w życie unijny projekt „Internet szansą rozwoju Gminy Wołomin. O wyjaśnienie sprawy poprosiliśmy koordynatora projektu.

Jak twierdzą mieszkańcy, obdarowani komputerami, sieć internetowa działała kilka godzin od podłączenia, a do komputera nie można połączyć drukarki, ani zainstalować niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania programów.

– Zapewniano nas, że wszystko będzie działać, gdy tymczasem już pierwszego dnia spotkało nas ogromne rozczarowanie. Ponieważ internet zakończył swoje działanie pół godziny po uruchomieniu, skontaktowałam się ze znajomymi ze szkoleń. Oni także potwierdzili, że nie mają dostępu do sieci. Załamałam się jeszcze bardziej, kiedy okazało się, że w komputer nie da się też wgrać żadnego programu. Wszystko jest poblokowane, zupełnie nie do użytku – skarży się Czytelniczka, która w minionym tygodniu odebrała sprzęt.

Nasza kolejna rozmowa z koordynatorem projektu napawa optymizmem. (…)

Więcej na łamach Wieści.

 

Radzymin: Gmina, jak łódź wiosłowa

2

Dawno mieszkańcy Radzymina nie obserwowali takiego widoku, gdy sala konferencyjna urzędu nie mieściła wszystkich tych, którzy przyszli pożegnać odchodzącą władzę, a jednocześnie witać tego, który tę władzę przejął. (…)

Przyjmując życzenia nowo powołany włodarz miasta nie krył wzruszenia. Zasiadając w całym majestacie w loży dla vipów, zwrócił się do zebranych. – Od momentu ślubowania nie widzę już w Radzie klubów: Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej, Jednego Powiatu, Radzymin-Nowe pokolenie, PO czy PiS. Widzę 20 radnych, z którymi chcę współpracować dla dobra gminy. Chcę korzystać z waszej pomocy. Burmistrz i Rada, to jak łódź wiosłowa. Chcąc płynąć do przodu, musimy równo i wspólnie wiosłować, inaczej będziemy kręcić się w koło, a ja tego nie chcę, podobnie jak mieszkańcy – mówił. (…)

Więcej na łamach Wieści.

 

II tura wyborów: Powiew świeżości!

32

Minione wybory przyniosły wiele niespodzianek, które postawiły na głowie część samorządów gmin powiatu wołomińskiego. Po kilkunastu latach rządzenia ze stanowiskiem burmistrza pożegnał się choćby gospodarz Radzymina Zbigniew Piotrowski, burmistrz Marek Janusz Werczyński, wójt Klembowa Kazimierz Rakowski czy wójt Dąbrówki Tadeusz Bulik. Zmiany u steru doczekał się także Wołomin, w którym wygrała jedyna w powiecie na tym stanowisku kobieta – Elżbieta Radwan. (…)

(…) Oprócz pozytywnej kampanii, w tych wyborach zadawane były też ciosy poniżej pasa: jak co cztery lata rozsiewano plotki o rzekomych kłopotach rodzinnych rywali czy też ich orientacji seksualnej, stawiano znicze pod banerami, niszczono materiały wyborcze konkurencji, wydawano okolicznościowe pisemka, w ulotkach nie przebierano w słowach. Niestety, w naszym powiecie funkcjonują właśnie takie realia walki o władzę i nie ma podstaw by łudzić się, że w kolejnych wyborach będzie inaczej.

Więcej na łamach Wieści.

 

Prezes milczy, prokurator działa

6

Na początku marca informowaliśmy o problemach mareckiego klubu MTS Marcovia 2000, który po ujawnieniu finansowych nieprawidłowości zawiesił swoją działalność. Podana informacja rozpętała istną burzę w mediach, gdzie żarliwie komentowano całą sytuację. Jednak pół roku później ciężko doszukać się doniesień o dalszych losach stowarzyszenia.

(…) Początkowo sprawą zajął się Urząd Skarbowy w Wołominie, który w maju przeprowadził kontrolę nad dokumentacją finansową i – jak informował Artur Orłowski, szef wołomińskiej prokuratury – dopiero po skończeniu kontroli i ustaleniu rzeczywistych przewinień prokuratura podejmie odpowiednie kroki. Jak się okazało, w związku z negatywnym wynikiem kontroli wołomińskiego Urzędu Skarbowego, prokuratura wszczęła postępowanie w tej sprawie. Jak udało nam się ustalić, do tej pory w sprawie stowarzyszenia przesłuchanych zostało około 20 osób, w tym: działacze klubu, członkowie zarządu, a także rodzice graczy. Cień na całą sprawę rzucają kolejne wezwania do zapłaty m.in. za wynajem boiska, transport i od pracowników, którzy do tej pory nie otrzymali zaległych pensji, przez co dług MTS Marcovii wzrósł o dodatkowe 100 tysięcy. (…)

Więcej na łamach Wieści.

