Huk, hałas, pył, brak wody i rozjeżdżone drogi – oto czego obawiają się mieszkańcy Roszczepu, Krusza i Woli Rasztowskiej. Wszystko przez kopalnię piasku, która najprawdopodobniej ma zostać zlokalizowana na terenie sołectwa Roszczep w gminie Klembów.
Przypomnijmy, że o planach budowy kontrowersyjnej kopalni piasku pisaliśmy już w połowie 2013r. Wówczas to, przedstawiciele firmy Budimex skontaktowali się z wójtem Kazimierzem Rakowskim i poinformowali go, że są zainteresowani wydobywaniem piasku na terenie gminy Klembów.
Sprawę nagłośniono podczas jednej z sesji Rady Gminy Klembów. Mimo iż firma Budimex już wtedy wykonywała próbne odwierty na terenie Roszczepu, wójt Kazimierz Rakowski zapewniał, że ta inwestycja nie jest niczym pewnym. Sprawa ucichła po protestach mieszkańców Roszczepu i Woli Rasztowskiej, którzy we wrześniu 2013 r. na zebraniach wiejskich podjęli uchwały sprzeciwiające się powstaniu kopalni na terenie sołectwa Roszczep. Jakież było ich zdziwienie, gdy w ostatnim czasie na tablicy ogłoszeń we wsi Roszczep pojawiło się urzędowe pismo, informujące o wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanego przedsięwzięcia, dotyczącego podpowierzchniowej eksploatacji piasku skaleniowo-kwarcowego na terenie miejscowości Roszczep. – Postanowiliśmy zapoznać się z wnioskiem, złożonym przez firmę Budimex. Jednak zdaniem Stanisława Żaka, kierownika referatu inwestycji i rozwoju gminy Klembów, wniosek złożony przez Budimex to „wniosek złożony w sprawie indywidualnej jako dokument prywatny”, a więc nie stanowi informacji publicznej. Kuriozalne wytłumaczenie. Trudno zrozumieć postępowanie gminy i zachwyt wójta z powodu planowanej inwestycji, skoro w przyszłości spowoduje ona więcej złego niż dobrego. Przykład: na zebraniu wiejskim w dniu 17 września 2013 r., wójt i przedstawiciel Budimexu oszacowali wpływy do gminy na około 600 000 zł rocznie. Tymczasem koszt wybudowania kilometra drogi – a ze zniszczeniami dróg należy się liczyć w przypadku takiej inwestycji – wynosi około 1 000 000 zł. Na dodatek przedstawiciel Budimexu oszukał mieszkańców. Na zadane wprost pytanie, czy próbne odwierty, które nielegalnie były prowadzone na ziemiach Roszczepu wykonywała firma Budimex lub podwykonawca na zlecenie Budimexu, padła odpowiedź „Nie”. Chodzi o wykonanie odwiertów bez zatwierdzonego projektu prac geologicznych, które jak się okazało w trakcie postępowania wykonywała firma na zlecenie Budimexu. Starostwo Powiatowe w Wołominie, Urząd Marszałkowski, Komenda Policji w Klembowie (wtedy jeszcze istniał posterunek) zostali o tym poinformowani i toczyło się w tej sprawie postępowanie. To wymogło na Budimexie działanie zgodne z prawem i złożenie jednak dokumentów oraz projektu prac geologicznych do zatwierdzenia. Trudno więc uznawać za godną współpracy i wiarygodną firmę, która działalność na terenie gminy rozpoczęła od prac nielegalnych i okłamania mieszkańców – powiedziała nam pani Monika Myszkal, mieszkanka miejscowości Roszczep. (…)
Więcej na łamach Wieści.
















