Mija 6 lat, jak mieszkańcy miejscowości Mokre i Łosie, leżących wzdłuż drogi powiatowej 4305 zmagają się z problemem potężnego ruchu samochodów ciężarowych, pędzących „do i z” okolicznych cegielni i żwirowni. Codzienny przejazd „drogowych pociągów” stał się dla nich gehenną.
O wspomnianej drodze pisaliśmy na łamach Wieści Podwarszawskich dokładnie rok temu – w chwili, gdy światło dzienne ujrzały zdjęcia dokumentujące stan zniszczeń dokonanych przez ciężkie pojazdy, wyremontowanego, kilometrowego jej odcinka.
Wówczas to władze Starostwa (właściciel drogi) zapewniały, że wszystko zostanie uregulowane, sprawdzany będzie tonaż przejeżdżających pojazdów, wprowadzone zostaną ograniczenia wagowe, wydawane przepustki. To ostatnie z wymiennych zadań powierzono gminie Radzymin, bowiem jedna z uczęszczanych tras prowadzi właśnie gminną drogą.
Od tamtej pory zmieniło się wiele. Ciężarówki pędza jeszcze szybciej, wagę widziano co najwyżej w pobliskim sklepie, a przepustki rzeczywiście były, choć ich ważność zakończyła się w połowie kwietnia br.
Obecnie, rzeczywiście na drodze panuje cisza. Ruch jest nieco mniejszy, jadą tylko wozy do położonej nieopodal żwirowni, ale i tak wszyscy mieszkańcy czekają na to, co będzie dalej…
Więcej na łamach Wieści.
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html