 

Koniec z desantem?

34

Piątkowe spotkanie kandydatki na burmistrza Elżbiety Radwan z wyborcami w wołomińskim Cechu przyniosło spodziewany efekt w postaci wygranych wyborów. Były obietnice i plany. W efekcie mieszkańcy dali się przekonać.

(…) Nie uniknięto także trudnego tematu budowy w gminie Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Jak przyznała kandydatka, to skandal, że inwestycja wzbudza tak duży konflikt społeczny. Ma to wskazywać na źle przeprowadzone konsultacje. Ponieważ właśnie rozstrzygają się losy zaskarżonej decyzji środowiskowej i miejscowego planu zagospodarowania dla tego terenu, należy cierpliwie poczekać na rozstrzygnięcia, a następnie usiąść z mieszkańcami do wspólnego stołu i jeszcze raz rozważyć ich zastrzeżenia i propozycje. Ważną deklaracją kandydatki były słowa o tym, że pierwszym co zrobi po objęciu urzędu będzie wycofanie pozwu MZO ws. dwóch mieszkanek, protestujących przeciwko budowie RIPOK. (…)

Więcej na łamach Wieści.

 

To były zaskakujące wybory!

18

O minionych wyborach samorządowych w powiecie wołomińskim i szansach na porozumienie się nowej burmistrz Wołomina z opozycyjną Radą Miejską z sekretarzem generalnym SLD Krzysztofem Gawkowskim rozmawia Julita Mazur.

 

Kiedy analizował Pan wyniki pierwszej tury wyborów w powiecie, co jako pierwsze przyszło Panu na myśl?

– Na pewno wyniki były dla mnie zaskoczeniem, ale chciałbym wszystkim wygranym serdecznie pogratulować, bo odnieśli wielkie sukcesy. Należy jednak pamiętać, że wybory samorządowe maja swoją specyfikę. Startują w nich setki osób i każdy liczy na zwycięstwo. Pomimo to nie spodziewałem się, że pojawi się tak wiele nowych twarzy, które wygrają mandaty radnych i przede wszystkim, że lokalni burmistrzowie i wójtowie będą mieli takie problemy z reelekcją.

 

W Wołominie wyraźnie wygrał PiS, a burmistrz tej partii zdobył kilkukrotnie więcej głosów niż jego konkurentka. Co takiego stało się w II turze, że Elżbieta Radwan nie tylko dogoniła obecnego włodarza, ale nawet wyraźnie go wyprzedziła?

– Bez wątpienia najważniejsza była mobilizacja elektoratu, który potrzebował zmiany. Swoje znaczenie miała też negatywna kampania, która w ostatnich dniach drugiej tury rozlewała się szerokim strumieniem po Wołominie. Osobiście nie pochwalam takich metod, bo wcześniej czy później odbiją się one czkawką.

Ciekaw za to jestem jaki model władzy w wołomińskim ratuszu zaproponuje nowa Pani Burmistrz i oczywiście oczekuję od niej spełnienia wyborczych obietnic. Z tego co słyszałem ma powstać w powiatowym szpitalu oddział dziecięcej chirurgii, zablokowywana ma zostać budowa centrum handlowego na terenach przy Stolarce, zmienią się też decyzje dotyczące zagospodarowania wysypiska. To chyba były obietnice na wyrost, ale życzę powodzenia i trzymam kciuki.(…)

Więcej na łamach Wieści.

 

Co ma wisieć nie utonie

23

W miniony piątek na wniosek komisarza wyborczego zwołano I sesję Rady Powiatu wołomińskiego. Niemałą niespodziankę przygotował (dla wydaje się „ułożonej” wcześniej Rady), najstarszy wiekiem radny, który w myśl ustawy przewodniczył obradom. Zamiast przyklepać to wszystko, co wcześniej uzgodniła stara koalicja, otworzył i natychmiast zawiesił obrady, aż do 22 grudnia. W myśl znowelizowanych przepisów postąpił słusznie i jak się wydaje tylko on przeczytał to, co powinni wiedzieć wszyscy.

Zgodnie z prawem wyborczym, pierwszą sesję każdej nowo wybranej rady prowadzi tzw. Radny Senior, czyli najstarszy wiekiem pośród wybranych radnych. W tym przypadku był nim polityk z wieloletnim doświadczeniem, mieszkaniec Zielonki, Adam Łossan. Zgodnie z prawem tylko radny Senior ma prawo prowadzić sesję do momentu wyboru właściwego przewodniczącego Rady, do czego w ostateczności nie doszło. Przypomnieć należy, że w dniu zwołanej sesji nie doszło jeszcze do personalnych rozstrzygnięć aż w 6 samorządach gminnych i nie wiadomo było, kto ostatecznie zasiądzie w Radzie Powiatu wołomińskiego. Widząc to, tuż po otwarciu sesji, radny Senior zawiesił posiedzenie rady aż do 22 grudnia. Tym samym dał czas na ostateczne uformowanie się jej składu.

Decyzja ta nie spodobała się niektórym radnym, którzy nie kryli niezadowolenia, protestowali podczas obrad, ale także i po ich zakończeniu. (…)

Więcej na łamach Wieści.

 

Czy chcesz takich rządów w Wołominie?

57

Minęły cztery lata, odkąd Wołomin znalazł się pod rządami burmistrza Ryszarda Madziara. Dla gminy to cztery lata lansu, obsadzania stanowisk, składania obietnic bez pokrycia i salonowych dysput za drzwiami gabinetu, szczelnie zamkniętymi przed mieszkańcami. Przypomnijmy najważniejsze grzechy obecnego włodarza:

1. Desant „spadochroniarzy” z PiS

Z chwilą przejęcia rządów w Wołominie rozpoczęła się wielka wymiana urzędniczej kadry. Dla tych, dla których nie było odpowiednich stanowisk, stworzono nowe – doradców i konsultantów. W ciągu zaledwie kilku miesięcy pracę na wysokich stanowiskach w Wołominie znaleźli dawni pracownicy warszawskiego ratusza i kancelarii prezydenta, jak choćby: Jacek Sasin, Wojciech Dąbrowski, Maksym Gołoś, Tadeusz Deszkiewicz, Roman Kroner, Liliana Zientecka, Józef Wierzbowski czy Marcin Wierzchowski. Tyle starań, a tymczasem najwyższe szczeble partyjne nie czują w stosunku do Wołomina żadnej wdzięczności. W czerwcu 2013 r. ówczesny rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Adam Hofman, komentując ewentualność likwidacji subwencji dla partii politycznych powiedział, że proponowana przez PO i Ruch Palikota zmiana finansowania może rodzić wiele patologii. – Zapewne należy pomyśleć, jak zakazać wydatków na kluby go go i cygara, ale nie można wylewać dziecka z kąpielą, bo jeśli nie taki system finansowania, to zostaje jeszcze budżet państwa, a jeśli nie budżet państwa to już tylko Pruszków i Wołomin albo afera hazardowa – tak promował Wołomin na konferencji rzecznik PiS.

Jednocześnie w pierwszych latach rządów burmistrza z pracą pożegnało się wielu długoletnich pracowników urzędu i jednostek, którzy znakomicie znali realia gminy i z sukcesem służyli swoją wiedzą poprzednim włodarzom…

2. Brak konsultacji

Były obietnice konsultacji, skończyło się na pozwach dla niepokornych mieszkańców. Wbrew protestom mieszkańców wywieziono czołg stojący przy DW 634, za duże pieniądze zaprojektowano niechciany park przy muzeum, porzucano pomysł ożywienia placu 3 Maja, przygotowano skwer dla popiersia śp. prezydenta L. Kaczyńskiego. Protestujące ze Lipin Starych, domagające się konsultacji w sprawie RIPOK, otrzymały pozwy na kilkaset tysięcy złotych.

Mieszkańcy, którzy chcą porozmawiać z burmistrzem na temat swoich problemów czy prosić o pomoc w potrzebie, zapisywani są na wizytę za trzy, cztery miesiące.

Zdarza im się czekać.

3. Niespełnione obietnice

Od 2010 r. burmistrz Madziar obiecał mieszkańcom m.in: Wspólny Bilet do Warszawy, stok narciarski na byłym wysypisku, skatepark i plażę na OSiR Huragan, zagospodarowanie terenu po dawnej oczyszczalni ścieków, tymczasowy park z placem zabawa terenie pod Globi, czy zagospodarowanie terenu po basenie na ul. Broniewskiego…. Żadna z deklaracji nie została spełniona. Możemy spodziewać, że rzucane w obecnej kampanii naprędce wymyślone hasła wyborcze również nie przełożą się na rzeczywistość.

4. Drogie, urzędnicze pomysły

Tu wspomnijmy choćby konkurs „Płać podatki w Wołominie”, zorganizowany z ogromnym rozmachem, w którym główną nagrodą był samochód Renault Twingo Access. Na promocję akcji i konkursu Wołomin wydał ok. 100 tys. zł, a do zapłacenia podatku w gminie udało się przekonać… 20 nowych podatników.

Gmina stworzyła też plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu po Stolarce, sporządzony w całkowitej abstrakcji od istniejącego zakładu zwiększonego ryzyka. Jeśli zakład chemiczny będzie domagał się swoich praw i wygra sprawy w sądzie, najprawdopodobniej gmina będzie zmuszona oddać inwestorowi kilkaset milionów złotych poniesionych kosztów.

5 Sesje zdjęciowe i certyfikaty

Wszyscy pamiętamy sesję zdjęciową burmistrza, na której włodarz prezentował się zaczytany w książce, gazecie, na fotelu, przy oknie, z ręką przy brodzie czy dłońmi splecionymi na piersiach. Niestety, z miesiąca na miesiąc zdjęć burmistrza przybywało w każdym możliwym miejskim periodyku. Na każdej stronie prezentowała burmistrza zarówno urzędowa gazeta, jak i rocznik wołomiński. Szczytem megalomanii było wydrukowanie urzędowego kalendarza, oczywiście z obliczem burmistrza. Tuż przed wyborami, na konwencji PiS, burmistrz stwierdził, że jedyną rzeczą, której nie może mu zarzucić opozycja jest fakt… że dobrze wychodzi na zdjęciach.

Burmistrz uwielbia także dyplomy, tytuły i statuetki. Kilkadziesiąt „nagród”, przyznawanych przez szerzej nieznane instytucje, gazety czy stowarzyszenia, dumnie prezentowało się przez całą kadencję na półkach włodarza Wołomina. Mechanizm przyznawania większości takich „nagród” jest nierzadko opisany w regulaminach tzw. Konkursów – za udział w których Urząd musiał uiścić opłatę.

5. Budowanie kampanii na nieswoich inwestycjach

Ryszard Madziar chyba nie wierzy w inteligencję wyborców, wmawiając im podczas tegorocznej kampanii, że miał jakikolwiek wpływ na przebudowę międzynarodowej trasy kolejowej E-75 czy budowę drogi krajowej S8. Chwali się też prywatną inwestycją budowy centrum handlowego. „Wołomin na drodze rozwoju” – głosi hasło wyborcze z burmistrzem Madziarem, nałożonym w photoshopie na którąś z autostrad.

Paradoksalnie wszystkie sukcesy, którymi szczyci się Burmistrz Ryszard Madziar były finałem inwestycji rozpoczętych i wykonanych w większości przez Jego poprzednika Jerzego Mikulskiego.

Zresztą mocno „podrasowna” wydaje się być cała ostatnia kadencja…

.

 

Wołomin: Jakie inwestycje w 2015 r.?

29

Znamy już wstępny projekt budżetu Wołomina na 2015 r. Najbardziej interesujący dla mieszkańców dział pn. inwestycje, wygląda następująco:

W 2015 r. na inwestycje władze gminy Wołomin zamierzają przeznaczyć 24 703 500 zł. Wśród najdroższych znalazły się:

– budowa lub remont ulic: Partyzantów, Traugutta, Dworskiej, Sasina (fragment), Moniuszki (fragment), Asnyka (od Lipińskiej do Kościelnej), Lipiny Kąty, Broniewskiego (od Sikorskiego do Hutniczej), Kościelnej, Sienkiewicza, Torfowej, Annopol, Grabicznej, Kobyłkowskiej (fragment), Sławkowskiej (od Lwowskiej do Gdyńskiej), Krzyżowej w Nowych Lipinach, Długiej i Małej w Duczkach.

– szerokopasmowy internet dla sołectw (…)

Więcej na łamach Wieści.